[Giulia] Zrobiłem test - USA vs PL

Don Pedro

ZBANOWANY
Rejestracja
Lut 21, 2017
Postów
221
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Giulia
W ramach badań socjologiczno-motoryzacyjnych i trochę dla zabawy wystawiłem na Otomoto Giulię w dwóch wariantach - jedna sprowadzona ze Stanów, druga od pierwszego właściciela, kupiona w Polsce itd., czyli moja. Oczywiście obie w tej samej konfiguracji, obie po stłuczce "z przodu", "poduszki nie wystrzeliły" itd. i z tego samego rocznika, ogłoszenie było identyczne. Badanie trwało kilka miesięcy, żeby nie wzbudzać podejrzeń, tzn. jedna była wystawiona w Q1, druga w Q3, miały też inne kolory, ale bardzo podobne, więc to jest pomijalne.
Wyniki: w przypadku pierwszym cena, do której "musiałem" zejść, wyniosła 3/4 tej drugiej. Pomijam różnice pomiędzy cenami samochodów w Q1 i Q3, bo nie jest to przedmiot doktoratu.
Wnioski?
 
Wiekszosc nowych aut z pl salonu kupowane sa leasing/kredyt. Maja ac wiec przy szkodzie naprawiane w aso jak nalezy. Auta z usa sprowadzane sa po to zeby byly tanie i naprawiane sa jak najtaniej.
 
Tak jest jeżeli kupujesz od handlarza w przypadku USA a w przypadku EU przebiegi i historia wypadkowa to często fikcja, co kto woli.
Swoją stelvio składam dla siebie głównie na nowych częściach, póki co samodzielnie bo nic jej nie jest poza rozebraniem do rosołu do sesji zdjęciowej by ubezpieczalnia w USA dobrze wypłaciła i pogubieniem części, kilka nieuszkodzonych części używek też jest ale niewiele, szczerze to mam obawy kupować bryki igła z EU za okazyjną cenę bo po co ktoś miałby sprzedawać samochód za 180 kupiony 2 lata wcześniej za 300tys skoro jest taki idealny ? Mam kilku znajomych co robią samochody i płyta do naciągania to nie jest sporadyczne rozwiązanie, czy klienci wiedzą nie wnikam.
Tak, że co kto woli, nie pochodzenie istotne, nawet nie wiek czy przebieg o ile jest rozsądny a rzeczywista ocena stanu technicznego.
 
Zwykły kupiec nie wnika czy składałeś "dla siebie", czy dla klienta (bo chyba masz zamiar kiedyś sprzedać?). Dla zwykłego kupca samo "USA" oznacza kłopoty. I bardzo dobrze. Jak będę sprzedawał, już wiem co mam pisać w ogłoszeniu.
 
Wiekszosc nowych aut z pl salonu kupowane sa leasing/kredyt. Maja ac wiec przy szkodzie naprawiane w aso jak nalezy. Auta z usa sprowadzane sa po to zeby byly tanie i naprawiane sa jak najtaniej.

.....srajo muchi idzie wiosna- większość poleasingówek nie widzi nawet ASO na przeglądach a co dopiero blacharka- koszty panie kolego.

- - - Updated - - -

Zwykły kupiec nie wnika czy składałeś "dla siebie", czy dla klienta (bo chyba masz zamiar kiedyś sprzedać?). Dla zwykłego kupca samo "USA" oznacza kłopoty. I bardzo dobrze. Jak będę sprzedawał, już wiem co mam pisać w ogłoszeniu.

no ta igłą z pl salonu walona przodem - tyle wiemy nie wiemy ile razy - przynajmniej CarFax mam z USA i widać co jest nawet po paru latach wpisując VIn znajdziesz foty, a w EU to jest 200 lat za murzynami - kupowanie aut jak randka w ciemno - czarna dziura. Przykre ale tak wygląda większość aut z pl rynku. Zero serwisu zero dokumentacji szkód - do bramy i się nie znamy.
Sam mam Stelvio z USA od ponad 4 lat i ponad 100 tkm - i co i nic. a używki? już kiedyś pisałem- Koledze Giulii lub stelvio szukaliśmy - miała być tylko salonówka - niestety same guano na rynku - po obejrzeniu kilkunastu aut które po przesianiu najlepiej rokowały w efekcie skończyło się ściągnięciem zza wody. Fakty
 
no ta igłą z pl salonu walona przodem - tyle wiemy nie wiemy ile razy - przynajmniej CarFax mam z USA i widać co jest nawet po paru latach wpisując VIn znajdziesz foty, a w EU to jest 200 lat za murzynami - kupowanie aut jak randka w ciemno - czarna dziura.
Ale ja zamieściłem zdjęcia. Samochodu z podobnymi uszkodzeniami, tu i tu, na ile pozwalały zdjęcia znalezione w internecie, szczegóły są pomijalne. Dbałem o maksymalny obiektywizm. Chyba mnie nie doceniasz.
 
.....srajo muchi idzie wiosna- większość poleasingówek nie widzi nawet ASO na przeglądach a co dopiero blacharka- koszty panie kolego.

Dlatego napislem, ze jak maja ac. Biorac pod uwage, ze duzo osob bierze leasing na 3 czy 5 lat to wtedy auto naprawia sie w aso.

Koledze Giulii lub stelvio szukaliśmy - miała być tylko salonówka - niestety same guano na rynku - po obejrzeniu kilkunastu aut które po przesianiu najlepiej rokowały w efekcie skończyło się ściągnięciem zza wody. Fakty

Jak ogladaliscie kilkanascie aut i wszystkie byly bite i zle naprawione, to chyba budzet byl zbyt niski. Bo jesli chodzi o stan techniczny czy jak czesto ktos zmienial olej itd to sprowadzajac z usa masz jeszcze wieksza niewiadoma bo przeciez nie obejrzysz auta.

Mi chodzilo tylko i wylacznie o naprawy blacharskie, salon polska ma duzo wieksza szanse, ze zostalo to naprawione prawidlowo. Auta z usa na handel sa naprawiane tanio i szybko. Jak ktos sprowadzil dla siebie to ma zrobione tak jak chce i to jego sprawa.
 
Ale ja zamieściłem zdjęcia. Samochodu z podobnymi uszkodzeniami, tu i tu, na ile pozwalały zdjęcia znalezione w internecie, szczegóły są pomijalne. Dbałem o maksymalny obiektywizm. Chyba mnie nie doceniasz.

walone to walone - Pl czy USA bez różnicy. Też jak sprowadzałem graty kupowałem w ASO - mak kpl faktur za części . Jak widzisz nie każdy jest oszustem. Sprawa prosta - jak auto jest po ok 6 miechach sprzedawane znaczy handelek i trzeba wiać niezależnie od pochodzenia bo nic dobrego raczej nie można oczekiwać. potem historie ze za duże że zona nie chce że kolor nie pasuje. książkę można napisać.
popatrz - w ub roku kupowałem żonie małe 8 letnie miejskie wozidło. pojechałem 500 km Salon pl - sprawdziłem i przed zakupem wiedziałem miał lekką kolizję robioną w ASO. Wsio udokumentowane no i co?- i jajco - po roku wylazły kwiatki których nie byłbym w stanie w żadne sposób sprawdzić. Jak widzisz pochodzenie, serwis ASO itp niczego nie przesądza wiec robienie z tego jakiegoś schematu jest po prostu błędne.
dla mnie główna reguła- posiadanie przez kogoś auta do około 6 miesięcy jako kolejny właściciel to niemal murowana mina - na 1000% handlarz mirek który raczej w Caritasie nie pracuje.

dla mnie ten watek jest na wywołanie sporów.

- - - Updated - - -

Dlatego napislem, ze jak maja ac. Biorac pod uwage, ze duzo osob bierze leasing na 3 czy 5 lat to wtedy auto naprawia sie w aso.



Jak ogladaliscie kilkanascie aut i wszystkie byly bite i zle naprawione, to chyba budzet byl zbyt niski. Bo jesli chodzi o stan techniczny czy jak czesto ktos zmienial olej itd to sprowadzajac z usa masz jeszcze wieksza niewiadoma bo przeciez nie obejrzysz auta.

Mi chodzilo tylko i wylacznie o naprawy blacharskie, salon polska ma duzo wieksza szanse, ze zostalo to naprawione prawidlowo. Auta z usa na handel sa naprawiane tanio i szybko. Jak ktos sprowadzil dla siebie to ma zrobione tak jak chce i to jego sprawa.

3 masz sie ASO jak rzep psiego ogona - niczego to nie gwarantuje podobnie z leasingami - co z tego że AC jak większość firm już nie robi aut w ASO z racji kosztów. Dużo by pisać- koszty leasingodawcy też tną - ubezpieczenia AC są okrojone aby były ..tańsze - wiele firm bierze kasę i zleca naprawy niezależnym serowniom- raz lepiej raz gorzej.
a co do poszukiwanego auta - budżet był z wyższych lotów bo i oczekiwania musiały kosztować. Jednak zawsze było coś nie tak a to brak dokumentacji szkód a to luki w serwisie a to wątpliwy stan techniczny a inny wymagający sporego wkładu o czym "zapominają " wspomnieć sprzedający. w rozmowie wszystkie igły i dziewice.
 
3 masz sie ASO jak rzep psiego ogona - niczego to nie gwarantuje podobnie z leasingami - co z tego że AC jak większość firm już nie robi aut w ASO z racji kosztów. Dużo by pisać- koszty leasingodawcy też tną - ubezpieczenia AC są okrojone aby były ..tańsze - wiele firm bierze kasę i zleca naprawy niezależnym serowniom- raz lepiej raz gorzej.
a co do poszukiwanego auta - budżet był z wyższych lotów bo i oczekiwania musiały kosztować. Jednak zawsze było coś nie tak a to brak dokumentacji szkód a to luki w serwisie a to wątpliwy stan techniczny a inny wymagający sporego wkładu o czym "zapominają " wspomnieć sprzedający. w rozmowie wszystkie igły i dziewice.

Jeszcze nie spotkalem sie z sytuacja zeby lesingodawca nie wymagal ac z naprawami w aso przy tego klasie auta ktore bylo kupione nowe.

Auta z usa nawet jak sa dobrze naprawione wychodza taniej ale potem sa tez tansze w odsprzedazy przez renome ktora zrobili im handlarze. W sumie chyba tyle w temacie.
 
Jaki trzeba mieć mózg, żeby naprawiać auto w dziupli mając samochód w leasingu z wykupioną polisą AC, zupełnie tego nie rozumiem. Przykład, ostatnio w Ghibli mojego syna jakiś gnój na parkingu zahaczył zderzak przedni wyrywając go i oczywiście uciekł. Szkoda zrobiona z AC w ASO CHodzen bez zbędnych ceregieli, wymiana i malowanie 19800zł, no mógł jeszcze iść do Józka z częściami z allegro i zrobić za ⅓.
 
Dobrze, że maski ani błotnika nie uszkodził bo mogła by być szkoda całkowita ;) Z tymi naprawami róznie bywa, bardzo łatwo o szkodę całkowitą przy lekko uszkodzonym przodzie, i co wtedy?
 
Jak widzisz nie każdy jest oszustem. Sprawa prosta - jak auto jest po ok 6 miechach sprzedawane znaczy handelek

Niekoniecznie, ja by coś na prędko kupić przed zimą wybrałem kilka modeli na aukcjach z alfą na ostatnim miejscu, kupiła się alfa a czy zostanie to się zobaczy, pasjonatem suwów nie jestem z paroma wyjątkami a 5m sedana/kombi AR nie ma. Wcale to nie oznacza, że kupiłem na handel i po 6 miechach sprzedaję choć często tak bywa.

Bo jesli chodzi o stan techniczny czy jak czesto ktos zmienial olej itd to sprowadzajac z usa masz jeszcze wieksza niewiadoma bo przeciez nie obejrzysz auta.

Ja mam o ile dobrze pamiętam w carfax odnotowane wymiany oleju, filtrów, obrócenie opon...i kolizję z rysunkiem gdzie uderzone. Co masz w EU ? Jedną z dwóch połówek i nawet o tym nie wiesz bo dobrze zrobiona w ASO a zdjęć po kolizji nie znajdziesz po vin jak w samochodach z USA.
 
W usa ludzie maja czesto kilkaset km do aso, stad niekoniecznie w pewnych przypadkach serwis chocby okejowy na czas, albo robione lokalnie niekoniecznie na wlasciwym oleju(znam przypadek takiego auta gdzie zajechali silnik bo olej byl totalnie z czapy), brak aktualizacji/kampani, a w pl problem bo ich w aso nie zrobisz. Tez trzeba miec to na uwadze przy usa
 
W usa ludzie maja czesto kilkaset km do aso, stad niekoniecznie w pewnych przypadkach serwis chocby okejowy na czas, albo robione lokalnie niekoniecznie na wlasciwym oleju(znam przypadek takiego auta gdzie zajechali silnik bo olej byl totalnie z czapy), brak aktualizacji/kampani, a w pl problem bo ich w aso nie zrobisz. Tez trzeba miec to na uwadze przy usa

Zdaje sobie z tego sprawę, carfax coś tam pokazuje odnośnie serwisu, aktualizacje to być może ktoś będzie potrafił zrobić, póki co nie znalazłem nikogo kto by to ogarniał. Z tego co na forum czytałem to moduł alfa connect też chyba nie ma prawa działać, nie wiem czy jest możliwa wymiana na działający EU i czy ma to sens. Zaletą jest znowu lepszy system bezpieczeństwa, pasy, poduszki dwustopniowe czy poduszki kolanowe czego w EU brak. Swego czasu popularne były przeróbki anglików, to dopiero była rzeźba a jednak klienci się znajdowali i jeździli bez problemów takimi samochodami.
 
Swego czasu popularne były przeróbki anglików, to dopiero była rzeźba a jednak klienci się znajdowali i jeździli bez problemów takimi samochodami.
I to samo masz teraz z autami z USA. Sądzisz, że teraz ci klienci nie wiedzą, że kupiłeś Gulię/Stelvio za pół ceny? Zawsze się znajdą tacy, co odkupią, ale też za pół Twojej ceny :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra