• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] P0016 i P0100 - głośna praca, tryb awaryjny 1,7 tys km od domu

mareckiw

Nowy
Rejestracja
Kwi 17, 2021
Postów
67
Lokalizacja
BB & WW
Auto
Giulia 2.2 q4
Cześć!
piszę lekko podłamany, prośba o rade.
Jestem we Vieste w Włoszech, 1700 km od domu i podczas przyspieszania w trasie wyskoczył mi Check Engine, odcieło moc, silnik zaczął głośniej pracować oraz na prostym toolu OBD (Squadra Logger mam, więc widzę takie rzeczy na bieżąco na zegarach) najpierw wyskoczył P0016 i minutę po nim P0100. Postój na tej drodze to ryzykowanie życiem, więc decyzja że jade, proszę nie oceniajcie, taka decyzja podjeta w emocjach. Kręta górska droga i max 2,5 tys obrotów i tak 30-50kmh dokulałem się kilkadziesiąt km do miasteczka, serwisu i hotelu...
Na szybko znalezione ex-ASO i od razu na podnośnik i rano ma podpiąć komputer prawdziwy i zdecydujemy co dalej... O ile powiedzą mi coś więcej niż już wiem. Obstawiam, że (znowu!) przeskoczył mi rozrząd, ciekawe z jakiego powodu tym razem...

Autko 125kkm. Przy 99k km w grudniu zrobiłem pełny rozrząd itd uszczelki smoka. Po 2 tysiącach od tej wymiany również w trasie podczas redukcji i lekkiego przyspieszania wyskoczył P0016 i check i te same objawy. Dojechałem wtedy do celu kilkadziesiąt km i następnie laweta pół polski do mechanika na reklamację. Okazało się, że jedna z rolek rozrządu po prostu puściła na swoim mocowaniu do silnika...wada fabryczna podobno... na szczescie pasek skoczył tylko o 1 zabek wtedy. Poszła reklamacja do producenta ale wiadomo jak to jest, temat zniknął a mi została założona nowa rolka w ramach gwarancji po wymianie. OKAY...

Pojeździłem tak pół roku, dwie wymiany oleju zrobione w międzyczasie, silnik żyleta żadnych problemów. Ostatnia wymiana oleju przy 121k km przed trasą, kontrola auta i następnie wycieczka na wymarzone wakacje do Włoch... Przez całe 3 tyś km wycieczki super jazda, następnie problemy jak wyżej... Zastanawiam się czy brać assistance do Polski (na szczęście mam bez limitu km) czy może próbować tutaj lokalnie... Jutro będę jeszcze rozmawiał z polskim i włoskim mechanikiem, ale chciałem jeszcze was dopytać o radę.

Szerokości!
 
Ostatnia edycja:
P0016 to niby faktycznie błąd timingu rozrządu, pytanie czy od przeskoku czy czegoś innego. O ile śledze to forum, to nigdy się nie natknąłem na taki przypadek (przeskakiwania rozrzadu w tych silnikach). P0100 to błąd przepływomierza. standardowo looknij chociaz czy klemy pomocowane, bo bywało że ludzie jeżdża z luźnymi czy to na + czy niekliknietym masowym i mają różne dziwne przypadłości. poszukaj wtyczek czujników, odepnij/zaglądnij/parę razy wtyknij. Oglądnij wiązki - czasem kuna tez neizłe jaja potrafi zrobić. Do tego szybka inspekcja głównych bezpieczników na plusowej klemie. pewnie marna szansa, ale chociaz pierdoły trzeba wykluczyć. powodzenia - wiem jak jest - 1.5 roku temu po drodze w Alpy moja zaczęła dymy spod maski puszczać - uszczelnienie obiegu oleju przy turbo - co zrobisz - sobota, nie ma ASO, jedziesz. We Włoszech dzwoniłem po 2 ASO, próbowałem coś umówić przez znajomego i przez helpline AR (auto było na rozszerzonej gwarancji wtedy), i guzik, w końcu wróciłem nim i w bielsku w 2h wymienili uszczelnienia. Wyjazd mi to popsuło i droga w nerwach, no ale lawetę z Assistance tez patrzyłem jako raczej coś czego wolałbym uniknąć.
Szczególnie mądrych rzeczy Ci nie doradziłem, ale mechanikiem z doświadczeniem nie jestem niestety - zajmuje się autami zdrowymi, a wiedza o problemach ciut na boku/przez przypadek.
Powodzenia w naprawie i bezproblemowym powrocie do BB.
(PS, to Ty masz na Londzina w BB ten biznes z częściami?)
 
Okazało się, że jedna z rolek rozrządu po prostu puściła na swoim mocowaniu do silnika...wada fabryczna podobno
Niech obejżą gwint gdzie przykręcona jest ta rolka bo jak mechanik kowal go zniszczył a może i zastosował patenty to nie wykluczone że to jest przyczyna. Teksty o wadzie fabrycznej to można opowiadać dzieciom w przedszkolu. Osobiscie sprawdzałbym czy rozrząd jest na znakach a jeśli znów przeskoczył to sprawdzałbym rolki, gwinty i napinacz .Zakładam że wymienił ci te części na nowe a niezostawił bo jeszcze dobre ?
 
Ostatnio głośna sprawa chociażby wadliwych rozrządów INA. Wady fabryczne się zdarzają.
 
Dzięki za rady, panowie, przywiozłem auto lawetą do mechanika. Dostałem w ramach kontynuacji podróży z Assistance Hestii Toyotke camry w hybrydzie, emocje były jak na grzybach ale przynajmniej się nie zepsuła :P. Swoją drogą polecam ubezpieczalnie bo wszystko załatwione super sprawnie.
[MENTION=20089]epsonix[/MENTION] to nie ja :) szukaj mnie w Kamienicy ewentualnie z rowerami na haku w okolicy :)
[MENTION=4573]carramba[/MENTION] poprzednio wymieniony został tylko napinacz i pasek, taką informację dostałem.
Nie lubię teorii spiskowych ale chyba jakość części zamiennych, szczególnie po pandemii jeszcze szybciej poleciała na łeb na szyje. Mówię tak, bo jednak zrobiłem 20 tysięcy na tym rozrządzie więc chyba można wykluczyć błędy montażu.

W każdym razie, odebrałem auto, naprawione w ramach gwarancji.
Na napinaczu rozrządu urwany jeden ząb, zaznaczony na zdjęciu poglądowym Screenshot_20230923_211224.jpg
Dodatkowo rolka prowadząca się po prostu w połowie po obwodzie się złamała/pękła Screenshot_20230923_211310.jpg...
Nie udało się ustalić co spowodowało taką awarie ani co nastąpiło pierwsze. Pasek nie przeskoczył podobno. Wymieniony został cały rozrząd poza górna rolka metalowa na komplet skf. Mam nadzieję że tutaj nie będzie wpadek... Szczerze mówiąc wolałbym teraz wrzucić części OEM, ale niestety nie dane było mi się dogadać z mechanikiem, tylko założył taki zestaw.

Pozostaje się chyba tylko cieszyć że nie ma większych szkód.
 
Ostatnia edycja:
W pudełku OEM też są części od INA, SKF, Dayco.
Jak w tamtym roku chciałem wymienić rozrząd to zestaw OEM był niedostępny. Po prostu nikt go w PL nie miał i nie można było ściągnąć z magazynu centralnego w IT.
Więc chyba ze 2 miesiące szukałem tzw. zamienników, właśnie INA, SKF, Dayco.
Potwierdzam, że jakość nowych części jest fatalna.
Rolki mają nierównomierną bieżnię i luz na łożysku, napinacz ma luz na łożysku. Nowe z pudełka!
Nigdy bym nie zlecił w ciemno wymiany na takich częściach.
Np. napinacz paska alternatora INA robi w Niemczech i Rumunii. Te z Rumunii są lepiej zrobione.

Identyczne elementy rozrządu (poza paskiem) siedzą w 2.0 M-jet, którego miałem. Po demontażu, po 50 tys. ori części wyglądały lepiej niż nowe z pudełek. Te same marki, czyli INA, SKF, Dayco.

Dobrze, że u Ciebie wszystko szczęśliwie się zakończyło.
 
Czyli nowe zamienniki INA itd są kiepskie, ale już INA itd z pakietu OEM są dobre? Niby z tej samej fabryki ale inny sort jakościowy?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra