[Stelvio] Ceny używanych Stelvio

Firste

Nowy
Rejestracja
Paź 13, 2017
Postów
650
Auto
Alfa Romeo Stelvio FE 280 KM
Zrobiłem małą analizę cen używanych Stelvio na podstawie OtoMoto, dla wersji FE 280 KM
wygląda to tak

Założenie:
Nowe kosztowało zazwyczaj 248 brutto
to cena katalogowa + dodatki
Po rabacie i po oprocentowaniu zazwyczaj wychodziła podobna kwota do spłaty, bo np: rabat był 9%, ale i oprocentowanie leasingu na 3 lata też 9%.
Przynajmniej tak wynika z sumy wpłat.

I teraz tak, średnia cena:

2-letnie Stelvio FE (2018 r): 159 tys. brutto = 64% ceny / -36 %
3-letnie Stelvio FE (2017 r): 140 tys. brutto = 56,5 % ceny / -43,5 %

Czyli:
0= 100% NOWE
1 = 75 % ceny początkowej (minus 25% w rok)
2 = 64 % ceny początkowej (minus 15% w rok)
3 = 56,5 % ceny początkowej (minus 12% w rok)
Zakładam, że w kolejnych latach powinno tracić po ok 10% względem ceny rok młodszej.

Ktoś już sprzedawał, jak to u Was było? Jest popyt na używane?
 

Załączniki

  • cena.jpg
    cena.jpg
    65.1 KB · Wyświetleń: 154
Ostatnia edycja:
ja kupowałem uzywany w pazdzierniku '19: 12/18, przebieg 5.5kkm, 280km, executive, pelne mozliwe wyposazenie (dach szklany, skora na desce etc) - 160k czyli pewnie 2/3 ceny nowego. samochod sprzedawal bnp paribas na aukcji ponad trzy miesiace az obnizyl cene do tego poziomu.
 
Kupić nowy samochód w salonie w leasingu 109% to chyba trochę nieporozumienie, trzeba bardzo nie szanować swoich pieniędzy, albo mieć nieciekawą historię kredytową. No i z innej strony to ciężko traktować ceny wyjściowe, katalogowe na poważnie. FE zdaje się można było kuić w przedziale 220-230k, nie pamiętam już dokładnie.
 
Kupić nowy samochód w salonie w leasingu 109% to chyba trochę nieporozumienie, trzeba bardzo nie szanować swoich pieniędzy, albo mieć nieciekawą historię kredytową.

Nie znasz warunków tego leasingu. Dla leasingu z niewielką wpłatą własną i wysokim wykupem 108-109% to norma.


No i z innej strony to ciężko traktować ceny wyjściowe, katalogowe na poważnie. FE zdaje się można było kuić w przedziale 220-230k, nie pamiętam już dokładnie.

Dlatego Firste wspomniał o rabacie 9%, który daje te 220-230k ;)

No i dla wielu te 9% rabatu równoważy 9% kosztu leasingu (choć to kwoty nie są sobie równe).
 
liczenie kosztów leasingu do utraty wartości nie jest chyba nigdzie praktykowane, i troch zepsuje to ciekawe zresztą wyliczenie

- - - Updated - - -

Nie znasz warunków tego leasingu. Dla leasingu z niewielką wpłatą własną i wysokim wykupem 108-109% to norma.




Dlatego Firste wspomniał o rabacie 9%, który daje te 220-230k ;)

No i dla wielu te 9% rabatu równoważy 9% kosztu leasingu (choć to kwoty nie są sobie równe).

Liczenie leasingu 100-103% jako rzeczywistego jego kosztu to też nieporozumienie, wystarczy sprawdzić ile kosztuje leasing w firmie zewnętrznej. Wiadomo że producent zrobi zawsze ukryty rabat na aucie żeby podkręcić atrakcyjność swojego leasingu
 
W mojej ocenie, zaproponowana analiza spadku cen będzie miała sens jeżeli uwzględnimy różnice pomiędzy wartością (najlepiej transakcyjną a nie katalogową) auta kupowanego jako nowe i wartością transakcyjną auta w chwili odsprzedaży, bez uwzględniania dodatkowych kosztów zakupu jak leasing, rata odsetkowa kredytu, najmu, prowizji płatności kartą, itp. bo to się mija z celem takiego porównania.

Istotne jest w jakiej cenie można było kupić pojazd jako nowy i w jakiej można go odsprzedać, a to jak te transakcje będą finansowane to całkiem odrębny temat.
 
Co do tych leasingów, niekoniecznie należy brać leasing w firmie leasingowej, skoro banki mają lepsze oferty, które również są do negocjacji. W ogóle ciężko wyliczyć realny spadek wartości czy to Giulii czy Stelvio, bo jednak to egzotyki jeżeli chodzi o rynek samochodów używanych. Większość z nich to auta demo z salonów ze zbyt wysokimi cenami. Natomiast najtańsze egzemplarze są właśnie poleasingowe, wystawiane przez banki.
 
Pamiętaj, że najstarsze wersje FE, to był specyficzny produkt, zupełna nowość itd.
Ja byłem w 3 miejscach i oferowany procent leasingu był w przedziale 9-15%, ba, w jeden z dilerów nawet nie chciał dać rabatu. To jak działo się potem, to inna bajka.
Jak policzysz sumę rat, wpłat i wykup (można to zrobić w niektórych przypadkach na Otomoto), do tego GAP, to na serio większość tych FE szła ponad 245 k, przy sumowaniu wszystkiego.
Zastanawia mnie te branie leasingu na np: 3 lata i zostawienie bankowi. Gdy ja się starałem, to koszt wykupu był w przedziale 1-35% i za Chiny wiećej.
To oznacza, ze jak ktoś brał na 3 lata i zostawiał, to w 3 lata spłacił 65% wartości auta, trochę przejebany biznes, nie lepiej wykupić i sprzedać z "zyskiem".
No chyba, że komuś udało się wytargować spłatę 50% w 3 lata (czyli ok 120 k), zakładając 240 k, wkład własny np: 10% (24 k)
to zostaje 96 tys/36 = 2670 zł brutto.
Miał ktoś tak niską ratę brutto?
 
Ostatnia edycja:
Ja ostatnio szukalem leasing'u i dostalem oferte z wykupem na poziomie 50%. To jest mozliwe ale nie ma opcji "zostawienia samochodu". Zostaje ewentualnie opcja cesji i przeniesienie wykupu na kogos innego.

Zostawienie samochodu funkcjonuje w tzw. "wynajmie dlugoterminowym" i wtedy wykup jest o wiele wyzszy. Mysle, ze rata z serwisem i ubezpieczeniem oscyluje wokół 1% wartosci katalogowej. Z informacji jaka otrzymalem od dealer'a, w tym roku klientow "detalicznych" ma obslugiwac Arval. Niestety cale te zamieszanie sprawilo, ze nie zdazylem nawet zapytac o oferte "czekajac na konfigurator" :)
 
Pytanie czy to realnie rata 1%, bo ja kiedyś podochodziłem do takiej raty/wynajmu, to się okazywało, że rata może i była 1%, ale wcześniej wpłacasz 10-15% wartości, co sumarycznie daje te ok 45-50% wartości auta, czyli tyle, ile spada jego wartość rynkowa w 3 lata.
Ale były też takie ciekawostki :D jak rata 1%, ale od wartości brutto, z tym że koszt takiej raty to była wartość netto XD
Czyli realnie rata wynosiła 1,23%, czyli też w 36 miesiećy było to spłata ok 45% wartości auta.

Tak czy inaczej firmy nie są wolontariatem, i nikt nam nie da auta za spłatę 36% wartości, gdy realnie traci auto 40-45%.
Chyba, że liczone od wysokiej ceny katalogowej, bez rabatu, bo cudów nie ma., czyli te brakujące 10-15% bierze sobie z rabatu.
 
To prawda, ze firmy nie sa wolontariatem. Ale w moim przypadku rabat byl wiekszy niz te 15% i oczywiscie mozna sie zastanawiac czy ktos tutaj na tym zarabia jakies pieniadze, ale po co?

Na szczescie w naszym kraju, przed tym calym zamieszaniem, byla jeszcze duza grupa kupcow, ktorzy twierdzili, ze lepiej kupic uzywanego 3-latka. Gdy ta grupa sie uszczupli to juz nie bedzie takich korzystnych ofert wynajmu, niestety.
 
Ale w moim przypadku rabat byl wiekszy niz te 15%

Podkreślę tylko, że wspomniane wcześniej rabaty dotyczyły Stelvio First Edition.

Poza tym chyba odbiegacie od tematu, bo więcej niż o cenach używanych Stelvio pojawia się tu dyskusji kto zarabia na leasingu.
 
W sumie racja.

Ale o cenach uzywanych Stelvio bedzie mozna podyskutowac kiedy te cale dzisiejsze zamieszanie minie. Bedzie wtedy wiadomo czy odbicie gospodarcze bedzie w formie litery "V", czy litery "U" lub moze "L" :)
 
To prawda, ze firmy nie sa wolontariatem. Ale w moim przypadku rabat byl wiekszy niz te 15% i oczywiscie mozna sie zastanawiac czy ktos tutaj na tym zarabia jakies pieniadze, ale po co?

Na szczescie w naszym kraju, przed tym calym zamieszaniem, byla jeszcze duza grupa kupcow, ktorzy twierdzili, ze lepiej kupic uzywanego 3-latka. Gdy ta grupa sie uszczupli to juz nie bedzie takich korzystnych ofert wynajmu, niestety.

Ja jeżdżę obecnie prawie już trzy letnim Lexusem NX i generalnie jako następne auto szczerze rozważałbym 2-3 letni samochód, zamiast nowego. Generalnie samochód wygląda w zasadzie jak nowy, usterek brak, po wykupie z leasingu zostanie u mnie. No ale ja nie mam parcia na zmiany samochodu co 2 lata, bo mimo wszystko to kosztuje i to dużo.
 
Co nowe to nowe .....
Ale każdy ma tam swoją matematykę ..... można kupić używane w cenie nowego bo ma opcje wyposażenia itp...... Alfa napewno dużo traci i to się nie zmienia i raczej nie zmieni....
Ale co frajda z jazdy, tego nikt nam nie zabierze ...
Pozdro
 
Ostatnia edycja:
No właśnie jako drugie auto wybrałbym chyba Stelvio, ale już bez podatku od nowości. Kwestia znalezienia dobrego egzemplarza, z niskim przebiegiem, duża utrata wartości ?????? Nie wiem jak w Alfie, bo 159 nie jeździ do ASO, ale w Lexusie dwa przeglądy serwisowe w ciągu roku kosztują że zniżkami ok. 3500 Zł... Skoro samochód wygląda jak nowy to nie widzę problemu, oszczędność spora, nawet jak coś miałoby się popsuć. No i serwis można robić trochę taniej.
 
Warto pamiętać o tym, że w zamian za podatek od nowości dostałbyś ewentualnie poprawki do rozmaitych chorób wieku dziecięcego. Na szczęście wydaje się, że na ten moment to są raczej same pierdoły.
W przypadku Giulietty najbardziej kosztowna wada konstrukcyjna(MA) wyszła w ciągu 4 lat. Teoretycznie Stelvio jeszcze nie przekroczyło tego wieku:)
 
Ale wracajac do tematu cen :)

Czy ktos z forumowiczow przezyl kiedys zakonczenie produkcji swojego modelu lub nawet zamkniecie marki i interesowal sie zmianami cen swojego uzywanego samochodu?
 
Mam do czynienia z kilkoma użytkownikami Infiniti i sprzedaż auta obecnie to katorga. Zero telefonów, mimo dużo niższej ceny. Na otomoto jest kilka diesli i hybryd w naprawdę mega cenach, kilkuletnie auta za 1/3-1/4 ceny nowego.

W przypadku Saaba sprawa wyglada podobnie, nikt „z ulicy” się tym autem nie zainteresuje, trzeba czekać na klienta zorientowanego na Saaba.
 
Mam do czynienia z kilkoma użytkownikami Infiniti i sprzedaż auta obecnie to katorga. Zero telefonów, mimo dużo niższej ceny. Na otomoto jest kilka diesli i hybryd w naprawdę mega cenach, kilkuletnie auta za 1/3-1/4 ceny nowego.

W przypadku Saaba sprawa wyglada podobnie, nikt „z ulicy” się tym autem nie zainteresuje, trzeba czekać na klienta zorientowanego na Saaba.

I to jest to czego najbardziej obawiam się przy kupnie AR i nie tylko ja.
Jakoś nie obawiam się usterek, bo te zdarzają się w każdej marce, cena zakupu nowego pojazdu na tle innych marek też nie jest zła, ale niestabilność marki i możliwość ograniczenia produkcji tak jak to np. zrobiła Lancia, może spowodować drastyczny spadek cen na rynku wtórnym.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra