• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Szarpanie przy gwałtownym ruszaniu a różnica rozmiaru kół - napęd Q4

  • Autor wątku Autor wątku Gelo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A to wymieniałeś już wcześniej olej w dyfrach?
Tak, przy 50.000 zmieniałem olej w dyfrze /Tutela/ zaraz po zakupie auta. Ponieważ zlewamy był nie za fajny /ciemny i mętny/ to teraz przy okazji 60.000 km zmieniłem wszędzie, silnik, skrzynia, dyfer przod i tył oraz w transferze.
No i ten olej w dyfrze z tyłu był lepszy ale dalej nie idealny a przecież mało przejechał ...

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka
 
Zmotywowany przez kolegów z forum :P wymieniłem olej w tylnym dyfrze z LSD. Na razie tylko w tylnym, bo nie chciało mi się babrać z przednią płytą - reszta przy najbliższym serwisie olejowym. Po 26 tys km (od nowości) zlałem litr takiej oto zupki.

IMG_20201024_095945.jpg
 
Dobrze że zmieniłeś, koszt znikomy a bedziesz spał spokojniej.
A ja przynajmniej wiem że u mnie wszystko było w normie skoro u Ciebie też tak czarno jak w moim dyfrze.

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka
 
Wymiana olejów w dyfrach = wymiana oleju w silniku co 10.000 km ?
 
to jak mam 24 tys. km zrobione to mam myslec juz o wymianie oleju w dyfrach?? dziwnie wczesnie
 
to jak mam 24 tys. km zrobione to mam myslec juz o wymianie oleju w dyfrach?? dziwnie wczesnie
Koszt olejów do obydwu dyfrow to ok 200 PLN , pracy na 1-2 h więc jak uważasz. Ja bym na Twoim miejscu zmieniał przy 50.000 km

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka
 
Tak zrobie, sam ogarnę ?
Potrzebujesz podnośnik, zestaw kluczy i olej. Dasz radę [emoji6]
Dobrze mieć "strzykawkę" taka duża, do zalewania oleju bo oczywiście dostęp jest utrudniony i trzeba wsadzić wężyk i pompować aż do orzekania w rewizji

Wysłane z mojego Nokia 7 plus przy użyciu Tapatalka
 
Panowie nurtuje mnie jedna sprawa. Mamy różne roczniki, napędy, przebiegi w swoich alfach. Jedyną cechą wspolną naszych samochodów jest ich pochodzenie USA. Tak oczywiście jak to samochód z USA nasze alfy były uszkodzone przodem , tyłem bokiem a nawet jest alfa , którą kolega kupił całą ponieważ była po gradobiciu. Uszkodzenie te nie mają nic wspólnego z problemem oleju w dyfrach.
Może te szarpania są spowodowane innym olejem , który jest lany w USA ? Czy alfy zakupione w polskim salonie nie mają tego problemu ?
 
Od pewnego czasu jest na forum wysyp usterek, których nikt wcześniej nie zgłaszał, bo wszyscy użytkownicy Giulii/Stelvio mieli nówki z polskiego salonu bez żadnych przygód drogowych. Auta z USA są zawsze po jakichś większych lub mniejszych przejściach i zostały lepiej lub gorzej naprawione. Nikt tu na razie nie wie, jaki wpływ na dyfry może mieć zwykła stłuczka. To jest jednak dość precyzyjny mechanizm, którego zużycie widać po oleju i/lub dźwięku. Ja mam przejechane ponad 30 tys. km i żadnej z tych usterek nie zauważyłem u siebie, ale nie będę w każdym temacie pisał, że u mnie nie występuje, bo i po co :P
 
[MENTION=85548]Karol1[/MENTION] , nie, chyba zly trop . pierwszy o ile kojarze wymienial kolega [MENTION=77989]Lukicrx[/MENTION] kilka mcy temu w stelvio z konca 2017 z polskiego salonu o ile wiem bezwypadkowym. wymiana przy przebiegu 95tys km, choc podszarpywania mial juz od paru mcy chyba kolo 60-70tys juz sie skarzyl.
 
Przepraszam, bo się pogubiłem. Który dyferencjał jest tu problemem? Tzn czy ten problem dotyczy q4, q2, zwykłego tylnonapędowego?

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Przepraszam, bo się pogubiłem. Który dyferencjał jest tu problemem? Tzn czy ten problem dotyczy q4, q2, zwykłego tylnonapędowego?

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka

raczej nie ma znaczenia bo i w q4, q2 i AWD występował ten przypadek, u mnie po wymianie oleju w tylnim dyfrze szarpanie sie troche uspokoiło na pewno szarpie mniej i rzadko ale czasami szarpnie minimalni, zwłaszcza przy mocnym depnięciu, lub przy powolnym chamowaniu, widziałem olej po wymienia (60k km ) i był w bardzo dobrym stanie, zalalem motulem 1,1 mm no i coś na pewno to dało, ale czy wyeliminowało problem całkowicie ? Nie. w czwartek jade na kalibracje skrzyni wiec dam znac czy pomogło, dodam ze kolega wziął Alfe 2.0 200km z polskiego salonu chyba 2 letnią i miał to samo szarpanie na niskich obrotach na zimnym i po ruszaniu, skalibrował skrzynię i problem się rozwiązał, wiec moze trzeba było zacząc od kalibracji skrzyni a nie od wymiany oleju w dyfrze, zobaczymy.
 
raczej nie ma znaczenia bo i w q4, q2 i AWD występował ten przypadek, u mnie po wymianie oleju w tylnim dyfrze szarpanie sie troche uspokoiło na pewno szarpie mniej i rzadko ale czasami szarpnie minimalni, zwłaszcza przy mocnym depnięciu, lub przy powolnym chamowaniu, widziałem olej po wymienia (60k km ) i był w bardzo dobrym stanie, zalalem motulem 1,1 mm no i coś na pewno to dało, ale czy wyeliminowało problem całkowicie ? Nie. w czwartek jade na kalibracje skrzyni wiec dam znac czy pomogło, dodam ze kolega wziął Alfe 2.0 200km z polskiego salonu chyba 2 letnią i miał to samo szarpanie na niskich obrotach na zimnym i po ruszaniu, skalibrował skrzynię i problem się rozwiązał, wiec moze trzeba było zacząc od kalibracji skrzyni a nie od wymiany oleju w dyfrze, zobaczymy.

U mnie po wymianie oleju problem zniknął "prawie" zupełnie, jednak przy kolejnej wizycie w warsztacie (zmiana opon) poprosiłem o ponowne sprawdzenie oleju w tylnym dyfrze i okazało się, że wejdzie jeszcze troszkę. Mechanik stwierdził, że " z piećdziesiątka". Po tej dolewce problem zniknął zupełnie.

Od pewnego czasu jest na forum wysyp usterek, których nikt wcześniej nie zgłaszał, bo wszyscy użytkownicy Giulii/Stelvio mieli nówki z polskiego salonu bez żadnych przygód drogowych. Auta z USA są zawsze po jakichś większych lub mniejszych przejściach i zostały lepiej lub gorzej naprawione. Nikt tu na razie nie wie, jaki wpływ na dyfry może mieć zwykła stłuczka. To jest jednak dość precyzyjny mechanizm, którego zużycie widać po oleju i/lub dźwięku. Ja mam przejechane ponad 30 tys. km i żadnej z tych usterek nie zauważyłem u siebie, ale nie będę w każdym temacie pisał, że u mnie nie występuje, bo i po co :P
Tu się zupełnie nie zgodzę z domniemaniami kolegi. Śmiało można stwierdzić, że z 90% kolizji drogowych ma mniejszy wpływ na uszkodzenie tylnego dyfra niż zaliczenie np. dziury w drodze. Jeżeli nie było bezpośredniego lub pośredniego uderzenia w ten element, nie powinno mieć wpływu na jego uszkodzenie chyba, że przód się z tyłem zmielił. ale raczej takich nikt do Polski nie sprowadza.
 
Ostatnia edycja:
raczej nie ma znaczenia bo i w q4, q2 i AWD występował ten przypadek, u mnie po wymianie oleju w tylnim dyfrze szarpanie sie troche uspokoiło na pewno szarpie mniej i rzadko ale czasami szarpnie minimalni, zwłaszcza przy mocnym depnięciu, lub przy powolnym chamowaniu, widziałem olej po wymienia (60k km ) i był w bardzo dobrym stanie, zalalem motulem 1,1 mm no i coś na pewno to dało, ale czy wyeliminowało problem całkowicie ? Nie. w czwartek jade na kalibracje skrzyni wiec dam znac czy pomogło, dodam ze kolega wziął Alfe 2.0 200km z polskiego salonu chyba 2 letnią i miał to samo szarpanie na niskich obrotach na zimnym i po ruszaniu, skalibrował skrzynię i problem się rozwiązał, wiec moze trzeba było zacząc od kalibracji skrzyni a nie od wymiany oleju w dyfrze, zobaczymy.

Kolego podziel się co wynikło po kalibracji skrzyni ?
 
U mnie po wymianie oleju problem zniknął "prawie" zupełnie, jednak przy kolejnej wizycie w warsztacie (zmiana opon) poprosiłem o ponowne sprawdzenie oleju w tylnym dyfrze i okazało się, że wejdzie jeszcze troszkę. Mechanik stwierdził, że " z piećdziesiątka". Po tej dolewce problem zniknął zupełnie.

U siebie po 21kkm wymieniłem olej w dyfrze profilaktycznie. Okazało się, że brakowało ok.200ml (spuściłem 950ml. wlałem ok. 1150ml.)autko chodziło i chodzi bez zastrzeżeń. W moim przypadku brak 200ml oleju nie miał zadnego wpływu na układ napędowy.
 
Panowie byłem w ASO mechanik stwierdził że w skrzyni do pełnego stanu brakuje 0,4L oleju, uzupełniono niedobór do pełnego stanu olejem 8/9SPEED ATF, dedykowany do mojej skrzyni. Po 4 dniach jazdy odpalania i ruszania na zimnym silniku mogę stwierdzić ze problem zniknął, skrzynia chodzi płynnie zero jakiegokolwiek szarpnięcia.
 
Poproszę o podsumowanie jakie (Motul) i ile oleju należy zastosować w:
Przedni dyfer
Tylny dyfer LSD
Rozdzielacz napędów
 
Ostatnia edycja:
Za około tydzień również bedę wymieniał oleje w obydwu dyferencjałach (przód i tył) oraz w przekładni międzyosoiwej. Moje typy to:
- dyferencjał przedni: Ravenol MTF-1 75W85 GL-5,
- dyferencjał tylny: Ravenol DGL 75W85 LS GL-5,
- dyferencjał międzyosiowy: Ravenol DGL 75W85 LS GL-5 (taki mam obecnie i taki sam wleję ponownie).
W innym aucie tylno-napędowym nie-LS (przebieg 212 tkm, rok prod. 2007) wlałem (3 lata temu i po przejechaniu 50 tkm): Motul Gear 300 75W90.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra