[Stelvio] Alfa connect - totalny blackout samochodu

  • Autor wątku Autor wątku POl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

POl

Nowy
Rejestracja
Sie 22, 2019
Postów
96
Lokalizacja
zDolny Śląsk
Auto
Stelvio 2.0 280HP
Nie wiem, czy ktoś z forumowiczów przeżył podobną przygodę, ale dzisiejszej w nocy otrzymałem z systemu alfa connect wiadomość o próbie włamania do samochodu - samochód stał w garażu. Rano po odczytaniu wiadomości podchodzę do samochodu i cóż, całkowity blackout zasilania, nie działa kompletnie nic poza migającą lampką na podsufitce od alarmu. Telefon na infolinię do alfa connect, po trzecim telefonie udaje się im zgasić lampkę od alarmu natomiast totalne odcięcie zasilania pozostaje, a więc assistance, laweta, wyciąganie samochodu z garażu na rolkach i ASO.

Po tym zdarzeniu nasuwają się dwie zasadnicze uwagi;
- alarm zadziałał super (o ile był - raczej go nie było), zablokował samochód na amen
- dlaczego po zadziałaniu alarmu nikt nie jest w stanie odblokować samochodu by móc kontynuować jazdę (nie zrobiono tego zdalnie z alfa connect, nie zrobił Fiat Assistance, żadnej pomocy z ASO), czy po każdym zadziałaniu alarmu samochód musi trafić do serwisu, coś tutaj nie halo !!!

PS.
Podziękowania dla niezawodnego [MENTION=20089]epsonix[/MENTION]a
 
daj znać jak coś się wyjaśni. niezawodnego to za dużo powiedziane, wiele nie pomogłem tym razem.
całe szczęście nie mam takich systemów w swojej, jeszcze by tego mi brakowało żeby ktoś monitorował i blokował mi auto
 
Chęci czasem są cenniejsze od realnej pomocy - do [MENTION=20089]epsonix[/MENTION]a.

Odnośnie alfa connect to dają w standardzie przy zakupie samochodu, niby fajny gadżet do monitorowania, ale totalna blokada i niemożliwość odblokowania to już porażka. Coś z nim nie tak, na pewno zażądam wyjaśnień co się wydarzyło i ewentualnie dezaktywacji tego "cuda techniki".

Poinformuję po tym jak ASO odblokuje, jestem ciekawy ile to potrwa.
 
Jak znam życie to ASO nie interesuje się tymi "gadzetami" bo nie wszyscy je mają. Odblokowanie jest na pewno banalnie proste tyle tylko że to nowość. Gdy pytałem w zeszłym roku o szczegóły działania tego systemu nikt w ASO i centrali w Bielsku nie potrafił nic powiedzieć. Zamówiłem odpowiednik niemiecki i działa wyśmienicie (choć też niekiedy są problemy z autoryzacją).
 
Ostatnia edycja:
Chęci czasem są cenniejsze od realnej pomocy - do [MENTION=20089]epsonix[/MENTION]a.
Odnośnie alfa connect to dają w standardzie przy zakupie samochodu, niby fajny gadżet do monitorowania, ale totalna blokada i niemożliwość odblokowania to już porażka. Coś z nim nie tak, na pewno zażądam wyjaśnień co się wydarzyło i ewentualnie dezaktywacji tego "cuda techniki".
Poinformuję po tym jak ASO odblokuje, jestem ciekawy ile to potrwa.
A nie rozładował się po prostu akumulator? Ja w drugim tygodniu miałem taką przygodę z moim diabełkiem, że zostawiłem zapasowy kluczyk w samochodzie na noc. Rano objawy były identyczne. Blackout, drzwi mogłem otworzyć tylko ręcznie, nie działało nic poza lampką nad lusterkiem. Podłączyłem ładowarkę pod maskę i po dwóch godzinach auto się obudziło, a po naładowaniu do pełna latało bezproblemowo do wczoraj.
U mnie od wczoraj (5 stycznia) alfa connect przestał zupełnie działać. Nie otrzymuję powiadomień na telefon, nie działa lokalizacja przez GPS. Ostatnia lokalizacja jest gdzieś w trasie i wygląda tak jakby auto stało tam do tej pory. Dane pokazują przebieg z godziny 12.09 i nawet to, że mam prawie drzwi otwarte :) Zastanawiam się czy to problem systemowy czy po prostu moduł w samochodzie przestał działać.
 
Ostatnia edycja:
U mnie od pamiętnego zdarzenia z nocy ciągle „zatrzaśnięte” dane i nic nowego. Wnioskuję, że ta aplikacja to totalne g... Na pewno zażądam wyłączenia i dezaktywacji, dawali to z nowymi samochodami w gratisie, o ile mi wiadomo to po roku trzeba płacić za abonament, to jakaś pomyłka. Ta aplikacja to jakiś bezsensowny gadżet stwarzający problemy tylko i wyłącznie, bo za jej pomocą nie można niczego zrobić z autem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Na pewno zażądam wyłączenia i dezaktywacji
Ja tez kiedyś zażądałem usunięcia SGW z mojego auta - kopanie się z koniem, nie potrafią usunąć, nie mogą, nie chcą, radio nie będzie działać itp tak mi uparcie wmawiał ktoś wyżej w FCA Polska z kim pisałe -, tego samego dnia przeanalizowałem schematy i zrobiłem sobie bypass SGW i pierwsze proxi.
Ciekawe czy ten Alfa Connect wystarczy wypiąć i np zrobić proxi, czy trzeba jeszcze coś w wiązkach przerobić? rzuciłem okiem na schematy i nie mogę tego ustrojstwa zlokalizować na żadnym.
 
Ja tez kiedyś zażądałem usunięcia SGW z mojego auta - kopanie się z koniem, nie potrafią usunąć, nie mogą, nie chcą, radio nie będzie działać itp tak mi uparcie wmawiał ktoś wyżej w FCA Polska z kim pisałe -, tego samego dnia przeanalizowałem schematy i zrobiłem sobie bypass SGW i pierwsze proxi.
Ciekawe czy ten Alfa Connect wystarczy wypiąć i np zrobić proxi, czy trzeba jeszcze coś w wiązkach przerobić? rzuciłem okiem na schematy i nie mogę tego ustrojstwa zlokalizować na żadnym.

Skoro potrafią w serwisie dołożyć ten moduł to i pewnie potrafią go wyjąć.
 
rzuciłem okiem na schematy i nie mogę tego ustrojstwa zlokalizować na żadnym.

Mi w serwisie pokazywali gdzie to się znajduje przy okazji moich perypetii z aktywacją usługi.
Wrzucałem kiedyś zdjęcie tutaj.


Coś sporo tych problemów ostatnio na forum. Mi np. 1 stycznia nowego roku zniknęły wszystkie ulubione stacje radiowe w zakładkach,
zupełnie jakby pamięć została zwolniona na podstawie wskazań daty. Niby drobnostka, ale jednak czasem Alfa daje popalić.
 
Ostatnia edycja:
Jest piękny letni niedzielny poranek. Jadę moja Julką ulubioną droga do najbliższego miasta. Lubię tą drogę, bo ma proste na których można się rozpędzić, kilka serpentyn z klifem i piękny szpaler drzew obok drogi.
Cieszę się pięknym dniem, słońcem, jazdą i dźwiękiem silnika. Szybkie spojrzenie na prędkościomierz, 130 na budziku, dobrze, że policja tutaj nigdy nie stoi. Wtem....

....skrzynia robi kick down a silnik wchodzi na obroty. Puszczam gaz a pomimo tego strzałka prędkościomierza szybko rośnie 140, 150, 160, 170. Naciskam na hamulec i nic. Naciskam z całej siły i nadal nic. Kur*&^ co jest? Naciskam na start/stop. Samochód nie reaguje. Nagle czuję szarpnięcie w prawo kierownicą cały świat obraca się i wiruje. Miało świecić słońce a zrobiło się ciemno...

Komisarz Popławski poślinił ołówek i odprowadził wzrokiem czarny worek wrzucany do karawanu, w raporcie zanotował - powód wypadku, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu.

We Władywostoku zachodzi słońce. Sasza poprawił grube okulary na nosie i zamieszał łyżką herbatę stojącą obok klawiatury....




Wydaje Wam się że moje opowiadanko go fikcja? Otóż NIE. Samochody FCA można zhakować. Moduły, które łączą się z internetem a są wpinane w CAN są potencjalnie śmiertelnie niebezpieczne.
Ja bym się bezwzględnie pozbył SGW. Jeśli to ma stałe IP to tym prostsza robota dla hakera.

https://www.youtube.com/watch?v=ysAam9Zmdv0
https://www.wired.com/2015/07/hackers-remotely-kill-jeep-highway/
 
Ostatnia edycja:
Ja bym się bezwzględnie pozbył SGW. Jeśli to ma stałe IP to tym prostsza robota dla hakera.
nie SGW tylko Alfa Connected Services, ale tak badziweia chyba warto się pozbyć (tylko co na to gwarancja i czy w polisie np nie jest wpisany jako niby zabezpieczenie antykradzieżowe - szcególnie jak auto z wynajmu i ubezpieczał wynajmujący). SGW to moduł który teoretycznie jest firewallem, ale w praktyce nie zdziwiłbym się gdyby był ściemą która blokuje tylko dostęp z OBD a przepuszcza wszystko wewnątrz i tam nic nie chroni bo moduły komunikują się ze sobą pewnie bez żadnych kluczy odblokowujących SGW, a nawet gdyby jedank była jakaś blokada wewnętrznej komunikacji, to taki moduł Alfa Connected Services pewnie otwiera SGW i nic nie pomoże na hakowanie auta (o ile to jest możliwe, przynajmniej w obecnych Giuliach/Stelvio).
 
Po tygodniowym niemalże pobycie w ASO mój Stelviak wrócił do domu. A teraz przejdę do diagnozy z ASO totalnego Blackout'u samochodu - rozładował się akumulator.
A co było przyczyną, nikt nic nie wie. Dla mnie to sprawa trochę dziwna i trudna do zaakceptowania zwłaszcza, że w piątkowy wieczór wróciłem z długiej trasy 1k km, a blackout nastąpił siedem godzin później. Uzasadnienie ASO - mamy "inteligentne" akumulatory i one niby nigdy nie ładują się do końca, czy aby nie wystarczyło energii na kilka godzin dla samochodu pozostawionego w garażu (samochód nie był zamknięty z kluczyka), ale wszystko wyłączone. Może jakiś moduł nie wyłączył się i doprowadził do rozładowania. Po podpięciu kompa nie stwierdzono żadnych błędów.
Co do modułu Moparu zapewniającego usługę Alfa Connect - to dla zainteresowanych- znajduje się pod schowkiem po stronie pasażera, aby go dezaktywować należy wyjąć wtyczkę od niego, w tym module miga ciągle jakaś dioda i można go łatwo zidentyfikować. Pozostawiłem jeszcze podpięty, zobaczę dalsze efekty.
 
Uzasadnienie ASO - mamy "inteligentne" akumulatory i one niby nigdy nie ładują się do końca
nie alternatory, ale czujnik IBS w połączniu z algorytmem (głupim) w BCM obniżają ładowanie powyżej oceny stanu naładowania aku powyżej 75%, a powyżej 85% to już właściwie nie ładują - utrzymują napięcie ok 12.7V czyli właściwie produkuje alternator prąd jedynie dla odbiorników a nie dla aku - taka niby ekologia która kończy się nie-ekologicznymi przedwczesnymi wymianami aku (szybciej tracą pojemność) czy dodatkowymi wizytami w serwisie.

Może jakiś moduł nie wyłączył się i doprowadził do rozładowania.
w pierwszych Giuliach bywały błędy firmwarów które powodowały że moduły nie wyłączały się nigdy i rozładowały aku, niby to wyeliminowali, ale może nie do końca albo coś się zwiesiło w sofcie (bug firmwaru)

Po podpięciu kompa nie stwierdzono żadnych błędów.
skoro błędów nawet nie miał kolega któremu wyłączyło podstawowe hamulce to co się dziwić


Pytanie czy ASO powiedziało tylko tak na odczepkę że rozładował się aku, czy faktycznie? mierzył ktoś napięcie na aku jak był problem? jakie było (przy wyłączonej stacyjce, najlepiej parę minut po jak już wszystko było wyłączone?

Na mój gust o ile faktycznie aku był rozładowany:
1.Masz złodzieja prądu (albo problem firmwarowy, albo w którś wiązkach/urządzeniach - np ktoś miał w lewym xenonie w Giulii upływ stały i mu rozładowywał aku) - pytanie czy złodziej permanentny czy sporadyczny
2.IBS albo jego połączenia wadliwe, stąd zła ocena ładowania/stanu aku itp i zamiast podczas jazdy doładowywać słabo naładowany aku "inteligentny alternator" nie ładował - kup sobie voltomierz do gniazda zapalniczki 20-50zł, wetknij i raz na ileś dni popatrz co pokazuje np zaraz po wejściu do auta i włączeniu stacyjki (no niech pokaże powiedzmy te 12.2V minimum bo jakieś lampki/pompa/radio itp się odpaliły), a podczas jazdy 14.4V jak masz <75% naładowania (SoC) albo 12.7V jak masz >85% SoC no i liniowo pomiędzy podczas przyspieszania - podczas hamowania zawsze ma wrócić na 14.4V. Ten algorytm może nie obowiązywać po odpięciu aku (a właściwie IBS) i wtedy bedzie cały czas 14.4V zanim dasz IBSowi się skalibrować (minimum 4h bez poboru prądu)

Ale jest też możliwość że ASO ściemniło z tym rozładowaniem bo nie wiedziało co powiedzieć, choć właściwie nic im to nie dało bo teraz jest pytanie czemu rozładowane - pozwoliło im jednak odesłać Cię precz z ASO, zamknąć zlecenie (rozliczyć się z FCA, bo FCA nie płaci podobno za sprawy które ciągną się ponad 30 dni) i w razie czego na nowym zleceniu przyjąć Cię znowu.
 
tak nieśmiało zapytam, po co drugi kluczyk w ogóle wozić w aucie? żeby ubezpieczalnia nie wypłaciła ubezpieczenia w razie czego? ponieważ ja korzysta sam z auta, mój drugi nówka kluczyk, nigdy nie użyty, został od razu po zakupie schowany.
 
tak nieśmiało zapytam, po co drugi kluczyk w ogóle wozić w aucie? żeby ubezpieczalnia nie wypłaciła ubezpieczenia w razie czego? ponieważ ja korzysta sam z auta, mój drugi nówka kluczyk, nigdy nie użyty, został od razu po zakupie schowany.
Jeżeli mnie pytasz, to znalazł się tam zupełnie przypadkowo. Miałem go w torbie podróżnej, którą spakowałem wieczorem do auta. Rano już do niego nie wszedłem. To było 3 dni po odebraniu auta z salonu.
 
Bardzo często gęsto nie zamykam samochodu w garażu i kluczyk często pozostaje w samochodzie, tak też robię w innym samochodzie i nigdy przenigdy nic się nie działo. Czy to oznacza, że alfa nie lubi pozostawać niezamknięta i z kluczykiem wewnątrz? Coś mi tutaj nie pasuje, natomiast upatruję bardzo realnego problemu w tym, co napisał @epsonix, to jest ewidentna sprawa z tym "ekologicznym" ładowaniem akumulatora.

@epsonix, kolejny temat pilnie do zrobienia, to to g... IBS. Wierzę, że temu podołasz, bo jedno ekologiczne g... S&S skutecznie zneutralizowałeś, kolejny krok to pozwolić, aby akumulator był normalnie ładowany. Piszę nie jako pierwszy.
 
W moim przypadku auto zostało zamknięte a drugi kluczyk został w środku.
A swoją drogą w innym aucie mierzylem zużycie prądu i bez zamknięcia i uzbrojenia alarmu pobór prądu z akumulatora był na poziomie 250 mA mierzone kilka razy w ciągu dwóch godzin. Przy zamkniętym aucie pobór wynosił 30 mA.
 
Ostatnia edycja:
Zostawianie kluczyka w aucie to średni pomysł. Tak jak napisał kol. epsonix w razie kradzieży to d....pa z ubezpieczeniem. Inna sprawa, ze w innych samochodach nie mogłem zamknąć auta jak kluczyk był środku (tzn przyciskiem na klamce). W Alfie nie sprawdzałem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra