[Giulia] Czasami nie odpala.

adrianryc

Nowy
Rejestracja
Sie 13, 2020
Postów
53
Auto
Giulia
Witam. Zdarzyło mi się juz dwa razy że po na naciśnięciu przycisku start jest tylko zapłon ale rozrusznik nie kręci, dwie minuty zabawy włączania wyłączania odpala. Później tydzień skokoju i dzisiaj znowu, odczytałem błąd P26E4. Ktoś miał może coś takiego, google podpowiada że przekaźnik rozrusznika, czy to to i gdzie go szukać?Pozdrawiam.
 
Witam. Zdarzyło mi się juz dwa razy że po na naciśnięciu przycisku start jest tylko zapłon ale rozrusznik nie kręci, dwie minuty zabawy włączania wyłączania odpala. Później tydzień skokoju i dzisiaj znowu, odczytałem błąd P26E4. Ktoś miał może coś takiego, google podpowiada że przekaźnik rozrusznika, czy to to i gdzie go szukać?Pozdrawiam.
Miałem ten sam problem/błąd
Przekaźniki rozrusznika u mnie w Giulii były za nadkolem, przed przednim prawym kołem (wersja USA) było tam u mnie w sumie pięć takich samych przekaźników. Są to zwykłe fiatowskie do kupienia w serwisie za 20 zł/szt.
 
Dzięki. A wymieniałeś wszystkie czy namierzyłeś ten od rozrusznika?

Jako że wszystkie były takie same , poprzez zamianę między sobą i odczyt błędów namierzyłem uszkodzony ale profilaktycznie wymieniłem wszystkie.
 
U mnie występuje ten sam problem , jednak powtórne naciśnięcie start skutkuje odpaleniem auta . Zgłaszałem problem na 2 przeglądzie ale podobno nic nie znaleźli . Wielkie dzięki za podpowiedz
 
IMG_20201013_091046.jpg
Przekaźnik wymieniony, na razie jest ok. Przekaźnik u mnie jest pierwszy najbliżej silnika. W ASO w Lublinie przekaźnik 75 zł, na allegro od 9 zł.
IMG_20201013_125450.jpgIMG_20201013_090944.jpg
 
Ostatnia edycja:
U mnie występuje ten sam problem , jednak powtórne naciśnięcie start skutkuje odpaleniem auta . Zgłaszałem problem na 2 przeglądzie ale podobno nic nie znaleźli . Wielkie dzięki za podpowiedz

akurat takie sporadyczne nieodpalenie przy pierwszym naciśnięciu przycisku START (i takie dziwne zachrobotanie pedału hamulca i lekkie wpadnięcie nogi na pedale) i to że włączy się tylko stacyjka, ale drugie naciśnięcie odpala auto bez problemu od razu to norma - zdarzyło się u mnie parę razy, zdarzyło się np u kolegi [MENTION=80009]Kolpak[/MENTION] W Q z USA (pytał mnie o to i zacząłem zwracać na to uwagę), zdarzyło się w kilku conajmniej autach klientów którzy mnie odwiedzali na konwersje/retrofity itp. TTTM.
natomiast problem z odalaniem no to już usterka któą widać 2 kolegów wyżej miało na szczęście rozwiązało, choć dziwi że coś się dzieje z tymi przekaźnikami tak szybko - może styki się upalają bo np iskrzy (brak rozładowania) - może diodę warto byłoby dodać na stykach w przeciwnym kierunku do przewodzonego prądu - pewnie obciążenie indukcyjne i leci wewnątrz iskra - dioda rozładuje. może kiedyś oblukam temat, sprawdzę co tam jest podłączone na tym i czy przekanik ma diodę czy nie (raczej nie, samochodowe z tego co mi się wydaje raczej nie mają określonego/wymuszonego kierunku przepływu prądu, zatem i nie mogą mieć diody)
 
akurat takie sporadyczne nieodpalenie przy pierwszym naciśnięciu przycisku START (i takie dziwne zachrobotanie pedału hamulca i lekkie wpadnięcie nogi na pedale) i to że włączy się tylko stacyjka, ale drugie naciśnięcie odpala auto bez problemu od razu to norma - zdarzyło się u mnie parę razy, zdarzyło się np u kolegi [MENTION=80009]Kolpak[/MENTION] W Q z USA (pytał mnie o to i zacząłem zwracać na to uwagę), zdarzyło się w kilku conajmniej autach klientów którzy mnie odwiedzali na konwersje/retrofity itp. TTTM.
natomiast problem z odalaniem no to już usterka któą widać 2 kolegów wyżej miało na szczęście rozwiązało, choć dziwi że coś się dzieje z tymi przekaźnikami tak szybko - może styki się upalają bo np iskrzy (brak rozładowania) - może diodę warto byłoby dodać na stykach w przeciwnym kierunku do przewodzonego prądu - pewnie obciążenie indukcyjne i leci wewnątrz iskra - dioda rozładuje. może kiedyś oblukam temat, sprawdzę co tam jest podłączone na tym i czy przekanik ma diodę czy nie (raczej nie, samochodowe z tego co mi się wydaje raczej nie mają określonego/wymuszonego kierunku przepływu prądu, zatem i nie mogą mieć diody)

Ja miałem Giulie uszkodzoną w prawy przód.( Czyli w miejsce gdzie są te przekaźniki ) Co prawda nie było widać uszkodzenia mechanicznego przekaźnika ale tu mogła leżeć przyczyną. Nie wiem jak u kolegi.
 
akurat takie sporadyczne nieodpalenie przy pierwszym naciśnięciu przycisku START (i takie dziwne zachrobotanie pedału hamulca i lekkie wpadnięcie nogi na pedale) i to że włączy się tylko stacyjka, ale drugie naciśnięcie odpala auto bez problemu od razu to norma - zdarzyło się u mnie parę razy, zdarzyło się np u kolegi [MENTION=80009]Kolpak[/MENTION] W Q z USA (pytał mnie o to i zacząłem zwracać na to uwagę), zdarzyło się w kilku conajmniej autach klientów którzy mnie odwiedzali na konwersje/retrofity itp. TTTM.
natomiast problem z odalaniem no to już usterka któą widać 2 kolegów wyżej miało na szczęście rozwiązało, choć dziwi że coś się dzieje z tymi przekaźnikami tak szybko - może styki się upalają bo np iskrzy (brak rozładowania) - może diodę warto byłoby dodać na stykach w przeciwnym kierunku do przewodzonego prądu - pewnie obciążenie indukcyjne i leci wewnątrz iskra - dioda rozładuje. może kiedyś oblukam temat, sprawdzę co tam jest podłączone na tym i czy przekanik ma diodę czy nie (raczej nie, samochodowe z tego co mi się wydaje raczej nie mają określonego/wymuszonego kierunku przepływu prądu, zatem i nie mogą mieć diody)

Potwierdzam, zdarza się b. rzadko (czemu nie wiem), ale za drugim naciśnięciem zawsze odpala :)
 
U mnie też, zawsze miałem wrażenie, że za słabo albo za późno wcisnąłem pedał hamulca więc uważałem, że nie ma problemu.
 
U mnie też, zawsze miałem wrażenie, że za słabo albo za późno wcisnąłem pedał hamulca więc uważałem, że nie ma problemu.
Mam to samo co jakiś czas, i mam takie same wrażenie (że albo pedał hamulca nie dociśnięty, albo przycisk start zbyt krótko naciśnięty). Auto nie odpala, pedał hamulca zapada się, a za 2gim razem już odpala i uznałem, że to nic takiego.
 
czasem też się zastanawiałem czy pedał wcisnąłem wystarczająco albo przycisk nie za krótko albo nie za szybko. ciężko powiedzieć jak zdarza się to raz na miesiąc czy dwa w sytuacji kiedy się nie spodziewam i nie skupiam. w każdym razie chciałem podkreślić że tego typu zachowanie się zdarza każdemu i wydaje się nic nie znaczyć (i w nowym i po 2 latach) - już kolega [MENTION=79655]izan10[/MENTION] się podpinał z tym pod ewidentną usterkę u kolegów a to raczej dwie osobne sprawy, jedno usterka a drugie cecha
 
Ja również potwierdzam TTTM. Na rok użytkowania auta zdarzyło się 2 lub 3 razy, że za pierwszym naciśnięciem guzika nie odpalił, ale za drugim nie było już problemu. Zapadający się pedał hamulca lub chrobotanie też miałem. O ile dobrze pamiętam to przytrafiało mi się to kiedy wsiadałem do auta i nie odpalałem dłuższą chwilę - słychać było jakby komputer zaczął rozłączać obwody, podobnie jak dzieje się jakiś czas po zamknięciu/zazbrojeniu auta.
 
I mnie dzisiaj dopadł P26E4-00, w związku z tym chciałbym się dobrać do przekaźników w prawym nadkolu,
Pierwsza trudność jaka się pojawiła to zdjęcie osłony z prawego nadkola, ktoś się orientuje jak zdjąć tą osłonę, bez użycia siły :) ?
 
Siema, mnie też dopadł ten sam problem zdjąłem koło osłonę i wymieniłem ale koledzy coś pisali że najbliżej silnika czyli ten z lewej strony - tak to odczytałem. Wymieniłem się okaże jak będzie. U mnie wraz z tą niedogodnością występował na desce błąd start stop ??????.
 
a czemu nie wymienisz innych przekaźników, myślisz że one są w lepszej formie? normalnym jest problem z pompą obiegu chłodniczego choćby. Moja ma ponad 6 lat, żadna usterka jeszcze nie wystąpiła związana z tymi przekaźnikami, ale prewencyjnie planuję wkrótce wymienić wszystkie - grosz i chwila roboty a spokój na parę lat gwarantowany.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra