Komunikat o krytycznym poziomie oleju

grucha2666

Nowy
Rejestracja
Lis 11, 2018
Postów
214
Auto
Alfa Romeo Giulia Q
Cześć,

Miałem wymieniany na gwarancji Multiair (osobny wątek o tym w temacie o multiair) i po wymianie auto (głównie przez obecną pandemię koronawirusa) stało i ruszałem je jedynie na krótkie 10-20 km odcinki (sklep i do domu).

Po odbiorze z serwisu auto miało mało oleju (ciut powyżej min kreska na wyświetlaczu) - spadło o pół długości całej kreski.

Myślałem że pewnie podczas wymiany zalanego wcześniej olejem Multiair trochę im oleju ubyło i nie uzupełnili.

Nie dolewałem oleju (bo wcześniej nigdy tego nie robiłem) i wczoraj musiałem jechać w dalszą podróż (ponad 400 km w jedną stronę) autostradą i po 150 km szybkiej jazdy na autostradzie wyskoczył mi komunikat o krytycznym stanie oleju, czerwona lampka alladyna. Zwolniłem do 120 km, tryb A, i dojechałem do pobliskiego miasta (jakieś 50 km tak jechałem). Niestety serwis Alfy/Fiata był jeszcze nieczynny, a w żadnym sklepie nie było selenii na dolanie, więc kupiłem Ravenola 0W-30 (doradzili mi że na dolewkę nic na pewno się nie stanie).

Pytanie - czy jechać do serwisu i wymieniać olej (za 4000 mam i tak planowaną wymianę) czy olać temat i jeździć, czy w ogóle bać się tego całego wyskoczenia komunikatu - czy raczej normalna sprawa? Może jechać do ASO żeby sprawdzili czy jest wszystko ok? (nie wiem jak można sprawdzić czy ubytek oleju jest w normie) ?

Przebieg 78 000, auto do grudnia 2020 na gwarancji - więc jak ma coś wyjść wolałbym teraz to robić niż po gwarancji.

Wcześniej zużycie oleju to mniej więcej: albo 0, albo na całą kreskę około 1/3-1/4 kreski ubywało na 10 000 km (co tyle zmieniam olej).

Dodam że dolałem 400 ml tego Ravenolu i z krytycznego poziomy wskoczyło mi na ten po odbiorze auta z serwisu (czyli powiedzmy 1/3 kreski). <- wiem że te wskazania to mało dokładne.
 
Nie olewałbym tematu. Przy najbliższej okazji zmieniłbym olej na nowy, a przed tym zrobił płukankę silnika

Wysłane z mojego POCOPHONE F1 przy użyciu Tapatalka
 
ok - czyli raczej umawiać się z serwisem i nie czekać 4 000 km ?
 
obecne masz w takim razie 1/3 pomiędzy min a max? algorytm potrzebuje trochę czasu (dni) na ustabilizowanie się, to już minęło?
umów się z serwisem, niech spuszczą do czegoś z czego można sprawdzić objętość oleju - będzie pewność że czujnik jest OK. a co do nowego oleju, to też dopilnuj żeby wlali zgodnie z procedurą ilość, sprawdzisz dodatkowo wskazanie bliskiem max.

zdarzało się też że te czujniki padały z takim komunikatem - przypadek kolegi [MENTION=67999]michal35[/MENTION] - nagle brak oleju, spuścili prawidłowe ok 5.2l. wymienili mu czujnik + olej/filtr za free z tego co pamietam.
 
Ostatnia edycja:
Przede wszystkim - nie bazować na wskazaniach poziomu oleju w samochodzie - jedyne wiarygodne źródło tej informacji to komp diagnostyczny/MES.
Jeżeli po kilkuset kilometrach wyskoczyło ci poniżej minimum - to oznacza, że albo z takim poziomem wyjechałeś z ASO, albo przy okazji prac przy MA ci rozpi...li silnik.
 
Opisana sytuacja to nierzetelność serwisu, nie ma co czekać, mają zlać olej, wymienić filtr i nalać 5,2 litra do silnika. Dzwoniłem do mechanika który powiedział iż po wymianie multiair wymienia się olej na nowy.
 
Ostatnia edycja:
jedyne wiarygodne źródło tej informacji to komp diagnostyczny/MES.
serio? a ten na wyświetlaczu nie bazuje na tym samym czujniku? więc co jak (pewnie nie) ale byłby uszkodzony? jak pisałem, zdarzały się pady czujnika
 
zdarzało się też że te czujniki padały z takim komunikatem - przypadek kolegi [MENTION=67999]michal35[/MENTION] - nagle brak oleju, spuścili prawidłowe ok 5.2l. wymienili mu czujnik + olej/filtr za free z tego co pamietam.

Mała poprawka, u mnie w czasie jazdy autostradowej pokazał się komunikat o zbyt dużej ilości oleju. Od wymiany czujnika poziomu wszystko jest ok - ilość była właściwa.
 
Ok - dzięki za informacje. Wydaje się że może wymienili olej - ale zalali go mniej, albo padł czujnik, albo nie wymienili olej, zeszło go trochę po wymianie Multiair i było go poniżej minimum.

Jadę dzisiaj do serwisu na wymianę z płukanką - poproszę aby zlali do pojemnika w którym można odczytać poziom oleju.
 
serio? a ten na wyświetlaczu nie bazuje na tym samym czujniku? więc co jak (pewnie nie) ale byłby uszkodzony? jak pisałem, zdarzały się pady czujnika

Całkiem serio. Po kilku samodzielnych wymianach oleju w Stelvio.
Jedynie procedura wymiany oleju (MES) resetuje wskazanie oleju do aktualnego poziomu niezwłocznie, reszta odczytów na wyświetlaczu jest z opóźnieniem ~paręset km. Co jest naturalne - wskaźnik w samochodzie nie pokazuje chwilowego poziomu tylko uśredniony - a że go uśrednia "po włosku".... mamy co mamy.

Co do czujnika - przecież doskonale wiemy, że pomiędzy czujnikiem a wyświetlaczem jest trochę elektroniki. Dlatego właśnie uważam, że spaprany jest algorytm uśredniania na potrzeby wskazania, nie czujnik u mnie - ten zawsze pokazuje poprawną chwilową wartość (MES).
 
piszemy o przypadku braku zaufania do czujnika ze względu na jego możliwą usterkę. jak byłby bagnet to możnaby weryfikować pewnie. oczywiście jak zmieniasz olej, wiesz że zalałeś 5.2L to nie ma w ogóle problemu, natomiast jak jest sytacja niewiadoma, no to pytanie czy ufamy odczytom z czujnika czy nie.
dodam że serwisy mają taki bagnecik wkręcany z boku silnika do 2.0T, ale z tego co ktoś pisał niezbyt wygodnie się to robi.
 
Oddałem auto dzisiaj do aso. Dowiedziałem się że olej był wymieniany przy wymianie multiair. Prawdopodobnie zalano go według specyfikacji jak przy standardowej wymianie i nie wzięto pod uwagę że sam multiair tez zalewany jest olejem. Nie zmienia to faktu ze wypuszczono auto z minimalna ilością oleju. Poprosiłem aby zalali tak aby było na max. Jutro odbieram auto. Jak poziom oleju zacznie mocno spadać pomiędzy interwałami czyli w mojej ocenie z max do min w ciągu 10 000 km oddam auto na gwarancji.
 
Oddałem auto dzisiaj do aso. Dowiedziałem się że olej był wymieniany przy wymianie multiair. Prawdopodobnie zalano go według specyfikacji jak przy standardowej wymianie i nie wzięto pod uwagę że sam multiair tez zalewany jest olejem. Nie zmienia to faktu ze wypuszczono auto z minimalna ilością oleju. Poprosiłem aby zalali tak aby było na max. Jutro odbieram auto. Jak poziom oleju zacznie mocno spadać pomiędzy interwałami czyli w mojej ocenie z max do min w ciągu 10 000 km oddam auto na gwarancji.

Czyli w naszym kraju, żeby mieć sprawne auto trzeba być samemu mechanikiem... Chłopcy znów profesjonalnie podeszli do sprawy:)
 
Czyli w naszym kraju, żeby mieć sprawne auto trzeba być samemu mechanikiem... Chłopcy znów profesjonalnie podeszli do sprawy:)

A żebyś wiedział ;) Mnie ten trzeci "fakultet" idzie dość dobrze, już od dobrych kilku lat ostro przyswajam wiedzę i ćwiczę...
 
Odebrałem auto - niestety ale za wymianę musiałem zapłacić. Nauczyło mnie to za każdym razem sprawdzić poziom oleju przy odbiorze auta. Teraz zalali mi Max oleju i będę sprawdzać czy silnik spala olej. Jakie zużycie oleju po 10 000 km powinno być w normie i mnie nie niepokoić? Połowa skali?
 
Odebrałem auto - niestety ale za wymianę musiałem zapłacić. Nauczyło mnie to za każdym razem sprawdzić poziom oleju przy odbiorze auta. Teraz zalali mi Max oleju i będę sprawdzać czy silnik spala olej. Jakie zużycie oleju po 10 000 km powinno być w normie i mnie nie niepokoić? Połowa skali?

Nie ma czegoś takiego jak normatywne zużycie oleju. Jeździsz dynamicznie, z trzema osobami i przyczepą, a raz w miesiącu - wypad na tor - nawet i litrowa dolewka między wymianami może być OK. Jazda w trybie "A" po mieście i na krótkie odcinki podmiejskie - martwiłbym się nawet z ubytku wielkości jednej kreski...
 
Jazda w trybie "A" po mieście i na krótkie odcinki podmiejskie - martwiłbym się nawet z ubytku wielkości jednej kreski..

Z biegiem trwania interwału olej degraduje się. Eksploatacja miejska, którą przywołujesz wcale nie jest łagodną. To dla oleju silnikowego trudne warunki. Szczególnie pod koniec dystansu przewidzianego do wymiany oleju może go trochę zniknąć. Ubytek jednej kreski na przestrzeni 15 czy 10 tys. km nie jest powodem do zmartwienia.
 
Napisał Belfer
Czyli w naszym kraju, żeby mieć sprawne auto trzeba być samemu mechanikiem... Chłopcy znów profesjonalnie podeszli do sprawy
A żebyś wiedział Mnie ten trzeci "fakultet" idzie dość dobrze, już od dobrych kilku lat ostro przyswajam wiedzę i ćwiczę...

Nie tylko w Waszym kraju ale i w "moim" za Odra i tym z Alpami (A) doświadczenie mam identyczne... az strach myśleć ze trzeba odwiedzić ASO. Taki to Świat mamy....hehehe
 
Może trochę z innej beczki. Od tygodnia jeżdżę swoją Giulią 2,0 280KM, wczoraj wziąłem się za zmianę oleju w silniku. Alfa ma przejechane 11800km, ale olej, który spuściłem z silnika był czarny, prawie jak z diesla o sporym przebiegu. Zdziwiło mnie to, bo mam jeszcze benzynową Hondę z nalotem 240kkm, olej w niej zmieniam co 15000km. i przy wymianie,przynajmniej na oko wygląda lepiej niż ten z Giulii. Czy tak powinno być?
 
Jaki masz przebieg? U mnie było to samo po pierwszych 2 tys km ale silnik docierany,wiec to możliwe. Kolejne wymiany były juz w ASO, nie widzialem wtedy oleju
 
Amortyzatory
Powrót
Góra