MULTIAIR - alfa giulia ,stelvio 2.0 benzyna - rady , sugestie

nie ma co się z trupem męczyć
Nie chodziło mi żeby trupa reanimować tylko jak ocenić pomiarowo że trup jest trup, skoro ze wstępnego pomiaru wyszło że jest ok a z MA nie działa.
Pomijam tu wogole związek akumulatora z działaniem MA który na pierwszy rzut oka wydaje się mocno podejrzany.
Zaś co do jakości ori akumulatorów, w pewnym momencie ubiłem swoje aku poniżej 10V (chwila nieuwagi podczas doświadczeń z audio). Ponoć dla akumulatora to mogiła. Ale mój się naładował i od roku trzyma. S/S działa, MA działa, test w ASO wskazał stan prawidłowy. Więc to też chyba trochę loteria.
 
Akurat związek między stanem akumulatora i elektrohydraulicznym MA jest przynajmniej równie silny jak związek między stanem cewki zapłonowej a pracą świecy...
 
Jasne, i akurat akumulator ma wpływ na działanie tylko jednego elektromagnesu z czterech (czy więcej) w MA, pozostałe spoko na akumulator nie patrzą.
Poza tym, nie wiem jak w Alfie to dokładnie mądrzy wymyślili, ale kiedyś w samochodach głównym źródłem prądu to był raczej alternator i po odpaleniu akumulator można było wręcz odłączyć.
To dość jałowa dyskusja odkąd samochodami rządzą procesory i programy napisane przez "fachowców".
 
Tak-tak, wiem jakie są normy ale Total za bardzo się nie reklamuje z nimi - może dlatego, że nie jest to approval AR tylko na zasadzie "Quartz Ineo First 0W-30 is also meeting the stringent requirements of Fiat 9.55535-DS1 and Fiat 9.55535-GS1" (podobnie jak Millers który ostatnio eksperymentalnie wlałem). Hmm, ciekawy olej, bo API SN Plus - ew. chroni przed LSPI, rzeczywiście ciekawy wynalazek...
 
Tak-tak, wiem jakie są normy ale Total za bardzo się nie reklamuje z nimi - może dlatego, że nie jest to approval AR tylko na zasadzie "Quartz Ineo First 0W-30 is also meeting the stringent requirements of Fiat 9.55535-DS1 and Fiat 9.55535-GS1" (podobnie jak Millers który ostatnio eksperymentalnie wlałem). Hmm, ciekawy olej, bo API SN Plus - ew. chroni przed LSPI, rzeczywiście ciekawy wynalazek...

Bez sensu szukać "approval AR", skoro aprobatę AR ma tylko Selenia...

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Bez sensu szukać "approval AR", skoro aprobatę AR ma tylko Selenia...

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

w instrukcji na rynek USA nie ma słowa o ...Selenii. Olej ma spełniać normy producenta samochodu a to że w instrukcji zalecana Selenie to czysta reklama..
 
Ciekawostka - ale warte odnotowania. Założyłem z powrotem fabryczny akumulator, który ponad rok temu wymieniłem na nowy. W tym czasie ten stary oryginalny akumulator był konserwowany, doładowywany. Przetestowałem go niedawno prostym testerem bez obciążenia, wyszło 100% SOH. No to z ciekawości trafił do samochodu. Po trzech dniach normalnego funkcjonowania (accu oczywiście trafił da samochodu "naładowany pod korek"), dzisiaj samochód odpalił "na 3 cylindry", wyskoczył błąd silnika, brak ASS itp itd - wszelkie objawy padu MA (po przejechaniu 2-3km praca silnika się ustabilizowała, ale MIL został). Nie chciało mi się czytać błędów na wstępie, tylko wrzuciłem z powrotem ten nowszy akumulator - samochód odpalił bez problemów, chodzi normalnie.
Wniosek (zresztą, nie nowy - ale mamy kolejne potwierdzenie) - przy objawach j.w., zanim wejdziemy w tryb paniki i zaczniemy przeklinać MA warto sprawdzić dokładnie/wymienić akumulator.

W trakcie urlopu padł mi akumulator, nie pomagało podładowanie prostownikiem, przejechanie parudziesięciu km, samochód góra raz zaraz po zgaszeniu był w stanie odpalić, jak go zgasiłem po paru km i minutach stania ponownie, to przy próbie rozruchu już tylko przekaźnik "skakał". Co ciekawe, z 2 miesiące temu miałem właśnie przygodę z pracą na 3 cylindry zaraz po odpaleniu i wtedy miałem wrażenie, że jakby rozrusznik trochę gorzej kręcił. Dopiero przy drugim uruchomieniu silnika i paru sekundach pracy silnik zaczął pracować równo. Może rzeczywiście MA, albo sterownik funkcjonuje mniej stabilnie przy słabym akumulatorze? Trudno mi powiedzieć, ale obawiam się, że i mnie wkrótce dotknie ta przykra sytuacja, w której będę musiał wymienić Multi air. Gdy odpalam samochód (zimny), to niby pracuje na wszystkie cylindry, ale przez parę sekund czuć, jakby czasem wypadł na którymś zapłon. Czuć to tak dosłownie przez pierwsze 5-10 sekund po uruchomieniu silnika. Olej wymieniam co 6-7 tys. km, filtr oleju oczywiście wraz z olejem. Jeżeli okaże się, że pomimo takiego pieszczenia się z samochodem padnie ten moduł, to oznacza, że olej i częstotliwość jego wymiany nie ma większego znaczenia na żywotność tego ustrojstwa. Może pokombinuje z przeszczepem głowicy z (chyba) Jeep'a, który ma normalny wałek zaworowy, a reszta silnika ponoć jest ta sama, co w Giulia i Stelvio.
 
Tak-tak, wiem jakie są normy ale Total za bardzo się nie reklamuje z nimi - może dlatego, że nie jest to approval AR tylko na zasadzie "Quartz Ineo First 0W-30 is also meeting the stringent requirements of Fiat 9.55535-DS1 and Fiat 9.55535-GS1" (podobnie jak Millers który ostatnio eksperymentalnie wlałem). Hmm, ciekawy olej, bo API SN Plus - ew. chroni przed LSPI, rzeczywiście ciekawy wynalazek...

nie bardzo wiem o co ci chodzi- na opakowaniu pisze jak byk o normach fiata - podobnie jak w instrukcji AR - wiec w czym problem?

- - - Updated - - -

W trakcie urlopu padł mi akumulator, nie pomagało podładowanie prostownikiem, przejechanie parudziesięciu km, samochód góra raz zaraz po zgaszeniu był w stanie odpalić, jak go zgasiłem po paru km i minutach stania ponownie, to przy próbie rozruchu już tylko przekaźnik "skakał". Co ciekawe, z 2 miesiące temu miałem właśnie przygodę z pracą na 3 cylindry zaraz po odpaleniu i wtedy miałem wrażenie, że jakby rozrusznik trochę gorzej kręcił. Dopiero przy drugim uruchomieniu silnika i paru sekundach pracy silnik zaczął pracować równo. Może rzeczywiście MA, albo sterownik funkcjonuje mniej stabilnie przy słabym akumulatorze? Trudno mi powiedzieć, ale obawiam się, że i mnie wkrótce dotknie ta przykra sytuacja, w której będę musiał wymienić Multi air. Gdy odpalam samochód (zimny), to niby pracuje na wszystkie cylindry, ale przez parę sekund czuć, jakby czasem wypadł na którymś zapłon. Czuć to tak dosłownie przez pierwsze 5-10 sekund po uruchomieniu silnika. Olej wymieniam co 6-7 tys. km, filtr oleju oczywiście wraz z olejem. Jeżeli okaże się, że pomimo takiego pieszczenia się z samochodem padnie ten moduł, to oznacza, że olej i częstotliwość jego wymiany nie ma większego znaczenia na żywotność tego ustrojstwa. Może pokombinuje z przeszczepem głowicy z (chyba) Jeep'a, który ma normalny wałek zaworowy, a reszta silnika ponoć jest ta sama, co w Giulia i Stelvio.

przez 15 tkm miałem 14 tymina oleju- zawsze OE filtr i Selenie Digitek. Nie wiem ale wielu pisze na forach że oleje Selenii zostawiały masę osadów i nagarów.
Jakby nie patrzeć MA jest ścisłe powiązane z jakością oleju.
 
w instrukcji na rynek USA nie ma słowa o ...Selenii. Olej ma spełniać normy producenta samochodu a to że w instrukcji zalecana Selenie to czysta reklama..
Tylko, że ja nie pisałem o instrukcji obsługi w żaden sposób :)
Odnosiłem się do zwrotu "approval", którego w przypadku AR nie uświadczymy w Europie na oleju innym niż Selenia. Na innych masz po prostu deklaracje zgodności z daną normą.

Co do USA, to dziwnym by było zalecanie oleju, który na tamtym rynku nie występuje, nawet ze względów reklamowych. Dlatego w amerykańskich instrukcjach masz zalecanego Mopara.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
W trakcie urlopu padł mi akumulator, nie pomagało podładowanie prostownikiem, przejechanie parudziesięciu km, samochód góra raz zaraz po zgaszeniu był w stanie odpalić, jak go zgasiłem po paru km i minutach stania ponownie, to przy próbie rozruchu już tylko przekaźnik "skakał". Co ciekawe, z 2 miesiące temu miałem właśnie przygodę z pracą na 3 cylindry zaraz po odpaleniu i wtedy miałem wrażenie, że jakby rozrusznik trochę gorzej kręcił. Dopiero przy drugim uruchomieniu silnika i paru sekundach pracy silnik zaczął pracować równo. Może rzeczywiście MA, albo sterownik funkcjonuje mniej stabilnie przy słabym akumulatorze? Trudno mi powiedzieć, ale obawiam się, że i mnie wkrótce dotknie ta przykra sytuacja, w której będę musiał wymienić Multi air. Gdy odpalam samochód (zimny), to niby pracuje na wszystkie cylindry, ale przez parę sekund czuć, jakby czasem wypadł na którymś zapłon. Czuć to tak dosłownie przez pierwsze 5-10 sekund po uruchomieniu silnika. Olej wymieniam co 6-7 tys. km, filtr oleju oczywiście wraz z olejem. Jeżeli okaże się, że pomimo takiego pieszczenia się z samochodem padnie ten moduł, to oznacza, że olej i częstotliwość jego wymiany nie ma większego znaczenia na żywotność tego ustrojstwa. Może pokombinuje z przeszczepem głowicy z (chyba) Jeep'a, który ma normalny wałek zaworowy, a reszta silnika ponoć jest ta sama, co w Giulia i Stelvio.

To delikatne jakby wypadanie zaplonu na zimnym podczas ssania i rozgrzewania katalizatora to norma w tych silnikach, robione po to by jak najszybciej katalizator osiągnął temperaturę. Nie mylmy tego z pracą na 3 cylindry.
 
Tylko, że ja nie pisałem o instrukcji obsługi w żaden sposób :)
Odnosiłem się do zwrotu "approval", którego w przypadku AR nie uświadczymy w Europie na oleju innym niż Selenia. Na innych masz po prostu deklaracje zgodności z daną normą.

Co do USA, to dziwnym by było zalecanie oleju, który na tamtym rynku nie występuje, nawet ze względów reklamowych. Dlatego w amerykańskich instrukcjach masz zalecanego Mopara.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

no właśnie ze nie ma słowa - tylko norma opisana
 
no właśnie ze nie ma słowa - tylko norma opisana
Instrukcja Stelvio 2023:
"We recommend using Mopar[emoji2400] API SP/GF-6A Certified SAE 0W-30 Full Synthetic Engine Oil which meets the requirements of the manufacturer Material Standard MS-13340. Equivalent full synthetic 0W-30 API SP engine oil can be used but must have the API Donut Trademark.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Czuć to tak dosłownie przez pierwsze 5-10 sekund po uruchomieniu silnika. Olej wymieniam co 6-7 tys. km, filtr oleju oczywiście wraz z olejem. Jeżeli okaże się, że pomimo takiego pieszczenia się z samochodem padnie ten moduł, to oznacza, że olej i częstotliwość jego wymiany nie ma większego znaczenia na żywotność tego ustrojstwa. Może pokombinuje z przeszczepem głowicy z (chyba) Jeep'a, który ma normalny wałek zaworowy, a reszta silnika ponoć jest ta sama, co w Giulia i Stelvio.
Jak ma paść to padnie , nawet jak będzie najcudowniejszy olej na świecie . Proponuje cieszyć się jazdą a nie planować zawczasu wymiany połowy silnika.
 
Ciekawostka - ale warte odnotowania. Założyłem z powrotem fabryczny akumulator, który ponad rok temu wymieniłem na nowy. W tym czasie ten stary oryginalny akumulator był konserwowany, doładowywany. Przetestowałem go niedawno prostym testerem bez obciążenia, wyszło 100% SOH. No to z ciekawości trafił do samochodu. Po trzech dniach normalnego funkcjonowania (accu oczywiście trafił da samochodu "naładowany pod korek"), dzisiaj samochód odpalił "na 3 cylindry", wyskoczył błąd silnika, brak ASS itp itd - wszelkie objawy padu MA (po przejechaniu 2-3km praca silnika się ustabilizowała, ale MIL został). Nie chciało mi się czytać błędów na wstępie, tylko wrzuciłem z powrotem ten nowszy akumulator - samochód odpalił bez problemów, chodzi normalnie.
Wniosek (zresztą, nie nowy - ale mamy kolejne potwierdzenie) - przy objawach j.w., zanim wejdziemy w tryb paniki i zaczniemy przeklinać MA warto sprawdzić dokładnie/wymienić akumulator.

Coś w tym może być, w swoim antyku audi przez długi czas borykałem się z problemem dlaczego to ustrojstwo czasem ma problem zapalić, kombinowanie z pompą wtryskową, wtryskiwaczami, wyprzedzeniem zapłonu, rozrusznik miałem wymieniać bo może zużyte łożyska, opory, za wolno kręci...wymiana aku i to samo, zima ledwie przetrwana z ładowaniem co drugi dzień prostownikiem aż doszedłem, że to...aku, kolejna wymiana na centrę z porządnym prądem rozruchowym (realnie a nie na papierze). Przyczyna - spora przysiadka napięcia w czasie rozruchu w okolice 9V powodowała zbyt niskie napięcie do wysterowania zaworu paliwa w pompie VP, zawór się nie otwierał, paliwa nie było.

MA to kilka zaworków, które wymagają jakiegoś określonego napięcia i prądu wielokrotnie na każdy cykl pracy a jak czytam w ar z prądem różnie bywa przez "intelignetny" alternator więc może z tego powodu być problem z wysterowaniem selenoidów w MA. Pytanie, czy ładowanie w AR załącza się od razu po zapłonie czy z jakichś powodów jest np opóźnione do rozgrzania silnika - to w kontekście tego, że niektórzy wspominają o wypadaniu zapłonów po uruchomieniu silnika, które później ustaje ? No i są jeszcze inne elementy, w benzyniakach gdy wypadają zapłony to pierwsze szuka się przyczyn w świecach i cewkach a tu zaraz MA podejrzanym.
 
Pytanie, czy ładowanie w AR załącza się od razu po zapłonie czy z jakichś powodów jest np opóźnione do rozgrzania silnika

Podłącz woltomierz np. do gniazda zapalniczki na bieżąco zobaczysz kiedy ładuje. Sam tak kiedyś z tym jeżdziłem i obserwowałem. Ładowanie po uruchomieniu zależy od stanu naładowania aku, chyba prawie zawsze ładowało >14V przy hamowaniu
 
Pany i panewki,

Giulia produkcja 10.2017, zakupiona 03.2018. W marcu 2023 nowy akumulator. W kwietniu serwis - świece, olej, pasek. Pożegnanie z ASO więc zmiana z Selenii na Motula 8100. Średni interwał wymiany oleju na przestrzeni 5 lat posiadania to 8-10kkm. Dzisiaj przy przebiegu 60 kkm auto odpaliło normalnie, ale po chwili wolnej jazdy zaczęło telepać, check engine, S&S niedostępny i takie tam. W ECU błędy wypadających zapłonów, odcięcia paliwa (P0301, P0300, P0363) i - tadam - P1061-00 Cylinder 1 Oil Supply Solenoid Valve Stuck. Po skasowaniu błędów i odpaleniu telepało i chodziło na 3 gary, po minucie nagle się wyciszyło i chodziło równo i od tego momentu jest wszystko OK.
O ile ten silnik nie cechuje się przesadną kulturą pracy ogólnie, o tyle jest słyszalne delikatne, raczej losowe cyk cyk, którego wcześniej nie było.

Po zmianie oleju z Selenii na Motula adaptacji żadnej nie było. Poziom oleju pokazywał dzisiaj ok 3/4 z zakresu między dwiema kreskami na wskaźniku, w komputerze wyliczona ilość ~4,7. Dolałem do maksa wg wskaźnika, wg komputera 5,1.
Pytanie, czy P1061 to objaw usterki MA - chociaż przebieg dość mały - czy może jednak kwestii "niskiego" poziomu oleju lub braku adaptacji po zmianie oleju, o czym była tutaj mowa w wątku? Nie wiem co z tym cykaniem "zaworowym", czy MA padł jednak na pierwszym cylindrze.
Fakt że błędy i problem znikły po rozgrzaniu można przypisywać ciśnieniu oleju teoretycznie.
 
Ostatnia edycja:
Osobiście nie mam pojęcia co dokładnie się u Ciebie stało, natomiast zawsze po wymianie oleju należy wykonać procedurę kalibracji MA, co też MESem robię (w sumie dwie procedury po wymianie oleju - reset serwisu i kalibracja MA).
Przy okazji - u mnie kolejne parę odpaleń silnika po powrocie do "nowego" akumulatora - chodzi pięknie, zero kłopotów.
 
Co powiecie na wypadania zapłonu bez błędu, nie równa praca silnika, po rozgrzaniu ustępuje
Zero błędów moc jest
 
Amortyzatory
Powrót
Góra