Przyszłość Giulia/Stelvio i całej Alfą Romeo

Chyba już nie ma takich samochodów - albo bieda wersja z analogami, albo droga z cyfrowymi, a i to już zaczyna zanikać i są albo takie, albo takie. Patrząc na to, jak Stellantis upraszcza ofertę Alfy, za chwilę w konfiguratorze będzie wybór jak przy zamawianiu Forda T, więc z analogami się pewnie możemy pożegnać.
Cyfrowe zegary są tańsze w produkcji, pewnie z tego też względu pożegnamy się z analogowymi :(
 
Chyba jesteś w błędzie bo to właśnie z AR poszło Giorgio do Maseratti. Silnik to konstrukcja FPT skrzynie ZF napęd magma.
2.9 wywodzi się z konstrukcji Ferrari V8 i nie jest silnikiem Ferrari bardziej mu do konstrukcji z Maserati.
2.2 mjet to całkiem nowa konstrukcja
Giorgio zostało zaprojektowane przez Maserati i w końcu tam trafiło.
No prawie, bo Grecale ciągle jeszcze nie ma w sprzedaży.
Giulii i Stelvio wystarczyło przemodelować przód i dodać trójząb, żeby dostać mniejsze Maserati.
Za chwilę tak się stanie ze Stelvio - Grecale, szkoda, że tak późno.
Nt. silnika 2.0 jest sporo w necie. Bazą jest amerykański silnik, zmodyfikowany dla potrzeb AR (aluminiowa konstrukcja, Multiair).
Diesel to rozwinięcie 2 litrowej konstrukcji FIAT'a (zerknij choćby na rozrząd), również po modyfikacjach AR (aluminium, wałki balansowe).
V6 widać po konstrukcji, że to niemal 100% projekt Ferrari, być może z domieszką Maserati.
 
Giorgio zostało zaprojektowane przez Maserati i w końcu tam trafiło.
No prawie, bo Grecale ciągle jeszcze nie ma w sprzedaży.
Giulii i Stelvio wystarczyło przemodelować przód i dodać trójząb, żeby dostać mniejsze Maserati.
Za chwilę tak się stanie ze Stelvio - Grecale, szkoda, że tak późno.
Nt. silnika 2.0 jest sporo w necie. Bazą jest amerykański silnik, zmodyfikowany dla potrzeb AR (aluminiowa konstrukcja, Multiair).
Diesel to rozwinięcie 2 litrowej konstrukcji FIAT'a (zerknij choćby na rozrząd), również po modyfikacjach AR (aluminium, wałki balansowe).
V6 widać po konstrukcji, że to niemal 100% projekt Ferrari, być może z domieszką Maserati.

Global Medium Engine ( w skrócie GME ) to rodzina silników stworzona przez dział układów napędowych Alfa Romeo i produkowana od 2016 roku.

Rodzina GME składa się z dwóch nowych serii silników: jednej stworzonej przez FCA Italy (projekt kodowy Giorgio [1] ) dla Alfa Romeo Giulia i Stelvio , [2] [3] oraz drugiej (projekt kodowy Hurricane ) przez amerykański oddział FCA dla Ameryki pojazdy wyprodukowane przez Chryslera , Jeepa i Dodge'a . Oba są produkowane w Termoli we Włoszech w zakładzie Termoli Powertrain Plant.

Około 2018 roku krążyły pogłoski, że produkcja Hurricane zostanie przeniesiona do Trenton Engine Plant w Trenton w stanie Michigan [4] [5] , która produkuje również silniki World Gasoline Engine i Chrysler Pentastar . Jednak FCA ogłosiła 5 marca 2020 r., że zainwestuje 400 milionów dolarów w zmianę przeznaczenia nieużywanej elektrowni Indiana Transmission Plant II w Kokomo w stanie Indiana, aby zbudować GME na rynek Stanów Zjednoczonych. Oczekuje się, że produkcja wyprodukowanego w USA Hurricane rozpocznie się w fabryce silników Kokomo w drugim kwartale 2021 r . [6] Do czerwca 2018 r. GME T4 zostanie również wyprodukowany w Changsha (Chiny) przez fabrykę GAC Fiat Chrysler Powertrain dla pojazdów produkcji chińskiej. [7]Obecnie jest dostępny tylko w pojemnościach 2.0L, z różnymi tuningami.

Pierwszym pojazdem wykorzystującym silnik GME T4 jest Alfa Romeo Giulia 2016 wprowadzona na rynek w kwietniu 2016 roku, a następnie Alfa Romeo Stelvio . Pierwszy amerykański Hurricane został przyjęty przez nowego Jeepa Wranglera (JL) w 2018 roku, a następnie przeszedł facelifting 2019 Jeep Cherokee (KL) i chiński Jeep Grand Commander.

2,9-litrowym silnikiem V6 o mocy 510 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 600 Nm. Jest to zmodyfikowany silnik Ferrari F154 - V8 o pojemności 3,9 l z uciętymi dwoma cylindrami.
 
Tu nie chodzi o to, co kto zrobił, tylko o podejście do konstrukcji samochodu - a to jest 100% Alfy. Ja bym wolał, żeby inżynierowie, co dłubali 159 albo Giuliettę, nie robili pierwszej w życiu wprawki pod sportowego tylnonapędowego sedana na Giulii akurat :). Wzięto najlepszych ludzi z koncernu i to się chwali.
Szkoda ze zapomnieli o czyms takim jak bagnet do sprawdzania poziomu oleju.
 
Szkoda ze zapomnieli o czyms takim jak bagnet do sprawdzania poziomu oleju.
I to jest porażka, nie tylko w tym aucie. MB W203 z 2007r też nie miał miarki do silnika i skrzyni AT ale przynajmniej były rurki i zaślepki.
Nie rozumiem takiej dziwnej polityki producentów.
 
Szkoda ze zapomnieli o czyms takim jak bagnet do sprawdzania poziomu oleju.
Miałem bagnet w TS 16V i regularnie go używałem, woziłem nawet w bagażniku olej na dolewki. W ogóle za tym nie tęsknię. W 1.4 MA nie dolałem ani kropelki. Myślę, że w GME będzie tak samo.
Dla fanów bagnetów jest wersja Q - tam sobie można sprawdzać do woli;).

Jak Alfista mówi, że tęskni za bagnetem, to obawiam się, że to syndrom sztokholmski :D.


Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Miałem bagnet w TS 16V i regularnie go używałem, woziłem nawet w bagażniku olej na dolewki. W ogóle za tym nie tęsknię. W 1.4 MA nie dolałem ani kropelki. Myślę, że w GME będzie tak samo.
Dla fanów bagnetów jest wersja Q - tam sobie można sprawdzać do woli;).

Jak Alfista mówi, że tęskni za bagnetem, to obawiam się, że to syndrom sztokholmski :D.
Syndrom, nie sądzę. Ja wolę miarkę sprawdzić niż wierzyć w elektronikę.
 
Bedzie taki moment ze mimo wszystko bedziesz go potrzebowal,oby to bylo na wlasnym rejonie a nie podczas podrozy w Alpy z rodzina.
 
Chocby dlatego ze jak zawiedzie elektronika,byla fizyczna mozliwosc sprawdzenia.
 
A po co Ci bagnet, skoro przy każdym odpaleniu auta widzisz na wyświetlaczu poziom oleju?
Z własnego doświadczenia wiem, że te czujniki oleju są zawodne (niejedna osoba już zmieniała ). Po dolewce oleju właściwy poziom pokaże po przejechaniu 50 - 100km - to nie tylko moje obserwacje. Bagnet raczej by nie zaszkodził.
 
A po co Ci bagnet, skoro przy każdym odpaleniu auta widzisz na wyświetlaczu poziom oleju?
Chociażby po, że "aby zapewnić prawidłowe wskazywanie poziomu oleju na wyświetlaczu, należy postępować zgodnie z poniższą instrukcją:
Silnik 2.0T4 MAir
- gdy samochód stoi na płaskiej nawierzchni, pozostawić silnik uruchomiony na około 5 minut (temperatura powyżej 80°C), a następnie wyłączyć go;"

Dość upierdliwa procedura.
 
Z własnego doświadczenia wiem, że te czujniki oleju są zawodne (niejedna osoba już zmieniała ). Po dolewce oleju właściwy poziom pokaże po przejechaniu 50 - 100km - to nie tylko moje obserwacje. Bagnet raczej by nie zaszkodził.

OK, ale robienie z tego zagadnienia to już chyba przesada :). Żebyśmy tylko takie problemy mieli, Panowie :D.
 
Uwierz mi ,jest to bardzo powazny problem w moim przypadku a takze wielu uzytkownikow, ktory blokuje mnie przed zakupem tego auta z silnikiem 2.0,kolejny to GPF.Dlatego w gre wchodzi tylko polowa 2017-18.Do GPF w benzynie nie przekona mie nawet wersja Q, poniewaz tam gdzie mieszkam nie jestem wstanie sie go pozbyc.Nie chodzi o pobor oleju ,bo Alfa nie ma z tym problemu.,ale majac wtrysk bezposredni wystarczy jezdzic krotkie odcinki i zaraz masz wiecej oleju.Nie majac bagnetu, masz pewien problem.
Wole miec lepsze amortyzatory, dobry wydech a mniej elektroniki i bardziej sensowne rozwiazania.Jezdzac dalekie trasy ,potrzebuje prostych rozwiazan (bagnet) a nie upierdliwej procedury spradzania poziomu oleju ,albo zlewaniu go i mierzeniu ile jest go faktycznie w silniku.Do tej pory takie zadanie spelniala 166 a od kilku lat 159.Oczywiscie auto w calosci jest swietne.
 
Ostatnia edycja:
Uwierz mi jest to bardzo powazny problem w moim przypadku a takze wielu uzytkownikow, ktory blokuje mnie przed zakupem tego auta z silnikiem 2.0,kolejny to GPF.Dlatego w gre wchodzi tylko polowa 2017-18.Do GPF w benzynie nie przekona mie nawet wersja Q, poniewaz tam gdzie mieszkam nie jestem wstanie sie go pozbyc.Nie chodzi o pobor oleju ,bo Alfa nie ma z tym problemu.,ale majac wtrysk bezposredni wystarczy jezdzic krotkie odcinki i zaraz masz wiecej oleju.Nie majac bagnetu, masz pewien problem.
Wole miec lepsze amortyzatory, dobry wydech a mniej elektroniki i bardziej sensowne rozwiazania.Jezdzac dalekie trasy ,potrzebuje prostych rozwiazan (bagnet) a nie upierdliwej procedury spradzania poziomu oleju ,albo zlewaniu go i mierzeniu ile jest go faktycznie w silniku.Do tej pory takie zadanie spelniala 166 a od kilku lat 159.Oczywiscie auto w calosci jest swietne.
Kompletnie nie rozumiem problemu. Ale to przeważnie tak jest. Teoretycznie jest, praktycznie nie ma. W czym GPF przeszkadza też nie jestem w stanie zrozumieć. Problemów z tym jest zero. Jedyny wyjątek to niektóre wozy (ale nie w tym przedziale cenowych) które minimalnie straciły na dzwięku. Ale R4 jakiego by wydechu nie miało - problem nie dotyczy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra