Przyszłość Giulia/Stelvio i całej Alfą Romeo

Naprawdę już nie masz się do czego przyczepić.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie czepiam się. Traktuję to jako ciekawostkę. To co tam jest napisane technicznie pomaga pozycjonować stronę w wyszukiwarkach na wyszukiwane frazy. Ale też pokazuje na czym zależy szefostwu Alfy.
 
Traktuję to jako ciekawostkę. To co tam jest napisane technicznie pomaga pozycjonować stronę w wyszukiwarkach na wyszukiwane frazy. Ale też pokazuje na czym zależy szefostwu Alfy.

Co do pozycjonowania, zgoda. Pewnie sądząc po sprzedaży ludzie częściej wpisują suvy w wyszukiwarce, a idąc tym tropem szefostwu zależy na większej sprzedaży. W Niemczech trochę inaczej
Bez tytułu.jpg
 
Łatwiej wpisać w wyszukiwarkę SUV czy crossover, niż kareta/sedan segment D, bo przynajmniej w Polsce limuzyną giulię ciężko nazwać... to raczej zaadresowane do klasy F
 
Też tak uważam. Mi nawet dealer zaproponował że podjedzie że mną testówką do garażu, bo miałem wątpliwości czy się zmieści na wysokość. Więc przestań ferment siać że Audi, bmw to obsługa premium a Alfa to polmozbyt z lat 90.
 
Póki co na szczęście jej to nie grozi- firma jest zadowolona z zysków ze sprzedaży, mimo braku ledów czy ekranu multimedialnego do tej pory. Ludzie, dla których takie rzeczy są najważniejsze w aucie powinni od razu szukać innych marek.

Chcąc nie chcąc Alfa musi iść z duchem czasu, by zachować konkurencyjność, takie są realia rynkowe. Jezdziłem Stelvio ti 280 KM oraz Giulią i prowadzą się świetnie. Czuć po nich inspiracje nowymi modelami BMW, jednocześnie zachowały włoski styl. Wiadomo, nie będą tak analogowe, ale uważam, że jako produkty premium tym bardziej muszą być wzbogacone o takie elementy, co powinno się pozytywnie na ich sprzedaży odbić.
 
Chcąc nie chcąc Alfa musi iść z duchem czasu, by zachować konkurencyjność, takie są realia rynkowe. Jezdziłem Stelvio ti 280 KM oraz Giulią i prowadzą się świetnie. Czuć po nich inspiracje nowymi modelami BMW, jednocześnie zachowały włoski styl. Wiadomo, nie będą tak analogowe, ale uważam, że jako produkty premium tym bardziej muszą być wzbogacone o takie elementy, co powinno się pozytywnie na ich sprzedaży odbić.

Dość często powtarzany mit - Giulia wyszła wcześniej niż BMW 3 G20, więc inspiracja raczej działała w drugą stronę.
 
Zauważyliście, że sieć dealerska się kurczy ? Informacje sprzed 2 lat o wypowiadaniu umów dealerom grupy z terminem na przełom 22/23, jednak się realizują. Zainteresowałem się jak dostałem smsa od byłego już dzisiaj dealera opla, że działa dalej jedynie jako agencja ubezpieczeniowa. W Warszawie z Alfy zniknął chyba salon sprzedaży Boltowicza, został serwis. Pytanie co dalej?
 
Nie będzie negocjacji cenowych

To rynek sam zweryfikuje, spadnie sprzedaż to się zaczną zastanawiać dlaczego, będzie jak na olx/otomoto/allegro - jestem zainteresowany zakupem, oferuję kwotę X, jeśli jest ona satysfakcjonująca proszę o kontakt zwrotny. Jak nie przestrzelisz kwoty to się odezwą, jak nie - najwyżej kupisz inne. Wiele rzeczy w tym aut tak kupiłem, większą część się udało.
 
Ustaliłem rabaty na Macana : 4-5%
Macan cena 350 tys minus 5%
Stelvio Estrema cena po rabacie 260 tys
No i co klakiery, tyle samo kosztują?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Tymczasem Giulia idzie na sprzedaż około 5 tysięcy sztuk w Europie. Rok temu było to ponad 6 tysięcy, dwa lata temu ponad 7 tysięcy a trzy lata temu prawie 11 tysięcy.
Czyli równia pochyła.
Trzyma się jakoś Stelvio, kilkanaście tysięcy sztuk sprzeda na pewno.
Dramatem jest Tonale: w listopadzie kupiono go niemal dwa razy mniej, niż Stelvio. A Tonale to NOWE AUTO.
Wnioski niech każdy wyciaga sam. W ostatnich kilkunastu latach nic się nie udało. Firma chciała sprzedawać do 400 tysięcy aut rocznie, tymczasem jest to dziesięciokrotnie mniej.
No ale teraz mamy nowe plany i nowe obiecanki.
Powoli chyba trzeba dawać na mszę. Po włosku, oczywiście. Madonna!!
 
Widziałem jedno Tonale w Gdańsku. I będę szczery - to auto zupełnie nie wyglada jak na 180-200 tys zł. Serio, jakieś takie jakby na szczudłach, no nie wiem jak to opisać. Jak już ktoś wykłada 160-200 tys nawet na crossovera to sorry, ale chce mieć te 2.0, 4x4 i przynamniej ze 180-200 koni. Tonale ciężko ma z takim Formentorem czy Tiguanem, baaardzo ciężko. Stelvio ma markę i rozpoznawalność, ale Tonale jest i będzie mega klapa. Giulia tez zupełnie nie poszaleje, ten lifting to zdecydowanie za mało pomimo mojej małej miłości do tego auta. Brak nowych silników, opcji wyposażenia, kolorów tapicerek, jakiejś takiej różnorodność jakże mile widzianej w segmencie D z tej wyższej półki. To spowoduje, ze będzie bardzo złe ze sprzedażą Alfy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Dramatem jest Tonale: w listopadzie kupiono go niemal dwa razy mniej, niż Stelvio. A Tonale to NOWE AUTO.
Bo samochodów jak Tonale na rynku jak psów w większości firm, niczym się nie wyróżnia poza znaczkiem. To się i nie sprzedaje, od początku mówiłem że to będzie kibel i narazie się sprawdza. Stelvio ma w sobie coś unikatowego to się jakoś sprzedaje, na tyle na ile jest grupa chętnych na tą unikatowość (napęd). Zrobili by Tonale w formie mniejszej kopii Stelvia i by pewnie sprzedaż też szła znacznie lepiej.
 
Tak... zgoda w stu procentach. Ktoś zauważył, że teraz samochody projektują księgowi i wiele w tym prawdy.
Wygląda na to (a NIC nie wskazuje, aby miało być inaczej), że Alfa w Stellantisie to taka sama kupa, jak Alfa ramię w ramię z GM jakiś czas temu.
Już teraz widać, że Tonale będzie sprzedażową porażką i wiemy wszyscy, dlaczego. Ten artykuł jeszcze dodał kilka argumentów...
Pytanie tylko co dalej (jeśli będzie w ogóle jakieś "dalej").
Przyznam ze wstydem, że po kilkunastu latach z Alfą, czterech autach tej marki, zaczynam na poważnie rozważać zmianę. Wśród znajomych i w moim otoczeniu będzie to całkiem niezły szok:)
Ale co firma mi oferuje? Chciałbym zostać ale co mam kupić? Rozważam jeszcze polifitową Giulię ale czy lift auta, będącego na rynku od 7 lat, a formalnie od 8, ma w ogóle jakiś sens?
Jakby się cofnąć do okolic 2012 bodaj roku, można przypomnieć sobie o mocarstwowych planach świętej pamięci Sergio i jego germańskiego kumpla, Haralda.
Zamiast mocarstwa została z tych planów tylko piana.
Teraz gonią, jak kulawe kaczki, światowe trendy, czyli będą elektryfikować wszystko, przyjdzie jeszcze większy suv od Stelvio, elektryczna Giulia czy coś tam.
Ale zawsze są o nie o krok ale o kilka kroków z tyłu.
Zawsze coś spóźnią.
Trabią, że będzie nowy model, po czym pojawia się on o rok, dwa, trzy lata spóźniony. A jak już wyjdzie (Giulia) to mozna go kupić w salonie w rok po oficjalnej prezentacji... A jak już wyjdzie (Tonale) to z silniczkiem dla babci kupującej marchewki w warzywniaku, niegodnym w ogóle tej marki.

Nie wiem, jakim cudem Alfa jeszcze istnieje. Ale chyba istnieć bedzie (wbrew logice i matematyce) bo chodzą poważne głosy, że reaktywowana w szerszej skali ma być Lancia. A przecież prawie ją zamordowali, zostawili dla lokalsów tylko ypsilona, zginęła niemal jak saab z rąk GM.

Tonale, mimo sromotnej porażki, nie jest więc gwoździem do trumny. Chyba nie jest. Tylko, że ja nie mam co kupić ze znaczkiem, na którym zielony wąż pożera Saracena.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra