Entuzjazm do Alfy powoli sie zuzywa...takze hamulce ale szybciej.

Giorgio

Użytkownik
Rejestracja
Sty 2, 2018
Postów
401
Auto
Stelvio First Edition
Po roku i 15 tys km romansu ze Stelvio moj entuzjazm do marki sie powoli zuzywa. Mialem wiecej niz potrzeba "okolicznosci" i "nieporozumien" z dilerem.

Teraz to.
Na przegladzie dwa tygodnie temu zauwazylem ze tylne tarcze hamulcowe zuzywaja sie bardzo brzydko. (zalaczam zdjecie). Diler zignorowal to, jak by n ic sie nie dzialo. Norm alne powiedzial. Dzieje sie...albo materialy tarcz czy nakladek sa nie takike jak powinny byc albo sila hamowania na tyl nie pozwala "czyscic" tarcz. Nie wiem.
Wczoraj "check the brake pads" sie wyswietlilo..... nie dziwie sie.

OK, zanim ktos powie ze to normalne zuzycie hamulcow dorzuce ze, mam 15 tys. km i to 90% na autostradach do dalekich krajow i obciazony samochod.(moze wlasnie lepiej by bylo jakbym jezdzil po m iescie jako taksowka?) No i.... moje 2013 Volvo XC 60 potrzebowalo nowych nakladek i tarcz przy 90 tys. km!!! Ten sam kierowca, takie same trasy, ten sam klimat....itd. Takze zadne z moich poprzednich aut nie wymagalo nowych hamulcow przed 40-50 tys. km. Nawet jak jezdzilem w miescike do pracy i z pracy.

Jestem przekonany ze 15tys i tyl do wymiany to nie normalne zuzycie ale jakis defekt. Szukam nowego dilera i pojade sie uzalac w najblizszych dniach.

Zaczalem sie takze zastanawiac czy nie zastapic (ukochanego) Stelvio innym autem. (F-Pace, X3, Q5, Q7, odrzucilem rok temu jak kupowalem Stelvio) Tak wiec teraz nowy Range Rover Velar P300 chodzi mi po glowie. Wiem ze to takze woz od marki z niezbyt dobra reputacja. Moze to bedzie z deszczu pod rynne? Plus koszt wiekszy.
A more isc z postepem czasu i Lexus RX 450hL ??IMG_1062.jpg
 
prawdopodobnie przyczyną są właśnie głównie trasy. Miałem to samo w 147 i na dodatek mam w zwyczaju często hamowac silnikiem i mało używac hamulca. Załatwiłem w ten sposób tylne tarcze. Za radą mechanika zmieniłam trochę sposób hamowania - podpowiedział żeby raz na jakis czas pohamować w zarętach tak żeby włączyła sie kontrola trakcji oraz ABS i tak tez robie. Zakupiłem nowe fabryczne tarcze i klocki i po 10 tys km świeca się jak lustro.
 
No wlasnie....pewnie Alfa nie przyjmie reklamacji....nie wiem czy nie warto wymienic wiec na jakies "lepsze" tarcze i nakladki. Jakiej firmy? Znalazlem orginalne Brembo i dwie tylne tarcze 99 euro. Nie znalazlem jeszcze klockow.
 
Hmm, hamowanie na trasie do ABS i trakcji w zakrętach ? Serio ?

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
To pewnie troche ryzykowny sposob... zwlaszcza zima w Alpach hahaha
 
Mi się wydaje, że nierówno zużywające się tarcze to dobry powód żeby wymienić roczny samochód na inny ;) Kupionego Lexusa wymienisz też po roku, jak wyskoczy Ci wymiana oleju.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie wiem gdzie robiłeś ten przegląd ale wygląda na to, że tam lamusy pracują szukających frajerów.

Naprawdę okiem oceniono że są do wymiany? A pomiar jakiś grubości zrobili? Po za tym auto na gwarancji to mają to wymienić na gwarancji. Czytałeś chociaż warunki gwarancji?

- - - Updated - - -

prawdopodobnie przyczyną są właśnie głównie trasy. Miałem to samo w 147 i na dodatek mam w zwyczaju często hamowac silnikiem i mało używac hamulca. Załatwiłem w ten sposób tylne tarcze. Za radą mechanika zmieniłam trochę sposób hamowania - podpowiedział żeby raz na jakis czas pohamować w zarętach tak żeby włączyła sie kontrola trakcji oraz ABS i tak tez robie. Zakupiłem nowe fabryczne tarcze i klocki i po 10 tys km świeca się jak lustro.
Mechanik upadł na głowę tymi radami. Naprawdę ciężko mi pojąć to co on pieprzy a Ty powtarzasz.
 
Ja bym brał velara;)
 
jabolek - może to radykalne rozwiązanie ale działa...tarcze błyszcza jak nowe. poprzednie - tez oryginały - zachodziły rdzą...Dwa razy je przetaczałem...I nie chodzi o to żeby tak cały czas jezdzić, tylko raz na jakis czas w lekkim łuku pozwolić aby hamulce i systemy popracowały. Podobnie jest z absem - dobrze gdy pompa raz na jakiś czas zadziała...hamulcom na pewno to nie zaszkodzi. Tylko trzeba to robic w bezpiecznych warunkach.
 
No cóż, mnie tez zrobili w jajo z klockami i olejem ;( ale jeszcze się nie obraziłem na markę AR


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
nie wiem czy to Ci pomoże ale podobny efekt zauważyłem u siebie okresie zimowym w Giulietcie do tego efekt szurania. - ewidentnie okładziny klocków łapały cały syf- pył piach i były dosłownie zakitowane. przez pierwsze 15 tkm rozbierałem w zimie 3 razy i je czyściłem- tj. wewnętrzny poprzeczny rowek i papierem ściernym okładzinę. W tej chwili cisza i jest 35 tkm ale jak się zimą powtórzy będę to dziadostwo reklamował. Ja na Twoim miejscu bym przeczyścił okładzinę klocka i powinno być ok bo nie uwierzę w zużycie klocków po 15 tkm.
 
Nie wiem gdzie robiłeś ten przegląd ....

Jak to gdzie ? - w _autoryzowanym_ przez firmę Alfa Romeo, czyli jej wizytówce, serwisie.

Co do sprawy, to za wiele po zdjęciu nie widać, ale ja widzę, że faktycznie po prostu niepracujące zbyt często hamulce. Czemu ? nie wiemy. Ale nie-pracować mogą z różnych powodów od stylu jazdy, po usterkę, diabli wiedzą. Same w sobie tarcze i klocki na pewno przyczyną nie są, jak już to zacisk , ale tarcze i klocki niczemu nie winne.
Swoją drogą , podobnie bywa też w "przedetailingowanych" wozach - gdy po myciu kierowca rundki z porządnym przesuszeniem hamulców nie wykona, do rozwarstwień kloców po jakimś czasie włącznie.
Temat szeroki i nic dziwnego że spod gwarancji są takie elementy wyjęte. A przy 15tys serwis jeszcze nie miał co zepsuć (w sensie np. po łebkach wymienionych klocków bez czyszczenia zacisku itp. , więc serwisu winy tu być nie może).
Jeśli tylko to co na zdj., to ja bym ją porządnie prze... przejechał się nią, ale tak naprawdę ostro, i powinno się wyrównać wszystko.
 
Podobny przypadek w MiTo - zapowietrzone tylne zaciski, po odpowietrzeniu "lustro".
 
Podobno system hamulcowy jest bardzo zaawansowany, ba nawet wymiana klocków wymaga kalibracji :)


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Bardzo dziwna historia z tymi hamulcami. Ja na swoje często zerkam, i po 12kkm klocki i tarcze wyglają doskonale... Staram się co jakiś czas bardziej zdecydowanie przyhamować - ale to tylko dlatego, że w jednym z poprzednich samochodów za rzadko hamowałem, tarcze z przodu dopiero po 110kkm były do wymiany - ale strasznie przyrdzewiały do piast :). Obiecałem sobie, że już będę hamował częściej i zdecydowaniej :D
 
[MENTION=77138]Giorgio[/MENTION] tak sobie pomyślałem, czy może w pierwszych dniach posiadania auta, zanim klocki się nie ułożyły, czy nie miałeś jakiś mocnych hamowań czyli albo nie wziąłeś auta na jakąś dynamiczną przejażdżkę popróbować, albo na autostradzie nie hamowałeś z dużej prędkości czyli długo. Jest zalecenie ogólne (nie piszę o AR, tylko ogólnie o samochodach, choć w instrukcji GIulii/Stelvio też coś na ten temat było, ale możliwe że tej na rynek USA tylko), żeby w pierwszych dniach (powiedzmy 200km, choć oczywiście jeśli jedziesz w trasę 1000km no to musisz bardziej patrzyć na to jak na ilość hamowań) unikać mocnego hamowania. Wynika to z faktu że klocki nie są jeszcze ułożone, stykają się miejscowo z tarczą więc trzeba mocniej naciskać hamulec. To powoduje miejscowe przypalenia na klockach - mój mechanik użył terminu że pojawić się może takie jakby "zeszklenie" na powierzchnii klocka, i powiedział że ono już zostaje, a ono nie chce się ścierać jak klocek i raz że drze po tarczy, a dwa obniża skuteczność hamowania. Do tego może generować dodatkowe nieprzyjemne odgłosy przy hamowaniu. U Ciebie właśnie takie 2 głębokie rowki są a reszta tarczy nie bardzo oczyszcza się.
 
Moje po 24k wyglądają idealnie (w dodatku ok 70% miasto), przez pierwsze 15k starałem się jeździć normalnie (czyli dynamicznie, ale przed światłami często hamowanie silnikiem), jednak ostatni rok chce je własnie szybciej wykończyć, by przejść na nawiercane :D
Czasem używam do czyszczenia:
https://www.youtube.com/watch?v=dyutISCmUZk
 
Ostatnia edycja:
Bylem dzisiaj u innego dilera w Lansbergu...na zwiadach. Niestety nie bylem Stelvio ale i tak sie duzo dowiedzialem. Mam wrocic ze Stelvio w piatek. To co sie dowiedzialem pasuje do tego co pisal Epsonix.
Nie nie hamowalem nowym samochodem gwaltownie bez potrzeby i jestem zaznajomiony z procedura "docierania" nowych hamulcow. Ten nowy diler, po wysluchaniu mojej historii samochodu uwaza ze kiedy w Styczniu mialem problemy bo Stelvio samo hamowalo na autostradzie (pamietacie jak pisalem ze Stelvio zwariowal...?/) na skutek wody w body computer moj teraz odkryty problem mogl walsnie wtedy powstac. W piatek zmierzy dokladnie jaka sila calipery naciskaja na tarcze. Zobaczymy co dalej. Dzieki za wpisy...kolektywna wiedza na tym forum jest ogromna!!!
 
Wygląda w końcu jak sensowne, profesjonalne podejście do klienta w ASO. Powodzenia!
 
Giorgio - ja też uważam, że to normalne.
Chyba każdy wie, że nie wolno "cisnąć" na zimnym silniku. I każdy wie, że nie jeździ się 200km/h po śniegu w Niemczech (mimo, że można). Są to zdrowe zasady eksploatacji samochodu.
Niestety (!) podobnie jest z hamulcami - miałem to samo w Lancerze i też byłem mocno zdziwiony - hamulce z tyłu łapią dużo słabiej jak z przodu i tarcze zużywają się nierównomiernie. Pomaga od czasu do czasu (naprawdę nie powiem w liczbach - każdy musi sam doświadczyć) ostrzejsze hamowanie - nie potrzeba zakrętów, ani ABS'u ino mocniejsze hamowanie z wyższej prędkości - np. przy zjeździe z autostrady. I tyle. Spróbuj i daj znać czy pomogło.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra