Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Bo tego też trzeba się nauczyć na automacieWyprzedzanie w trasie to nie problem ale ruszenie ze startu stojącego to czasem wstyd.....![]()
Bo tego też trzeba się nauczyć na automaciePedał gazu do podłogi to nie jest dobre rozwiązanie. To nie jest GTA tylko zwykłe auto
![]()
280 KM to masz dopiero przy ponad 5 tys. obrotów, a nie jak stoisz na skrzyżowaniu. Wtedy to masz zwykły 2-litowy silnik bez turbo, który trzeba rozkręcić, ruszyć z miejsca 1,5 tony i rozkręcić turbo. Zobacz sobie na wykresach przy jakich obrotach masz maksymalny moment obrotowy! Wtedy możesz deptać gaz do dechypodobne sytuacje ale nie aż tak ekstremalne właśnie na skrzyżowaniu, ktoś mnie puści jak chcę skręcić np w lewo, daję gaz a auto zbiera się jakby miało 50HP a nie 280
To nie pisz "auto zbiera się jakby miało 50HP a nie 280" to nie będę Ci tego tłumaczyłnie musisz mi też tłumaczyć że auto nie ma na wolnych obrotach 280HP ani max momentu, ani że turbo nie jest rozkręcone, wiem dobrze, chipowałem 3 swoje auta i parę km w życiu różnymi przejechałem żeby sie orientować (własne auta od 24 lat). niech bedzie jak wolnossące 2.0, to powiem Ci że ruszał jak wolnossące 600cc mały fiat, po czym dopiero po tych np 2 sek dostaje kopa. piszą o tym też inni forumowicze
teraz to już odwracasz kota do góry ogonem. mogę zacząć Cię parafrazować że 50HP auto przecież ono przy ruszaniu nie ma 50HP ani max momentu tylko mały ułamek tego. piszę o tym że przez te 2 sek auto potrafi ruszać jakby wsadzili do niego silnik np 50HP ot powiedzmy z jakiegoś fiata pandy. inni pisali że obciach czasem bo uciec nie mogą ze skrzyżowania. wielu forumowiczów zna ten efekt i były o nim dyskusje, nigdy rozwiązanie.To nie pisz "auto zbiera się jakby miało 50HP a nie 280" to nie będę Ci tego tłumaczył![]()
Widzę, że nic nie zrozumiałeś z mojego pisania, więc kolejny raz już nie będę nikogo uczył. Możesz nadal pisać o lagu w Giulii i szukać tunera albo kiedyś spróbować jednak tego:teraz to już odwracasz kota do góry ogonem. mogę zacząć Cię parafrazować że 50HP auto przecież ono przy ruszaniu nie ma 50HP ani max momentu tylko mały ułamek tego. piszę o tym że przez te 2 sek auto potrafi ruszać jakby wsadzili do niego silnik np 50HP ot powiedzmy z jakiegoś fiata pandy. inni pisali że obciach czasem bo uciec nie mogą ze skrzyżowania. wielu forumowiczów zna ten efekt i były o nim dyskusje, nigdy rozwiązanie.
P.S. Dzisiaj rano stojąc jako pierwszy na światłach przed skrzyżowaniem postanowiłem sprawdzić, czy to nadal działa. DNA w trybie N, noga na pedale hamulca, zmiana światła na zielone i ruszamy tak jak wyżej opisałem. Nie było żadnego laga, a zjeżdżając ze skrzyżowania miałem już 5 tys. obrotów i odpuściłem gaz, żeby nie straszyć ludzi na chodnikuNie wiem, co Ci mam napisać. Masz mocne auto. Musisz nauczyć się dodawać gazu w taki sposób, żeby nie zrywać przyczepności na konkretnej nawierzchni i żeby elektronika nie zdusiła obrotów silnika, a potem progresywnie, ale z wyczuciem dociskasz gaz. Odpuszczenie gazu na moment spowoduje wrzucenie wyższego biegu. Wciskanie na postoju gazu do dechy spowodowałoby mielenie kołami w miejscu, gdyby nie elektronika, która musi to przeliczyć i zdusić obroty, żeby dało się ruszyć z miejsca. Może przez początkowe 10 metrów nie będziesz pierwszy ze świateł, ale na 2 biegu już raczej tak![]()
Lag który tu każdy opisuje pojawia się w pewnych sytuacjach jak stoisz na skrzyżowaniu na prostej, to nigdy go nie zauważyłem. Wydaje mi się, że jest to programowe zabezpieczenie przed uszkodzeniem skrzyni biegów/ przegubów. U mnie (280KM, Q4) wyjeżdżam tyłem pod lekka górę, zakręt 90stopni ( droga osiedlowa, więc na spokojnie można włączyć D i nie trzeba się spieszyć), wrzucam D, wciskam gaz (lekko, bo jak wspomniałem osiedlowa uliczka), kręcę kierownicą, a auto niemal stoi! Jak już koła są mniej więcej na wprost, to auto strzela jak z katapulty (bez mocniejszego wciskania gazu).
Oo, sprawdzę z race, no mam!Definitywnie się pod tym podpisuje, tu jest chyba cały opisany "problem". Ruszając na wprost w N, a szczególnie w D auto rwie beż żadnego problemu, właśnie przyspieszając w zakręcie, szczególnie podczas zakrętu od 90 stopni jest to wyczuwalne, gaz wciśnięty i auto nie jedzie...
Dopiero jak wychodzi na prostą to dostaje strzał.
Albo to co kolega [MENTION=80564]bob@[/MENTION] pisze, albo nie wiem może z kontrolą trakcji, ale to mogą zweryfikować koledzy, którzy mają tryb Race i jak w takich warunkach auto reaguje na gaz gdy nie ma kagańca
Dokładnie tak jest, ale tylko do momentu aż koła nie stracą przyczepności, bo wtedy zaczyna się "zduszanie".Procedura szybkiego startu w automacie jest prosta - pedał w podłogę i powinien być ten "kop w fotel". To oprogramowanie ma się tym martwić jak to zrobić, nie kierowca.
Tak jak pisałem wcześniej wydaje mi się że kluczowy jest tutaj napęd Q4. W mojej Q2 280 USA Nie zauważyłem napewno takiego zjawiska a i 9L po miejscu nie paliła (-:Panowie, laga nie zauważy ktoś, komu G. Veloce z napędem Q4, pali 8-9l/100km.
Skrzynia na rynek USA jest ZF8HP50 czyli do 500Nm, z tego co wiem na Europę idą słabsze skrzynie ZF8HP45.