Witam Alfaholików.
Trzeci rok minął z Stelvio Q4 280KM więc mam kilka uwag na temat usterek i serwisów, które mogą się przydać.
1. Od momentu zakupu co roku w okolicach Stycznie przy dużym mrozie ma większe lub mniejsze problemy z silnikiem. Załącza się „Check Engine”, następuje oczywiście spadek mocy i brak DNA.
Teraz już wiem że krótkotrwałym rozwiązaniem - „procedurą” jest rozgrzanie silnika, zmiana skrzyni na manual i przykładowo na dwójce dojechanie do 5 tyś obrotów co powoduje „przetkanie”, powrót mocy a po kilku dniach wyłączenie kontrolki.
W 2023 zjawisko wystąpiło po raz pierwszy w lutym zaraz po wyjeździe z salonu PGD na Krasnobrodzkiej Wa-wie. Bak był pusty i musiałem od razu zatankować paliwo, gdy paliła się kontrolka wypalania filtra. Następnego dnia z „Check Engine" musiałem jechać na Śląsk ale dało radę. W ASO w Katowicach próbowano "wypalić filtr" nie pomogło, więc wymieniono czujnik lub filtr GPF i przez rok było ok .
W 2024 było gorzej, bo silnik po uruchomieniu zaczął pracował na dwa lub trzy cylindry, oczywiście "Check Engine” i kompletny brak mocy. Samochód pojechał na lawecie do ASO Auto-Ostrobramska gdzie szukano i wymieniano różne czujniki ale stanęło na wymianie MultiAir i było dobrze przez rok.
W Styczniu 2025 mróz był krótko więc problem wystąpił raz i po zastosowaniu mojej „procedury” ustąpił. Na przeglądzie olejowym w ASO AUTO CLUB, GRUPA BEMO JANKI zgłosiłem problem i usłyszałem, że to jednorazowy problem z elektroniką na mrozie, trzeba skasować błędy i będzie ok.
W Styczniu 2026 mróz trzyma długo i problem wystąpił już kilkukrotnie, po zastosowaniu mojej „procedury” na krótko znikał. Tym razem po pierwszym Check Engine umówiłem się i pojechałem na kontrolę 21.01.2026 do ASO AUTO CLUB, JANKI gdzie usłyszałem że nie ma kompetentnego mechanika, który rozpozna problem i zaczyta błędy. Ponownie usłyszałem że "ten model tak ma". Zostałem odesłany do domu do 30.01 kiedy pojawił się odpowiedni mechanik. Złożyłem reklamację do 'CustomerServicesPoland' i Feedback.
30.01 odczytano błędy, jeden z nich to problem z czujnikiem GPF czyli kolejny do wymiany, na szczęście Stelvio jest na przedłużonej gwarancji.
Alfa nie jest "katowana", wyjazdy głównie długodystansowe, przejechane 43 kkm, przegląd co rok i około 14 kkm.
2. Drugim problemem są zalane i przepalone lamki oświetlające tablicą rejestracyjną. W ASO Carserwis Łopuszańska Wa-wa otrzymałem informację, że lampki nie podlegają gwarancji a przezroczysty plastik jest popękany i to jest przyczyna. Kupiłem oryginalne i okazało się że przezroczysty plastik ma tak wyglądać. Przy okazji wymiany stwierdziłem się że lampka jest zalana cieczą od środka klapy bagażnika oraz na stykach widać osady jakiejś cieczy.
Przy okazji wizyty 30.01 w ASO AUTO CLUB, JANKI zgłosiłem zalanie lampek jako przyczynę przepalenia lampek. Otrzymałem informację że faktycznie jest nieszczelna wiązka, którą wymienią na poprawioną wersję.
Trzeci rok minął z Stelvio Q4 280KM więc mam kilka uwag na temat usterek i serwisów, które mogą się przydać.
1. Od momentu zakupu co roku w okolicach Stycznie przy dużym mrozie ma większe lub mniejsze problemy z silnikiem. Załącza się „Check Engine”, następuje oczywiście spadek mocy i brak DNA.
Teraz już wiem że krótkotrwałym rozwiązaniem - „procedurą” jest rozgrzanie silnika, zmiana skrzyni na manual i przykładowo na dwójce dojechanie do 5 tyś obrotów co powoduje „przetkanie”, powrót mocy a po kilku dniach wyłączenie kontrolki.
W 2023 zjawisko wystąpiło po raz pierwszy w lutym zaraz po wyjeździe z salonu PGD na Krasnobrodzkiej Wa-wie. Bak był pusty i musiałem od razu zatankować paliwo, gdy paliła się kontrolka wypalania filtra. Następnego dnia z „Check Engine" musiałem jechać na Śląsk ale dało radę. W ASO w Katowicach próbowano "wypalić filtr" nie pomogło, więc wymieniono czujnik lub filtr GPF i przez rok było ok .
W 2024 było gorzej, bo silnik po uruchomieniu zaczął pracował na dwa lub trzy cylindry, oczywiście "Check Engine” i kompletny brak mocy. Samochód pojechał na lawecie do ASO Auto-Ostrobramska gdzie szukano i wymieniano różne czujniki ale stanęło na wymianie MultiAir i było dobrze przez rok.
W Styczniu 2025 mróz był krótko więc problem wystąpił raz i po zastosowaniu mojej „procedury” ustąpił. Na przeglądzie olejowym w ASO AUTO CLUB, GRUPA BEMO JANKI zgłosiłem problem i usłyszałem, że to jednorazowy problem z elektroniką na mrozie, trzeba skasować błędy i będzie ok.
W Styczniu 2026 mróz trzyma długo i problem wystąpił już kilkukrotnie, po zastosowaniu mojej „procedury” na krótko znikał. Tym razem po pierwszym Check Engine umówiłem się i pojechałem na kontrolę 21.01.2026 do ASO AUTO CLUB, JANKI gdzie usłyszałem że nie ma kompetentnego mechanika, który rozpozna problem i zaczyta błędy. Ponownie usłyszałem że "ten model tak ma". Zostałem odesłany do domu do 30.01 kiedy pojawił się odpowiedni mechanik. Złożyłem reklamację do 'CustomerServicesPoland' i Feedback.
30.01 odczytano błędy, jeden z nich to problem z czujnikiem GPF czyli kolejny do wymiany, na szczęście Stelvio jest na przedłużonej gwarancji.
Alfa nie jest "katowana", wyjazdy głównie długodystansowe, przejechane 43 kkm, przegląd co rok i około 14 kkm.
2. Drugim problemem są zalane i przepalone lamki oświetlające tablicą rejestracyjną. W ASO Carserwis Łopuszańska Wa-wa otrzymałem informację, że lampki nie podlegają gwarancji a przezroczysty plastik jest popękany i to jest przyczyna. Kupiłem oryginalne i okazało się że przezroczysty plastik ma tak wyglądać. Przy okazji wymiany stwierdziłem się że lampka jest zalana cieczą od środka klapy bagażnika oraz na stykach widać osady jakiejś cieczy.
Przy okazji wizyty 30.01 w ASO AUTO CLUB, JANKI zgłosiłem zalanie lampek jako przyczynę przepalenia lampek. Otrzymałem informację że faktycznie jest nieszczelna wiązka, którą wymienią na poprawioną wersję.
Ostatnia edycja: