[Stelvio] Błędy P0299 i P0420

Amador74

Nowy
Rejestracja
Maj 18, 2021
Postów
2
Auto
Alfa Romeo Stelvio 2.0L 280KM, 2017 First Edition
Witam Forumowiczów! Trochę szkoda, że mój pierwszy post tak będzie wyglądał ale szukam jakiś rozwiązań a na razie pomocy nie widać.
Kupiłem poleasingową Stelvio z 2017 2.0 280KM FE z przebiegiem 82k km w Grudniu 2020 od Carserwisu w Warszawie. Samochód był już po gwarancji więc zażyczyłem sobie pełny przegląd, który wykonali i wszystko wydawało się w miarę OK do Kwietnia (90 tys przebiegu) kiedy pojawił się błąd P0299 (niskie ciśnienie przed turbo) i samochód przeszedł w tryb awaryjny. Po podłączeniu mesa, skasowaniu błędu i jeździe testowej wydawało się, że był to tylko chwilowy błąd spowodowany elektroniką. Nie zauważyłem poza minimalnymi różnicami pomiędzy ciśnieniem zadanym a faktycznym na turbo. Niestety po tyg znów ten błąd więc profilaktycznie umówiłem się do ASO w Krakowie. Między czasie wszedł jeszcze 2 razy błąd P0299 i dodatkowo P0420 i to już w statusie Permanent. Może to akurat zbiegło się w czasie ale poziom oleju trochę spadł i degradacja po 10 tys. wg mes była 22%. Pan z ASO po 3 godzinach zdiagnozował, że:
1. Problemem jest turbina i warto zacząć od luźnego cięgna sterującego zmienną geometrią łopatek. Tzn. oni tego nie zrobią bo jedyne co mogą zrobić zgodnie z procedurami to wymienić cały element za 10 tys. PLN.
2. Słaba efektywność katalizatora spowodowana złą pracą sprężarki. Mogą wymienić cały element też za podobną cenę jak powyżej.
3. Niski poziom płynu chłodniczego. Tutaj dolali i kazali obserwować bo nie znaleźli wycieku (oczywiście bez podnośnika).
Generalnie pomocna pierwsza wizyta w ASO :)
Podzwoniłem po chyba wszystkich warsztatach w Krakowie zajmujących się regeneracją turbo i każdy mi odpowiedział, że dla tej turbiny nie ma części zamiennych i nie są w stanie pomóc. Do tej pory Garrett też mi nie odpowiedział. Nie wiem czy ktoś w ogóle podejmie się ponownego spasowania sztangi czy cięgna na sprężarce. Na StelvioForum znalazłem procedurę do tego błędu (załącznik) z której wynika, że pierwsze należy sprawdzić cały dolot, potem zaworek wastegate itd. a na końcu dopiero założyć, że turbina jest mechanicznie uszkodzona – oczywiście w ASO tego nie wykonali więc sam zamierzam to sprawdzić.

Co do wycieku płynu chłodniczego to po dolaniu do MAX w 1 dzień spadło do poziomu poniżej MIN a teraz (po 2 dniach) przestało już spadać. Poczytałem na forum, że problem był z oringiem na inlecie do turbiny (co zamierzam sprawdzić i zamontować) oraz z nieszczelną chłodnicą – niestety nie mam podnośnika i samemu ciężko o diagnozę tym bardziej, że po jeździe płyn odparowuje i ew. może być tylko osad, który ciężko zaobserwować.

Czy ktoś z was ma jakiś pomysł na wybrnięcie z impasu?
 

Załączniki

  • P0299.pdf
    P0299.pdf
    117 KB · Wyświetleń: 1,110
  • 20180223_152328.jpg
    20180223_152328.jpg
    53 KB · Wyświetleń: 218
Co do chłodnicy były przypadki na forum w giuliach prawy górny róg chłodnicy - tam ciekło. Nie jestem w stanie powiedzieć Ci , czy w stelvio jest tak samo.
 
Ostatnia edycja:
to samo - wystarczy poświecić latarką czy jest czerwony osad.
 
sprawdź dv - czy nie puszcza, i łącznik przepustnicy
 
Ja bym jechał z rękojmią. Kupowałeś na umowę/fakturę na firmę czy na osobę fizyczną ?
 
Odświeżę temat ponieważ już kilka osób zgłaszało się z podobnym problemem.

1. Problemem turbiny było luźne cięgno poruszające klapką od Wastegate. Był po prostu wyrobiony materiał na tulei.
W firmie Panmet w Krakowie zgodnie z moimi zaleceniami i na moją odpowiedzialność wykonali mi tulejowanie oraz napawanie w tulei i cięgnie a by uzyskać symetrię.
Problem znikną. Oczywiście w ASO nie uwierzyli mi w diagnozę aż do momentu wykonania tego drobnego zabiegu (koszt ok 200 zł). Przypominam, że rozwiązanie ASO to wymiana całej turbiny za 10k. BTW. To że wykorzystano materiał, który się tak łatwo wyrobił lub źle spasowano części to jest skandal :) Jak ktoś pracował kiedyś z Włochami w przemyśle to wie, że to nic nowego. Szczególnie jeżeli chodzi o certyfikaty materiałowe.
2. Przez złą pracę turbiny katalizator trochę dostał za swoje ale błąd pojawia się coraz rzadziej. Zresztą jazda ECO nie pomaga.
3. Dopiero za 3 razem zdiagnozowany został wyciek i pęknięcie chłodnicy (prawy dolny róg). Niestety tutaj element musiał zostać wymieniony.

Przez następne miesiące usterek już brak. Nisko oceniam natomiast karoserie, gdzie po kilku miesiącach mam już kilka wgłębień od kamyków.
 
Odświeżę temat ponieważ już kilka osób zgłaszało się z podobnym problemem.

1. Problemem turbiny było luźne cięgno poruszające klapką od Wastegate. Był po prostu wyrobiony materiał na tulei.
W firmie Panmet w Krakowie zgodnie z moimi zaleceniami i na moją odpowiedzialność wykonali mi tulejowanie oraz napawanie w tulei i cięgnie a by uzyskać symetrię.
Problem znikną. Oczywiście w ASO nie uwierzyli mi w diagnozę aż do momentu wykonania tego drobnego zabiegu (koszt ok 200 zł). Przypominam, że rozwiązanie ASO to wymiana całej turbiny za 10k. BTW. To że wykorzystano materiał, który się tak łatwo wyrobił lub źle spasowano części to jest skandal :) Jak ktoś pracował kiedyś z Włochami w przemyśle to wie, że to nic nowego. Szczególnie jeżeli chodzi o certyfikaty materiałowe.
2. Przez złą pracę turbiny katalizator trochę dostał za swoje ale błąd pojawia się coraz rzadziej. Zresztą jazda ECO nie pomaga.
3. Dopiero za 3 razem zdiagnozowany został wyciek i pęknięcie chłodnicy (prawy dolny róg). Niestety tutaj element musiał zostać wymieniony.

Przez następne miesiące usterek już brak. Nisko oceniam natomiast karoserie, gdzie po kilku miesiącach mam już kilka wgłębień od kamyków.

Kolego chyba zostaniesz pionierem rozwiązania problemu. Nagraj filmik jak to teraz chodzi .
 
Odświeżę temat ponieważ już kilka osób zgłaszało się z podobnym problemem.

1. Problemem turbiny było luźne cięgno poruszające klapką od Wastegate. Był po prostu wyrobiony materiał na tulei.
W firmie Panmet w Krakowie zgodnie z moimi zaleceniami i na moją odpowiedzialność wykonali mi tulejowanie oraz napawanie w tulei i cięgnie a by uzyskać symetrię.
Problem znikną. Oczywiście w ASO nie uwierzyli mi w diagnozę aż do momentu wykonania tego drobnego zabiegu (koszt ok 200 zł). Przypominam, że rozwiązanie ASO to wymiana całej turbiny za 10k. BTW. To że wykorzystano materiał, który się tak łatwo wyrobił lub źle spasowano części to jest skandal :) Jak ktoś pracował kiedyś z Włochami w przemyśle to wie, że to nic nowego. Szczególnie jeżeli chodzi o certyfikaty materiałowe.
2. Przez złą pracę turbiny katalizator trochę dostał za swoje ale błąd pojawia się coraz rzadziej. Zresztą jazda ECO nie pomaga.
3. Dopiero za 3 razem zdiagnozowany został wyciek i pęknięcie chłodnicy (prawy dolny róg). Niestety tutaj element musiał zostać wymieniony.

Przez następne miesiące usterek już brak. Nisko oceniam natomiast karoserie, gdzie po kilku miesiącach mam już kilka wgłębień od kamyków.

Witam,

odświeżę temat, ponieważ wydaje mi się, że mam podobny problem (Ad. 1).
Czy w Twoim przypadku materiał był wyrobiony na obydwu końcach cięgna (filmy w linkach)?
Czy żeby to naprawić, trzeba wyciągnąć całą turbinę czy można zdemontować i naprawić tylko wadliwy element?
Jestem z Lublina więc do KRK trochę daleko. Czy ktoś mógłby polecić podobny warsztat który wykonałby podobną naprawę z Lublina/okolic?

https://youtu.be/gNoJUQgKfx4
https://youtu.be/bXUTmHBS0bE
https://youtube.com/shorts/rM_UfGk5zMc


Pozdrawiam,
Konrad
 
Witam,

odświeżę temat, ponieważ wydaje mi się, że mam podobny problem (Ad. 1).
Czy w Twoim przypadku materiał był wyrobiony na obydwu końcach cięgna (filmy w linkach)?
Czy żeby to naprawić, trzeba wyciągnąć całą turbinę czy można zdemontować i naprawić tylko wadliwy element?
Jestem z Lublina więc do KRK trochę daleko. Czy ktoś mógłby polecić podobny warsztat który wykonałby podobną naprawę z Lublina/okolic?

https://youtu.be/gNoJUQgKfx4
https://youtu.be/bXUTmHBS0bE
https://youtube.com/shorts/rM_UfGk5zMc


Pozdrawiam,
Konrad

Jeśli serwis to motodelta w Niemcach pod Lublinem. Znana wśród alfaholikow
 
Przecież są filmy na YouTube gdzie gość po kolei pokazuje jak wymienia to cięgno. Trywialne robota na jakąś godzinkę. Turba wyciągać nie trzeba, to jest na wierzchu tylko zdjąć osłonę metalową.
Jest na którymś alfa-forum angielskim link do firmy z UK która sprzedaje gotowe cięgna z jakiejś kwasówki za około 95 funtów, nie sądzę żeby napawanie i tulejowanie wyszło taniej plus na nic to jeśli cięgno odkształcone na dodatek co się ponoć często zdarza. Tylko w razie jakbyś kupował to uważaj bo wpadło mi w oczy ze gdzieś robili ale minimalnie za krótkie i wtedy lipa.

Edit: to powyżej to odnośnie Stelvio/Giulia.
 
Wiesz może czy robią retrofity?

Akurat retrofitów nie kojarzę żeby robili ale trzeba by zadzwonić zapytać. Osobiście jakieś dołożenie łopatek itp w giulii sam sobie robiłem, a na wstawienie LED reflektorów w stelvio rodziny to w Kielcach chyba najbliżej, tam robi chłopak
 
Cześć,

wracając do tematu udało mi się rozwiązać problem.

Zamówiłem cięgno na ebay z Włoch bo z USA było miesiąc czekania
(https://www.ebay.com/itm/3357780622...=2047675&ssuid=&widget_ver=artemis&media=COPY)
ale nadal był luz.

https://youtu.be/Iuoev1rdNIE

https://youtube.com/shorts/yZzzgBguC6s?feature=share

Po skasowaniu błędów i jak odbierałem auto z naprawy było ok, dopóki nie dodałem mocniej gazu. Wtedy od razu odcinało moc a auto było w trybie awaryjnym i można było jechać z prędkością tylko 96 km/h

https://www.youtube.com/shorts/ToQmguOygIs

Podjechałem na diagnostykę. Dużo błędów nałapał ale po kasowaniu został tylko P0299.
Diagnoza padła na wadliwy nastwanik. Koszt 750 zł używany, chociaż znalazłem na allegro nowy za 444 zł i taki kupiłem (link dla zainteresowanych: https://allegro.pl/oferta/oryginal-...-turbiny-830604-0028-6nw934803-02-14603744350).
Po zamontowaniu nowego nie ma już żadnych luzów na połączeniu cięgna z elektrozaworem. Skasowałem błędy AlfaOBD i jest wszystko ok :) Nie mam zdjęcia porównawczego bo zapomniałem zrobić ale na zdjęciu starego nastawnika widać jak materiał się odkształcił...

Mam natomiast pytanie czy po wymianie cięgna i nastawnika muszę dokonać adaptacji/kalibracji czy wystarczy tylko usunięcie błędów? W AlfaOBD jest taka opcja w zakładce diagnozy aktywne -> Wymiana komponentów systemu doładowania. (screen)

Z góry dzięki za odpowiedź.
Pzdr.

Edit: niestety nie mogę dodać zdjęć, poniżej linki
https://drive.google.com/file/d/1Nq4Pbyuekwx6w6Yx7mTmcg9NzKDPVtzg/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1eL2nXJH7eVjI28dTBGTD617VvohwwVS6/view?usp=sharing
 
Ostatnia edycja:
Cześć,

wracając do tematu udało mi się rozwiązać problem.

Zamówiłem cięgno na ebay z Włoch bo z USA było miesiąc czekania
(https://www.ebay.com/itm/3357780622...=2047675&ssuid=&widget_ver=artemis&media=COPY)
ale nadal był luz.

https://youtu.be/Iuoev1rdNIE

https://youtube.com/shorts/yZzzgBguC6s?feature=share

Po skasowaniu błędów i jak odbierałem auto z naprawy było ok, dopóki nie dodałem mocniej gazu. Wtedy od razu odcinało moc a auto było w trybie awaryjnym i można było jechać z prędkością tylko 96 km/h

https://www.youtube.com/shorts/ToQmguOygIs

Podjechałem na diagnostykę. Dużo błędów nałapał ale po kasowaniu został tylko P0299.
Diagnoza padła na wadliwy nastwanik. Koszt 750 zł używany, chociaż znalazłem na allegro nowy za 444 zł i taki kupiłem (link dla zainteresowanych: https://allegro.pl/oferta/oryginal-...-turbiny-830604-0028-6nw934803-02-14603744350).
Po zamontowaniu nowego nie ma już żadnych luzów na połączeniu cięgna z elektrozaworem. Skasowałem błędy AlfaOBD i jest wszystko ok :) Nie mam zdjęcia porównawczego bo zapomniałem zrobić ale na zdjęciu starego nastawnika widać jak materiał się odkształcił...

Mam natomiast pytanie czy po wymianie cięgna i nastawnika muszę dokonać adaptacji/kalibracji czy wystarczy tylko usunięcie błędów? W AlfaOBD jest taka opcja w zakładce diagnozy aktywne -> Wymiana komponentów systemu doładowania. (screen)

Z góry dzięki za odpowiedź.
Pzdr.

Edit: niestety nie mogę dodać zdjęć, poniżej linki
https://drive.google.com/file/d/1Nq4Pbyuekwx6w6Yx7mTmcg9NzKDPVtzg/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1eL2nXJH7eVjI28dTBGTD617VvohwwVS6/view?usp=sharing


Witam , panowie podepnę się pod temat , mam podobne objawy jak wy z błędem P0299 Ciśnienie Turbiny , naprawę zaczołem od regeneracji Turba , w firimie Perun Turbo pod Warszawą , nie zakładam że zrobili coś źle bo mają spore doświadczenie, po samej regeneracji błąd się pokazywał po np 2 dniach i zawsze by obrotach 2500 , więc kolejny krok zamówiłem nowe cięgno i wymieniłem efekt ten sam chwile ok później błąd , więc kupiłem nastawnik z aukcji powyżej ma inne numery niż mój (tu się zastanawiam czy tak może być ) po wymianie pierwszy test jest ok ale później znowu przy 2500 obrotach błąd z tym że mogę go za kazdym razem mesem skasować i wraca ale znowu po jakimś czasie …. Czy ktoś ma pomysł co tu jescze sprawdzić ?
 
Witam , panowie podepnę się pod temat , mam podobne objawy jak wy z błędem P0299 Ciśnienie Turbiny , naprawę zaczołem od regeneracji Turba , w firimie Perun Turbo pod Warszawą , nie zakładam że zrobili coś źle bo mają spore doświadczenie, po samej regeneracji błąd się pokazywał po np 2 dniach i zawsze by obrotach 2500 , więc kolejny krok zamówiłem nowe cięgno i wymieniłem efekt ten sam chwile ok później błąd , więc kupiłem nastawnik z aukcji powyżej ma inne numery niż mój (tu się zastanawiam czy tak może być ) po wymianie pierwszy test jest ok ale później znowu przy 2500 obrotach błąd z tym że mogę go za kazdym razem mesem skasować i wraca ale znowu po jakimś czasie …. Czy ktoś ma pomysł co tu jescze sprawdzić ?

Zgaduje ale od wersji MES 5.3 jest nowa opcje turbocharger replacement czy cos takiego, nie szkodzi spróbować. Ewentualnie overboost counter wyzerować
 
Dzięki , już to zrobiłem wymieniłem dodatkowo Egr na nowy oryg oraz czyjnik temp spalin , ogolnie teraz jest niby ok ale znowu wywaliło mi bład p0401 i p0299 skasowalem i ok ale nie wiem gdzie szukac przyczyny , może jakas rurka nieszczelna ??? Jak myślicie , a może parametry sprawdzić w MES tylko jakie ????????????
 
Mały Update - dwa dni wszystko ok dziś nagle przy 140 - blad abs oraz p2622 skasowalem i ok - ma ktoś pomysł co jeszcze można zrobić bo mam wrażenie że bede musiał z tym błedem już żyć …
 
Amortyzatory
Powrót
Góra