Szarpanie przy gwałtownym ruszaniu a różnica rozmiaru kół - napęd Q4

  • Autor wątku Autor wątku Gelo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wczoraj wymieniłem olej w mechanizmie różnicowym i w dyfrze przy przebiegu 32tys. OIej w rozdzielaczu był wg mnie średni, mechanik stwierdził "że nie jest zły". Niestety olej w dyfrze czarny. Nie wiem dlaczego producent zaleca wymianę, bodajże przy 70tys km? U mnie było by lepiej gdyby to było przy 20-25tys, tym bardziej, że to w zasadzie groszowa sprawa - jeden olej niespełna 60zł od Motula (w rozdzielaczu inny w dyfrze inny). Tak się złożyło, że przed wymianą przypadkowo obejrzałem filmik o serwisowaniu auta rasowego, sportowego, gdzie mechanik jasno się wypowiada, że nie ma czegoś takiego jak określony przebieg do wymiany oleju w skrzyni i napędach. Auto praktycznie po każdym upalaniu, kiedy dochodzi do przegrzania oleju powinno mieć go wymieniony.
Podsumowując, efekt podszarpywania jest w tej chwili niezauważalny podczas normalnej jazdy lub bardzo minimalny podczas usilnego wywoływania tego efektu. Ale teraz to przynajmniej mogę się zgodzić, że to efekt małej, ale jednak, różnicy w obwodzie kół przód-tył. Jak dla mnie, teraz jest ok.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiesz może jakie dokładnie oleje zalał mechanik?

Na pewno Motul ale nie zrobiłem zdjęcia butelek i nie znam specyfikacji. Przypuszczam, że specyfikację będą w stanie ustalić w hurtowni, gdzie sprzedają m.in oleje - jest taki punkt w mojej okolicy w pobliżu warsztatu, gdzie robiłem wymianę.
 
Wczoraj wymieniłem olej w mechanizmie różnicowym i w dyfrze przy przebiegu 32tys. OIej w rozdzielaczu był wg mnie średni, mechanik stwierdził "że nie jest zły". Niestety olej w dyfrze czarny. Nie wiem dlaczego producent zaleca wymianę, bodajże przy 70tys km? U mnie było by lepiej gdyby to było przy 20-25tys, tym bardziej, że to w zasadzie groszowa sprawa - jeden olej niespełna 60zł od Motul (w rozdzielaczu inny w dyfrze inny). Tak się złożyło, że przed wymianą przypadkowo obejrzałem filmik o serwisowaniu auta rasowego, sportowego, gdzie mechanik jasno się wypowiada, że nie ma czegoś takiego jak określony przebieg do wymiany oleju w skrzyni i napędach. Auto praktycznie po każdym upalaniu, kiedy dochodzi do przegrzania oleju powinno mieć go wymieniony.
Podsumowując, efekt podszarpywania jest w tej chwili niezauważalny podczas normalnej jazdy lub bardzo minimalny podczas usilnego wywoływania tego efektu. Ale teraz to przynajmniej mogę się zgodzić, że to efekt małej, ale jednak, różnicy w obwodzie kół przód-tył. Jak dla mnie, teraz jest ok.

Czy taką sytuację też miałeś gdy silnik był zimny ? U mnie jest właśnie tak przy zimnym silniku, strasznie szarpie na niskich biegach, muszę jechać bardzo powoli aby biegi się płynnie zmieniały.
 
Ostatnia edycja:
Czy taką sytuację też miałeś gdy silnik był zimny ? U mnie jest właśnie tak przy zimnym silniku, strasznie szarpie na niskich biegach, muszę jechać bardzo powoli aby biegi się płynnie zmieniały.
No nie. Szarpanie występowało wyłącznie na małych prędkościach przy maksymalnie rozgrzanym silniku.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiesz może jakie dokładnie oleje zalał mechanik?


Wtrącę się w rozmowę ponieważ też mam ten problem jutro stawiam samochód na wymianę oleju w dyfrach.

Co do oleju :

Przód Motul- 75W80 wchodzi ok. 0,9 litra -75W80- na bazie syntetyku cena ok 40 zł za 1litr.
Tył - motul - 75W90 - wchodzi ok . 1,1-1.4 litra - 75W90- musi byś to olej 100% Syntetyczny cenia za 1l ok 90 zł
 
Wtrącę się w rozmowę ponieważ też mam ten problem jutro stawiam samochód na wymianę oleju w dyfrach.

Co do oleju :

Przód Motul- 75W80 wchodzi ok. 0,9 litra -75W80- na bazie syntetyku cena ok 40 zł za 1litr.
Tył - motul - 75W90 - wchodzi ok . 1,1-1.4 litra - 75W90- musi byś to olej 100% Syntetyczny cenia za 1l ok 90 zł

Mnie mechanik za jeden z nich podał 58zł ale w sumie za obydwa zapłaciłem 180zł z wymianą, więc w sumie cena spoko.
 
Panowie jest sukces. Alfa śmiga jak przecinak nie ma najmniejszego szarpnięcia ,wszystko chodzi płynnie .

Przypomnę mój problem- miałem lekkie szarpnięcie samochodem przy ok 10 km/h pomiędzy drugim a trzecim biegiem. - bardzo mnie to flustrowało przy jeździe w mieście , na trasie nic się nie działo.

Po sprawdzeniu poduszek silnika, świec , skrzyni biegów , padło na wymianę oleju w dyfrach.Oleje wymieniłem tak jak napisałem wyżej. Szarpanie zostało wyeliminowane ! Wróciła chęć do jazdy tym samochodem.
Mój przebieg to 46000 km .
 
Ostatnia edycja:
Czy taką sytuację też miałeś gdy silnik był zimny ? U mnie jest właśnie tak przy zimnym silniku, strasznie szarpie na niskich biegach, muszę jechać bardzo powoli aby biegi się płynnie zmieniały.

u mnie jest identycznie, poradziłeś już sobie z problemem? Nie wiem czy zacząć od wgrania jeszcze raz skrzyni przez witecha , czy od wymiany oleju, a moze wymianie świec, u mnie szarpanie jest praktycznie zawsze na zimnym silniku jak dlugo postoi, i czasami przy hamowaniu, obroty normalne nie skaczą.
 
u mnie jest identycznie, poradziłeś już sobie z problemem? Nie wiem czy zacząć od wgrania jeszcze raz skrzyni przez witecha , czy od wymiany oleju, a moze wymianie świec, u mnie szarpanie jest praktycznie zawsze na zimnym silniku jak dlugo postoi, i czasami przy hamowaniu, obroty normalne nie skaczą.

Jak jest identycznie to zmień olej w dyfrach.
 
Dziś podczas wymiany opony, mechanicy sprawdzili poziom wymienianego ok 2 tyg temu oleju i okazało się , że jeszcze trochę można dolać. Mechanik stwierdził, że weszło minimalnie - "może z 50-tka/". Po tej dolewce, muszę odwołać moje wcześniejsze stwierdzenie, że "Podsumowując, efekt podszarpywania jest w tej chwili niezauważalny podczas normalnej jazdy lub bardzo minimalny podczas usilnego wywoływania tego efektu. Ale teraz to przynajmniej mogę się zgodzić, że to efekt małej, ale jednak, różnicy w obwodzie kół przód-tył. Jak dla mnie, teraz jest ok.". Teraz nie ma już żadnego, nawet najmniejszego efektu poszarpywania.
 
Panowie dostałem siedem wiadomości prywatnych w sprawie "szarpania" troszeczkę jestem zdziwiony , ponieważ nie zakładałem tego tematu. :)

Wracając do tematu :)
Głównym pytaniem jakie zadajecie jest- czy wymiana olejów w dyfrach pomogła wyeliminować szarpanie ?
Odpowiadam TAK w moim oraz kolegi przypadku o niku GELO wyniana oleju pomogła wyeliminować flustrujące szarpanie.
Osoby , które odezwały się do mnie wszystkie posiadały ALFY z USA. Dodam jeszcze , że przebieg tych samochodów jest max 45 000km.
Nasuwają się następujące przemyślenia:

Jak sądzicie 45 000 jest to czas na wymianę oleju w dyfrach?
Może w USA jest lany słabszej jakości olej do dyfrów?
Wszystkie te samochody były katowane- olej w dyfrach osiągną temperaturę 140 stopni ?
 
inaczje- co konkretnie wlewaliście bo instrukcja pokazuje 3 rożne oleje do przedniego tylnego i mech róznicowego
 
Panowie, zmieniacie oleje w dyfrach a czy w transferze również ? No i na jaki ? Ja zalałem dziś Motulem tak jak i dyfry...

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka
 
To jak Ci się do wiosny nie rozleci to może też się zdecyduje.
Spoko spoko, dam znać [emoji2957]
Przy okazji wypada mi stwierdzić że olej w dyfrze strasznie dostaje w dupę, po 10.000 czarny. Może dlatego że mam LSD [emoji6]

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra