[Giulia] Planowany zakup Giulia

spójrzcie sobie w statystykę sprzedaży za lata 2017 i 2018 w Europie.
powyżej wrzuciłem grafikę

ze statystyki wynika, że samochody projektuje się nie na stole, nie przez inżynierów, a przez speców od marketingu i lobby
albo wynika to że diesle są ujowe dlatego się nie sprzedają
albo że nie produkują ich dużo a wiec sie nie sprzedaja (nie ma wyboru wersji wypoisażenia itd)
albo i tu każdy sobie wstawi co chce
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze raz powtórzę: patrząc na to jak jest zbudowany (skomplikowany) silnik benzynowy 2.0 w Giulii, nie mam żadnych oporów, żeby kupić diesla.
Mając już jakieś doświadczenie z nowymi dieslami FIAT'a, zaryzykuję stwierdzenie, że będzie znacznie trwalszy niż benzyniak.

- - - Updated - - -

To dalej masz 2200 zakres obrotow. W Pb masz od 1800 do 5500-6500. Roznica jest
W obrotach silnika.
Uzyskany w tym zakresie obrotów silnika, zakres prędkości km/h, pozostaje zbliżony w obu wersjach.

- - - Updated - - -

spójrzcie sobie w statystykę sprzedaży za lata 2017 i 2018 w Europie
Statystyki są efektem medialnej nagonki na diesle.
Ot, spotkali się chłopaki przy zielonym stoliku i ustalili, że od teraz eko i trendy będą hybrydy i elektryki.
 
Dokladnie to lobby nakrecaja, co mamy kupowac. To, ze w AS czy Motor wygrywa wiecznie passat znaczy, ze jest najlepszy? Sprzedaje sie najlepiej, wiec co my tu jeszcze robimy?
Co do zakresu predkosci obrotowych chodzilo mi o obroty efektywne. Autobus czy ciezarowka ma ten zakres jeszcze mniejszy. Im mniejszy traci sie na dynamice, za to zyskuje na elastycznosci.
Panowie koniec off top. Moderacja juz i tak ma co sprzatac.
 
@piotruś1
a to co mazda robi jest ci znajome? wyczytałem że te silniki z rodziny skyactive mają właśnie stopień sprężania jak w dieslu, a to zwykłe benzyny...

sorry za off top ale sie zaciekawiłem zwyczajnie

Z tego co czytałem, to twórcom tego silnika chodziło o stworzenie warunków do bardziej jednorodnego spalania mieszanki. Rzeczywiście analogia do diesla jest dobra. Zdaje się, że te silniki tylko gdy są niedogrzane i w przy niskich obrotach (ale nie jestem pewien) pracują jak tradycyjny "benzyniak", a poza tym jak silniki o zapłonie samoczynnym, tylko ten stopień sprężania jest i tak trochę mniejszy niż w dieselu około 14:1.

A w temacie wątku: Dla mnie bardzo dużą zaletą wszystkich Giulii jest to, że mają układ napędowy "symetryczny", wzdłuż osi samochodu. Dość wyraźnie wyczuwam różnicę w prowadzeniu mojej Giulietty (silnik w poprzek) a Subaru Forestera 2,5XT (symetrical AWD) Auta maja odpowiednio 240KM i 280KM i szczególnie przy pełniejszym wykorzystaniu mocy czuć różnicę. Nie żebym narzekał ;-) Giulietta ma wiele innych zalet, to zupełnie inne auta, ale symetryczne umieszczenie zespołu napędowego, jak dla mnie, jest bardzo ważne. :-)
 
No ja nie pamietam kiedy ostatnio mialem auto z silnikiem poprzecznie. 3 merce, infiniti, nissan 200sx. Trafil sie po drodze saab 95 Aero, ale 260KM z przednim napedem jeszcze bez szpery to nieporozumienie.
Z tym silnikiem mazdy jest troche inaczej. Dziala on na zasadzie diesla wtryskujac (pod cisnieniem 1000barow) uboga mieszanke do cylindra. Normalnie niepalna dla silnika o tradycyjnym zaplonie iskrowym. Spala sie ona dopiero jak w komorze spalania wytworzy sie dodatkowe cisnienie (jak w dieslu). To cisnienie wywoluje mniejsza ilosc bogatej mieszanki, ktorej zaplon nastepuje iskrowo (swieca jak w zwyklym Pb). Do tego te silniki sa doladowane kompresorem. Stopien sprezania to az 16:1. Bardzo ciekawe silniki. Generalnie silnik o zaplonie samoczynnym (wysokoprezny) to bardzo fajna konstrukcja. I wbrew powielanym mitom o awaryjnosci osprzetu (teraz w benzynach turbo z bezposrednim wryskiem, ukladem zaplonowym z osobnymi cewkami, wtryskiwaczami piezo, filtrami gpf itd. jest to bardziej skomplokowane) w silnikach diesla, one po hybrydach (szczegolnie toyota i silniki pracujace w trybie atkinsona) sa bardziej niezawodne.
Era diesli jeszcze nie przeminela bezpowrotnie. Jeszcze przyjdzie ich pora. Juz sa hybrydy w dieslu (psa, mercedes), silniki spelniaja wysrubowane normy. Pamietajcie tez, ze sprawnosc diesla to 0.4-0.45 a benzyny 0.3-0.36, wiec z czysto fizycznego punku widzenia diesel jest lepszy.
Wracajac do tematu. Cene mozna negocjowac, ale wezcie tez pod uwage ze diesel w salonie kosztowal wiecej niz podstawowa benzyna.
 
A w temacie wątku: Dla mnie bardzo dużą zaletą wszystkich Giulii jest to, że mają układ napędowy "symetryczny", wzdłuż osi samochodu. Dość wyraźnie wyczuwam różnicę w prowadzeniu mojej Giulietty (silnik w poprzek) a Subaru Forestera 2,5XT (symetrical AWD) Auta maja odpowiednio 240KM i 280KM i szczególnie przy pełniejszym wykorzystaniu mocy czuć różnicę. Nie żebym narzekał ;-) Giulietta ma wiele innych zalet, to zupełnie inne auta, ale symetryczne umieszczenie zespołu napędowego, jak dla mnie, jest bardzo ważne. :-)
To też. Największa jednak różnica jest pomiędzy napędem stałym, a dołączanym. Ten ostatni bywa dość irytujący zwłaszcza po przesiadce z dobrego (stałego) SAWD.
 
Mocno spłycasz temat, jak typowy kupujący.
Spójrz teraz jako sprzedający: gdybyś kupił za 200 tys. dobrze wyposażoną Giulię i praktycznie nie używał (auto bezwypadkowe, bezkolizyjne, itd.), to po 4 latach sprzedałbyś za 80 tys.?

Spłycam? Stwierdzam fakt! opisiję jaki jest rynek, bo to on dyktuje ceny - czasem ludzie kupują nowe auta na wypasie kupując masę dodatków czasem podwajając cenę wyjściową a potem z połowy rzeczy nie korzystają (ich sprawa) i naiwnie liczą na zwrot przy zakupie - w życiu!!- owszem wypas może pomóc w atrakcyjności i promocji oferty - w używkach liczy się 1.cena 2.rocznik 3.przebieg - wypas jest daleeko.
Pomijasz kilka istotnych elementów tego konkretnego auta - 1. auto STAŁO niemal 4 lata- nie powiesz mi że to dobrze służy stanowi technicznemu auta (silnik, zawieszenie, opony, elektryka) 2. samochód premium w najsłabszym dieslu z ..manualem- współcześnie bardzo słabe połączenie tym bardziej że można mieć ten model z naprawdę porządnym automatem. 3. Brak gwarancji i 4. pierwsza faza produkcji.
Naprawdę skończmy z mitem bóg wie czego- to 4- letnie auto klasy średniej z dieslem w manualu - po 4 -5 latach wartość rezydualna takiego samochodu oscyluje w granicach 40-50% ceny wyjściowej.

- - - Updated - - -

Jeszcze raz powtórzę: patrząc na to jak jest zbudowany (skomplikowany) silnik benzynowy 2.0 w Giulii, nie mam żadnych oporów, żeby kupić diesla.
Mając już jakieś doświadczenie z nowymi dieslami FIAT'a, zaryzykuję stwierdzenie, że będzie znacznie trwalszy niż benzyniak.

- - - Updated - - -




- - - Updated - - -

.

Tu ciągle o jakiejś trwałości i ogromnych przebiegach- już napisałem wcześniej - tak spoko macie racje, ale zacznijcie współczesnego diesla ujeżdżać po mieście jak to robi około 90% użytkowników samochodów. no i ZONK.
Współczesny diesel jest dobry ale w trasę do tłuczenia tysięcy kilometrów a nie do kręcenia wokół komina. Jak myślicie dlaczego z ofert nowych autek klasy A i B zniknęły niemal wszystkie małe diesle?
 
Kolega chce kupić giulie a nie auto klasy a czy b do kręcenia po mieście. Auto kosztowało 180-200tys, wiec jest wystawione za polowe ceny. Czyli tak jak napisałeś.
Nie ciągnijmy już tematu. Każdy ma swoje preferencje i to szanujmy. Ważne, ze w jednym jesteśmy zgodni. Giulia (nie ważne jaka) to słuszny wybór i tyle.


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Czekam na ofertę z papisu. Mam mieć ją po weekendzie, przedstawię Wam, w podzięce za zainteresowanie i zwrócenie uwagi na wiele aspektów (ja jakoś zapomniałem że ta giulia z 2016 może mieć jakieś małe dziecięce przypadłości), itd itd.
sporo tego do przemyślenia, jak będzie spoko to zostanie to co najważniejsze, czyli samemu zobaczyć jak to jeździ i brzmi.
 
Czekam na ofertę z papisu. Mam mieć ją po weekendzie, przedstawię Wam, w podzięce za zainteresowanie i zwrócenie uwagi na wiele aspektów (ja jakoś zapomniałem że ta giulia z 2016 może mieć jakieś małe dziecięce przypadłości), itd itd.
sporo tego do przemyślenia, jak będzie spoko to zostanie to co najważniejsze, czyli samemu zobaczyć jak to jeździ i brzmi.

Jestem bardzo ciekaw oferty, ale polecam zerknąć w stronę salonu fca w bielsku. Za podobne pieniądze masz do wyboru kilkanaście aut, do tego wszystkie z grzankami stolkami i elektryka foteli. Zszedlem już do <100k w rozmowie z nimi na początku roku, ale niestety musiałem wstrzymać zakup. Teraz wystawiam swojego i40 i jak tyko się sprzeda/zrobi cesja to kupuje jeden z ich egzemplarzy. Wrzucam przykładowy link, ale na placu mają sporo więcej aut niż w ogłoszeniach.

https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-...diesel-180-km-mt6-super-sb4345t-ID6Ad23g.html
 
Serio polecasz rozmowy w Bielsku? Wybieram się tam w czerwcu na dwa, trzy dni i chcę zajrzeć do nich. W koncu mają najbliżej do FCA:)))
Pytanie, czy ten link zachęca... Kupujesz auto CZTEROLETNIE. Za ponad 100 tysięcy. Za trzy lata, jak pojezdzisz, sprzedasz siedmiolatka. Z chorobami wieku dziecięcego.
Bo, rozumiem, że dealer wymieni wszystkie elementy gumowe w samochodzie? Cztery lata postoju gumie nie służy....
 
Ostatnia edycja:
Serio polecasz rozmowy w Bielsku? Wybieram się tam w czerwcu na dwa, trzy dni i chcę zajrzeć do nich. W koncu mają najbliżej do FCA:)))
Pytanie, czy ten link zachęca... Kupujesz auto CZTEROLETNIE. Za ponad 100 tysięcy. Za trzy lata, jak pojezdzisz, sprzedasz siedmiolatka. Z chorobami wieku dziecięcego.
Bo, rozumiem, że dealer wymieni wszystkie elementy gumowe w samochodzie? Cztery lata postoju gumie nie służy....

Trudne pytanie i trudna odpowiedź :)

Polecam nie tyle rozmowę z nimi, co samochody jakie mają na miejscu. Cena jest mocno do negocjacji, bo sami wiedzą, że te na stronie to farsa. W ramach zakupu proponują wymianę filtrów, olej, klocki i ew. tarcze i akumulator. Do tego zwykle 2 komplety opon (prawie bez przebiegu, ale już lata są w gumie). Planuję wybrać się do nich może nawet w tym tygodniu jak mi się uda i ponegocjować cenę ostatecznie. Jak się wybiorę dam znać na czym stanęło.

Natomiast oddzielny temat to jakość obsługi. W zasadzie człowiek czuję się trochę jak natręt co to im przeszkadza. 159 kilka lat temu kupiłem w carserwis w wawie, zamiast w bb, bo zostałem przez sprzedawców olany totalnie. 4 lata temu chciałem kupić żonie giuliette, ale pomimo faktu, ze moja luba była w 6 miesiącu ciąży, to przez blisko 40 minut czekaliśmy, żeby ktokolwiek się zainteresował nami i skończyło się na zakupie qashqaia, ale o dziwo też nie w bielsku, tylko w warszawie :( Zresztą ja mam chyba pecha do sprzedawców w bb, i40 2 lata temu też kupiłem gdzieś indziej, bo lokalni sprzedawcy nie mieli ochoty sprzedawać :)
 
Obsługa tam jest specyficzna, ale auta za to pewne. Braliśmy od nich 4 auta. Dajcie znać jak będą szły negocjacje.
 
Ja mogę polecić FCA Bielsko-Biała, ponieważ tam kupiłem moją Giulię.
Auto nie ma sparciałych gum i praktycznie nie nosi śladów eksploatacji. Opony fabryczne GY Eagle F1 S3 miały wytłoczki na bieżniku, czyli były bez przebiegu.
Silnik i podwozie czyste i suche, wolne od rdzy.
Nie ma żadnych rys na lakierze i felgach. Auto bezwypadkowe i bezkolizyjne. Wnętrze jak nowe. Dywaniki materiałowe, jak nieużywane.
Użytkowane przez 1 kierowcę, tylko przez 12 miesięcy, od pierwszej rejestracji w lutym 2017 roku.
Potem auto miało wymieniony olej, stało na placu i czekało na nowego nabywcę, czyli na mnie.
Po zakupie i przed wydaniem, zrobili pełny przegląd, dodatkowo wymienili w mojej Giulii: olej, wszystkie filtry, tarcze, klocki i akumulator. Wszystko oryginalne.
Do tego wgrali najnowszy soft radia i mapy.
W książce serwisowej jestem pierwszym właścicielem. Mam rok gwarancji/rękojmi.
Cenę można negocjować, w jakichś rozsądnych granicach. Ja dodatkowo poprosiłem o zabezpieczenie lakieru i wnętrza ceramiką 9H.

Wiem, że to co napisałem (szczególnie na tle ulepów z ogłoszeń), może brzmieć trochę niewiarygodnie, jak reklama ale naprawdę jestem zadowolony z obsługi w FCA.
I pomyśleć, że trafiłem do nich zupełnie przypadkowo (mieszkam na drugim końcu Polski) i nie dużo brakowało, żebym kupił inną Giulię w znacznie słabszym stanie.
Coś nade mną czuwało :)
 
Ja mogę polecić FCA Bielsko-Biała, ponieważ tam kupiłem moją Giulię.
Auto nie ma sparciałych gum i praktycznie nie nosi śladów eksploatacji. Opony fabryczne GY Eagle F1 S3 miały wytłoczki na bieżniku, czyli były bez przebiegu.
Silnik i podwozie czyste i suche, wolne od rdzy.
Nie ma żadnych rys na lakierze i felgach. Auto bezwypadkowe i bezkolizyjne. Wnętrze jak nowe. Dywaniki materiałowe, jak nieużywane.
Użytkowane przez 1 kierowcę, tylko przez 12 miesięcy, od pierwszej rejestracji w lutym 2017 roku.
Potem auto miało wymieniony olej, stało na placu i czekało na nowego nabywcę, czyli na mnie.
Po zakupie i przed wydaniem, zrobili pełny przegląd, dodatkowo wymienili w mojej Giulii: olej, wszystkie filtry, tarcze, klocki i akumulator. Wszystko oryginalne.
Do tego wgrali najnowszy soft radia i mapy.
W książce serwisowej jestem pierwszym właścicielem. Mam rok gwarancji/rękojmi.
Cenę można negocjować, w jakichś rozsądnych granicach. Ja dodatkowo poprosiłem o zabezpieczenie lakieru i wnętrza ceramiką 9H.

Wiem, że to co napisałem (szczególnie na tle ulepów z ogłoszeń), może brzmieć trochę niewiarygodnie, jak reklama ale naprawdę jestem zadowolony z obsługi w FCA.
I pomyśleć, że trafiłem do nich zupełnie przypadkowo (mieszkam na drugim końcu Polski) i nie dużo brakowało, żebym kupił inną Giulię w znacznie słabszym stanie.
Coś nade mną czuwało :)

I to jest super informacja. Swoją drogą mam wrażenie, że to o Tobie opowiadał mi sprzedawca podczas mojej jazdy próbnej :-).
 
Ale żeby to wszystko dostać [MENTION=29090]daras[/MENTION] nie groziłeś tym ludziom pistoletem, oraz nie była to środa...

pozytywne to co Cie spotkało
 
Firma Papis, zaoferowała rabat w wysokości tysiąca złotych, a więc finalnie auto miałoby kosztować 99 tysięcy, do tego zaproponowali leasing, przy wpłacie własnej maksymalnej (45%), przy optymalnym czasie (chyba było 3 albo 4 lata) sumarycznie 108,4%
-warunki leasingu: miałem jeden: czas i wpłata własna jest bez znaczenia, byleby % był jak najniższy. i te 108,4% tyle miał kosztować.
Zaproponowałem gotówkę, jeśli byłby z tego jakiś profit w sensie dodatkowego rabatu czy coś, powiedzieli że im to obojętne, i to nie ma znaczenia na koszt auta.

Chyba raczej się wstrzymam, bo fakt 1, szukam auta na dłuzej, a za 3-4 lata będę miał 7-8 letniego diesla za 100k., to ale to spoko olewam, Najważniejsze: może lepiej trochę dołożyć i kupić świeższą wersję z automatem, tu wszyscy je chwalą.
to tyle tematu.

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie wpisy
 
Oferta kiepska. To auto sprzedaja juz rok. Leasing jak wzialem w PKO na lepszych warunkach (tez uzywka). Tez bym zrezygnowal. Myslalem, ze zejda duzo wiecej i leasing zaoferuja lepszy.
 
Zanim kupiłem swoją Giulię, przez 3 lata obserwowałem ceny.
Używane Giulie zawsze były relatywnie wysoko wyceniane, nie tylko u nas. Zerknijcie np. na niemieckie: autoscout albo mobile.
I tak jest nadal.
Ale w końcu ceny chyba muszą spaść.

Ta z papisu jest sprzedawana za mniej niż 50% ceny wyjściowej, katalogowej. Jeśli auto jest w super stanie, to każdy musi sam ocenić czy to dużo, czy mało.
 
Ostatnia edycja:
Z zasady nie kupuję rzeczy używanych, więc tej Giulia bym nie kupił. Dodatkowo, gdy coś kupuję to musi być dokładnie takie jakie chcę. A moja Alfa musi być czerwona.
Ale... Biorąc pod uwagę, że na taki nowy musiałbyś dać ok 160tys. zł, czyli dostajesz 60 tys za ok. 30tys przebiegu i samochód z w miarę pewną historią. To dobra oferta.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra