PROWADZENIE sie alfy a Run flaty

marekkoczta

Aktywny
Rejestracja
Lis 11, 2018
Postów
1,832
Lokalizacja
BIALYSTOK
Auto
alfa romeo
Mam opony 225x45x18 run flaty ,przy jeździe szybkiej nagłych zmianach pasa ruchu a szczególnie w koleinach buja.
Tak sie czuje niekomfortowo. Czy to normalne......................
 
Jeżdżę na 19" , run flat i prowadzenie, czucie samochodu , drogi, wzorowe , nie występuje żadne bujanie jak to kolega opisuje .

Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Tak prowadzi sie prawdziwy race car.
 
sprawdź ciśnienie

Mam run flat zimówki i letnie Zero problemów z prowadzeniem.

Sory ale w koleinach to zawsze buja na każdych kapciach szczególnie szerokich :D
 
sprawdź ciśnienie

Mam run flat zimówki i letnie Zero problemów z prowadzeniem.

Sory ale w koleinach to zawsze buja na każdych kapciach szczególnie szerokich :D

Ciśnienie ok to nie pierwsza alfa i zachowanie to nie to kumpel powiedział ze miał tak na run flatach wiec dlatego pytam sie innych czy tak mieli.
 
a czy bez kolein jest dobrze?

pytałem o ciśnienie bo ktoś tu na Stelvio narzekał a potem się okazało, że miał nabite ponad 3 bary na kołach :D Przy takim ciśnieniu opona zmienia kształt i dzieją się cuda :)
 
Ja po odbiorze auta w Opolu wracałem do Krakowa i byłem niemile zaskoczony kiepską stabilnością auta powyżej 150km/h. Potem okazało się, że mam 2.8-3.0 bar we wszystkich kołach. Nie wiem co za idiota pompował opony. Po upuszczeniu powietrza do właściwego ciśnienia auto prowadzi się wzorowo.
 
No proszę, też odebrałem w Opolu z ciśnieniem pow. 3 bary :) . Tak się pompuje, gdy auto dłużej stoi, moje było ekspozycyjne, no ale ze się takie klientowi do jazdy wydaje to słabe trochę.

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Od tego jest przegląd "zerowy"
Ktoś dał ciała
 
No proszę, też odebrałem w Opolu z ciśnieniem pow. 3 bary :) . Tak się pompuje, gdy auto dłużej stoi, moje było ekspozycyjne, no ale ze się takie klientowi do jazdy wydaje to słabe trochę.

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka

u mnie też tak było - auto mieli 4.5 dnia na przygotowanie do wydania od poniedziałku rana jak stało na placu(dołożenie alarmu Mopar tylko musieli zrobić) i w środę (byłem tam sam sobie przykleić rejestrację przednią do zderzaka bo nie chciałem ramek ani dziur) już zaczęli ściemniać że nie ma szans na wydanie w piątek - uparłem się że ma być bo ileż można dokładać alarm. w piątek po 17tej niby było gotowe w sali wydań, ale tak że ciśnienie pokazywały czujniki 3.5bar, już ze sprzedawcą upuszczaliśmy sami przed wyjazdem.
z tego co kojarzę procedury wydania z eLearna (już nie mam dostępu niestety), to nic nie było tam o ciśnieniu - tylko wyłączyć tryb logistyczny, sprawdzić czy są kampanie (nie updaty, to nie jest obowiązkowe) a w Q wyciągnąć jeszcze jakieś takie limitery ze sprężyn (które służą do zwiększenia prześwitu na czas ładowania/rozładowywania z lawety).
 
Też miałem 3.0 bar w kołach przy odbiorze. Też musiałem się sam o tym przekonać i sam spuścić do właściwego poziomu. Śmieszne, że żaden diler w PL nie ruszy się żeby właściwie wydać auto. Klient jest złoty i kochany do momentu zrobienia przelewu.

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka
 
a czy bez kolein jest dobrze?

pytałem o ciśnienie bo ktoś tu na Stelvio narzekał a potem się okazało, że miał nabite ponad 3 bary na kołach :D Przy takim ciśnieniu opona zmienia kształt i dzieją się cuda :)

Bez kolein jest lepiej trochę ale to tez nie to kumpel sie przejechał i tez stwierdził cos nie tak.
 
Skoro ten wątek zrobił się tematem o ciśnieniu w oponach, to jakie ciśnienie ustawiacie do codziennej jazdy (bez rodziny i bagażu)? Chodzi mi o wasze ciśnienie na "zimnych" oponach po nocy spędzonej w garażu lub na parkingu, a nie o dopuszczalny zakres, bo ten jest podany w instrukcji obsługi.
 
Ja mam 2,5 bar naokoło.

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka
 
Ja mam 2,6 przód, tył (szerszy) 2,5.
 
Naprawdę mało warsztatów/wulkanizacji sprawdza ile powinno być w kole. Do tej pory tylko jedno takie miejsce spotkałem, ustawili 2.5 bara i jest git.
 
Ostatnia edycja:
2.4 przód
2.6 tył
To identycznie jak u mnie ;)
Ustawiam sobie 0.2 zapasu powyżej minimum na spadek temperatury na zewnątrz, a przy zmianie opon na letnie/zimowe zawsze podaję wprost, ile mają ustawić, żeby nie musieć samemu korygować po wyjeździe z serwisu.
 
Panowie, jak podajecie ciśnienie to /przydała by się jednostka/ ważne jaki macie rozmiar a nikt nie wspominał ... 2,4 czy 2,5 bar'a to dużo, niepotrzebnie zabijacie komfort i zawieszenie tez więcej dostaje popalić, jaki sens skoro opona po dogrzaniu potrafi się spokojnie o 0,5 bar'a podnieść ...
 
Panowie, jak podajecie ciśnienie to /przydała by się jednostka/ ważne jaki macie rozmiar a nikt nie wspominał ... 2,4 czy 2,5 bar'a to dużo, niepotrzebnie zabijacie komfort i zawieszenie tez więcej dostaje popalić, jaki sens skoro opona po dogrzaniu potrafi się spokojnie o 0,5 bar'a podnieść ...

2.4 to raczej nie PSI:D

Przy czym 2.4 i 2.6 to jak było lato i na rozgrzanych. Obecnie mam 2.2 i 2.4 Czyli dokładnie jak podaje instrukcja.

Serio mam spuszczać powietrze żeby się nie dostało zawieszeniu? To absurd :D Taki sam jak pompowanie więcej żeby spalić 0.1l na 100km mniej :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra