[Giulia] Usterka elektryczna??? - wycie klaksonu, brak możliwości wyłączenia świateł???

mixilium

Nowy
Rejestracja
Gru 6, 2015
Postów
29
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa Romeo 159 3.2jts Q4, Alfa Romeo Giulia 2,0 RWD
Mam problem dzisiaj rano wstaje podnoszę rolety i widzę że w samochodzie świecą się śwaitała drogowe. Wieczorem poprzedniego dnia dolewałem płyn do spryskiwaczy, ale wszystko zamknąłem jak zawsze. Wychodzę sprawdzić o co chodzi samochód zamknięty wszystko normalnie a światła się świecą i nie można ich zgasić. Zamykam, otwieram kluczykiem nic nie daje. Stwierdziłem że go odpalę jak odpaliłem to jakieś błędy wyskoczyły lamp z przodu, z tyłu a do tego zaczął włączać klakson co jakiś czas. (Koszmar 9.00 rano, niedziela na osiedlu domków jednorodzinnych wyje klaksonem) Nie mam alarmu tak, wersja podstawowa Bussines 2017, kupiony nowy w 2018 ze stocku. Stwierdziłem że się nim przejadę może się podładuje więc wyjechałem tak na 10-15 min kawałek poza Wrocław. ( Wcześniej gdzieś miesiąc temu pierwszy raz się pojawiło skontroluj silnik i wtedy pojechałem do serwisu i stwierdzili że akumulator jest niedoładowany i że to standardowy problem. Zostawiłem im auto podładowali i faktycznie problem znikł). Nic się nie zmieniło jadę wyświetla jakieś błędy skontroluj okładziny hamulców, skontroluj światła tylne i co jakiś czas klakson (koszmar – wygląda jakby wariat jechał). Generalnie w ostatnim czasie nie za dużo jeżdżę generalnie auto może 2 razy w tygodniu się przejedzie po mieście no i zrobiłem trasę ok. 2 tyg. temu 1000km. do tego 08.10.2020 akumulator był doładowany w serwisie do 98%. Generalnie wcześniej nie miałem takich problemów. Generalnie to nie jest samochód elektryczny żeby go ładować co jakiś czas. Dziwna sprawa. (Porównując np. mojej siostry Mini Clubman 2016 stał w zeszłym roku 4 miesiące w garażu i nic mu się nie stało a można było się spodziewać). Generalnie miesiąc temu minęła mi gwarancja i już takie rzeczy się dzieją (Przebieg 57000km, 2,0 benzyna RWD). Akumulator niby po sprawdzeniu w serwisie był ok. z ich diagnostyki. Miał ktoś podobny problem, wymienić akumulator.? W pon. zawiozę go do serwisu, obawiam się tylko że powiedzą mi że te samochody tak mają. Generalnie już poprzednim razem jak mi powiedzieli że trzeba podładować to kupiłem mały prostownik i właśnie go podłączyłem i ładuję akumulator. Patrzę i jak na razie w końcu wyłączył sam światła i nie wyje kalksonem jakby się normalizował. Jak ktoś ma pomysł co może być problemem lub miał podobną choinkę…?
Pozdrawiam :/
 
Mam problem dzisiaj rano wstaje podnoszę rolety i widzę że w samochodzie świecą się śwaitała drogowe. Wieczorem poprzedniego dnia dolewałem płyn do spryskiwaczy, ale wszystko zamknąłem jak zawsze. Wychodzę sprawdzić o co chodzi samochód zamknięty wszystko normalnie a światła się świecą i nie można ich zgasić. Zamykam, otwieram kluczykiem nic nie daje. Stwierdziłem że go odpalę jak odpaliłem to jakieś błędy wyskoczyły lamp z przodu, z tyłu a do tego zaczął włączać klakson co jakiś czas. (Koszmar 9.00 rano, niedziela na osiedlu domków jednorodzinnych wyje klaksonem) Nie mam alarmu tak, wersja podstawowa Bussines 2017, kupiony nowy w 2018 ze stocku. Stwierdziłem że się nim przejadę może się podładuje więc wyjechałem tak na 10-15 min kawałek poza Wrocław. ( Wcześniej gdzieś miesiąc temu pierwszy raz się pojawiło skontroluj silnik i wtedy pojechałem do serwisu i stwierdzili że akumulator jest niedoładowany i że to standardowy problem. Zostawiłem im auto podładowali i faktycznie problem znikł). Nic się nie zmieniło jadę wyświetla jakieś błędy skontroluj okładziny hamulców, skontroluj światła tylne i co jakiś czas klakson (koszmar – wygląda jakby wariat jechał). Generalnie w ostatnim czasie nie za dużo jeżdżę generalnie auto może 2 razy w tygodniu się przejedzie po mieście no i zrobiłem trasę ok. 2 tyg. temu 1000km. do tego 08.10.2020 akumulator był doładowany w serwisie do 98%. Generalnie wcześniej nie miałem takich problemów. Generalnie to nie jest samochód elektryczny żeby go ładować co jakiś czas. Dziwna sprawa. (Porównując np. mojej siostry Mini Clubman 2016 stał w zeszłym roku 4 miesiące w garażu i nic mu się nie stało a można było się spodziewać). Generalnie miesiąc temu minęła mi gwarancja i już takie rzeczy się dzieją (Przebieg 57000km, 2,0 benzyna RWD). Akumulator niby po sprawdzeniu w serwisie był ok. z ich diagnostyki. Miał ktoś podobny problem, wymienić akumulator.? W pon. zawiozę go do serwisu, obawiam się tylko że powiedzą mi że te samochody tak mają. Generalnie już poprzednim razem jak mi powiedzieli że trzeba podładować to kupiłem mały prostownik i właśnie go podłączyłem i ładuję akumulator. Patrzę i jak na razie w końcu wyłączył sam światła i nie wyje kalksonem jakby się normalizował. Jak ktoś ma pomysł co może być problemem lub miał podobną choinkę…?
Pozdrawiam :/

Cześć, szczerze współczuję... Nie będę zgrywał znawcy, ale jak tak Giulii odpier...la (włączenie długich, klakson itp) to ja bym nie jeździł (ewentualnie poza wybraniem się do serwisu jutro), ponieważ była tu na forum sytuacja, że bodajże w Stelvio... wyłączyło hamulce. Swoją drogą to przedziwne byłoby, że niski poziom akumulatora miałby być sygnalizowany... stele zapalonymi i nie dającymi się wyłączyć światłami drogowymi na wyłączonym zapłonie (w końcu pobierającymi sporą dawkę prądu). Ja po tym co się tu naczytałem cały czas mam podłączony do gniazda zapalniczki woltomierz. Powodzenia!
 
warto sprawdzic czy BCM modul nie dostal wody
 
Tak sprawdź u dilera czy BCM komputer nie jest zalany.....moj 2017 stelvio mial kilka lat temu podobne wybryki (sam hamował, na autostradzie!!!! klakson sie wlaczyl, wycieraczki sie wlaczyly, kierunkowskazy migaly, itd.) i okazało sie ze wkrótce potem byl factory recall na wadliwe uszczelnienie BCM. Wymienili komputer, uszczelnili i od Stycznia 2018 bez problemów.
 
Ostatnia edycja:
Swoją drogą to przedziwne byłoby, że niski poziom akumulatora miałby być sygnalizowany...
jest, ale chyba zależy to od firmwarów może BCM albo liczniki - u mnie pokazywało jak rozładowałem bawiąc się w różne prototypowania czy przeprogramowywania proxi, ale mam wrażenie że dopiero od jakiegoś czasu (od 1.5roku+ mam najnowszy firmware liczników rev 203C a od roku najnowszy firmware BCM rev 724)


warto sprawdzic czy BCM modul nie dostal wody
w Giulii nie było takich problemów jak w Stelvio, ale oczywiście warto sprawdzić tak jak i ogólnie pooglądać czy wszystkie wtyczki są dociśnięte, a przy aku czy tam wszystko trzyma się kupy - np dokręcone klemy itp.
 
Dam znać jutro jeśli to rozgryzą w serwisie w ciągu jednego dnia. Generalnie jest to denerwujące. W 3 letnim aucie z takim przebiegiem nie powinno to mieć miejsca. Wcześniej miałem wymieniany wentylator w kabinie i spryskiwacz reflektorów który podobno często tak jak u mnie urywa się do środka. Uważam że to dużo jak na 3 lata. Najgorsze że trzeba do serwisu jeździć i tracić bezsensownie czas zwłaszcza że trzeba często się tam z tymi ludźmi nagadać żeby coś zrobili. Czasochłonne te Alfy... Pozdrawiam :/
 
niech Co na testerze sprawdza aku a do tego porob updaty firmwarow ba max opcjonalbe nawet
 
Dam znać jutro jeśli to rozgryzą w serwisie w ciągu jednego dnia. Generalnie jest to denerwujące. W 3 letnim aucie z takim przebiegiem nie powinno to mieć miejsca. Wcześniej miałem wymieniany wentylator w kabinie i spryskiwacz reflektorów który podobno często tak jak u mnie urywa się do środka. Uważam że to dużo jak na 3 lata. Najgorsze że trzeba do serwisu jeździć i tracić bezsensownie czas zwłaszcza że trzeba często się tam z tymi ludźmi nagadać żeby coś zrobili. Czasochłonne te Alfy... Pozdrawiam :/

[MENTION=66207]mixilium[/MENTION] Daj znać co wyszło
 
Więc usterka została chyba zażegnana aktualizacją oprogramowania 4 centralek i naładowania akumulatora (który jest ok) auto stało w serwisie 2 dni. Do dnia dzisiejszego nic podobnego ponownie się nie stało. Aktualnie też zacząłem ponownie więcej jeździć. Kupiłem również na wszelki wypadek mały prostownik. Dokładnej przyczyny dlaczego auto się samo się rozładowało a potem "zwariowało" w serwisie nie otrzymałem. Aktualnie działa. Sam się zastanawiam czy ta nowsza wersja MY2021 już jest pozbawiona takich dziwnych przypadłości. Pozdrawiam :) Szerokiej drogi wszystkim :)
 
Więc usterka została chyba zażegnana aktualizacją oprogramowania 4 centralek i naładowania akumulatora (który jest ok) auto stało w serwisie 2 dni. Do dnia dzisiejszego nic podobnego ponownie się nie stało. Aktualnie też zacząłem ponownie więcej jeździć. Kupiłem również na wszelki wypadek mały prostownik. Dokładnej przyczyny dlaczego auto się samo się rozładowało a potem "zwariowało" w serwisie nie otrzymałem. Aktualnie działa. Sam się zastanawiam czy ta nowsza wersja MY2021 już jest pozbawiona takich dziwnych przypadłości. Pozdrawiam :) Szerokiej drogi wszystkim :)

Kup nowy akumulator.

Utrzymuję 3 samochody, z czego jeżdżą dwa na dwóch kierowców więc jeden stoi i z doświadczenia wiem, że miesiąc postoju bez ładowania to śmierć dla akumulatora. Jeśli po 2 tygodniach pojawiły się problemy to znaczy że wyładował się zbyt mocno. Nawet jeśli doładowałeś akumulator i działa to może to oznaczać skrócenie jego żywotności. Wyładowanie prawie do zera to śmierć dla baterii.

Aktualizacje centralek to bezradność serwisu. Jeśli serwisujesz w ADF to poszukaj innego ASO. Od 2007 jeżdżę Alfami i akurat o ADFie to mógłbym książkę napisać. O akumulator też walczyłem, nie trzymał weekendu (auto odstawione w piątek do garażu! jeżdżone non stop czyli 30-50 tys rocznie w trasie miało problem z odpaleniem w poniedziałek rano) i przeszedłem walki z serwisem ADF. I nie tylko ja bo byłem świadkiem jak o akumulator walczył inny klient i jakie bajery wciskał mu serwis.

Dzisiejsze auta ciągną prąd jak stoją. Alarm. Wyszukiwanie kluczyka.

Chcesz się pozbyć problemu? Po prostu kup nowy akumulator. Poza ASO, bo w ASO to koszt ok 1500, w sklepie z częściami do aut kupisz za 500-700 (takie ceny dla diesla z systemem SS, może dla benzyny wyjdzie nawet taniej).

Mogę się założyć o kasę, że z elektroniką jest wszystko OK, a problemy wynikają ze zużytego akumulatora.

Przed Alfami jeździłem Fiatami, akumulatory MM w niewysilonych benzynach padały mi statystycznie równiutko po 3 latach. Polecam Vartę. Polskie akumulatory były przyzwoite jakiś czas temu, ale ostatnio mocno się na nich zawiodłem. Bosch też dupy nie urywa.
 
Ostatnia edycja:
Kondycję aku. zawsze można sprawdzić testerem, większość warsztatów samoch. raczej ma ten sprzęt na wyposażeniu.
 
Kondycję aku. zawsze można sprawdzić testerem, większość warsztatów samoch. raczej ma ten sprzęt na wyposażeniu.

Tak, można.

Dyskoteka kontrolek i dziwne zachowania to w 90% problem zasilania a nie centralek.


Najprościej i NAJTANIEJ jest zacząć od wymiany akumulatora.
 
Auto dalej z tym samym akumulatorem w standardzie w Giuli jest Varta... nic się nie dzieje auto dalej jest ok tak jak przez poprzednie 2 lata...
 
Tak, można.

Dyskoteka kontrolek i dziwne zachowania to w 90% problem zasilania a nie centralek.


Najprościej i NAJTANIEJ jest zacząć od wymiany akumulatora.


Jeżeli tester zweryfikuje, że aku. jest złomem nie ma innego wyjścia. Z akumulatorami przeważnie problemy są zimą i w dieslach. Aku. sam z siebie rzadko pada z dnia na dzień ( w nowej gener, aut elektronika rozładowuje aku.). Moja Alfa np. przypłynęła z USA z całkowicie rozładowanym 1,5rocznym aku. Naładowałem go sprawdziłem testerem, okazało się, że "trzyma" prąd, załozyłem go do Giulii i chodzi u mnie bezawaryjnie już kolejne 1,5 roku.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli tester zweryfikuje, że aku. jest złomem nie ma innego wyjścia. Z akumulatorami przeważnie problemy są zimą i w dieslach. Aku. sam z siebie rzadko pada z dnia na dzień ( w nowej gener, aut elektronika rozładowuje aku.). Moja Alfa np. przypłynęła z USA z całkowicie rozładowanym 1,5rocznym aku. Naładowałem go sprawdziłem testerem, okazało się, że "trzyma" prąd, załozyłem go do Giulii i chodzi u mnie bezawaryjnie już kolejne 1,5 roku.

no niestety kolego opowiadasz o stereotypach - z racji oszczędnych aku często padają i w lecie dochodzi do zwarć cel a druga kwestia wysokie temperatury nie sprzyjają jeszcze bardziej niż zimno
 
no niestety kolego opowiadasz o stereotypach - z racji oszczędnych aku często padają i w lecie dochodzi do zwarć cel a druga kwestia wysokie temperatury nie sprzyjają jeszcze bardziej niż zimno

Potwierdzam - W 4 letniej Pandzie akumulator padł w ciągu 3 godzin. Rano odpaliłem bez problemu dojechałem do firmy, po 3 godzinach podczas zapalania samochód "umarł". Najpierw szok, potem sprawdzam voltomierzem a na aku 3V.
 
Może zdarzyć się i coś takiego, ale gdyby prześledzić żywot np. 100 takich aku. to taka padaczka dotyczy może kilku sztuk. Normalnie aku. tak nagle w/g mnie nie padaja, nie jest to reguła.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra