• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

MULTIAIR - alfa giulia ,stelvio 2.0 benzyna - rady , sugestie

To byłoby coś i po temacie .
Nie potrafi zaskoczyć MA ? mam powiedzmy 1,5-2tys km do domu i przestaje na cylinder palić i tak na trzech można jechać ?
Pomysł nierealny - przecież ponad milion czynników które wpływają na zużycie (sposób jazdy na zimnym i rozgrzanym, jaki olej, jakieś dodatki olejowe), jest jeszcze przypadkowość z produkcji (materiał/tolerancje). W efekcie byłby totalny błąd - u jednego pokazywałoby 50% zużycia dopiero a padłby, u innego pokazywałoby że jest już zużyty a w rzeczywistości zrobiłby jeszcze drugie tyle. to już lepiej założyć zmianę po np 80tys km, w większości przypadków nie złapie Cię problem w trasie (tym bardziej że też pewnie 2tys km od domu nie bywasz zbyt często autem), a jak wymienisz nawet za wcześnie, to też juz MA będzie zużyty raczej wiecej niż w połowie wiec też tak nie szkoda

Klocki , tarcze , opony - widać i wiadomo kiedy wymienić.
Klocków nie do końca - wewnętrzne można przegapić, a zużycie często przypadkowo się różni - tak było teraz u mnie właśnie na wymianie i to z jednej strony - może coś ciaśniej chodziło/pobrudziło się w zacisku i klocek z jednej strony wewnętrzny był już na ostatnim mm.

Co do gokarta - jest ideałem do którego się wszystko porównuje bo ... właśnie jest jednomiejscowy i nieużytkowy. Dlatego do niego porównuje się "sportowość" , czucie , reaktywność aut. To wszystko spada ze wzrostem użytkowosci, no niestety. Albo , albo. Żaden sedan 4 os ponad 1.5 tonowy nie jest gokatem. Moze być fajnym sedanem i jasne !
Giulia jest autem w którym masz pewną namiastkę takiego prowadzenia, natomiast ciągle opakowaną w funkcjonalny samochód którym można jechać z rodziną na wakację. Zwał jak zwał, ja mówię gokart, ty mówisz fajny sedan - w obu przypadkach mamy na myśli że porównując do aut o tych wymiarach/komforcie itp mamy auto które jest najbardziej na rynku bliskie gokartowi. Dla mnie liczy się to że na codzień mam auto które pozwala mi też na zabawę i poczucie jazdy i daje frajdę z prowadzenia.

Rozumiem że Giulii nie miałeś i nie wiesz.

To że z MA jest pewien problem nikt nie neguje, nie powinno tak być, ale skoro jest, wiemy, akceptujemy. Na trasie raczej z nienacka nas to nie zaskoczy, a jeśli tak, to cóż, pech, wracasz lawetą - bywa - znajomemu w chorwacji zatarł się silnik (Renault) w drodze powrotnej zaraz po wyjeździe - auto i przyczepa kepmingowa na lawecie do PL i on w lawecie, reszta rodziny samolotem do PL. Bywa.
 
Co do klocków, to zawsze trzeba zakładać że wewnętrzne są bardziej zużyte. Choć zaglądnąć się da zawsze, nawet w tylnych - koło out, lustereczko i latarka i trochę akrobatyki.
Zresztą i tak zużyte ponad połowę - 1/3 już nie to samo co nowe i warto wymieniać. A i tak w razie W z klockami , byle kto wymieni gdzieś po drodze.

Co do pecha, to jest to coś niespodziewanego, auto nawet najprostsze jest cholernie skomplikowane, nie mówiąc o faktycznie skomplikowanych współczesnych. I oczywiście wiele się może wydarzyć.

Ale spodziewany "pech", to brak zapobiegliwości / wyobraźni. Poza tym faktycznie niespodziewanym, dochodzi to co jest bardzo prawdopodobne / pewne .

Nie jeżdżę Giulią, nie mam dla takiego sedana "niszy", te dla frajdy i te dla użytkowości mam zapełnione , stałaby nieużywana.
 
chyba będę wymieniał... chociaż trochę drogo (chociaż na fakturę) .. a u pana mikra nie chcę (nie mam zaufanego), mam powracające objawy, gdy auto stoi więcej niż 1 dzień
 
pokazał typową niekompetencję aso i ich naciągactwo, znalazł usterke(ciekawe czy jedyną okaże się w nowym video). Problem w tym, że w module MA padają/zużywają się zwykle inne rzeczy a do nich nie ma części zamiennych czy metod ich wymiany. Tak więc niezawsze jest tak kolorowo, częściej chyba nie i trzeba wymieniac MA (ale po dobrej diagnozie, a nie jak ostatnio któreś wymieniło gosciowi z grupy FB moduł i cos jeszcze, skasowali 20tys zł a problem nierozwiązany/niezdiagnozowany i teraz go naciągają na wymianę slupka silnika za kolejne 50tys zł)
 
ASO to jest _autoryzowany_ przez Alfę Romeo serwis. Przez pierwsze lata przynajmniej jest integralną częścią użytkowania samochodu - więc częcią samochodu. W sporcie i nie tylko - samochód jerst tak dobry, jak jego serwis.
Jeśli marka X aby zapewnić niskie ceny samochodów marki X oszczędza na szkoleniach i wynagrodzeniach pracowników serwisów - przerzuca to niedoszacowanie ceny na użytkowników. Nie tylko w płatnościach za usługi i części ale i unieruchomieniach aut czy niepotrzebnych wizytach w ASO (z pierdółką czy nie z pierdólką , nieważne )

A ten mechanik mega!

Przypomina mi mechanika na Sardynii do którego wysłało mnie tamtejsze ...ASO bo... sobie nie moglo z wakacyjną usterką TSa na gwarancji poradzić .
 
Ciekawe czy cos z tego bedzie ,facet chce reanimowac modul multiair

Facet z filmiku jest fenomenalny :-)
No i kolejny raz dobrze wiedzieć, że nie tylko u nas ASO to zazwyczaj przechowalnia partaczy (poza pewnie 1-2 guru, dzięki którym każde ASO może wybrnąć z poważnych tarapatów, w razie czego). Dlatego patrze na tych co wierzą w ściemę ASO jak w prawdę objawioną (nieważne czy sprawy gwarancyjne czy nie), z baaardzo głębokim współczuciem. No ale czasami wiedza bierze się po prostu z doświadczenia życiowego... Jak nie chce się zrozumieć, że ASO ma zarabiać - a jeżeli przy okazji usunie jakąś usterkę to tym lepiej, to się płaci 2000 funtów za nic.
Co do MA - ciekawe jak facetowi pójdzie. Trochę wątpię w sukces z tym o-ringiem bo chyba dość często MA pada właśnie na 4-m cylindrze (włącznie z moim) - to by oznaczało, że
1. o-ringi na 4. cylinder są trefne (ironia), lub
2. konstrukcja MA na 4. cylinder na tyle różni się od pozostałych, że warunki pracy tego o-ringa powodują jego destrukcję (nie wykluczone, ale czy prawdopodobne?).
No i gdzie facet dostanie uszczelkę pokrywy MA? Przecież FCA nie sprzedaje części do MA... Jedynie można spróbować dorobić taką uszczelkę...
Kurczę, żebym miał chęci i parę godzin wolnego... Mój uszkodzony MA leży w garażu i czeka na "diagnostykę", a teraz wiedziałbym co najpierw zweryfikować.
 
Może będzie klasyczne wytłumaczenie - 4. cylinder najbardziej się grzeje.
 
Facet strasznie ględzi po parę razy to samo, a co do reszty to co w tym fenomenalnego? Najzwyklejsza rzetelna diagnostyka i tyle, po prostu normalny fachowiec a nie kretyn od wymieniania całych modułów na czym opierają się dzisiejsze serwisy wszystkiego - i mechaniki jak widać i elektroniki przede wszystkim. Takie czasy, tacy fachowcy.

Jedynie można spróbować dorobić taką uszczelkę...
Kurczę, żebym miał chęci i parę godzin wolnego... Mój uszkodzony MA leży w garażu i czeka na "diagnostykę", a teraz wiedziałbym co najpierw zweryfikować.
Są firmy dorabiajace całe uszczelki - chyba nawet ggtrading takie robi o ile pamiętam.
Może rozkręć chociaż i zobacz ten oring, to chyba krótka robota a ciekawe.
 
..dobrze wiedzieć, że nie tylko u nas ASO to ...

Nie wiem czy to tak dobrze. Skoro to światowy problem to potwierdza, że to cecha tej marki (jakość jej serwisu). Zresztą są powszechnie znane rankingi jakości ASO AR nie tylko naszych .

Proszę - iluż użytkowników kombinuje co zrobić , olej bez sensu wymieniać co chwilę itp, oringi szukać dostawcy .
To nie kitcar, to produkcyjne auto, przed wypuszczeniem do sprzedaży powinny być serwisy przeszkolone jak diagnozować usterki o ile nie wyeliminowane przed wypuszczeniem do sprzedaży .
 
Opowiadasz tak jakby tylko AR miała problem. A czy nie od lat mazdy rdzewieją od karoserii po stelaże foteli a diesle to bomby z opóźnionym zapłonem - pomimo, że Mazda twierdzi uparcie że nie ma problemu?
Każdy producent ma swoje problemy i szkoda dywagować o głupotach bo to nie wątek o tym.
na koniec - czepiłeś się tej wymiany oleju jak g. okrętu jakby to był meega koszt i coś wpływało źle na silnik - poczytaj zalecenia niektórych producentów mocniejszych wersji co i le powinno się wymieniać. takie M3 czy M4 zaleca nawet co 5 tkm - ach tak zamożniałem - nie znają sie.
 
Ostatnia edycja:
To jest żaden koszt. To jest życzeniowe myślenie Alfisti że naprawi fabrykę olejem, czego sam doświadczyles , pewnie stąd ta frustracja. Sorry. Nie naprawisz Alfy olejem.
Jakie stelaże jakie diesle kogo to obchodzi


Beemek nie przytaczaj tu jednak bo niestety (też mi nie leżą ) objeżdżają Alfy na lewo i prawo wszędzie , poza czasami to trwałością .
Może m.in bez DNFòw przez to że dają jasne wytyczne co do oleju - tylko pogratulować szczerości zamiast alfowego zamiatania pod dywan.
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie jesteś mistrzem manipulacji i odwracania kota ogonem.
Znów wciskasz kit i wieszasz psy na AR - jakaś frustracja i jad raczej w Twoich postach bije jakby co najmniej alfa zrobiła Ci krzywdę. A co do diesli odwiedź serwis swojej ulubionej mazdy w Rz zobaczysz jak pięknie wozy twojej ulubionej marki czekają na wymiane silników dieslla - ideał niezawodności? buaha to jest dopiero oszustwo i manipulacja że auta tej maki nie rdzewieją i się nie psuja .
No ale jak prawdę się pisze to oczywiście co odpisujemy - "kogo to obchodzi"- a właścicieli nabitych w butelkę i oszukanych.

Mało mnie obchodzi co ci leży - to co przytoczyłem to wewnętrzna instrukcja serwisowa dla ASO - tylko ty masz problem z j, polskim i czytasz po swojemu.
Już widzę minę nabywcy auta za niemal bańkę któremu się mówi przy zakupie - "wie pan - po 60 tkm cza robić motur za jakieś 250 tyś pln". Tak to jest ta twoja "szczerość", podobnie jak "szczerość" mazdy że jej modele nie korodują. tam nawet ASO w nowych autach stelaże foteli malują bo są rude już w salonie. Fajnie.
mówisz BMW objeżdża" AR - hehe - najpełniej pisać zza biurka głupoty - przejedź się klocem X3 potem stelvio zobaczysz różnice bo się kompromitujesz. podobnie seria 3 kontra giulia.
Nie pisz tu o zamiataniu pod dywan przez AR bo ta usterka jto pikus przy tym co wyprawiają inni producenci ( Pure tech, silniki TSI, TFSI, nowie diesle mazdy, HTP w Peugeotach - napawarkę można długo.
Ale co tam - zrobić z właścicieli idiotów bo wymienili "se" w alfie olej co 7-8 tkm przekręcać wypowiedzi innych i ględzić 3 po 3 o awaryjności AR nawet jej nie posiadając- mistrzostwo.
ps. w politykę idź ;)
 
Ostatnia edycja:
Panowie, analizując zasadę działania multiair z inżynierskiego punktu widzenia - prawie idealny majstersztyk zepsuty niepotrzebnymi oszczędnościami. Super precyzyjne sterowane hydraulicznie urządzenie - pracujące znaczny czas na brudnym i rozrzedzonym benzyną oleju. To, że te moduły tak sterowane wytrzymują 100-200tys km to i tak jest super wynik. przecież to jest kilkaset milionów cyklów pracy każdego zaworu. Gdyby zrobiono osobny obieg oleju dla multiair - te moduły byłyby wieczne. Tyle, że korporacje i ekologizm (tzn. zamaskowany konsumpcjonizm) nie znoszą rzeczy trwałych. Klient ma zużyć i kupić drugie. Albo zostawić $$$ w serwisie na naprawy. Tak przecież w latach '90 wyłożyło się Volvo. Zrobili trwałe (więc nieco droższe od konkurencji) auta, które słabiej się sprzedawały (tak, ten głupi klient nie doceniał trwałości - patrzył na cenę), a na serwisie nie mieli jak uzupełnić braków.
VW również chyba zauważył, że używanie tego samego oleju do pracy i sterowania mechatroniki to nie jest najlepszy pomysł, bo najnowsze skrzynie DSG mają osobne obiegi oleju (tak twierdzi serwis), tj. mają dwa kroki spustowe, chociaż wlew jeden i pompa jedna, więc jakieś pośrednie to rozwiązanie - a przecież mechatronika skrzyni biegów wykonuje ułamek procenta cyklów pracy takiego multiaira.
Andrzeju, olejem silnika się nie naprawi, ale można bardzo szybko popsuć/radykalnie skrócić jego lifetime. Najprościej - stosując się do zaleceń producenta w kwestii interwałów wymiany (sic!).

Offtopując. Inne marki. Jedne wyciągają wnioski szybciej - inne wolniej. Stellantis dalej rżnie głupa, że puretech jest świetny, a VW z mocno wadliwego 2.0TFSI pierwszej generacji obecnie w 4 generacji zrobił genialną jednostkę, którą na fabrycznym osprzęcie ludzie kręcą samym softem na 400KM, a wyniki powyżej 450KM wymagają dopiero zmiany turbo. Więc jak się chce, to można. Pozostałe TFSI też mają obecnie bardzo dobre opinie, ale fuckup z niesławnym 1,4 EA111 dalej się za VW ciągnie. Z tym, że zajęło im to ~15 lat......
Odnośnie serwisów ASO - słynna w całym środowisku fanów Subaru jest firma MTS - tam z całej Polski i nie tylko ASO zwozi ciężkie przypadki awarii silników (zwłaszcza tych WRX/STI).
Mieliście przypadek, że pojechaliście na wymianę oleju do ASO, serwis stary spuścił a nowego zapomniał wlać? I na koniec ASO chciał spuścić klienta na drzewo, bo to obowiązek kierowcy jest sprawdzić, czy jest oliwa w silniku przed wyjazdem z serwisu, a auto stanęło paręset metrów po wyjeździe. Trafiło na bogatego, więc kupił sobie drugie auto, a temat się oparł o sąd - jak się skończyło nie wiem. To przypadek Opla z początku lat 2000-nych.
Inny fuckup, który po długich perypetiach skończył się happyendem to Volvo. Znajomemu S80 wchodziło w tryb awaryjny - max 60km/h totalnie losowo. w Polsce odwiedził 3 ASO, zostawił prawie 20tys w częściach i dalej miał problem. Poradzili mu, żęby pojechał do ASO w Niemczech (ale tych starych zachodnich, bo tam takich volvo dużo sprzedają i serwisy ogarniają). Pojechał krajówkami 700km do Norynbergi, bo mu się ten tryb 60km zapinał i żeby nie było przypału na autobanie. serwis ogarnął auto w 2 godziny. wymienił jakiś czujnik z kilkanaście euro, i auto ożyło. Na koniec właściciel wysłał maila z opisem sytuacji i całą dokumentacją (fakturami) do Volvo Polska - olali. w następnej kolejności napisał do centrali volvo - kazali ASO w Polsce skorygować faktury i oddać kasę i jeszcze w ramach przeprosin dostał pakiet usług gratis.
 
Ostatnia edycja:
@Machaju- masz 100% racji- to bardzo precyzyjne do tego stopnia że na samych tłoczkach pracujących w oleju nie ma żadnych.....uszczelnień. tak jak piszesz drobny syf i mamy kłopot ze szczelnością. Do tego skrajnie wysokie temperatury silnika też pracy elektronicznych cewek nie sprzyjają, które nota bene są wprasowywane w aluminiowy korpus tworząc MA nienaprawialnym w tym zakresie. Na marginesie - parobem wysokich temperatur pod upchana maską to nie tylko przypadłość AR giulia i Stelvio- walczy z tym BMW w serii 5 czy Audi w mocniejszych A$, A6 i A&.
O wtopach ASO też mógłbym książkę napisać. Niektóre były naprawdę groźne dla życia bo jak nazwać np niezakręcenie nakrętki piasty po wymianie wewnętrznego kielicha w giulietcie.
Inny "patent" w AR to "przytulenie" przedniego dyfra do ...miski olejowej. Do dyfra wchodzi tylko 0,5 litra więc nie trudno sobie wyobrazić jakie warunki tam panują.
Kolejna sprawa - tylna część stelvio i giulii- po podłogą w schowkach wszystko się gotuje od wydechu do tego stopnia że u mnie w lecie po ostrej jeździe nie dotkniesz ...skolba zamka od klapy bagażnika..
Pomogło wyklejenie matami termicznymi od strony wydechu.
Tak jak widać nie ma ideału i nikt tu nie próbuje idealizować AR ale sugerowanie, że u innych jest super a AR to złom to głupota by nie nazwać tego celowym działaniem na wywołanie awantury.
 
Ostatnia edycja:
Dareek, że się o Ciebie biura konstrukcyjne nie biją... Jakież to wszystko proste . Na przykład wystarczy się nie stosować do zaleceń wymiany oleju. ... Ups.. nie wystarczy...
 
fajne ogłoszenie na otomoto, pierwsza wymiana oleju przy 4k, wymiany co 7k-10k.. dużo modyfikacji, podniesiona moc z 200KM ~110k przebiegu i... wymiana multiair przy przebiegu 98k <kurtyna>
 
Są podejrzenia, że to częściej zdarza się w 280KM niż w 200. Może ma jakiś związek z chłodzeniem, może program zawinił. Dziwne, że są jednostki którym to nie pada i przy 150k km.
 
fajne ogłoszenie na otomoto, pierwsza wymiana oleju przy 4k, wymiany co 7k-10k.. dużo modyfikacji, podniesiona moc z 200KM ~110k przebiegu i... wymiana multiair przy
Przebiegu 98k <kurtyna>

A bo to Zły Olej był. Lub "pech". Oraz "inni też tak mają".
 
strasznie jojczycie. wiemy że MA ma dużą szansę paść pomiędzy powiedzmy 70 a 200tys km. skoro tak jest, to może lepiej pogodzić się że kiedyś przyjdzie wydatek rzędu 8-9k (niezależny warsztat), a jak nie może ktoś niech sprzeda auta dziś. a Ci co w ogóle nie mają 2.0MA to też może nie wypada się udzielać 10x bardziej i biadolić za setki pozostałych użytkowników którzy mają i nie narzekają (albo mało narzekają)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra