[Stelvio] Praca na 3 cylindry

Lukicrx

Nowy
Rejestracja
Mar 10, 2018
Postów
98
Lokalizacja
BB
Auto
AR Stelvio Executive
Miałem wczoraj taki dziwny efekt, na zimnym silniku, nie grzejąc go przed ruszeniem a dałem mu ciut w palnik bo się spieszyłem, auto zaczęło pracować na 3 cylindry, (Stelvio 280KM) trwało to może 4-5 sek. odpuściłem gaz dodałem i już było ok, najpierw pomyślałem że świece, mam nalatane 75 000 km ale sprawdziłem i świece były wymienione przy 60 000 km, tak jakby wilgoć na kablach, miał ktoś coś podobnego w 2.0T ?
 
U mnie na zimnym raz też tak się zrobiło jak dałem mocno w palnik. Odpuściłem gaz dodałem znowu i już było ok. Trwało to 2-3 sekundy.

Może to być problem z multiair.

Ktoś na forum miał podobny problem na zimno ale chyba trwało to dłużej. Wymienili mu Multiair na gwarancji.
 
Gęsty, zimny olej, który nie dochodzi wszędzie z odpowiednim ciśnieniem i nie daje możliwości pracy MA w idealny sposób może powodować spadek kompresji na którymś cylindrze i takie mogą być efekty.
Więc dawanie w piec na zimnym, szczególnie przy takich rozwiązaniach może być zgubne w skutkach.
 
Dzięki za sugestie, temat się już nie powtórzył , wezmę pod rozwagę co napisaliście


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Dziś temat się powtórzył, od razu po zapaleniu silnika, nierówna praca silnika przez ok 1 minutę , sam wyrównał , ruszyłem dopiero jak olej złapał 1 kreskę temp, podczas jazdy bez uwag


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jedź z tym do serwisu. Zostaw im na noc i niech zdiagnozują. Błędów na desce Ci nie wywala?
 
Bez błędów, stało się to w odstępie tygodnia drugi raz, dziś bez problemu rano, pewno gowno znajda


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Co ile olej zmieniasz? Jaka była temperatura gdy zapalałeś?
 
Olej co 15 tkm, wczoraj było +5, dziś 0


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
mam tak samo. ostatnio nawet podczas jazdy (czyli jakąś minutę po odpaleniu) auto złapało pracę na 3 cylindry i szarpało (po odejmowaniu gazu i dodawaniu gazu). po 1 km jazdy wszystko było ok.
 
Hm, od nowości tak mam, że na zimnym silniku silnik czaaasem delikatnie poszarpuje, jakby nierówno pracował, ale to ustępuje z reguły po kilkunastu sekundach po odpaleniu. I z reguły nie odbiegało to od tego, co miałem w innych autach. Nie przejmowałem się tym, było tak po 5km i po 15kkm.
 
No i dzisiaj padło na mnie. Przy 77 000 km znowu zaczął chodzić na 3 cylindrach dodałem lekko gazu (myślałem że wskoczy 4 cylinder) Ale wskoczył check engine start stop failure i auto ledwo jechalo. Wyłączyłem auto włączyłem silnik zaczął chodzić ok Ale check się pali i i DNA nie działa. Dojechałem do dealera zadzwoniłem na alfa Connect i dostałem auto zastępcze. W sumie cieszę się że teraz się zepsuło A nie po gwarancji.
 
Nie wniosę nic do tematu, chcę tylko powiedzieć, że nigdy nie myślałem, ze ujrzę dzień w którym Grucha2666 kupi alfę :D

Witam na forum :D
 
Oj tam. Ja jeździłem lexusem Ty alfa A teraz jest na odwrót. Ogólnie to jest to świetne auto pod każdym względem. Do wczoraj totalnie bezawaryjne. Teraz pewnie z miesiąc będę BMW 3 jeździć bo takie zastępcze mi mają postawić. Chętnie porównam sobie
 
auto od soboty stoi - diagnoza trwa :) a tymczasem nowe BMW 3 fajne, info entertainment jest lata świetlne przed alfą, i powiedzmy 1 erę przed alfą po lifcie (ta po lifcie jest bardzo podobne do najnowszej BMW 3 G20). prowadzenie jest trochę gorsze, ale działanie skrzyni niebo lepsze - szybsza praca skrzyni, mniej sie gubi, płynniej zmienia biegi. Silnik spala (jeżdżę 320i czyli odpowiednik giulii 2.0 200 km) sporo mniej. Po mieście potrafi spalić 8,5l/100 co mojej Veloce raczej nie da się tyle osiągnać. na autostradzie bardzo fajne spalanie w trybie eco pro przy jeździe 170-180 km/h spaliła mi na trasie 9l/100 co uważam za super wynik/ wygłuszenie... największa różnica pomiędzy alfą a bmw. jest tak cichutko jakbym jechał autem klasy E. ogólnie biorąc wszystko pod uwagę to chyba trochę przewaga na korzyść BMW - stąd też wyższa cena tego auta...
 
Wczoraj odebrałem auto - multiair wymieniony na gwarancji. Koszt całego zestawy ponad 5 000 zł netto (w związku z tym że auto na gwarancji to oczywiście mnie nic nie kosztowało). Spytałem się ile z robocizną i diagnostyką - koszt pewnie zamknąłby się razem z częściami około 8000 - 10 000 zł netto.
 
U mnie 2.0 200 KM to samo, pisałem o tym w osobnym wątku jak pytałem o mechanika w Wawie co ogarnia Stelvio bo auto już było po gwarancji. Przy zimnym silniku rzeczywiście potrafi szarpać. Raz tylko zapaliły się kontrolki check engine, wyłączył się DNA i silnik przeszedł w tryb awaryjny. W serwisie otworzyli zlecenie i potwierdzili, że to problem z multi air, koszt ok 10 tys jak nie mam gwarancji, a wtedy właśni mi sięskończyła. Na razie decyzja była taka, że jeździć obserwować bo na 90 tys przebiegu tylko raz mi się to przytrafiło. Raz na jakiś czas rzeczywiście pracuje nierówno ale nie załącza się check engine. Postoi minutę i wraca do normy.
 
U mnie 2.0 200 KM to samo, pisałem o tym w osobnym wątku jak pytałem o mechanika w Wawie co ogarnia Stelvio bo auto już było po gwarancji. Przy zimnym silniku rzeczywiście potrafi szarpać. Raz tylko zapaliły się kontrolki check engine, wyłączył się DNA i silnik przeszedł w tryb awaryjny. W serwisie otworzyli zlecenie i potwierdzili, że to problem z multi air, koszt ok 10 tys jak nie mam gwarancji, a wtedy właśni mi sięskończyła. Na razie decyzja była taka, że jeździć obserwować bo na 90 tys przebiegu tylko raz mi się to przytrafiło. Raz na jakiś czas rzeczywiście pracuje nierówno ale nie załącza się check engine. Postoi minutę i wraca do normy.

Co ile wymieniasz olej w silniku?
 
Coś też mogę na ten temat od siebie napisać, problem identyczny, na zimnym silniku trzęsie i przechodzi w tryb awaryjny, auto odstawione do serwisu - na gwarancji jeszcze. Po dwóch dniach dzwoni serwis i mówią że wszystko jest ok, błąd wykasowany, można śmigać. Ja na to że tego auta nie przyjmuje ze względu na to że ta sytuacja się już kilka razy powtórzyła, serwis zgodził się dalej testować auto, na szczęście za 3 razem pojawił się znów błąd już u nich, serwis wymienia multiair, problem tylko w tym że część idzie z włoch a dobrze wiemy jaka tam jest sytuacja, poinformowano mnie że mogę dość długo czekać na naprawę. Reasumując cieszę się że zostanie to wymienione jeszcze na gwarancji, dla mnie to naprawdę spora wada.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra