A dla niektórych może to być czynnik decydujący. Statystyki sprzedaży są nieubłagane. Większość klientów nie chce karbonowego wału i nadwozia z aluminium, tylko dotykowego wyświetlacza, cyfrowych zegarów i oświetlenia ambientowego, to też są wodotryski technologiczne, dodatkowo widoczne gołym okiem.
Alfa zrobiła znakomity samochód, ale ile kosztowałoby dodanie dotykowego ekranu, lepszej gałki zmiany biegów, podświetlenia ambientowego, czy regulacji kąta siedziska? Oszczędność pewnie kilkuset euro, a auto byłoby znacznie lepiej oceniane przez laików.
Dodatkowo nie dość, że auto ma naprawdę ubogie wyposażenie seryjne, to jeszcze konfigurator nieraz wymusza kuriozalne dodatki.
Powiem więcej, gdyby w Giulii nie było:
-znakomitej małej kierownicy
-genialnych łopatek
-czerwonego wnętrza
Poszedłbym do salonu BMW po G20 i przełknął gorsze prowadzenie BMW, a cieszył masą innych fajnych dodatków i bajerów.
Oczywiście najważniejszy w marce premium jest image marki i obsługa posprzedażowa, a nad tym AR ma najwiecej do nadrobienia. Niemniej, o ile dla zwykłego Kowalskiego moim zdaniem jest kilka aut lepszych w klasie, to dla entuzjasty Giulia to nr 1 bez dyskusji. Nawet po przejażdżce Mustangiem GT nie byłem tak pod wrażeniem, jak w Giulii (poza fajnym silnikiem auto sprawiało wrażenie bardzo ociężałego)
Alfa zrobiła znakomity samochód, ale ile kosztowałoby dodanie dotykowego ekranu, lepszej gałki zmiany biegów, podświetlenia ambientowego, czy regulacji kąta siedziska? Oszczędność pewnie kilkuset euro, a auto byłoby znacznie lepiej oceniane przez laików.
Dodatkowo nie dość, że auto ma naprawdę ubogie wyposażenie seryjne, to jeszcze konfigurator nieraz wymusza kuriozalne dodatki.
Powiem więcej, gdyby w Giulii nie było:
-znakomitej małej kierownicy
-genialnych łopatek
-czerwonego wnętrza
Poszedłbym do salonu BMW po G20 i przełknął gorsze prowadzenie BMW, a cieszył masą innych fajnych dodatków i bajerów.
Oczywiście najważniejszy w marce premium jest image marki i obsługa posprzedażowa, a nad tym AR ma najwiecej do nadrobienia. Niemniej, o ile dla zwykłego Kowalskiego moim zdaniem jest kilka aut lepszych w klasie, to dla entuzjasty Giulia to nr 1 bez dyskusji. Nawet po przejażdżce Mustangiem GT nie byłem tak pod wrażeniem, jak w Giulii (poza fajnym silnikiem auto sprawiało wrażenie bardzo ociężałego)
Ostatnia edycja: