• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] Akumulator

Hmmmm. W trybie A chyba nie hamuje silnikiem? Dlatego w nim nie jeżdżę, mam wrażenie jakbym jeździł na luzie. N i D są OK, zwłaszcza D ;)

Ja nie mam problemów z aku (odpukać), a brałem sztukę stojącą 1.5 roku na placu. Przy pierwszych oględzinach była cała brudna, a aku kompletnie rozładowany, nie można było bagażnika otworzyć.
 
Ja nie mam problemów z aku (odpukać), a brałem sztukę stojącą 1.5 roku na placu. Przy pierwszych oględzinach była cała brudna, a aku kompletnie rozładowany, nie można było bagażnika otworzyć

To podobnie do mnie, tyle, że nie widziałem auta na placu, dopiero jak stał w serwisie (był ściągany ze stocku, do tego jeszcze przez innego dealera), podczas przygotowania do wydania. I odpukać, zero problemów energetycznych, a po lekturze forum, od czasu do czasu sprawdzam, czy działa SS i ogrzewanie szyby. Wychodzi na to, że jakaś słaba partia aku się trafiła później na montażu.
 
z innych wątków pewnie kojarzycie, że u mnie(choc nie tylko bo podlinkowywałem do alfaowner gdzie wielu ma te problemy) aku działa tak na granicy działania S&S co świadczy o takim sobie naładowaniu aku - Body Comp raportuje w MES wartości naładowania wg IBS w przedziala 65-70%(nawet po próbie wielogodzinnego naładowania i odczekaniu wielu godzin + kilku przejażdżkach), napięcie na aku w stanie spoczynku (po naładowaniu i bez obciążenia) też nie cudowne(jak na 8 miesięczny samochód, choć jak był 5miesięczny to też tak było) ok 12.4V inne parametry OK.
Niby auto jeździ, ale juz miałem przygody z bardziej niedoładowanym aku a przez to niedziałającym ogrzewaniem tylnej szyby (jest wątek o tym i też linki do identycznych przypadków na alfaowner).
Wczoraj miałem inną przygodę. Auto zostawiłem na parkingu na lotnisku na tydzień - aku musiał być naładowany mocno jak parkowałem (jak na to co u mnie da się osiągnąć), bo przed trasą działał start-stop, dużo jeździłem w ostatnie dni i jeszcze dobiłem trasę 120km na koniec. Po wejściu do auta wczoraj (-5st C) zapaliłem silnik (zakręcił sprawnie) - wyskoczyły komunikaty "sprawdź silnik" i "start-stop niedostępny" - czyli coś co mnie nie dziwi w alfie przy słabym aku. Błąd został zapisany w kompie ze stanem naładowania aku 63%. Trasa do domu 120km, po drodze jeszcze stacja benzynowa, potem sklep itp, w końcu kontrolki zgasły. Dalej raportuje mi 63%. Do ASO zadzwoniłem, olewka - usłyszałem na to "auto zapaliło? no to nie ma problemu"... Jak oni mnie wkurzają - nic sobie z tego nie robią - bujaj się, mierz sobie napięcia w nowym aucie, a pewnie rozchodzi się o badziewny akumulator (powinien być EFB a nie jakiś zwykły niby Heavy Duty a w rzeczywistości pewnie najtańszy kwasowy). W środę bedę z 3 innymi problemami w serwisie (w końcu wymiana radia, rozwiązanie dla opadającej klapy bagażnika i przeorana tylna tarcza hamulcowa), spróbuję wyegzekwować zatwierdzenie wymiany akumulatora bo tak nie może być w nowym aucie. Przecież nie będę szedł sam do sklepu i kupował porządnego aku za 1tys jeśli problem jest ewidentnie w iluśtam egzemplarzach. Szef serwisu mi mówi że kilka przypadków z jednego i kilka z drugiego forum nie robi statystyki, wg niego jeździ tych aut dziesiątki tysięcy i problem wg niego to jakiś margines (wg mnie nie skoro na kilkudizesięciu forumowiczów tu było kilku z problemami z aku a na alfaowner jest tak na oko kilkunastu - wielu już ma wymienione akumulatory).
 
Ostatnia edycja:
Smutek mnie ogrania jak to czytam.

Też brałem Giulię, która dłuuuugo stała w salonie. Obecnie żadnych problemów unieruchamiających samochód. SS działa praktycznie zawsze (raz tylko miałem dziwną sytuację). Używam ogrzewań elektrycznych ile wlezie i to na odcinkach 10km codziennie po kilka razy. Wszystko działa ok. Tylko że ja mam stary rocznik. Może kiedyś dawali lepsze aku.
 
Wszystko co stare jest lepsze :) . Może z małymi wyjątkami.
 
wczorajsze odpalenie silnika po tygodniowym postoju pod chmurką na parkingu przy lotnisku:
20190201_040725.jpg20190201_040753.jpg20190201_040756.jpg
do tego wyskoczył przy rozruchu błąd zbyt niskiego ciśnienia oleju i kontrolka silnika. aku kręcił OK na mój gust, żadnych oznak szczególnie osłanionego aku (wcześniej nawet działał S&S), czyli jak to alfa potrzebuje idealnego aku żeby nie łapać fałszywych błędów a to co dają jest niewystarczające do tak wrażliwej elektroniki (czytaj źle zaprojektowanej/źle napisanych firmwarów). stan aku z wystąpienia błędu wg IBS 63% naładowania (wartości 60-70% to przedziała w jakim stan mojego aku się zawiera - ładowanie prostownikiem więcej nie wyciska(wg IBS)). trasa 120km i sprawdzenie rano dalej pokazuje 63%. przyoszczędzili dając marny aku? gdyby auto nie było na gwarancji to już wszedłby jakiś dobry akumulator a na gwarancji to nawet nie bardzo go samemu wymienić bo potem przy jakiejś usterce powiedzą że może przez niewłaściwy akumulator.
dziś czuję naprawdę kryzys i jakby ktoś mnie pytał, to odradzałbym kupno Giulii/Stelvio. czuję się nabity w butelkę i obciach jak rozmawiam z kumplem który od lat jeździ fajnymi BMW i nie ma żadnych problemów. może się coś zmieni na lepsze po następnej wizycie w ASO, bo parę usterk które trapią mnie od początku może zostanie wyeliminowanych (w końcu doszło radio - po 5 miesiącach od zamówienia, zmieniają mi też sprężyny w klapie bagażnika i może stwierdzą ze potrzebny jest nowy aku).
 
Ostatnia edycja:
Masz wybitnego pecha z tym autem. Moje też stało tydzień pod chmurką i jak wróciłem z ferii odpaliło bez zająknięcia i bez żadnych błędów.
 
wybitnego pecha mają Ci którzy mieli pad akumulatora i wracali skądś autem zastępcznym a auto na lawecie - tacy już byli i tu na forum i trochę więcej na alfaowner. choć w sumie sprawa bardziej klarowna, wiadomo zaczynają wsadzać nowe aku itp - u mnie spraw pośrednia - wg testera aku wystarczająco dobry (choć daleki od ideału po tym co widać na wydrukach, jednak wynik OK (przynajmniej ten robiony jakieś 2.5 miesiąca temu) nie pozwala ASO go wymienić).
 
Po prostu zmień w końcu to ASO.
 
Epsonix aso jak aso ale może wymień ten akumulator? Po co się męczyć.
tylko jeśli ja bym kupował za swoje nowy, to kupiłbym coś całkiem innego niż OE aku, tylko wtedy przy jakichkolwiek problemach z autem ASO mogłoby powiedzieć że może to przez nieodpowiedni akumulator itp. Będę dążył do wymiany aku, ale spróbuję pocisnąć ASO - większość akumulatorów OE jest jednak OK (np u kolegi [MENTION=79678]kozak[/MENTION], wartości naładowania zawierają się w przedziale 83-95% wg IBS).


Po prostu zmień w końcu to ASO.
bo mam otwarte z nimi tematy - w końcu po 5 miesiącach przyszło nowe radio do mojej Giulii i jadę w środę do nich zamontować. przyszły też inne sprężyny klapy bagażnika żeby rozwiązać problem z opadającą klapą. pokończę to co mam zaczętę, spróbuję ten aku jeszcze u nich załatwić, i na przegląd albo następne tematy pojadę już do Żor albo Katowic.
 
W Żorach czy Kato będzie lepiej?
 
Trzymam kciuki żeby tam byl przełom
 
No i stało się. Tydzień po wizycie w ASO, dziś rano leeeedwo odpalił, ale wyzerował się komputer (średnie, trip A i B), więc wnioskuję że nastąapił znczny spadek napięcia. Potem troche pojeździłem i aku się najwyraźniej podładowało, bo za drugim razem odpaliło autko bez problemu.

Dobrze, że to się stało dziś, a nie jak ktoś napisał - pod lodowcem. Zaraz dzwonię do ASO, do leasingu (niech kurna naciskają na serwis, w końcu do ich auto i nim zarządzają, za co płacę dodatkowo). Może jeszcze przed wyjazdem naprawią.

Trochę dało mi domyślenia to, co ktoś napisał o "inteligentnym" ładowaniu aku gdy auto hamuje silnikiem. Wczoraj cały dzień jeździłem (w sumie ponad godzinę po mieście, dwa dłuższe przejazdy) na A (taki miałem kaprys) - może to rozładowało akumulator ?? W sobotę natomiast zrobiłem 2x po jakieś 30 km drogą klasy S (powiedzmy 120km/h) gdzie raczej się jedzie jednostajnie.

Jak mi tego nie naprawią, jak rozkraczę się za granicą, to oświadczam że najszybciej jak się da (chyba po 2 latach) oddaję auto leasingodawcy i biorę coś normalnego.
 
Ostatnia edycja:
U mnie w Giuli po przygodzie z rozładowaniem pod koniec listopada, diagnosta w ASO zaktualizował:
BCM Sterownik nadwozia na BCM952M_D01-03-04441660385-0714 było BCM952M_D01-0304441660381-0706
IPC Deska rozdzielcza na A2C11140400-01-AR952 HL-1992 było A2C11140400-01-AR952 HL-191A
i na razie odpukać nic się nie rozładowało drugi raz.
 
U mnie w Giuli po przygodzie z rozładowaniem pod koniec listopada, diagnosta w ASO zaktualizował:
BCM Sterownik nadwozia na BCM952M_D01-03-04441660385-0714 było BCM952M_D01-0304441660381-0706
IPC Deska rozdzielcza na A2C11140400-01-AR952 HL-1992 było A2C11140400-01-AR952 HL-191A
i na razie odpukać nic się nie rozładowało drugi raz.
A gdzie jeździsz na serwis?

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Byłem w ADF we Wrocławiu. Zrobili mi to od ręki aczkolwiek przy następnym razie nie bawię się w wzywanie assistance na podładowanie aku tylko od razu po lawetę i jadę do serwisu na wymianę akumulatora - zgodnie z instrukcją samochodu wyładowanie akumulatora do zera może go uszkodzić i skrócić żywotność.
 
No i stało się. T

Dobrze, że to się stało dziś, a nie jak ktoś napisał - pod lodowcem.
Jak mi tego nie naprawią, jak rozkraczę się za granicą, to oświadczam że najszybciej jak się da (chyba po 2 latach) oddaję auto leasingodawcy i biorę coś normalnego.

Szkoda ja to napisałem. To było do przewidzenia.
Szkoda, że teraz Ci się to stało, A nie w wysokich górach pod lodowcem. Zobaczylibysmy jak działa włoski asistance
 
Ostatnia edycja:
Byłem w ADF we Wrocławiu. Zrobili mi to od ręki aczkolwiek przy następnym razie nie bawię się w wzywanie assistance na podładowanie aku tylko od razu po lawetę i jadę do serwisu na wymianę akumulatora - zgodnie z instrukcją samochodu wyładowanie akumulatora do zera może go uszkodzić i skrócić żywotność.
I jak oceniasz ADF ja po słabej obsłudze w salonie nie ryzykowalem i bylem na serwisie w Dlugolece mimo że do ADF mam moze z 2km albo nawet mniej..

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra