Andrzejsr
Aktywny
- Rejestracja
- Kwi 16, 2009
- Postów
- 4,357
- Lokalizacja
- Rzeszów
- Auto
- Z Alf ostały się : 156sw 2.5V6, 1̶6̶6̶ ̶3̶,̶2̶ ̶V̶6̶, 156 2.0TS CUP PL
Tonale nie tylko bym nie kupił - nawet nie wsiądę do środka żeby zobaczyć jak tam jest. Wystarczy mi wygląd zewnętrzny, cena i technika: ocena -100/6...
Na sprzedaży chińszczyzny podejrzewam, że w Polsce można się przejechać. W kraju, w którym 99% tych co stać co najwyżej na nową Dacię kupuje zamiast nowej Dacii złoma z niemieckiego/francuskiego/amerykańskiego szrotu - liczy się tylko to co widać, czyli kolor lakieru na centymetrowej szpachli i znaczek marki. Dopóki na zachodnich (a w zasadzie - gdziekolwiek na świecie) szrotach jest chociaż kawałek Audi albo BMW (albo ćwiartka Giulii) - nie zainwestowałbym w dealera chińskich marek w Polsce, chociaż ogólnie w Europie Seresy i temu podobne mają się coraz lepiej - zwłaszcza elektryki.
Dacia całkiem dobrze sobie radzi :
"W 2022 roku marka Dacia sprzedała w naszym kraju 20 739 samochodów osobowych. Marka zajęła 4. miejsce w sprzedaży do klientów indywidualnych. Udział Dacii w całym rynku rynku wyniósł 4,9%, jest to 0,5 punkta procentowego więcej w porównaniu z rokiem 2021, co daje marce TOP8 na rynku samochodów osobowych. "
I nic dziwnego wobec szalejących cen, otrzymuje się auto ze wszystkim w zasadzie czego trzeba żeby _jeździć_ , wozić, przewozić itd. "znaczkowcy" jeszcze będą istnieć, ale pragmatyzm (zresztą czy jest sie do czego w nich pryzczepić faktycznie? czy niechęć to także objaw kultu znaczka (odwrotnosc tego znad centymetra szpachli
