[Stelvio] pytania przed zakupem

4. Czy warto sprawdzać przy odbiorze samochodu wersje firmware nawigacji/skrzyni biegów itd. ?
Nie liczyłbym na to, że jakiś salon wykona Ci aktualizacje czegokolwiek przed odbiorem auta, a map do nawigacji w szczególności. Dopiero jak zgłosisz się do serwisu, to mają obowiązek sprawdzić, czy do Twojego auta nie ma jakichś obowiązkowych aktualizacji, a pozostałych to dopiero przy zgłaszaniu usterek.
 
Nie liczyłbym na to, że jakiś salon wykona Ci aktualizacje czegokolwiek przed odbiorem auta, a map do nawigacji w szczególności. Dopiero jak zgłosisz się do serwisu, to mają obowiązek sprawdzić, czy do Twojego auta nie ma jakichś obowiązkowych aktualizacji, a pozostałych to dopiero przy zgłaszaniu usterek.

Mi przed odbiorem wgrywali aktualizacje (brałem z wyprzedaży rocznika więc stało trochę). Ale mapy sam musiałem sobie zaktualizować.
 
Czyli moge liczyc ze w stelvio do przebiegu 40tys km klocki wymienie raz, a tarcze starcza ?

Jest jakas opcja zamówienia gdzieś końcówek wydechu od wersji b-tech ? Dużo trzeba demontować żeby je zmienić ??

z góry dziekuje za pomoc:)
 
Ostatnia edycja:
Czyli moge liczyc ze w stelvio do przebiegu 40tys km klocki wymienie raz, a tarcze starcza ?

Na ogół dopiero przy drugiej wymianie klocków warto zwrócić uwagę na stan tarcz, więc przy przebiegu 40tys tylko klocki do wymiany.
 
Dołączam z pytaniem.
Jak użytkownicy benzyn 280KM ( Veloce) oceniaja ekonomie użytkowania tego modelu np wzgledem innych posiadanych pojazdów albo np. Giulietty
 
Dołączam z pytaniem.
Jak użytkownicy benzyn 280KM ( Veloce) oceniaja ekonomie użytkowania tego modelu np wzgledem innych posiadanych pojazdów albo np. Giulietty

witam,mam ok 2200 km przebiegu i nie moge ponizej 12 l/100km zejsc, trasy miasto/trasa, auto ma swoja moc, naped na 4 kola wic swoje musi skonsumowac no i turbo benzyna.., porownac moge do 159 2.0, 170 km ktora mialem wczesniej, po miescie potrafila mi spalic ponad 10 l diesla, takze wydaje mi sie ze nie jest zle.
 
Jak już podajecie średnie spalanie, to podajcie również średnią prędkość przy tym spalaniu, bo 12l/100km można mieć przy średniej 40km/h, jak i przy 140 km/h :P Ja na co dzień jeżdżę głównie po Śląsku i okolicach i średnie spalanie z całego tygodnia to 9,8-10,2 l/100km przy średniej prędkości w tym okresie ok. 50 km/h. Przy zatłoczonych drogach na Śląsku nawet na odcinku A4 trudno czasem więcej wykręcić :( Wiadomo ogólnie, że jak rośnie średnia prędkość to i średnie spalanie spada, ale dużo zależy od stylu i trybu jazdy: czy na automacie, czy w trybie manualnym do odcięcia :P Na tych samych trasach 159-ka JTDm brała 6,8-7,2 przy podobnej średniej prędkości.
 
Ja na razie mam lekko ponad 1000 km, ale głownie miasto i do tego niezbyt długie odcinki, na razie średnia 13,5, zatem biorąc charakterystykę użytkowania to zupełnie chyba przyzwoicie, jednak na razie nie korzystam z pełni możliwości, auta tak do 2000 km myślę
 
Coś takiego u mnie sie utrzymuje, zazwyczaj jest więcej
 

Załączniki

  • 2C3FD6EA-39C3-4301-A317-0972948E640F.jpg
    2C3FD6EA-39C3-4301-A317-0972948E640F.jpg
    56 KB · Wyświetleń: 86
[MENTION=6129]Krzysztof[/MENTION] srednia predkosc tez nic nie daje bo zależy jak naciskasz na gaz/hamulec czyli czy cisniesz kiedy sie da czy jezdzisz jak kapelusznik - ta sama trasa i wyniki beda sie roznic lekko o 50%.

ja na miescie bez korkow nie schodze ponizej 15l, jestem stale ciut powyzej (wg tego ile mniej wiecej przejezdzam na baku, dokladnych wyliczen nie robie). trasa to tak 10-11l powiedzmy
 
Można cisnąć, hamować, szarpać, spalić ponad 15/100 i uzyskać prędkość średnią niższą, równą lub niezauważalnie wyższą niż jadąc niekoniecznie jak kapelusznik ale płynnie. Lauda kiedyś powiedział, że ten jedzie szybciej kto mniej hamuje, a Jackie Stewart, że ten, kto płynniej się porusza. Ile razy na trasie wyprzedzają mnie samochody, których kierowcy ostro przyspieszają, za moment ostro hamują, wciskają się pomiędzy inne, czasem odjadą dalej ale generalnie nierzadko po 400 km ciągle są w zasięgu mojego wzroku czyli mamy prawie jednakowe średnie prędkości ale zużycie na pewno nie. Popatrz na moją fotkę w stopce, masz tam średnie zużycie z ponad 3 tys. km (jeden wyjazd wakacyjny), średnia prędkość uzyskana na tym dystansie chyba nie wskazuje na kapelusznika (są to zarówno autostrady w Niemczech jak i wąskie drogi górskie we Włoszech, odwiedzane miasta małe i duże). A spalanie prawie żadne jak na takie auto (AR166 2,4). A jaką masz średnią prędkość z Twoich przejazdów?
 
Dokładnie tak, to miałem na mysli - cisnąć i hamując wcale nie jeździ się szczególnie szybciej gdy jest ruch lub światła/skrzyżowania, chciałem właśnie pokazać słabość użycia prędkości średniej jako wyznacznika dla porównań spalania.
Nie krytykowałem też nikogo, więc nie wiem po co dopytujesz. Ja lubie fun z jazdy, więc bardziej używam gazu i hamulca, mając świadomość że wiele nie przyspieszę, a więcej spalę - ot taki mój wybór inaczej za kierownicą zasypiam z nudów (szczególnie trasa, serio piszę - na autostradzie "odjeżdżam" jeśli jadę ze stałą prędkością - musi się coś dziać).
 
Dopytuję z ciekawości jaka średnia prędkość Ci wychodzi z takiej jazdy. Czy jest wyższa niż w komunikacji miejskiej? Ja rozumiem, że każdy ma inny fun, nikogo nie krytykuję, nie potępiam, jak to na forum, staram się wymieniać informacjami. Swoją drogą, systematycznie jeżdżę autostradą, na której są dwa odcinki bez ograniczeń (oczywiście Niemcy) i za bardzo nie ma jak się rozpędzić, bo lewy pas zajęty przez jadących 130-150. Co złapię coś więcej to muszę hamować, więcej męki niż funu z tej jazdy.
 
Prosząc o podawanie średniej, nie chodziło mi o licytowanie się, kto ma większy kapelusz :), tylko na jakich trasach jeździmy na co dzień, a średnia prędkość najlepiej to pokazuje, bo inni nie pozwalają nam jeździć szybciej. Oczywiście, że można od świateł do świateł cisnąć do odcinki na każdym biegu, ale jak często jesteś pierwszy na światłach? Na kolejnych będziesz już ostatni. :P Podobnie na drogach jednopasmowych - jak często dzisiaj możesz tam kogoś wyprzedzić. Nawet na odcinku A4, którym na co dzień jeżdżę, to cieszę się, jak lewy pas jedzie przynajmniej te 100km/h :( No i teraz napisz, jaki ja mam kapelusz :P, bo od kilku miesięcy mam cały czas średnią ok. 10l/100km, a jak trafią się odcinki, na których mogę mocniej pocisnąć, to średnie spalanie mi spada :D
 
Ostatnia edycja:
średnia zdecydowanie lepsza od komunikacji tramwajowej, ale też bez cudów - różne wartości widzę w zależności gdzie jadę, jak trafię ze światłami itp, powiedzmy rzędu 40+km/h. wiem że minimalnie niższą wartość uzyskałbym gdybym po prostu sobie spokojnie jechał i przewidywał, ale nie mam ochoty tak jeździć (w miejscach gdzie są możliwości przycisnąć, nie pisze o uliczkach osiedlowych bo tam jeżdżę w miarę powoli/spokojnie). nie wiem po co miałbym posiadać auto z 280HP i zmienionym wydechem, jeśli cały czas miałbym spokonie przemieszczać się tylko. Ja tam wolę czasem usłyszeć kilka strzałów w tłumik przy zmianach biegów i poczuć fajne przyspieszenie.
 
Jeśli mówimy o kosztach eksploatacji, to podawanie średniej z jednego przejazdu "jak trafię ze światłami" też mija się z celem. Giulia nie kasuje Trip B, po wyłączeniu silnika, więc można zobaczyć średnią z tygodnia, miesiąca, czy jednego tankowania (jak będziemy ją kasować np. po każdym tankowaniu). Średnia prędkość i spalanie z takiego okresu już coś więcej mówi o codziennych kosztach i warunkach eksploatacji auta, niż wynik z jednej fartownej trasy.
 
ale czy ja lub ktos inny pisal o jednej trasie czy kasowaniu tripa? ja pisalem o stylu jazdy jaki uprawiam i na nim mam powyżej 15l/100 od zawsze po miescie.
 
Warto sprawdzić spritmonitor.de
Nie mogę podać linka ...
Średnia dla Stelvio 280 km to 10 l/100km wg próbki stamtąd.
Co mi się zgadza generalnie - jazda w korku w mieście oznacza 150 % średniej.
 
ale czy ja lub ktos inny pisal o jednej trasie czy kasowaniu tripa? ja pisalem o stylu jazdy jaki uprawiam i na nim mam powyżej 15l/100 od zawsze po miescie.
A ja odniosłem się do podawania średniej prędkości "powiedzmy rzędu 40+km/h", którą sam podałeś, zaznaczając, że to średnia "jak trafię ze światłami" i na tym zakończmy, bo nic mi do tego, jaki styl jazdy uprawiasz :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra