Z olejami to temat rzeka... a co użytkownik to jego racja.
Największy problem z olejami to ten że im bardziej popularny i masowy tym częściej idzie go kupić podrabianego, potem zalewasz silnik takim Motulem kupionym w "promocji" i po 2 zmianach pojawia się zonk i masz już gotowy temat na dramę.
Dawno temu bawiłem się w import olejów z USA, ściągałem Quaker State zanim na rynek weszła firma z Łodzi co dostała wyłączność, potem Shell zakupił prawa do marki i teraz te oleje rozlewają w szwajcarii pod zmienioną nazwą, kilka razy trafiły się kawałki filtra oraz inne paprochy w bańkach. Olej Mobil1 okazywał się tanim olejem pakowanym w lewe bańki i naklejki i ... ogólnie mógłbym laborat na ten temat napisać.
nie chce mi się za dużo szukać, ale tu macie np kapsle do ELF... butelki też idzie dostać , tak samo do castrola, mobila, i innych.
https://www.alibaba.com/product-det...740.html?spm=a2700.details.0.0.3ed13e72YG6NXR
Od dawna stosuję tylko oleje niszowe , Petro Canada, Millers, Purple i z nimi nie ma problemów, a u mnie roboczowozy lekko nie mają.
A co do dobrego oleju i płukanki, jak kupujesz nowe auto i zlewasz dobry olej co 10k - to nie ma sensu ich stosować, oleje same w sobie mają składniki myjąco-płuczące, ale jak kupujesz auto używane, z większym nalotem, serwisowane wg doktryn serwisowych... wtedy płukanki mają sens, ale nie 15 minutowe co najczęściej są stosowane - te to można równie dobrze nafty do silnika nalać, ale takie long-life 1000-1500km to inna bajka.
Jak odnajdę to wstawię fotkę oleju z 3.0tdi po 10k km od zmiany, nie jeden z giulii/stelvio chciałby taki kolor oleju mieć.