Zakup Stelvio/Giulia po faceliftingu

Ale o co chodzi? Przecież lemingiszcze pośredniszcze wierzy w wygraną folksdojcza i powrót do warunków rynkowych. Jeszcze miesiąc przecież wytrzyma.

Nadal rozmawiamy o inflacji? Jesteśmy osadzeni w rzeczywistości? Czy to projekcja na przyszłość?
 
Miesiąc to nie jest dużo, to jest chwila. One uważają, że za miesiąc inflacji nie będzie w ogóle, więc nie ma o czym rozmawiać.
 
Cześć
Od pewnego czasu przymierzam się do Giulii. Ostatni raz jak kupowałem auto, w 2020, można było wynegocjować całkiem dobre oferty. Jak to wygląda obecnie? Jak dużo można ugrać z ceny "promocyjnej" którą oferują dealerzy? Zastanawiam się również czy nie poczekać do 2024 na roczniki z 2023.
Interesuje mnie zakup auta już skonfigurowanego w leasingu.
 
Oczywiście, że warto. Kupując auto pod koniec roku sam się pozbawiasz najlepszego argumentu do negocjacji.

Masz rację, natomiast są wersje które stoją u dealerów już dłuższy czas (nawet modele '22) natomiast inne sprzedają się lepiej. I tutaj jest pewne ryzyko ponieważ interesuje mnie wersja Veloce, która z tego co obserwuję zalicza się do tych drugich.
 
Jak tak sobie patrzę, to trochę tych Veloce / TI jest do kupienia z 2022. Aczkolwiek ceny mało zachęcające...
Przy cenach Veloce rzędu 280tys za '22 tudzież 300tys. za '23 to 210tys. za Sprint '22 wydaje się być okazją :)

Sorry, patrzyłem na Stelvio...

Widzę, że Giulię 280KM można wyrwać za 200tys. z '22. Całkiem spoko przy cenach Stelvio :)
 
Ostatnia edycja:
Wcale nie taki znów golas. Całkiem spoko na tle innych cen :)
 
Kwestia co kto rozumie przez "golas". Jeżeli auto ma sporo wyposażenia w standardzie i brak opcji, to jest "golas"? ;)
Jak sobie sprawdziłem listę wyposażenia, to mógłbym z tym żyć :D
 
Veloce to nie podstawowa wersja.
Tam można dołożyć tylko asystenta i głośniki (dachu i skórzanej deski nie liczę ) i chyba możliwości konfiguracji się kończą.
 
Toteż napisałem, że jak dla mnie całkiem spoko konfig :)
 
Bo podstawa Veloce to jest całkiem dobrze :-).

Tam można dołożyć tylko asystenta i głośniki i chyba możliwości konfiguracji się kończą
Na pewno łopatki są opcjonalne i nie wiem czy też nie ogrzewane tylne siedzenia.
Tyle, że jak dla mnie to jedno i drugie nie bardzo potrzebne.

EDIT: łopatki tam już są jak widać...
 
A to nie Tesla podnosi ceny i zwalnia ludzi z produkcji? No ciekawe czemu popyt spada skoro to taki świetny pojazd. Skończyły się dotacje w Niemczech to i chętni się skończyli...
 
A to nie Tesla podnosi ceny i zwalnia ludzi z produkcji? No ciekawe czemu popyt spada skoro to taki świetny pojazd. Skończyły się dotacje w Niemczech to i chętni się skończyli...

No właśnie obniżyli i to znacznie, wcześniej na Y, teraz na poliftowe 3. Niezmiennie jednak według Internetu i gazetek moto (głównie niemieckich) tak, to już koniec Tesli. Tylko martwię się co z Alfą, jeśli Tesla już się skończyła - gdzie jest Alfa? ;)
 
Ostatnia edycja:
No wiesz, rynek niemiecki jest duży i bogaty. Po zakończeniu u nich dotacji na elektryki napewno musi się to odbić na jej sprzedaży.
Sensowność i przyszłość elektryków to temat rzeka, szkoda czasu.
Alfa wg mnie skończyła się na Giulii i Stelvio. Tonale, Milano/Junior - klony Stellatisa ze znaczkiem Alfy.
 
No wiesz, rynek niemiecki jest duży i bogaty. Po zakończeniu u nich dotacji na elektryki napewno musi się to odbić na jej sprzedaży.
Sensowność i przyszłość elektryków to temat rzeka, szkoda czasu.
Alfa wg mnie skończyła się na Giulii i Stelvio. Tonale, Milano/Junior - klony Stellatisa ze znaczkiem Alfy.

Zgoda. Z tym, że Giulia 2025 ma być EV... Boję się, by Giulia się nie skończyła, bo oferta na nią już nie jest dobra, a co będzie w przypadku nowej...
 
A sorry, mówiąc o Giulii/Stelvio to miałem na myśli 2.0 czy nawet Diesla, ale nie elektryka.
Zobaczymy co to będzie za cudo w wersji EV. Ale patrząc na to jak działa Stellantis powielając te same w sumie samochody pod różnymi znaczkami, to Giulia EV pewnie będzie identyczna jak jakiś Peugot, Cytryna czy Opel. Chociaż to że się pojawi EV to chyba nie znaczy, że z automatu wersje benzynowe znikną? Losy rozwoju elektryfikacji wydają się mocno niepewne. Deklaracje deklaracjami a prądu póki co wciąż brak (przynajmniej w Polsce).
Chyba odjeżdżamy od tematu wątku. Niby to o facelifcie ale chyba nie tym :⁠-⁠).
 
A sorry, mówiąc o Giulii/Stelvio to miałem na myśli 2.0 czy nawet Diesla, ale nie elektryka.
Zobaczymy co to będzie za cudo w wersji EV. Ale patrząc na to jak działa Stellantis powielając te same w sumie samochody pod różnymi znaczkami, to Giulia EV pewnie będzie identyczna jak jakiś Peugot, Cytryna czy Opel. Chociaż to że się pojawi EV to chyba nie znaczy, że z automatu wersje benzynowe znikną? Losy rozwoju elektryfikacji wydają się mocno niepewne. Deklaracje deklaracjami a prądu póki co wciąż brak (przynajmniej w Polsce).
Chyba odjeżdżamy od tematu wątku. Niby to o facelifcie ale chyba nie tym :⁠-⁠).

No w sumie w tym wątku chodzi o lifting Giulii. W 2025 ma być nowa - zapowiedzi były, że EV. Jeśli tylko EV to rzeczywiście błąd - ja jeżdżę i BEV i ICE i oba mogą obok siebie całkiem fajnie funkcjonować...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra