[Giulia] Kopnięcie skrzyni biegów przy ruszaniu po odpuszczeniu hamulca.

beton1

Nowy
Rejestracja
Kwi 25, 2022
Postów
35
Lokalizacja
Łódź
Auto
Giulia Veloce Q4 2.2 AR Spider 2.4
No właśnie. Takowa przypadłość. Od czasu do czasu podczas ruszania po odpuszczeniu pedału hamulca auto dostaje niespodziewanego kopa (mocne szarpnięcie). Zdarza się to raz-dwa (jeden po drugim) w ciągu dnia, ale tylko przy rozgrzanym silniku.
Przelot 70 tyś. km 2,2 Diesel 2016, Q4
Olej w skrzyni wymieniony w lutym br. metodą dynamiczną.
Żadnych błędów na desce, w MES też.
Poza tym skrzynia pracuje bez zarzutu biegi zmienia łagodnie i bez problemów.
Proszę o pomysły od czego zacząć węszenie.
 
Ostatnia edycja:
1. Wymiana metodą dynamiczną nie jest z jakiegoś powodu polecana przy tych skrzyniach. Nie wiem czemu. Ale ogólnie to łatwo jest zwalić skrzynię jak się to zrobi nieumiejętnie. Aczkolwiek, choć ja jakimś fachowcem nie jestem od skrzyń, to kilka razy mi się udało w Mercedesach z sukcesem...
Reasumując, wersja pesymistyczna, może fachowiec był do d*?
2. Wersja optymistyczna: na dzień dobry sprawdził bym ponownie poziom płynu/oleju w skrzyni. Może to tylko to.

EDIT: Jak trzymasz na hamulcu i włączasz D czy R to czujesz jakiekolwiek szarpnięcia czy absolutnie nic?
 
Ostatnia edycja:
Wymianę dynamiczną zleciłem firmie, która specjalizuje się w tego typu czynnościach oraz naprawach automatów.
Jak trzymasz na hamulcu i włączasz D czy R to czujesz jakiekolwiek szarpnięcia czy absolutnie nic?
Różnie, czasami nic nie czuje, czasem bardzo delikatne. Przeważnie na zimnym silniku.
 
Od jakiegoś czasu jak słyszę słowa "fachowiec, specjalista" to zaczynam mieć dreszcze...
Sprawdź ten poziom oleju na początek. Albo odrazu jedź do tych co Ci zmieniali i im powiedz co się dzieje po zmianie oleju. Było przed zmianą dobrze? Było jak rozumiem - to wal do nich i tyle. Efekty źle zrobionej wymiany dynamicznej nie koniecznie występują natychmiast.

Wiesz czy miskę z filtrem zmieniali specjaliści czy tylko maszyną pod ciśnieniem przepchnęli olej?
 
Było przed zmianą dobrze?
Tak.
Tuż po wymianie oleju też wszystko było w porządku. Olej był wymieniany w lutym, a objawy pojawiły się teraz.
Wiesz czy miskę z filtrem zmieniali specjaliści czy tylko maszyną pod ciśnieniem przepchnęli olej?
Materiał w postaci zestawu naprawczego ZF (miska+olej+śruby) dostarczyłem osobiście.
 
Olej był wymieniany w lutym, a objawy pojawiły się teraz.
Czyli po ok 2 mies, chociaż w sumie ważniejszy przebieg po zmianie a nie czas. Ale i tak chronologicznie związek jest widoczny. Objawy mogą być po długim czasie, to że tuż po zmianie było ok niczego jeszcze niestety nie oznacza. Pogooglaj hasło "zerwany film olejowy w wandlerze". Choć przy wymianie maszyną a nie domowym sposobem "przelewowo" szansa na to jest chyba znikoma. Natomiast z tego co piszą, pod ciśnieniem różne rzeczy ze skrzyni się wypłukują i w starszych skrzyniach (przebiegowo) może to być kiepskie, coś jak płukanka w w silniku-ruinie. Chociaż tu znowu - Twój przebieg nie jest jakiś duży.
Mówię o tym tylko dlatego żebyś wiedział że Twój problem mógł zostać wywołany tą wymianą - choć oczywiście nie musiał i pewnie rzadko się zdarza - ale jest to możliwe.
Jedź do nich albo sam sprawdź poziom oleju - może coś słabo dokręcili, może to tylko jakiś wyciek albo źle poziom zrobili na koniec. To najprostsze co na początek warto i możesz zrobić, nawet sam.
 
Zf nie rekomenduje wymiany dynamicznej w tych skrzyniach ze względu na możliwość usterki elektrozaworów.
 
Od jakiegoś czasu jak słyszę słowa "fachowiec, specjalista" to zaczynam mieć dreszcze...
Sprawdź ten poziom oleju na początek. Albo odrazu jedź do tych co Ci zmieniali i im powiedz co się dzieje po zmianie oleju. Było przed zmianą dobrze? Było jak rozumiem - to wal do nich i tyle. Efekty źle zrobionej wymiany dynamicznej nie koniecznie występują natychmiast.

Wiesz czy miskę z filtrem zmieniali specjaliści czy tylko maszyną pod ciśnieniem przepchnęli olej?

No i co, myślisz, że kolega zrozumie? Ja już sobie odpuściłem uświadamiania tych co wierzą w moc hasełek marketingowych magików w warsztatach; niech zapłacą kilka razy i może (ale tylko może!) zaczną sami myśleć.
Co z tego, że producent skrzyni każe wymieniać olej statycznie, jak sąsiad szwagra w swojej 20-letniej igiełce nieklepanej od Niemca wymienił dynamicznie i nagle zaczęła latać? Ech, dziwna trochę ta ludność nad Wisłą...
 
Fakt, że dzieje się to po wymianie oleju, ale tak jak pisałem, ma to miejsce tylko gdy silnik jest rozgrzany. Ciepło się zrobiło i silnik się dogrzewa. Mój styl jazdy nie sprzyja dogrzewaniu się silnika w okresie zimowym.
Co z tego, że producent skrzyni każe wymieniać olej statycznie
Alfa Romeo w ogóle nie zaleca wymiany oleju w skrzyni, a w silniku gdy zapali się lampka. Tego też należy przestrzegać? Są pewne prawidła, których mimo zaleceń producenta nie przestrzegamy. Czy to akurat jest to z którym nie trafiliśmy?
 
Ostatnia edycja:
Alfa Romeo w ogóle nie zaleca wymiany oleju w skrzyni, a w silniku gdy zapali się lampka.
Tego czy Alfa nie zaleca to nie wiem, ale dynamicznej nie zaleca producent skrzyni - a ten raczej coś wie o swojej produkcji albo o statystycznych błędach "fachowców" podczas dynamicznej.
O ile dynamiczna metodą chałupniczą, tj spuszczanie na wlaczonym silniku i dolewanie ręczne w trakcie ubywania jeśli się to robi uważnie - to wydaje mi się bezpieczne, o tyle pchanie pod ciśnieniem czegoś w skrzynię "na siłę" - to mi się to jakoś intuicyjnie nie podoba. Chociaż nie wiem dokładnie jak te maszyny działają, ani czy wszystkie tak samo. Jest tu na forum kolega od serwisu skrzyń to może się wypowie na ten temat mądrzej...
Ale, tu nie ma co bić piany. Było dobrze, zmienili Ci olej i w sumie po chwili jest źle - to co tu kombinować, wniosek jest dość logicznie oczywisty. A to że tylko na ciepłym jest problem to co to ma za znaczenie w kwestii ewentualnie powstałej usterki. Problem dalej jest, a to tylko wskazówka dla serwisu gdzie szukać co się zje*...
 
Idea dynamicznej wymiany oleju w skrzyni mnie wydaje się świetna - po prostu skrzynia musi być do tego przystosowana. Nasze ZFy wg. ich producenta nie są do tego przystosowane. Co więcej może powiedzieć pan Kazio z garażu pod Lublinem czy innym Wrocławiem (bez obrazy dla Kazia, Lublina i Wrocławia :cool:) - że jego zdaniem są przystosowane, bo doznał olśnienia nad ranem, że tak jest?
W tym konkretnym przypadku sytuacja wydaje się prosta - wymiana oleju w sposób niezgodny z wymaganiami producenta skrzyni - więc to warsztat powinien udowodnić, że wiedział co robi? Stawiam coś pysznego, że żaden warsztat tego NIE udowodni. Uprzedzając wrzask "znaffców" materii - tak, wolę mieć wymienione 50% oleju w skrzyni co 50kkm niż wymiony cały olej i niedziałającą skrzynię biegów...
 
tak, wolę mieć wymienione 50% oleju w skrzyni co 50kkm
Wielu ludzi robi dwie wymiany statyczne jedna za drugą, z wymianą filtra tylko przy drugiej zmianie.
Ilość oleju jak przy dynamicznej a wymiana w bardzo dużym stopniu %.

Swoją drogą też jakiś niezły ku**s wymyślił ten filtr zintegrowany z miską i przy okazji koszt naście razy wyższy.
 
Wielu ludzi robi dwie wymiany statyczne jedna za drugą, z wymianą filtra tylko przy drugiej zmianie.
Ilość oleju jak przy dynamicznej a wymiana w bardzo dużym stopniu %.

Swoją drogą też jakiś niezły ku**s wymyślił ten filtr zintegrowany z miską i przy okazji koszt naście razy wyższy.

Filtr w misce to całkiem dobre rozwiązanie. W 6 biegowym jatco miałem filtr w skrzyni, który wymienialo się tylko przy remoncie. O ile mnie pamięć nie myli to w busie w zf4hp20 również tak miałem więc filtr nigdy nie był zmieniany. Tutaj mamy możliwość niedużym kosztem zmienić filtr razem z olejem.
 
W obu wypadkach robota i efekt są takie same tylko koszt różny - samodzielny filtr kilkanaście-kilkadziesiąt złotych zamiast misko-filtra za kilkaset.
Tu też jakiś pacan może Ci zmienić olej a nie dotknąć do misko-filtra, tak samo jak tam nie wymienić samego filtra.
Nie widzę tu nic "całkiem dobrego" poza zarobkiem dla producenta misek.
Środowisko też się cieszy z możliwości utylizacji większej ilości zasyfionego złomu....
 
W obu wypadkach robota i efekt są takie same tylko koszt różny - samodzielny filtr kilkanaście-kilkadziesiąt złotych zamiast misko-filtra za kilkaset.
Tu też jakiś pacan może Ci zmienić olej a nie dotknąć do misko-filtra, tak samo jak tam nie wymienić samego filtra.
Nie widzę tu nic "całkiem dobrego" poza zarobkiem dla producenta misek.
Środowisko też się cieszy z możliwości utylizacji większej ilości zasyfionego złomu....

Ja dobrze cie zrozumiałem, że zrownujesz koszt demontażu skrzyni w celu wymiany filtra z wymianą miski ze zintegrowanym filtrem? Jeśli tak to zazdroszczę tanich "majstrów".
 
Wiesz co chyba się nie zrozumieliśmy :-).
Te skrzynie z którymi ja miałem do czynienia (Mercedes, Nissan) to nie trzeba demontować skrzyni żeby się dostać do filtra. Po prostu odkręcasz miskę (z 10 śrub z pamięci), zdejmujesz ją i masz filtr na "wierzchu" do zdjęcia jednym ruchem (bądź jedna dodatkowa śruba). Pomijając same spuszczenie oleju to jest 15 minut roboty, robiłem to sam ładne kilka razy.

Ty chyba masz na myśli jakieś bardziej skomplikowane dostępy do filtra, inne skrzynie niż te które ja znam.
 
Wiesz co chyba się nie zrozumieliśmy :-).
Te skrzynie z którymi ja miałem do czynienia (Mercedes, Nissan) to nie trzeba demontować skrzyni żeby się dostać do filtra. Po prostu odkręcasz miskę (z 10 śrub z pamięci), zdejmujesz ją i masz filtr na "wierzchu" do zdjęcia jednym ruchem (bądź jedna dodatkowa śruba). Pomijając same spuszczenie oleju to jest 15 minut roboty, robiłem to sam ładne kilka razy.

Ty chyba masz na myśli jakieś bardziej skomplikowane dostępy do filtra, inne skrzynie niż te które ja znam.

Tak, pisałem o tych, z którymi wcześniej miałem doczynienia. Dokładnie to zf 4hp20 i jatco jf613e. Te o których ty piszesz to jasne, tak to powinno wyglądać ale u nas jest jak jest a wydatek co 60-80 tkm nie jest jakiś zaporowy.
 
Panowie, już kiedyś pisalem, że po konsultacji z serwisem ZF wykonałem u siebie w serwisie dynamiczną wymianę oleju, z wymianą filtra - procedura maszyny do dynamicznej wymiany przewiduje przerwę na wymianę miski z filtrem (oryg. w Intercarsie za 200 parę zł) i nic wielkiego się nie zdarzyło. Warunek serwisu ZF - olej ZF, nie jestem przekonany do tego na 100% ale niech tam, tak zrobiłem. Potem jeszcze kilka skrzyń w Alfach i BMW - wszystkie działają nadal bez zastrzeżeń. A "wieloletni serwis skrzyń automatycznych w okolicy" powiedział, że po takiej wymianie skrzynia "prawie natychmiast" padnie. Mnie kiedyś padł Aisin w AR 166 10 km po wymianie statycznej (15 lat temu).
 
A przy pomocy takiej maszyny to jak to się odbywa? Maszyna jest tylko elementem podawczo-odbiorczym a sam przepływ oleju jest realizowany przez pompę w skrzyni, tzn wymiana odbywa się na włączonym silniku? Czy silnik jest wyłączony i to maszyna pcha olej pod jakimś ciśnieniem?
Z tego co wiesz to wszystkie takie maszyny działają z grubsza tak samo?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra