Gulia vs Maserati Ghibli

MirekGD

Nowy
Rejestracja
Mar 30, 2019
Postów
60
Auto
Giulia Veloce 280 KM - auto jest mega
Witam
Panowie kończy mi sie leasing na Gulie i chodzi mi po głowie Maserati Ghibli SQ4
Ktoś może podpowiedzieć czy to dobry pomysł, czy zostać przy AR.
Oczywiscie kwestie finansowe takie same nowe AR czy używane Ghibli.
 
Jeśli cię tylko stać na utrzymanie Maserati to ok. Bo to w porównaniu z Giulią co najmniej 3 razy droższe części (nawet eksploatacyjne)
 
Wszystko się rozbija o to, czy Cię stać, jak napisał kolega wyżej.

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Wbrew pozorom pytanie nie jest pozbawione sensu.
Giulia i Ghibli są bardzo blisko spokrewnione. Oba auta były projektowane przez tych samych ludzi.
Giulia to taka mniejsza i młodsza siostra Ghibli.
Też się przez chwilę zastanawiałem nad Ghibli.
Jednak, jak koledzy wyżej zauważyli: Maserati jest znacznie droższe w utrzymaniu.
No i jest większe. To jest rozmiar BMW 5ki.
Poczytaj na forach Maserati. Wersja SQ4 ma lub miała jakiś problem z miską olejową.
Mając wybór nowa Giulia, używane Ghibli, postawiłbym na Giulię.
 
Wbrew pozorom pytanie nie jest pozbawione sensu.
Giulia i Ghibli są bardzo blisko spokrewnione. Oba auta były projektowane przez tych samych ludzi.
Giulia to taka mniejsza i młodsza siostra Ghibli.
Też się przez chwilę zastanawiałem nad Ghibli.
Jednak, jak koledzy wyżej zauważyli: Maserati jest znacznie droższe w utrzymaniu.
No i jest większe. To jest rozmiar BMW 5ki.
Poczytaj na forach Maserati. Wersja SQ4 ma lub miała jakiś problem z miską olejową.
Mając wybór nowa Giulia, używane Ghibli, postawiłbym na Giulię.

proponuje wypozyczyc ghibli na weekend i sie przekonasz. ceny za wynajem nie sa szalone
 
Ale ja nigdzie nie twierdzę, że Giulia jest bezwarunkowo lepsza.
Wszystko jest kwestią potrzeb i kasy.
Po prostu mając kasę na Giulię i potrzebę posiadania auta segmentu D, kupuje się Giulię.
Mając kasę na Ghibli i potrzebę auta większego niż Giulia, kupuje się Ghibli.
Mając wybór: nowa Giulia i używane Ghibli, brałbym Giulię bo to oznacza, że kasy na Ghibli nie ma.
Ale to jest wyłącznie moje zdanie.
Warto też zauważyć, że Ghibli jest wyraźnie większe.
Do mojego garażu Giulia wchodzi na styk, na szerokość. Ghibli już bym np. nie wjechał.
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie tak - jeśli się zastanawiasz, czy warto kupić Maserati, to przypuszczalnie nie stać cię na Maserati. Dodajmy, że w Giulii jest 5-letnia gwarancja (czego w używanym Widelcu nie będzie) i "ciut" więcej ASO, które nie kasują kilka tys. za wymianę klocków hamulcowych, a do komputera można się podpiąć z laptopa kabelkiem za kilka dyszek - w Maserati to nie przejdzie.

Generalnie kwestię wyboru samochodu zacząłbym od znalezienia serwisu, który ogarnie Ghibli i zorientowania się w ich cenach.
 
Dokładnie tak - jeśli się zastanawiasz, czy warto kupić Maserati, to przypuszczalnie nie stać cię na Maserati. Dodajmy, że w Giulii jest 5-letnia gwarancja (czego w używanym Widelcu nie będzie) i "ciut" więcej ASO, które nie kasują kilka tys. za wymianę klocków hamulcowych, a do komputera można się podpiąć z laptopa kabelkiem za kilka dyszek - w Maserati to nie przejdzie.
i tak powstają opowieści Andersena - echhhh......
 
A czym się można wpiąć w komputer Maserati? W Pol-Carze (ASO z homologacją Quadrifoglio i 4C) powiedzieli, że oni Maserati nie ruszą, bo nie mają jak, Nagórski (ASO Fiat, właściciel Alfy SZ itp.) powiedział, że nowych Maserati też nie zrobi.

Najwyraźniej czegoś nie zrozumiałem, bo wynika z Twojego posta, że każdy Rysio może serwisować trzyletnie Ghibli?
 
świat nie ogranicza się tylko do ASO- serwisowanie Maseraka to nie jakaś super technologia- nie twórzmy mitów.
 
Z tego, co wiem, komputer musi być ten sam, co do Ferrari i to nie są tanie rzeczy. Z reszty FCA nie pasuje. Nie zgłębiałem specjalnie tematu, ale w promieniu 100 km od Poznania raczej byłoby ciężko znaleźć kogoś, kto się tego serwisowania podejmie. Oczywiście, dopóki jest to eksploatacja, to może nie byłoby najgorzej, ale jeśli zacznie się dziać coś poważniejszego... Teraz to już regulacja luzów zaworowych jest dla mechaników czelendżem.
 
świat nie ogranicza się tylko do ASO- serwisowanie Maseraka to nie jakaś super technologia- nie twórzmy mitów.

Wszystko jest super piękne gdy mówi się o drugim samochodzie. Jak ktoś potrzebuje auta pewnego i codziennego to już Alfa może być trudna. Ja miałem 2x sytuacje, że ASO specjalnie dla mnie zamawiała podstawowe części eksploatacyjne do Giulii, bo nie mieli na półce (hamulce i wycieraczki). Z prostego serwisu robi się 2-3 dni jeżdżenia i umawiania. W wypadku Maserati wyobrażam sobie, że przy prostej naprawie auto może stać nawet kilka dni ze względu na dostępność części. To są rzeczy, które w popularnym Audi mi się nie przytrafiły.
 
świat nie ogranicza się tylko do ASO- serwisowanie Maseraka to nie jakaś super technologia- nie twórzmy mitów.

Interesowałem się tematem i znam ceny i dostępność poza aso ewentualnych zamienników (których i tak jak na lekarstwo)
Pisałem jak kogoś stać i stać na utrzymanie, to prosze bardzo - bardzo fajny samochód
Ale niech ktoś później nie oczekuje że za ewentualne naprawy i części będzie płacił grosze.
Co do technologi to się mylisz bo to elektronika znacznie rozbudowana.
A i nasze Giulie sprawiają już nie jednemu wiele kłopotu (zwłaszcza te sprowadzone)

- - - Updated - - -

Poza tym nie widzę sensu dyskutowania co wybrać itp. To kwestia gustu i portfela
To jest forum Alfy Romeo
 
A czym się można wpiąć w komputer Maserati? W Pol-Carze (ASO z homologacją Quadrifoglio i 4C) powiedzieli, że oni Maserati nie ruszą, bo nie mają jak, Nagórski (ASO Fiat, właściciel Alfy SZ itp.) powiedział, że nowych Maserati też nie zrobi.

Najwyraźniej czegoś nie zrozumiałem, bo wynika z Twojego posta, że każdy Rysio może serwisować trzyletnie Ghibli?

Obd alfa możesz sie podpiąć program za pare zloty i każdym uniwersalnym testerem. Po co to powielać jak kolega wcześniej pisał teorie spiskowe.
 
To dlaczego w ASO Alfy twierdzą, że oni nie mogą i że szybciej Citroena ogarną niż Maserati?

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
W ASO AR czasem nawet i AR nie ogarniają i nie chcą naprawiać a ty chcesz robić auta innych marek? daj spokój. Jest w Pl naprawdę wielu fachowców poza ASO którzy ogarniają auta które widziałeś tylko na plakacie - to nie pustynia - żadna branża nie lubi próżni. Co do cen są różne ale jak kogoś stać na auto za ponad 5 stów lub bliżej banki to i stać na serwis.
Przykład- świeżo sprowadzony Aston Martin Vanquish - serwis ASO - kodowanie kluczyka ( 3,5 tyś plus kluczyk zwykły nie kryształowy - 11 tyś) odpowietrzenie układu chłodzenia z wymianą oleju silnikowego i filtrów 7 tyś, geometria 3,5 tyś wymiana oleju w skrzyni 4 tys) - to nie są tanie rzeczy nie są i nigdy nie były. ale przykład z innej beczki za wymianę oleju w skrzyni z materiałami w stelvio moje aso życzy sobie 4,5 tyś.
Maserak to marka droga to i serwis kosztuje sporo ale dzięki rożnym fachowcom da się to ogarnąć w miarę cywilizowanych cenach- oczywiście nie licz na serwis na poziomie fiata punto.
ale o czym my tu piszemy- ludziska kupują nowe AR po 250 tys i potem wpisy na FB jak bez ASO skasować inspekcje- dla mnie dramat.

- - - Updated - - -

Wszystko jest super piękne gdy mówi się o drugim samochodzie. Jak ktoś potrzebuje auta pewnego i codziennego to już Alfa może być trudna. Ja miałem 2x sytuacje, że ASO specjalnie dla mnie zamawiała podstawowe części eksploatacyjne do Giulii, bo nie mieli na półce (hamulce i wycieraczki). Z prostego serwisu robi się 2-3 dni jeżdżenia i umawiania. W wypadku Maserati wyobrażam sobie, że przy prostej naprawie auto może stać nawet kilka dni ze względu na dostępność części. To są rzeczy, które w popularnym Audi mi się nie przytrafiły.

zmień ASO jak nie ma na półce podstawowych materiałów eksploatacyjnych do Stelvio czy Giulii
 
Nie twierdzę, że nie ma specjalistów. Pytanie, jak daleko masz do nich. Pewnie w okolicach Warszawy czy na Śląsku niedaleko, ale gdzie indziej może być różnie.

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Interesowałem się tematem i znam ceny i dostępność poza aso ewentualnych zamienników (których i tak jak na lekarstwo)
Pisałem jak kogoś stać i stać na utrzymanie, to prosze bardzo - bardzo fajny samochód
Ale niech ktoś później nie oczekuje że za ewentualne naprawy i części będzie płacił grosze.
Co do technologi to się mylisz bo to elektronika znacznie rozbudowana.
A i nasze Giulie sprawiają już nie jednemu wiele kłopotu (zwłaszcza te sprowadzone)
Jeszcze raz napisze - elektronika jest na poziomie jemu podobnych innych klas tylko wiesz- kupuje JAnusz 8-10 letnie Maserati za 100 tys z nalotem 300 tkm i oczekuje serwisu na poziomie golfa - no to mamy kłopot - tu jest sedno problemu bo koszt serwisu jest na poziomie nie auta za 100 tyś tylko 800 tys.
Ta prawodłowość dotyczy Wszystkich aut - im starsze tym niższa kultura serwisowa.
co do awaryjności GIulii/Stelvio- patrząc na wpisy i tu i na FB grupach to przeważają kłopoty w krajówkach szczególnie wiele poliftów ma sporo kłopotów z aku i elektroniką

- - - Updated - - -

Nie twierdzę, że nie ma specjalistów. Pytanie, jak daleko masz do nich. Pewnie w okolicach Warszawy czy na Śląsku niedaleko, ale gdzie indziej może być różnie.

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka

jestem z RZ - mam pod "nosem" niemal z każdej branży motoryzacyjnej speca - od elektroniki blacharki, mechaniki. żaden kłopot- tylko jak potrzebujesz trzeba się porozglądać popytać i nie ograniczać światopoglądu do ASO. Nie mam nic do ASO żeby była jasność bo mam tam wielu przyjaciół i znajomych ale ASO ma ograniczenia wynikające własnie z faktu ze to jest ASO danej marki - niezależny fachman jak mu się chce - raczej nie ma.
 
Nie twierdzę, że nie ma specjalistów. Pytanie, jak daleko masz do nich. Pewnie w okolicach Warszawy czy na Śląsku niedaleko, ale gdzie indziej może być różnie.

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka

Kolego ja do Poznania mam 450 km i musisz mi uwierzyć na słowo macie tam specjalistów od włoskich marek
 
Amortyzatory
Powrót
Góra