Stelvio z USA - przeróbka na Europę

pawelbr

Nowy
Rejestracja
Maj 24, 2023
Postów
235
Auto
stelvio
Witam.
Co w tym modelu wymaga przerobienia na UE poza czerwonymi kierunkowskazami z tyłu i światłem stopu, przekodowaniem elektroniki (mapy, jednostki miary, język), licznik jest wyskalowany w milach i km więc wymiana tarczy odpada ?
Czy wymagana jest jakaś przeróbka/wymiana również przednich lamp, czy może te z USA po przekodowaniu elektroniki lub jakiejś regulacji działają poprawnie (dają asymetryczne światło) ?
pzdr
 
Witam.
Co w tym modelu wymaga przerobienia na UE poza czerwonymi kierunkowskazami z tyłu i światłem stopu, przekodowaniem elektroniki (mapy, jednostki miary, język), licznik jest wyskalowany w milach i km więc wymiana tarczy odpada ?
Czy wymagana jest jakaś przeróbka/wymiana również przednich lamp, czy może te z USA po przekodowaniu elektroniki lub jakiejś regulacji działają poprawnie (d.ają asymetryczne światło) ?
pzdr

Poczytaj trochę później zadasz mniej pytań
 
Ok, doczytałem, już wiem, niemal nic, czasem zupełnie nic, jak już to tylne światła. Jak to w tym kraju bywa, sporo uchodzi.
 
Ok, doczytałem, już wiem, niemal nic, czasem zupełnie nic, jak już to tylne światła. Jak to w tym kraju bywa, sporo uchodzi.

Czego nie wiesz kazde auto z usa nie tylko alfa ma inne lampy częstotliwość radia itp. To od ciebie zależy co robisz gdzie robisz. Opcja nic nie robisz i jak przechodzisz badania nie chce wiedzieć.
 
Pisałem, że już niemal wszystko w tym temacie wiem, ja sobie zrobię wszystko, nie lubię druciarstwa, strach potem za granice wyjechać, ściągać samochód na lawecie, płacić mandaty, tym się powinien zająć Ziobro ;)
 
Do usunięcia, właśnie to chciałem napisać.
 
Ostatnia edycja:
Pisaliśmy w tym samym czasie...lub któryś z nas był najomany ;)
 
Czego nie wiesz kazde auto z usa nie tylko alfa ma inne lampy częstotliwość radia itp. To od ciebie zależy co robisz gdzie robisz. Opcja nic nie robisz i jak przechodzisz badania nie chce wiedzieć.

I co? Nadal uważasz, że Alfa z USA to nie jest folklor? :D
 
Generalnie macie rację, ale "bmw ford mazda jeep" z USA gubią się w tłumie, a przy alfie po 5-6 latach od początku produkcji danego modelu wolumen rozbitków z importu przewyższa krajową sprzedaż, a potem generuje opinie o marce i ogon zaczyna machać psem. Widać to wyraźnie w mniejszych miastach, takich jak moje. Przez pierwsze 3-4 lata od początku produkcji na lokalnych blachach jeżdżą może 2-3 nowe modele, a po 5-6 latach zaczyna się wysyp nowych kierowników :P
 
Ostatnia edycja:
Przez jakieś rok czasu szukałem ~10 letniego Mercedesa AMG albo chociaż V6. Aut z rynku EU była mniejszość, a polskich salonowych...pojedyncze sztuki.
 
Generalnie macie rację, ale "bmw ford mazda jeep" z USA gubią się w tłumie, a przy alfie po 5-6 latach od początku produkcji danego modelu wolumen rozbitków z importu przewyższa krajową sprzedaż, a potem generuje opinie o marce i ogon zaczyna machać psem. Widać to wyraźnie w mniejszych miastach, takich jak moje. Przez pierwsze 3-4 lata od początku produkcji na lokalnych blachach jeżdżą może 2-3 nowe modele, a po 5-6 latach zaczyna się wysyp nowych kierowników :P

Nie pisz głupot - na opinie marka zarobiła już dawno awaryjnością i słaba jakością aut typu 147 156 i 159 a do tego Janusze oszczędzający na serwisach. Fakty Panie.
 
Nie pisz głupot - na opinie marka zarobiła już dawno awaryjnością i słaba jakością aut typu 147 156 i 159 a do tego Janusze oszczędzający na serwisach. Fakty Panie.
Głupoty to ty piszesz: Miałem przez 7 lat 147, 159 mam od 15 lat (jeździ nadal w rodzinie), a Giulie mam od 5 lat, ale każde miałem z polskiego salonu, a o ich pseudo-awaryjności to jedynie czytam na tym forum. 147 miała słabe zawieszenie - to fakt, a o reszcie problemów, to się dowiedziałem po jej sprzedaży/wymianie na 159 jak się zarejestrowałem na tym forum. 159 ma dzisiaj nalatane 270 tys. km - do 170 tys. km wymieniałem jedynie opony/klocki/tarcze/świece żarowe, przy 240 tys. padły amortyzatory - serwis był w szoku, że zrobiłem 240 tys. km na oryginałach z fabryki. W Giulii pół roku temu wymieniłem klocki z tyłu i to na razie wszystko. Tak wygląda ta mityczna awaryjność Alfy, jak się nie kupuje rozbitków ze szrota i nie naprawia ich u kowala :P
 
Mityczna awaryjność alfy była przecież jeszcze przed 156 :)
 
Głupoty to ty piszesz: Miałem przez 7 lat 147, 159 mam od 15 lat (jeździ nadal w rodzinie), a Giulie mam od 5 lat, ale każde miałem z polskiego salonu, a o ich pseudo-awaryjności to jedynie czytam na tym forum. 147 miała słabe zawieszenie - to fakt, a o reszcie problemów, to się dowiedziałem po jej sprzedaży/wymianie na 159 jak się zarejestrowałem na tym forum. 159 ma dzisiaj nalatane 270 tys. km - do 170 tys. km wymieniałem jedynie opony/klocki/tarcze/świece żarowe, przy 240 tys. padły amortyzatory - serwis był w szoku, że zrobiłem 240 tys. km na oryginałach z fabryki. W Giulii pół roku temu wymieniłem klocki z tyłu i to na razie wszystko. Tak wygląda ta mityczna awaryjność Alfy, jak się nie kupuje rozbitków ze szrota i nie naprawia ich u kowala :P

pisz o faktach nie o mitach- też mam już 4 tą alfę tylko dbam a nie drutuje i zero awaryjności ale to kosztuje. To druciarze serwisowi jadzący gruzem zrobili alfie opinie wiele lat temu. Zejdź ze sprowadzanych aut bo pierddd.. bzdety od wielu postów. Kultura serwisowa nie ma znaczenia od pochodzenia auta tylko jego właściciela. no popatrz kiedy alfa zrobiła na opinie - jakoś raczej sprowadzanych wtedy nie było.
btw stelvio bez specjalnych wtop zrobiłem 100 tkm regularny serwis także w ASO, a tu wielu nie może z "salonu" wyjechać bo już dzwonią po lawetę. Zwieracze Cie bolą że ktoś kupił taniej a taniej nie oznacza gorzej.
wiele salonówek to poleasingowe łupy które nigdy nie widziały w ASO z prostej przyczyny- firmy leasingowe z racji kosztów robią to w niezależnych serwisach co np 30tkm - czyli jedno wielkie guano.Przykro mi takich jest zdecydowania większość na ogłoszeniach tych twoich salonówek. oleje co 30 tkm łyse opony moża tak dłuuugo.
na marginesie klocki wymieniłeś na oryginał i po jakim przebiegu, zrobiłes to w ASO?:D
właśnie mi przyszłą Giulia Q4 2019 rok 30 tkm - koszt naprawy to 1500 pln.
 
Wszystko to tak rozbija się o cenę, auta nie zarabiamy tyle żeby było stać przeciętnego kowalskiego na ponad 250000- 300000 koła za nowe stelvio
Nawet rozbite które wyjdzie 100000. Wiec każdy później drutuje jeśli idzie na handel.
 
Wszystko to tak rozbija się o cenę, auta nie zarabiamy tyle żeby było stać przeciętnego kowalskiego na ponad 250000- 300000 koła za nowe stelvio
Nawet rozbite które wyjdzie 100000. Wiec każdy później drutuje jeśli idzie na handel.

OK, rozumiem ale po jakiego wała kupować auta na które nie stać kupującego??
Potem ból dupy jak tanio naprawić a jak się już naprawi to kolejny problem bo to Panie pali 15 na 100 a sąsiad ma spalanie 7 na 100 itd...
 
OK, rozumiem ale po jakiego wała kupować auta na które nie stać kupującego??
Potem ból dupy jak tanio naprawić a jak się już naprawi to kolejny problem bo to Panie pali 15 na 100 a sąsiad ma spalanie 7 na 100 itd...

Jest takie powiedzonko "zastaw się a postaw się".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra