Auto Swiat o silnikach Multiair w tym 2.0 AR.

Generalnie moja ocena AS jest na poziomie faktu
Ciekawy jestem ile jest w tym prawdy
Czy faktycznie kolegom z Gulietty/MiTo psują się MA ? Czy faktycznie trzeba zmieniać filtr ?
Ściąganie głowicy co 3 wymiany oleju to abstrakcja
 
Tak, sciaganie glowicy kiedy MA jest nad glowica, hmmmm...
 
Tak z tym filtrem w 2,0 to prawda. Tzn nie da się go wymienić bez ściągania głowicy. Tak twierdzi ASO.
 
64.jpg


Tak trzeba sciągać czapę. Nic tylko lać longlajfy i inne syfy i zmieniać olej co miliard kilometrów.
 
Ok, co 60tkm maly remoncik silnika: rozrząd, walki, napinacze, filtry, pompa, uszczelki, planowanie, olej, sruby, itp. Bedzie silnik dluzej dzialal :)

Tez mnie ciekawi czy jest ta wymiana w planie serwisowym. Ale boje sie zadzwonic do ASO bo moze sie okazac, ze oni nie czytaja AS.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ok, co 60tkm maly remoncik silnika: rozrząd, walki, napinacze, filtry, pompa, uszczelki, planowanie, olej, sruby, itp. Bedzie silnik dluzej dzialal

No wlasnie...jesli tak jest to juz czuje sie bardzo mocno oszukany przez AR. Nie bylo takiej informacji w prospektach jakie dal mi AR sprzedawca.... hehehe. Takze ci wszyscy blogerzy uwaqzajacy sie za expertow samochodowych nie pisali o tym.... a to wazniejsze niz narzekanie na jakosc plastikowych wykladzin uchwytow na butelki. Wstyd, no ale niewielu z nich sie na tym zna.

Teraz serio, trzeba bedzie sie zorientowac jak np Land Rover i Jaguar radza sobie z ich silknikami Multiair. Gdzie umiescili filtry multiair i czy je zmieniaja co 60 tys km?
 
Plusem jest to, że Multiair jest już 3 generacji i problemy wieku dziecięcego powinien mieć za sobą. Po drugie jeszcze nigdzie nie natrafiłem żeby ktoś miał taką awarię.
 
Już dawno temu był ten artykuł w AS - w pierwszej chwili trochę spanikowałem (jak większość tutaj, widzę...) - ale... Ewidentnie nie ma wymiany tego filtra w planie obsługi okresowej. Poza tym - i tak olej w praktyce wymieniam max co 10kkm (tzn. na razie wychodzi częściej, ale spodziewam się średniej z kilku lat właśnie max 9-10 kkm). No i na razie nie słychać o problemach z MA 2.0 - mimo, iż niektóre sztuki mają powyżej 100kkm. Summa summarum - chyba jednak nie ma co panikować na zapas, wymieniać olej i jeździć.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Generalnie moja ocena AS jest na poziomie faktu
Ciekawy jestem ile jest w tym prawdy
Czy faktycznie kolegom z Gulietty/MiTo psują się MA ? Czy faktycznie trzeba zmieniać filtr ?
Ściąganie głowicy co 3 wymiany oleju to abstrakcja

MA psuły się do 2013 roku. Podobno jak się olej wymienia co 6k to nie pada. Ale nie jestem w stanie tego potwierdzić - ktoś wrzucał link do artykułu na grupie Giulietta/Mito na FB. Od 2013 (MY 2014) nastąpiła zmiana oleju na Digitek, potem zmiana interwału wymiany (oraz zmiana numerka MA w ePerze IIRC). Użytkuję Giuliettę MY 2014 i zlecam wymianę filtra MA co m/w dwa lata (czyli co m/w dwie wymiany oleju, bo samochód nie robi dużych przebiegów w roku). Ta wymiana filtra MA wynika trochę bardziej z poprzednich pomysłów na uniknięcie awarii MA. W tym roku będę wymieniać to sobie popatrzę w jakim on jest stanie. Podejrzewam, że w nienajgorszym bo mój okres wymiany oleju jest znacznie skrócony w porównaniu do zalecanego. Zresztą jak pamiętam jakie syfy pływały w oleju po pierwszej wymianie to zupełnie nie żałuję, że wymieniam częściej. W Giulii też.

Plusem jest to, że Multiair jest już 3 generacji i problemy wieku dziecięcego powinien mieć za sobą. Po drugie jeszcze nigdzie nie natrafiłem żeby ktoś miał taką awarię.

Raczej tak, ale jak pamiętam historię silników benzynowych Alfy to w przeciągu ostatnich lat olej stanowił bardzo istotny czynnik utrzymania silnika w dobrym stanie, czy były to panewki w TS czy nagar w JTS (TBi?) czy obecnie MA. Jedynie TJet chyba nie pasuje do tej prawidłowości.

Co do jakości oleju to zastanawia mnie jeszcze czy 2.0 TB MA jest narażony na LSPI, ale to raczej temat na oddzielny wątek...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
czy w gulii też zalecasz wymianę tego filtra co 2-3 wymiany oleju?
 
A czy zdjęcie i montaż głowicy "na wszelki wypadek" nie będzie mniej uzasadnione ekonomicznie od na razie hipotetycznej wymiany MA, po nie wiadomo ilu km?
 
czy w gulii też zalecasz wymianę tego filtra co 2-3 wymiany oleju?

Aleź w żaden sposób. Umiejscowienie filtra w miejscu bez swobodnego dostępu sugeruje, że powinien on być bezobsługowy. Jak będę widzieć filtr z Giulietty to zobaczę w jakim on jest stanie po przebiegu m/w 16kkm. Oba samochody używają Digiteka. Jeżeli okaże się brudny pomimo częstszych zmian oleju niż zalecane to będzie to temat. Inaczej nie ma co się przejmować IMVHO.

Tak szczerze powiedziawszy nawet wśród użytkowników 1.4 MA (Giulietta, Mito, Bravo, Delta i pewnie jakieś dżipy czy krajzlery) wymiana filtra MA nie jest popularna a silniki raczej robią normalne przebiegi.

Co do głowicy to zdejmowanie by wymienić filtr jest totalnie bez sensu. Natomiast silnik 2.0 TB ma wtrysk bezpośredni... JTSy (też wtrysk bezpośredni) miały problem z nagarem na zaworach. Przy oleju z biedronki i wymianach w/g zaleceń po 60kkm JTS potrafił nie trzymać parametrów fabrycznych, wtedy trzeba było ściągać głowicę by czyścić (Był też pomysł z wodorowaniem, ale mnie to brzmi jak magnetyzer i nie wiem czy autentycznie taki zabieg był skuteczny). Nie wiem czy to będzie temat w przypadku 2.0 TB, ale jakby był to będzie okazja :rolleyes: (choć to też totalnie jest IMVHO bez sensu)
 
Aleź w żaden sposób. Umiejscowienie filtra w miejscu bez swobodnego dostępu sugeruje, że powinien on być bezobsługowy. Jak będę widzieć filtr z Giulietty to zobaczę w jakim on jest stanie po przebiegu m/w 16kkm. Oba samochody używają Digiteka. Jeżeli okaże się brudny pomimo częstszych zmian oleju niż zalecane to będzie to temat. Inaczej nie ma co się przejmować IMVHO.

Tak szczerze powiedziawszy nawet wśród użytkowników 1.4 MA (Giulietta, Mito, Bravo, Delta i pewnie jakieś dżipy czy krajzlery) wymiana filtra MA nie jest popularna a silniki raczej robią normalne przebiegi.

Co do głowicy to zdejmowanie by wymienić filtr jest totalnie bez sensu. Natomiast silnik 2.0 TB ma wtrysk bezpośredni... JTSy (też wtrysk bezpośredni) miały problem z nagarem na zaworach. Przy oleju z biedronki i wymianach w/g zaleceń po 60kkm JTS potrafił nie trzymać parametrów fabrycznych, wtedy trzeba było ściągać głowicę by czyścić (Był też pomysł z wodorowaniem, ale mnie to brzmi jak magnetyzer i nie wiem czy autentycznie taki zabieg był skuteczny). Nie wiem czy to będzie temat w przypadku 2.0 TB, ale jakby był to będzie okazja :rolleyes: (choć to też totalnie jest IMVHO bez sensu)
I coś się zmieniło w tym zakresie?

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Co do jakości oleju to zastanawia mnie jeszcze czy 2.0 TB MA jest narażony na LSPI, ale to raczej temat na oddzielny wątek...

Moim zdaniem jest jak każdy benzynowy silnik turbodoładowany z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Olej powinien mieć obniżoną zawartość związków wapnia i spełniać API SN Plus. Włoskie zalecenia w ogóle tego nie uwzględniają. Amerykańska dywizja FCA prosi o 5w30 API SN Plus dla bliźniaczego silnika w Jeepie Wranglerze.

Jeep Wrangler 2019 2.0t.jpg
 
takie porównania komplikuje kwestia innych specyfikacji dla paliw w USA, produkowanych z innej ropy. Ale tu nie znam się ogóle, czy Ca+ w oleju to dobrze czy źle.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra