MULTIAIR - alfa giulia ,stelvio 2.0 benzyna - rady , sugestie

tak jakby silnik próbował się przystosować do świeżej oliwy
I tu mam pytanie: jak silnik rozpoznaje zużycie oleju, i czy po zalaniu świeżego konieczna jest naprawdę adaptacja? A pytam z dwóch powodów.
Pierwszy bo podobnie jak u kolegi przy około 40 tyś.km jeszcze na gwarancji wymieniono mi MA bo raz popracował na trzech cylindrach, a wcześniej wymieniłem olej tak pomiędzy przeglądami poza ASO, być może nie zrobiono adaptacji. I MA zaczął inaczej pracować?
Drugi powód to wołanie o wymianę oleju. Zdarzyło mi się to już drugi raz, ostatnio około 1 tyś. km przed przeglądem, teraz po 10 tyś od wymiany oleju.
 
Może 1 rok minął od wymiany, tam chyba nie ma żadnej magii tylko czas albo dystans od resetu, może miałes wbite 10k km
 
Podzielę się moją historią z MA. Pacjent - Giulia Veloce, 2019, na tą chwilę 46 tys. przebiegu, tydzień temu olej (Motul 8100 eco-clean C2) wymieniony 6-ty raz w ASO. Wcześniej oczywiście na gwarancji szła Selenia. Rok temu zostały wymienione również świece. Jeśli chodzi o traktowanie silnika, to od razu mówię, że mam ciężką nogę i jak tylko mogę, to wykorzystuję wszystkie konie, które fabryka w Giulii umieściła, a nawet więcej, bo mam soft od pół roku ;) Spalanie? Nie mam pojęcia, bo zalewam i jeżdżę, a magiczna kropka na wskaźniku spalania zatrzymała się na liczbie 15. Pracę na 3 garnkach pierwszy raz zaobserwowałem jakieś maksymalnie 2 lata temu i był to incydent, który pojawił się ponownie po pół roku. Wypadanie zapłonu pojawiało się tylko przy odpaleniu silnika po postoju nocnym i trwało około 1 minuty. Ostatnio było to pół roku temu no i niestety... trzy razy dokładnie dwa tygodnie temu, następnego dnia po wymianie oleju, dzień po dniu. Każde następne trwało krócej, tak jakby silnik próbował się przystosować do świeżej oliwy. Teraz odpalam bez żadnego problemu i bez błędów. Poprzednio był to:

P1064-00 - UniAir actuation electrovalve signal Cyl. 4
Check the following:
- Contacts on UniAir actuation electrovalve loose and/or rusted
- Excessive battery voltage oscillations
- Wiring impedance too high
- Oil level out of limits
- Air bubbles in oil circuit
- UniAir actuation electrovalve faulty
- UniAir actuation electrovalve with high resistance
Błąd jest sporadyczny. Skasuj błędy i obserwuj czy nie powrócą. Kontrolka na desce nie została włączona przez ten błąd.

Operating time: 92906 min
Startups counter: 8138
Engine speed: 1218 obr/min
Gas pedal position: 0,00 %
Throttle angle: 6,88 °
Vehicle speed: 0,00 km/h
Gear engaged: N
Odometer: 43428,0 km
Spark advance: -11,875 °
Engine temperature: 36 °C
Battery voltage: 14,0 V
Intake pressure: 694 mbar
Clutch pedal: Released
Clutch contact 2: Released
Brake pedal: Released
Brake contact 2: Released
Air flow rate: 39,00 Kg/h
Air temperature: 24 °C
Boost pressure: 985 mbar
Atmospheric pressure: 980 mbar
Engine oil temperature: 30 °C
STOP&START temporary deactivation status: Gear lever position
IBS Battery charge status: 72 %
Brake booster vacuum switch: Open
UniAir electrovalve actuation mode: Hybrid
Universal code: Not received
Engine startup: Allowed
Fuel level: 100,00 %

Jeśli problem będzie częściej wracał, czy też pojawi się podczas jazdy, to nie będzie wyjścia i wymienię MA. Teraz jeżdżę i obserwuję.

W poprzedniej giulietcie odezwał mi się raz MA bezpośrednio po wymianie oleju, później już spokój, w giulii sporadycznie się odzywa bez znaczenia na przebieg na oleju, w stelvio pierwszy raz odezwał mi się bezpośrednio po wymianie oleju, teraz wszystko ok. Co by mnie martwiło w twoim wypadku to błąd wskazujący bezpośrednio na awarie modułu. U mnie błędy, które się w tych sytuacjach pojawiają to p03.. A one są ogóle od wypadania zapłonu. Przebiegi w giulii i stelvio między 75 a 80 tkm, w giulietcie moduł był wymieniany przy 120tkm, odezwał się po wymianie oleju jakoś przy 170 tkm. Interwał skrócony, za kazdym razem w mesie kasowana adaptacja i przegląd.
 
Może 1 rok minął od wymiany, tam chyba nie ma żadnej magii tylko czas albo dystans od resetu, może miałes wbite 10k km
Rok to niemożliwe, jeżdżę więcej niż 15k rocznie :), 10k km ? stąd właśnie pytanie jak określa się komunikat o konieczności wymiany oleju? Przy wymianie wbija się limit do przejechania?
 
Ja miałem ostatnio wbite tak jak w serwisówce tj 1 rok lub 15k km, po upływie co nastąpi pierwsze wyskakuje komunikat wymień olej.
 
Mogę pisać o sterowniku ECU z 4.2018r (jeszcze bez GPF) updatowanym na nowszy firmware G543 na początku 2019r. Ja jeżdżę rocznie ok 12tys km. Jeżdżę w trudnym cyklu, krótkie odcinki i bardzo dynamiczna jazda. Moje empiryczne doświadczenie jest takie że sterownik w zwykły prymitywny sposób odlicza sobie przebieg po resecie wymiany oleju. Zawsze jak zaglądałem na parametr zużycia oleju w ECM, procent wydawał się liniowo spadać (od 99% po resecie) zgodnie z przebiegiem auta.
Czy jakieś polifty czy inne mają jakiś bardziej zaawansowane algorytmy uwzględniające np ilość zimnych startów czy styl jazdy nie wiem. Zwykle jednak, jakieś przedwczesne raportowanie potrzeby wymiany oleju, raczej dowodziliśmy tu na forum że idealnie wpisywało się w sytuację gdzie ASO musiało zapomnieć skasować wymianę poprzednim razem - np ktoś wymienił olej po 12tys km, pojechał na nową wymianę i po 3 tys km skarży się że ma komunikat (razem 15tys km). Z tego co piszą w instrukcjach do nowszych modeli (Tonale), tam już niby jakoś oceniają olej w bardziej zaawansowany sposób (nie wiem na ile dobry/dokładny, czy jest czujnik czy tylko algorytm który uwzględnia styl jazdy, ilość startów, temperatury itp).
 
U mnie w MY24 jazda zwłaszcza zimowa i miejska skraca czas (w zimie tygodniowo "tracę" 1-2 dni, do kupy po 6,5 miesiąca użytkowania skrócił już o ok. 2,5 miesiąca). Przebieg odlicza u mnie bez zmian, ale podobno też może skrócić (czy tak jest - nie wiem).

Algorytm wydaje mi się raczej prymitywny (w poprzednim samochodzie wydawało mi się to bardziej sensowne), ale może stoi za tym jakaś większa magia, której nie dostrzegam.
 
Ostatnia edycja:
ale gdzie jest czas do wymiany oleju? w menu (chyba że MY24 ma coś ekstra), masz czas do przeglądu a to odlizca się po dniach 1:1 i po kilometrach 15tys też 1:1.

parametr degradacji oleju jest tylko w sterowniku silnika, liczy od 99% w dół, jakim algorytmem w nowsyzch autach nie wiem, ale przynajmniej w autach z softem bez GPF najnowszym liczy IMHO po kilometrach - procenty spadają liniowo można powiedzieć 1% na 150km (przynajmniej jak parę razy tam lookałem to się zgadzało z przebiegiem od wymiany)
 
W menu odlicza czas w km i dniach, przy czym dni nie schodzą równo. Np. w poniedziałek do wymiany pozostaje 115 dni, a we wtorek 113 dni. W salonie mi powiedzieli, że to od jeżdżenia na zimnym silniku, na krótkich trasach (czy taka jest przyczyna, to inna kwestia :)).

W umowie na pakiet serwisowy też jest mowa o skracaniu przez komputer ilości dni/km (jeśli skraca o więcej niż 50% okres/przebieg, to umowa nie obowiązuje). Przy czym nie mam pojęcia na jakiej zasadzie system to skraca, jak dla mnie jest to dość prymitywne.
 
Ostatnia edycja:
Z moich obserwacji wynika, że jakiś wpływ ma ilość samych uruchomień silnika.
 
Też mam takie podejrzenia (wydaje mi się, że jeszcze może mieć znaczenie temperatura oleju przy uruchomieniu), stąd uważam, że jest to prymitywne rozwiązanie. W poprzednim wozie, o 14 lat starszym, liczyło procenty zależnie od warunków jazdy - i faktycznie interwał wynosił od 11 do 16 tysięcy km i olej zawsze łapał "zużyty" kolor dopiero, gdy system oceniał go jako bliski wymiany.

Tutaj - nawet nie wiadomo jak ten olej wygląda i ile go tak naprawdę jest :), ale jakoś nie przekonuje mnie teza, że odpalenie samochodu 5 razy na zimnym silniku i przejechanie tak z 5 km zużywa go tak samo, a nawet bardziej jak kilkaset km przejechanych jednego dnia z większą prędkością.
 
Ja nie mam wielkich przebiegów, rzędu 12tys/rok i relatywnie sporo krótkich przebiegów zaczynających się z zimnego silnika. W stylu co parę dni do i z pracy, a nie kurier który co chwilę staje i rusza. A degradację do okolic zera załapuję mniej więcej co 12 miesięcy.
Algorytm za ambitny pewnie nie jest. Na początku łudziłem się, że tam jest jakaś optyka badająca przejrzystość oleju w to zaprzęgnięta. Ale to był zdecydowanie nadmiar oczekiwań :-).
 
Zmienię trochę temat i podzielę się obserwacjami.
Zdarzyło się parę razy, że silnik odpalił mi na 3 garach (a przynajmniej tak to jest odczuwalne), zdarzyło się to w zeszłym roku ze 4 razy, z czego błędy odczytane w serwisie i później w MES wskazywały na wypadanie zapłonu na 2 cylindrze, potem przy kolejnym incydencie na 3 cylindrze, a ostatni raz wskazanie na 2 cylinder.
Nie ważne było czy samochód jeździł w trasie, czy tylko po mieście, raz miałem noc po zrobieniu trasy ponad 400 km, raz miałem po jeździe typowo miejskiej, nie ma znaczenia też paliwo, raz było to Pb95, raz Pb98. Olej wymieniałem max co 10 tys. km. 90% wymian odbywała się po przejechaniu 7-8 tys. km.
W okresie gwarancji/rękojmi lana była Selenia, obecnie lany jest Millers (nie zauważyłem różnicy w pracy silnika, spalaniu). Olej w okresie docierania silnika wymieniałem o ile dobrze pamiętam 3 razy (po przejechaniu ok 1200 km, potem po 3 tys. km, następna była po 5 tys. km. także wszystko, co mogło się pojawić w oleju, szybko było z silnika usuwane, przez pierwsze 3 tys. km samochód był bardzo delikatnie traktowany.
Nie stosowałem dodatków do olejów, ani płukanek, pierwsze incydenty z wypadaniem zapłonów pojawiły się już przy przebiegu ok 30 tys. km. i od tamtej pory zdarzają się sporadycznie, parę razy do roku.

Wracając do klu sprawy, zauważyłem (jeżdżę ostatnich parę miesięcy w większości w trybie D), że poprawiła się kultura pracy silnika, zniknęło szarpanie skrzyni po dłuższym postoju (po ruszeniu, przy zmianie przełożenia, chyba z 2 na 3 potrafiła szarpnąć, potem już wszystko było OK.), nie pojawiły się nawet drobne oznaki jakiegoś niepewnego, nierównego startu silnika.
Spalanie oczywiście wzrosło w trybie D, z średnio (reset co tankowanie) 12,2 l/100 km (tryb A) na ok. 14,4 l/100 km (jazda głównie miejska). Coś może być na rzeczy, że silnik, moduł MA, nie lubi utrzymywania niskich <1,6 tys. obrotów. Oczywiście nie mam 100% pewności, że to MA się u mnie odzywa i powoduje wypadanie zapłonów, nigdy nie wywaliło błędu dot. samego modułu, jedynie wypadanie zapłonów, i wypadanie zapłonu na konkretnym cylindrze. Jedyne co, to zmieniłem świece i zamieniłem cewki miejscami, ale wypadanie zapłonów przeskoczyło inaczej, aniżeli zamienione cewki. Może być jeszcze kwestia wtryskiwaczy, komputera i innych dupereli. Akumulator doładowuję co 2 miesiące prostownikiem automatycznym CTEK, także problemu w baterii bym się nie doszukiwał. Nie miało też znaczenia, czy czekałem dłuższą chwilę na zapłonie (jak w dieslu, żeby nagrzały się świece żarowe :P), czy od razu uruchamiałem silnik.
 
Ostatnia edycja:
Te niskie obroty to przecież czuć na plecach, że to nic dobrego. Tylko w D da się normalnie jeździć, przynajmniej w aucie po 1 fl, na trasie nawet w N wrzuca na luz a i obroty tak samo nisko trzyma jak na A. Od zawsze jazda na zbyt niskich obrotach to więcej problemów niż zalet, ale teraz trzeba przecież oszczędzać planetę, takze można, a nawet zaleca się.
 
W menu odlicza czas w km i dniach, przy czym dni nie schodzą równo. Np. w poniedziałek do wymiany pozostaje 115 dni, a we wtorek 113 dni. W salonie mi powiedzieli, że to od jeżdżenia na zimnym silniku, na krótkich trasach (czy taka jest przyczyna, to inna kwestia :)).

W umowie na pakiet serwisowy też jest mowa o skracaniu przez komputer ilości dni/km (jeśli skraca o więcej niż 50% okres/przebieg, to umowa nie obowiązuje). Przy czym nie mam pojęcia na jakiej zasadzie system to skraca, jak dla mnie jest to dość prymitywne.

w radiu pokazuje zwykły timer od skasowania przeglądu - nic nie ma do degradacji oleju (choć przy przeglądzie się zmienia olej). pewnie łapałeś w różnych godzinach - może raz rano, raz po południu czy coś a przegląd był kasowany np w południe - nie przyglądałem się temu, ale liczy normalnie, przynajmniej w mojej 2018 z bebechami MY20 (radio/licznik/BCM z firmwarami 2022r) ale ECM 2018 z firmwarem przełom 18/19.

w salonach różne bajki opowiadają o tym co te auta mają albo nie mają, albo co się da albo czego się nie da zrobić itp.
 
Jak już pisałem - w ciągu 6,5 miesiąca skrócił już o 2,5 miesiąca - wątpię więc żeby wynikało to z nieumiejętności używania zegarka. :)
 
Te niskie obroty to przecież czuć na plecach, że to nic dobrego. Tylko w D da się normalnie jeździć, przynajmniej w aucie po 1 fl, na trasie nawet w N wrzuca na luz a i obroty tak samo nisko trzyma jak na A. Od zawsze jazda na zbyt niskich obrotach to więcej problemów niż zalet, ale teraz trzeba przecież oszczędzać planetę, takze można, a nawet zaleca się.

Mam Julkę wyprod. w 2019, mam już GPF, ale w trybie N nie wrzuca na luz/żeglowanie w trakcie jazdy. Musieli później to zmienić.
 
U mnie też żeglowanie widziałem bardzo sporadycznie w A (jak go włączałem kiedyś ;)), w N nie pamiętam.
Mam nawet taki odcinek, na którym zawsze julka żeglowała w A, a nigdy w N.
 
w radiu pokazuje zwykły timer od skasowania przeglądu - nic nie ma do degradacji oleju (choć przy przeglądzie się zmienia olej). pewnie łapałeś w różnych godzinach - może raz rano, raz po południu czy coś a przegląd był kasowany np w południe - nie przyglądałem się temu, ale liczy normalnie, przynajmniej w mojej 2018 z bebechami MY20 (radio/licznik/BCM z firmwarami 2022r) ale ECM 2018 z firmwarem przełom 18/19.

w salonach różne bajki opowiadają o tym co te auta mają albo nie mają, albo co się da albo czego się nie da zrobić itp.

na 100% zmienia się odliczanie dni, natomiast odliczanie przebiegu się nie koryguje. Jeżdżę od 15 listopada, jak odbierałem auto to było 362 dni do przeglądu (1 rej. 12.11)



Screenshot_20250110_100400_My Alfa Connect.jpg
 
na 100% zmienia się odliczanie dni, natomiast odliczanie przebiegu się nie koryguje. Jeżdżę od 15 listopada, jak odbierałem auto to było 362 dni do przeglądu (1 rej. 12.11)
Tak, dokładnie takie mam obserwacje, tak jakby niektóre dni użytkowania (w zimie może i wszystkie) system odliczał podwójnie. Jak wóz stoi sobie w garażu to schodzi 1:1, jak jest w użyciu to szybciej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra