Wtrącę się z pytaniem:
Sugerujecie że dynamiczna jazda pomaga zapobiec awarii multiair?
Bo ja spokojnie jeżdżę, licząc że właśnie taki styl uchroni mnie od tej awarii.
Z drugiej strony 12 km mam do pracy, więc głupotą było by na tym odcinku katować silnik, bo na bank nie do grzany, nie mówiąc o skrzyni.
Sugerujecie że dynamiczna jazda pomaga zapobiec awarii multiair?
Bo ja spokojnie jeżdżę, licząc że właśnie taki styl uchroni mnie od tej awarii.
Z drugiej strony 12 km mam do pracy, więc głupotą było by na tym odcinku katować silnik, bo na bank nie do grzany, nie mówiąc o skrzyni.