Rdza ...

To ile konkretnie jest tych przypadków rdzewienia Alf, no i chyba nikt w tym nie liczy ,,muśnietych o drzewo" sztuk z Usa, Belgii, Francji ?

Nikt takich rzeczy nie zlicza bo po co , w produkcyjnych samochodach, żadnej marki, nie ma to znaczenia. A przypadki gdy ma - powinny rozwiązywać _autoryzowane_ stacje obsługi , _zwłaszcza_ gdy są to pojedyncze przypadki = koszt dla marki znikomy. Rozchodzenie informacji o tym jak ASO działa, w dobie jak to obecny szef AR głosł "równaniu jakością do japonii" robi trochę gorzej śmiem twierdzić niż pomalowanie dachu z autem zastępczym i przeprosinami jak klientowi purchel przeszkadza.
 
Rdza rdzy nierowna. Podejrzewam, że w Alfie pojawiają się .....

Jak sprzedawałem 145 to kupujący był po akcji z kupnem 145 od kogoś innego, kto go zapewniał, że rdzy nie ma. Po kupnie podnióśł auto a tam durszlak. No to moje też podnosił. Zero rdzy.
Faktem jest, że gość od którego ja kupowałem to 145, zabezpieczył podwozie antykorozyjnie, tak dobrze, że po 5 latach jazdy i zimowania pod chmurką, nie było ani śladu rdzy.
Moja obecna 159 ma 12 lat i zero rdzy. Absolutnie zero.
Ale w 156 pokazywała się.

- - - Updated - - -

Właściwie nie dziwię się temu, bardziej mnie dziwi że ktoś takie samochody u nas kupuje.

No. Sami idioci w skorodowanych mazdach, w tym ja, i jeden mądry ekspert Zuczek. Powtórzę, wróć do wypisywania bredni w innym wątku, dotyczącym elektryków, tam przynajmniej masz godnych siebie ekspertów.
 
Moja obecna 159 ma 12 lat i zero rdzy. Absolutnie zero.
Z tym zerem, to bym nie przesadzał. w 12-letnim aucie trochę rudej musi być i jest to zupełnie normalne.

Dużo w temacie rdzewnia zależy od użytkownika i użytkowania. Auta z nad morza są bardziej podatne na korozję. Te co latają zimą autostradą i są rzadko myte to samo. Sól swoje robi.
 
Z tym zerem, to bym nie przesadzał. w 12-letnim aucie trochę rudej musi być i jest to zupełnie normalne.

Moja ma 16 lat (rocznik 2007) i absolutne zero rdzy. Nawet śruby do regulacji zbieżności z tyłu wyglądają jak nowe. Ale popylała w Italii (widać to po nadwoziu, jak sie dokładnie przyjrzeć ;) ). Sól widziała na parkingu Auchan, kiedy właściciel ładował zakupy do bagażnika.
Ja zakonserwowałem idealne podwozie.
 
No. Sami idioci w skorodowanych mazdach, w tym ja, i jeden mądry ekspert Zuczek. Powtórzę, wróć do wypisywania bredni w innym wątku, dotyczącym elektryków, tam przynajmniej masz godnych siebie ekspertów.

Niektórzy ludzie bardziej przejmują się awaryjnością niż korozją i tacy kupują właśnie Mazdy. Z mojego punktu wiedzenia to głupota bo awarię zawsze usuniesz a z korozją nie wygrasz na dłuższą metę :) Mazdy nie są na nasz klimat. Mój znajomy, doświadczony lakiernik mawia, że "Mazda to nie samochód" :)

W niedzielę zagadałem młodziaków przy 12 letniej Maździe 6 i obejrzałem ją trochę. Chłopaki tłumaczyli nie super śmiga i się nie psuje. Miała kilka głębszych uszkodzeń lakieru i w tych miejscach od razu rdzawy nalot chociaż koleś zarzekał się że te uszkodzenia mają raptem kilka miesięcy. A Alfie - nawet 156 - nie do pomyślenia.
 
Ostatnia edycja:
Niektórzy ludzie bardziej przejmują się awaryjnością niż korozją i tacy kupują właśnie Mazdy. Z mojego punktu wiedzenia to głupota bo awarię zawsze usuniesz a z korozją nie wygrasz na dłuższą metę :) Mazdy nie są na nasz klimat. Mój znajomy, doświadczony lakiernik mawia, że "Mazda to nie samochód" :)
.

Przestań już pieprzyć te bzdury, bo czytać nie można. Powtórzę: lepiej ci idą idiotyzmy, jakie wypisujesz w wątku o elektrykach. Z dwojga złego bełkocz już lepiej tam.
 
Żuczek, rzuć okiem na www.miatachallenge.pl
I pokaż podobny cykl sportowej alfy Romeo.
Tamte powinny się rozpadać w drodze dojazdowej.
O frajdzie czerpanej z Miat po całym świecie z każdą kolejną generacja nie wspominając.
Ciekawe czy fiat 124 bazujacy na Maździe bo włosi sami nie potrafią jak należy roadstera dla frajdy z jazdy zrobić i muszą kupować od Mazdy, też jest be bo blachy z Japonii ?
Awaryjnosc/bezawaryjność nie ma znaczenia...można naprawic...tego się nie da skomentować.
Na lakierze się nie jeździ. Przekaz lakiernikowi.
 
W niedzielę zagadałem młodziaków przy 12 letniej Maździe 6 i obejrzałem ją trochę. Chłopaki tłumaczyli nie super śmiga i się nie psuje. Miała kilka głębszych uszkodzeń lakieru i w tych miejscach od razu rdzawy nalot chociaż koleś zarzekał się że te uszkodzenia mają raptem kilka miesięcy. A Alfie - nawet 156 - nie do pomyślenia.

Owszem, w 156 nie do pomyślenia, ale... w 12 letniej 156 już do pomyślenia była ruda podłoga z wentylacją i braki w progach :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Przestań już pieprzyć te bzdury, bo czytać nie można. Powtórzę: lepiej ci idą idiotyzmy, jakie wypisujesz w wątku o elektrykach. Z dwojga złego bełkocz już lepiej tam.

Szkoda, że z taką zawziętością nie bronisz Alfy tak jak swojej Mazdy. Niestety to z góry przegrany temat i wulgarny język wiele tu nie pomoże.

- - - Updated - - -

Owszem, w 156 nie do pomyślenia, ale... w 12 letniej 156 już do pomyślenia była ruda podłoga z wentylacją i braki w progach :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

To prawda, że Alfa 156 miała problem z progami i podłogą. W Maździe trudno powiedzieć jak wyglądały progi bo były osłoniete plastikiem.

- - - Updated - - -

Awaryjnosc/bezawaryjność nie ma znaczenia...można naprawic...tego się nie da skomentować.
.

Dlaczego nie chcesz komentować ? Ostatnie Alfy nie psują się często a nawet jak coś się stanie to z reguły drobiazgi. Będę teraz kupował Mazdę "bo może mi się nie popsuje" (chociaż Tobie raz już nawaliła) wiedząc, że będę musiał zabezpieczać podwozie i tak po kilku latach na bank gdzieś wyjdzie ruda. Ja nie kupuję samochodu co 3 lata, także dziękuję, postoję. Jak ktoś na siłę potrzebuje japońca to najlepiej kupić Toyotę - są chyba najlepiej zabezpieczone z Japończyków a przy okazji mają ekologiczne hybrydy.
 
To prawda, że Alfa 156 miała problem z progami i podłogą. W Maździe trudno powiedzieć jak wyglądały progi bo były osłoniete plastikiem.

Progami, podłogą, wspornikami zderzaka, rantami tylnych nadkoli i czasem klapy bagażnika oraz uszczelki przedniej szyby.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Jak ktoś na siłę potrzebuje japońca to najlepiej kupić Toyotę - są chyba najlepiej zabezpieczone z Japończyków
Podwozie nie jest w ogóle zabezpieczone niczym oprócz czegoś zbliżonego do podkładówki. Nie teoretyzuje, mam - wiem, i paru znajomych także.
Więc pierwsze kroki z salonu prosto do zabezpieczalni...
 
Progami, podłogą, wspornikami zderzaka, rantami tylnych nadkoli i czasem klapy bagażnika oraz uszczelki przedniej szyby.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
Wszystko się zgadza, tylko co to ma do rzeczy. Alfy od 159 wzwyż są już o niebo lepiej zabezpieczone.
 
...

Dlaczego nie chcesz komentować ? Ostatnie Alfy nie psują się często a nawet jak coś się stanie to z reguły drobiazgi. Będę teraz kupował Mazdę "bo może mi się nie popsuje" (chociaż Tobie raz już nawaliła) wiedząc, że będę musiał zabezpieczać podwozie i tak po kilku latach na bank gdzieś wyjdzie ruda. Ja nie kupuję samochodu co 3 lata, także dziękuję, postoję. Jak ktoś na siłę potrzebuje japońca to najlepiej kupić Toyotę - są chyba najlepiej zabezpieczone z Japończyków a przy okazji mają ekologiczne hybrydy.


Gdyż : samochód służy do jeżdżenia. Sądziłem że to tak oczywiste że nie ma jak i po co komentować. Nie do zaglądania "co mu rdzewieje" . A , i nie do jeżdżenia do ASO-Polmozbytu. To jest funkcja podstawowa i najważniejsza. Jak już ją spełnia to spoko może i inne spełniać, w tym być z karbonu i nie rdzewieć (no moze się zdelaminować ale..nie widać to spoko bo nie widać) .

Co do "nie psują się często", no super oby, choć ciśnie się samo skojarzenie z "mógł zabić a tylko pobił". (to samo "hybryda / małolitrażowiec itd zawsze mniej szkodzi" ).
 
Szkoda, że z taką zawziętością nie bronisz Alfy tak jak swojej Mazdy. Niestety to z góry przegrany temat i wulgarny język wiele tu nie pomoże..

Jaki przegrany temat? o czym TY w ogóle piszesz? Ty nie dyskutujesz, tylko wpierasz oślo swoje ugruntowane teorie. To identyczny schemat, z którym sam walczysz...
Przecież teoria, że "wszystkie mazdy rdzewieją, bo kuzyn siostry Franka też miał mazdę i była ruda" to identycznie to samo, co "wszystkie alfy się psują, bo kuzyn siostry Franka też miał alfę i była zepsuta".

I nic nie dociera. Beton.
 
Wszystko się zgadza, tylko co to ma do rzeczy. Alfy od 159 wzwyż są już o niebo lepiej zabezpieczone.
Ma tyle do rzeczy, że podobno w 12 letniej 156 takie rzeczy jak rdzawy nalot w miejscu obicia lakieru są nie do pomyślenia. No są gorsze rzeczy :)
Mhm, 159 jest o niebo lepiej zabezpieczona... poza progami, sankami z przodu, wahaczami z tyłu itd.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
I wtedy wjeżdża na scenę pełnoletni VelSatis / Laguna II (ta może być na lewecie ;-) ) i antykorozyjnie rozpiżdża Alfy i Mazdy w kawałki :).
 
Ostatnia edycja:
Jakby nie kochać Naszych Alf trafiają się problemy. U mnie w 5 letniej Guli też dach zakwitł. Mała kropka, bo mała ale wkurza. Na blacharni oświadczyli, iż mógł to być kamień rok, lub dwa wcześniej. Wniosek jest taki,że po myciu (zwłaszcza na wiosnę) trzeba uczciwie obejrzeć auto. Ja na nowym położyłem ceramikę i mam nadzieję, że to pomoże choć trochę
 
Amortyzatory
Powrót
Góra