• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[STELVIO] Dlaczego Stelvio, a nie Stinger?

zukowski

Nowy
Rejestracja
Lip 29, 2019
Postów
3
Auto
Jeep Grand Cherokee 2017 Overland
To jest mój pierwszuteńki post. Jeżdżę Jeepem GC Overland 2017. Nie mam rodziny, wielkiego psa, jachtu do ciągania na przyczepce. Chcę się przesiąść do czegoś bardziej dla singla, co w rozliczeniu wyjdzie na podobnym poziomie kwotowym. Moje kryteria:
  • komfort w długiej trasie
  • w miarę oszczędna benzyna (HEMI-podobne odpadają),
  • do bagażnika mogę wrzucić rower 29' bez większej gimnastyki
  • Apple Car Play / Android Auto

Odpadły: Peugeot 508 (fajny ale za wąsko z przodu), Renault Talisman, Audi A5 Sportback (jak to niemiecki - tani, ale drogi), Giulia (nie jest sportbackiem :( ), Peugeot 5008 (znowu woziłbym powietrze), Toyota RAV4 (ziew), Volvo XC40.

Na placu boju zostały Kia Stinger GT Line 2.0 i Alfa Romeo Stelvio 280KM B-Tech. Proszę kogoś, kto miał wcześniej podobny dylemat zakupowy lub jeździł jednym i drugim autem o wskazanie mocnych i słabych stron obu.
 
Na placu boju zostały Kia Stinger GT Line 2.0 i Alfa Romeo Stelvio 280KM B-Tech. Proszę kogoś, kto miał wcześniej podobny dylemat zakupowy lub jeździł jednym i drugim autem o wskazanie mocnych i słabych stron obu.

W cenie Stelvio 280 masz Stingera V6, więc czemu rozważasz w ogóle 2.0? Wtedy zadecydują wyłącznie względy praktyczne.
 
Stinger dla mnie jest brzydki i w środku i na zewnątrz. Przeładowany, za dużo się dzieje, zero lekkości.

Miałem dość podobne wymagania i okazało się, że Giulia mieści rower 29' z wyjętym przednim kołem i takim samochodem teraz jeżdżę.
 
Tak, zostają tylko względy praktyczne. Stinger GT Line 2.0 za 174.000, GT za 221.000, Stelvio z dodatkami za 220.000.

Przy zakładanym rocznym przebiegu 20 tys. km różnica w kosztach eksploatacji wychodzi ok. 20 tys. rocznie, więc z pewnością decydują tu względy ekonomiczne.

- - - Updated - - -

Nisko zawieszona Giulia - podobnie jak Stinger - jest "problem ostatniej mili". Tego nie ma w Stelvio.
 
Ostatnia edycja:
Stingerem 2.0 jeździłem z pół godziny - bardzo fajne auto.
Stingerem V6 jezdziłem chwilę - jeszcze lepsze auto (lepiej "zestrojone", mniej "nerwowe").
Giulią ale V6 jeżdżę - wspaniałe auto.
Stelvio nie jeździłem.

Moje pytanie - jak wyliczyłeś tą różnicę 20 tys zł? :o
 
Nisko zawieszona Giulia - podobnie jak Stinger - jest "problem ostatniej mili". Tego nie ma w Stelvio.
veloce (a wlasciwie kazda giulia q4 bo sa tez diesle) jest zawieszona 14mm wyzej niz wersje rwd, przeswit jest dobry
 
Jesteś singlem, przemyśl ten punkt: "do bagażnika mogę wrzucić rower 29' bez większej gimnastyki" i bierz Giulię :D
 
Jesteś singlem, przemyśl ten punkt: "do bagażnika mogę wrzucić rower 29' bez większej gimnastyki" i bierz Giulię :D

Bez gimnastyki miało być a tu 29. No chyba ze odkręcisz przednie koło i kierownice. To bierz Giulie.
 
Ja bym brał Fiata Tipo kombi. Serio :)
tam wejdą 2 rowery

Jest wyżej zawieszony niż Giulia to da radę na szutrówkach i innych leśnych drogach.
Komfort na długich trasach jest spoko. Miękkie zawieszenie płynie.
Ekonomiczny silnik
Carplay chyba jest.
W budżecie będziesz jeszcze miał na Fiata 500 do miasta i zapas paliwa na 4 lata :D
 
Jeżdżę Jeepem GC Overland 2017

Zostań przy GC :-) albo poczekaj na nową wersję ma być za dwa lata. :-)
Przeżyjesz szok technologiczny... Zamieniałem GC na Stelvio 280 i po 25,000 km nie mogę się pogodzić z wieloma sprawami :

- będzie głośno ( można wyciszyć )
- będzie gorąco - sprawność klimatyzacji GC a Stelvio to dwa różne światy - proponuję wykleić folią co się da i wymienić filtr na węglowy
- będzie twardo - pneumatyczne zawieszenie Jeepa działa fantastycznie a w Stelvio brak
- będzie niewygodnie - jak przyzwyczaiłeś się do komfortu siedzeń GC to sportowe siedzenia Alfy to jak krzesła w porównaniu z fotelem
- jak będzie Ci ciepło w siedzenie to nie przewentylujesz - w Stelvio brak wentylacji siedzeń
- będzie Ci zalewać boczną szybę kierowcy przy silnym deszczu lub spryskiwaniu przedniej szyby - bo tak :-)
- będziesz musiał trzymać przycisk podnoszenia bocznej szyby aż się zamknie - automatu brak niby drobiazg ale dlaczego tego nie ma to nie mogę zrozumieć
- ekonomicznie nie będzie ja mam średnio około 12l - nie po to mam silnik 280km aby jeździć ekonomicznie ( GC spalanie na poziomie 11,5 l przy 250km silniku przy podobnym stylu jazdy)
- będzie zdecydowanie mniej miejsca, o spokojnym przewożeniu roweru zapomnij
- średnie multimedia - w porównaniu do GC to krok wstecz o ładnych parę lat
- i jeszcze parę innych drobiazgów które odkryjesz pokonując kolejne kilometry i które mniej lub bardziej będą Cię denerwować a niektóre wprawią Cię w osłupienie


Co zyskasz ?

- fajny wygląd - za GC mało kto się ogląda - za Stelvio zawsze ( możesz stracić status SINGLA :-)) )
- nieporównywalne prowadzenie w zakrętach
- dynamikę przyśpieszania i radość z jazdy przez pierwsze 100-150km potem w zależności od warunków wyżej wymienione minusy radość będą psuć, a jak od czasu do czasu
silnik przejdzie w tryb awaryjny ( np podczas wyprzedzania, ostatnio komputer odciął mi moc - pojawił się błąd ciśnienia oleju plus brak START-STOP - za tym nie tęsknię wyłączając od razu po uruchomieniu
silnika ) to przestaniesz mieć zaufanie do tej konstrukcji

Oczywiście to moje prywatne zdanie i porównanie obu aut oparte na własnym doświadczeniu. Czekam na nowego Jeepa GC i jak tylko się pojawi to zakończę moją przygodę z Stelvio.
No chyba, że na rynku pojawi się coś ciekawego to nasze rozstanie będzie szybsze :-) i tęsknić nie będę :-)
 
Ostatnia edycja:
Z tym 20k przejęzyczyłem się. Próbowałem policzyć różnicę w koszcie eksploatacji przez 2-3 lata. Jak?

Według raportów spalania na autocentrum.pl różnica między jednym, a drugim silnikiem, to 5l/100km. Przejeżdżam w przybliżeniu 20 tys km rocznie, czyli spalę o 5200 PLN rocznie więcej. Doliczyłem różnicę w kosztach serwisu, ubezpieczenia i wyszło mi 20K... ale nie rocznie, a w całym minimalnym okresie eksploatacji.

- - - Updated - - -

Dziękuję. Takie porównania są dla mnie cenne, otwierają mi oczy.
 
Ostatnia edycja:
Porównywanie GC i Stelvio - nie ma sensu. To dwa kompletnie różne auta. Amerykanie lubią miekkie zawieszenia, w Europie wolimy twardsze. Automat do zamykania okien - u mnie działa. Co do kosztów - ja mam auto od 16.01.2019 i do dziś przejechałem 29000 KM. Robię sporo. Koszt paliwa to około 10 000 PLN za ten okres. Jeden serwis w ASO który kosztował mnie 800 PLN brutto. Za chwilę drugi. Co do głośności - jest głośno, ale powyżej 140KM/h (można wyciszyć). Klima rzeczywiście mogłaby być trochę wydajniejsza, ale ja nie narzekam (ustawiam w upale temp 22st). Stelvio to zupełnie inne auto od GC, od Stingera także. Ja też jestem singlem (co prawda z odzysku, ale zawsze). Mam 3 dzieci, rowerem nie jeżdżę za to czasem trochę sprzętu przewożę komputerowego, czasem mebel z Ikea. Ja jestem zadowolony bardzo ze Stelvio. Radość z jazdy (nawet moimi 200KM) jest wyśmienita. Teraz czekam na wrzesień aby zmienić mapę do 320KM i 470Nm. Będzie zrywnie powyżej 100km/h, bo to 100 ja naprawdę nie narzekam.
 
Co do innych rzeczy to jest to na pewno kwestia indywidualnych upodobań i co kto lubi, ale z tymi dwoma rzeczki się nie zgodzę.
będzie Ci zalewać boczną szybę kierowcy przy silnym deszczu lub spryskiwaniu przedniej szyby - bo tak :-)
- będziesz musiał trzymać przycisk podnoszenia bocznej szyby aż się zamknie - automatu brak niby drobiazg ale dlaczego tego nie ma to nie mogę zrozumieć
U mnie nic nie zalewa, nie twierdzę że u kolegi nie, ale u mnie nie ma to miejsca
Otwieranie szyb w trybie auto jest, obawiam się że kolega po prostu tego nie umie zaprogramować
 
Otwieranie szyb w trybie auto jest, obawiam się że kolega po prostu tego nie umie zaprogramować

Dokładnie, na 100%, musi działać.

- - - Updated - - -

- będziesz musiał trzymać przycisk podnoszenia bocznej szyby aż się zamknie - automatu brak niby drobiazg ale dlaczego tego nie ma to nie mogę zrozumieć

Przytrzymaj przyciski od szyby do góry przez kilka sekund po zamknięciu szyby.
Przeżyjesz olśnienie ;)
 
Z tym 20k przejęzyczyłem się. Próbowałem policzyć różnicę w koszcie eksploatacji przez 2-3 lata. Jak?

Według raportów spalania na autocentrum.pl różnica między jednym, a drugim silnikiem, to 5l/100km. Przejeżdżam w przybliżeniu 20 tys km rocznie, czyli spalę o 5200 PLN rocznie więcej. Doliczyłem różnicę w kosztach serwisu, ubezpieczenia i wyszło mi 20K... ale nie rocznie, a w całym minimalnym okresie eksploatacji.

- - - Updated - - -

Dziękuję. Takie porównania są dla mnie cenne, otwierają mi oczy.
dla mnie stinger to zlepek rożnych części z rożnych europejskich modeli aut- czyli std polityka Koreańczyków. Anie to nie wygląda ani specjalnie nie jedzie w sposób harmonijny. Do tego 7 lat gw. - tak ale warto poczytac syłączenia bo 70% samochdu ma gw do ..pierwszego przeglądu.
porównywanie AR do Kii to mimo wad AR jakieś nieporozumienie a sam silnik w samochodzie nawet V6 to nie wszystko. trzeba patrzeć na całość.
Bierz stelvio i koniec - "banan na gębie" murowany!
 
Bierz stelvio i koniec - "banan na gębie" murowany!

Widząc wymagania autora to bana będzie miał przez max 20% czasu prowadzenia tego samochodu Nie wiem czy warto. To jakby kupic Lambo. Bana na twarzy owszem ale przez weekend Potem trzeba tym jeździć do pracy, tankować, serwisować itp. Banan zamienia się ziemniak :D
Po prostu trzeba realnie patrzeć. Imho ja bym został przy GC albo kupił nowego Cherokee jeśli GC jest za duży.
 
Jeżeli chodzi o mnie to może kilka słów spostrzeżeń o jeździe Stelvio.
Nie jeździłem Stingerem zatem nie będę się wypowiadał, mam porównanie z jednym z aut jakie brałeś pod uwagę czyli Audi A5 Sportback MY2019, jeżdżę nim trochę, ale Alfą więcej. Wcześniej posiadałem Skodę Superb 2.0 tsi.
Ogólne spostrzeżenia są takie. Alfa nie jest na pewno fajerwerkiem jeżeli chodzi o nowinki infotainment w porównaniu z Audi, tylko szczerze Ci powiem, że ustawiłem co chciałem i ileż można się jarać bardziej zaawansowanym wyświetlaczem nawigacji, czy cyfrowym zestawem wskaźników?
Nawigacja jest mega czytelna, wybieranie głosowe działa naprawdę dobrze, moim zdaniem mega lepiej niż w skodzie i szczerze niż w audi, ale to moje zdanie. No ok mogłyby być jakieś kamery 360 stopni, led Matrix ale to dopiero Matrix bo widać różnicę, moim zdaniem od np. zwykłych ledów ksenon w Alfie działa lepiej i naprawdę nie ma się do czego doczepiać. B&O w audi gra lepiej niż HK w Alfie, no i ogólnie te przełączniki wszystkie działają tak przyjemnie, czuć że to to co powinno być.
Poza tym ogólnie się jeździ i tyle... Wole 100 razy jazdę moim Stelvio, fotele jak dla mnie mega, mam sportowe, wcale nie potrzebuję wentylacji, to moje osobiste zdanie, trzymanie mega. No przepraszam, że tak chaotycznie, ale ciężko to opisać po prostu mam ten samochód od lutego i ciągle mam wielką radochę z jazdy. Często jadę gdzieś choćby na zakupy i nadkładam dobre 20 km :) Auto jest sztywne, ale takie ma być, pomimo że to niby SUV a prowadzi się o wiele, wiele lepiej niż np. poprzedni mój superb mimo że z utwardzanym zawieszeniem. Podczas jazdy czujesz samochód, wiesz doskonale co się z nim dzieje mega fajna sprawa:) Często się zdarza, że np. gdzieś na parkingu widzę, że ktoś się przygląda, łazi dookoła auta, zagląda do środka bo to auto jak widać nie tylko według mnie jest śliczne i najważniejsze, że inne od pozostałych urządzeń do jazdy. To jest taki prawdziwy samochód, dla mnie super, a nie taki Tablet na kołach dla hipsterów, ale co kto lubi. Ja jestem na razie mega zadowolony, żona mówi, że to moja druga żona, a raczej mówi, że to ona jest druga odkąd mam Alfę. Musisz pojeździć, sam zdecydować, każdy jest inny i czego innego wymaga o oczekuje od samochodu, ale moim zdaniem jakąś konkurencją dla Stelvio do czego można porównać jest Macan, a raczej Macan S, bo zwykłym jeździłem i naprawdę lekko mówiąc dupy nie urywa, a Macan S to już znacznie inna kasa. Stelvio mówicie jest głośne no bo komfort nie jest głównym założeniem, konkurencja jest cięższa o lekko 200-300 kg to i może jest cichsze, ale np. Volvo XC60 z T6 ma 320 KM i osiągi gorsze niż 280KM w Stelvio, coś za coś...

A żeby nie było, że wyszło, że jedynie banan na gębie do sportowej jazdy, wcale nie. Moim zdaniem jak najbardziej spełnia zadania auta również codziennego i rodzinnego. Bagażnik po przepastnym Superbie Combi mi wystarcza. Nie jest też tak, że auto jakoś odstaje według mnie z wyposażeniem, Tempomat aktywny działa bardzo dobrze, elektryczna klapa z bezdotykiem, fotochromatyczne lusterka, pamieć foteli, asystent martwego pola, asystent wyjazdu z miejsca parkingowego,asystent pasa ruchu nie ma ingerencji w układ kierowniczy, ale ja osobiście tego nie lubię w audi bo jak kierunku nie wrzucisz to się siłujesz z kierą
 
Ostatnia edycja:
Przylaczam sie do zdanie poprzednika.

Kiedys kupilem sobie minivana bo rodzina sie powiekszyla a gama modelowa w AR... wiecie o co chodzi. Cieszylem sie tym samochodem moze z pol roku. Wyglad wewnetrzny mi sie opatrzyl. Wyglad zewnetrzny rowniez bo wyszedl juz model poliftowy i inni producenci weszli z inna stylistyka. Gadzety tez mi sie znudzily i zostalo samo "jezdzenie". Niestety wtedy powiedzialem sobie "boszeee, co ja sobie zrobilem, teraz musze tym wozidlem jezdzic przez iles lat".
Po jakis 3 latach nastapila potrzeba drugiego samochodu. Kupilem Giuliette i co sie stalo - minivan poszedl w odstawke, nawet przez kilka miesiecy stal sobie w garazu nietkniety. Moja zona tylko kombinowala jak to zrobic by nie trzeba bylo jechac tym "wozidlem". Giulietta przetrzymala nawet drugie dziecko i wspolne wyjazdy na narty :). A jak julke sprzedawalem to cena byla dla mnie jak z kosmosu. Dziwilem sie kto ustala takie ceny z sufitu na otomoto.

Jesli ktos to czuje i jest "nieszczesliwie zakochany" tak jak ja to odradzam mu popelnienie podobnego bledu. A jak ktos pyta sie mnie "jak sie ta alfa" (bo zdarzaja sie tacy) to odpowiadam, ze trzeba to "czuc" bo inaczej nie ma to sensu. Jak ktos nie czuje emocji do samochodu i potrzebuje tylko "wozidla" to niech sie trzyma z daleka od AR.
 
Ostatnia edycja:
Przyłączam sie do opinii. Stelvio spełnia wymagania - ja wożę w bagazniku dwa elektryczne składaki (20 calowe , pelnowymiarowe do 130 kg obciażenia nie jakies wersje light, wspomagane a nie samodzielne , czyli dla jasności trzeba pedałować - ale dzieki temu mam duzy zasięg w trudniejszym terenie albo inaczej - duzy promień działania przy wyjazdach urlopowych) , zmieszcze do tego inne rzeczy - tez w tym celu zakupiłem specjalna torba akcesoryjną na tylne siedzenie. Fakt trzeba rozlożyc tylne oparcie. Tak jak przedmówca(przedpiszca?) wspomniał gadżety sie opatrzą i pozostaje jazda samochodem. Otóz gadżety Stelvio są całkiem wystarczające do uzytku , nawet maly ekran 6,6 cala wystarczy - on nie nie słuzy do tego by sie w niego gapic tylko korzystać a korzystanie jest łatwe i szybkie jak dla mnie. Nawigacja jest bardzo przyzwoita i wiecej nie trzeba na co dzień. Nawet funkcja kamery cofania - niektórzy narzekaja na rozdzielczośc - w praktyce użytkowania jest absolutnie wystarczająca i uzyteczna.
Trzeba sie zastanowic , czy kupujemy gadżety czy samochód. jesli gadżety to Stelvio odpada, jesli samochód to Stelvio na pierwszym miejscu.
Dla porównania szwagier zakupił ostatnio MB z wielkim ekranem i nawigacja sie wiesza- trzeba resetować , co z tego, że gadzet(ekran) znakomity.
Mi trafil sie silnik TB 200KM - chciałem 280 ale tak wyszło ... i jest wiecej niż dobrze. Moja wersja to Super - dobrze doposażona w tym sportowe fotele i pełna elektryka.
 
. A jak ktos pyta sie mnie "jak sie ta alfa" (bo zdarzaja sie tacy) to odpowiadam, ze trzeba to "czuc" bo inaczej nie ma to sensu.
Tu się zgodzę bo wiadomo, że Alfa się dobrze prowadzi ale inne samochody też dobrze się prowadzą. Trzeba jednak tę różnicę poczuć na własnej skórze. Jeśli ktoś nie poczuje różnicy to nie ma sensu się pchać w tę markę. Potencjalna frustracja nie zostanie zrekompensowana :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra