Czas chyba pozdejmować na stałe zamontowane by-passy SGW. Bo to też trochę ułatwienie dla złodzieja, a także jakby co, argument dla ubezpieczyciela o nie wypłacaniu odszkodowania.
Jeśli piszemy o chyba najbardziej popularnym sposobie i chyba ostatnio popularnym, to złodziej podłącza się z radaru, ma dostępny główny CAN auta, nie tylko na otwarcie go, ale tez na dorobienie kluczyka - nie musi podłączać się do OBD i ewentualnie dorabiać dopiero stamtąd kluczyka, więc tu mu SGW niewiele przeszkadza to po pierwsze. Nawet gdyby mu przeszkadzało to w przypadku Giulii ruch ręką i za 30sek przy wprawie przepina jedną wtyczkę z SGW do swoje bypassa (drugiej nie musi, po co tracić czas).
Tak wiec obecność SGW z ww powodów wiele nie wnosi, chociaż ja zawsze piszę w instrukcji, bypass jest na czas diagnostyki, a to że wielu woli na stałe (lub musi - np dongle Squadry), to inny temat.
Są jeszcze inne sposoby kradzieży. Gameboy, walizka(range extender), kradzież kluczyków czy laweta.
Na rynku jest can blu firmy seo który blokuje can małe sprytne i nie do znalezienia . Co z tego jak ludzie i tak żałują na montaż .
montuje to raz na rok
Dlatego że montaż w warsztacie to problem - umawianie się, sprawa gwarancji bo cięte wiązki, bo nie znają itp
Też nie do końca rozumiem po co epsonix chce produkować swój immo. Aczkolwiek nie znamy do końca jego idei i czym ma się różnić.
Inna sprawa, że can blue zabezpiecza przed odjazdem ale nie zabezpiecza samej magistrali jako takiej i otwarciem pojazdu. Najlepiej byłoby mieć oba zabezpieczenia jednocześnie.
Pewnie montujesz raz na rok bo większość ma samochody w leasingu czy wynajmie i ma zabezpieczenia w d...
Moja idea się o tyle różni, że każdy samodzielnie będzie mógł to założyć w 10-15 minut, a złodziej nawet jakby wiedział że jest to konkretne zabezpieczenie to musiałby poświęcić conajmniej tyle na usunięcie (bo będzie dodatkowe dozabezpieczenie a na to i alarm na wstrząsy). To są własnie przewagi. Ja robię produkty tylko takie które zwykły Kowalski może zamontować sam o ile umie w ręku tylko trzymać śrubokręt czy zdjąć jakiś prosty panel/osłonę. Cena też będzie przystępna. Urządzenie też będzie można zamontować gdzie indziej we wiązce odcinając wtyk i juz się lutować do ciętych wiązek w dużo trudniejszych miejscach jak ktoś chce się bawić w montaż typu 2h samemu bądź w warsztacie.
Poza tym że ochroni również sprawy jak gameboy, kradzież kluczyków czy walizka, moje urządzenie da też alarm w przypadku np załadowania na lawetę czy jazdy potem z autem, czego różne CANlocki itp nie dadzą a i fabryczne alarmy wyłączają się przy odcholowywaniu (kąt je rozbraja). Mój projekt jest nastawiony na ochronę auta a nie na nietrąbienie na lawecie bo jakoś trzeba się bronić przed nagminnymi kradzieżami.
W zestawie myślę jeszcze czy nie wprowadzić podstawowego zabezpieczenia samego radaru - odpięcie wtyczki, obejma dla radaru żeby go nie odpieli łatwo (nawet pod kątem kradzieży radaru tylko, to kosztowne). Sam mam u siebie to zrobione i żeby się dostać do radaru to nie tak jak w stockowym aucie pół minuty, ale mi zeszło ostatnio 15 minut jak przygotowywałem się do wymiany radaru na polift (część retrofitów do MY20).
Kolejna sprawa - w przyszłym roku może wyjdzie rozszerzenie do tego immo (projekt przygotowany pod to, ma nawet gniazdo rozszerzeń na wpięcie się, ale nie wiem czy będzie rynek) - kodowana/parowana transmisja do drugiego boxa w któym będą przekaźniki - będzie można trzymać odcięty np przekaźnik rozrusznika, albo podpiąć gdzie się chce - np do awaryjnych - tu już jako nisza bo zakłądam że większość kupi podstawową wersję.
W skrócie [MENTION=90487]netzmark[/MENTION] żeby rozwiać Twoje obawy bo juz któryś raz wątpisz na forum w sens - myślę że mam rynek dla takiej formy produktu i wielu klientów właśnie moje rozwiazanie wybierze ze względu na choćby łatwość montażu.
A to że da się każde auto ukraść, z każdym zabezpieczniem to w ogóle inna historia. Mój device będzie miał na celu do minimum wyeliminować możliwość, przy zachowaniu łatwego montażu i przystępnej ceny, zostawiając tylko drogę dla tych złodziei co znają system, ale i tu musieliby grzebać przy aucie np 15 minut, co przy kradzieżach jest właściwie nie do zaakceptowania - auta mają znikać w minutę - reszta to za duże ryzyko że jak bedzie skupiony na grzebaniu w aucie to podjedzie już auto policyjne i go łatwo zawinie w środku, albo wyskoczy właściciel z psem czy gazem i go spacyfikuje.
Dajcie robić projekt, bo kurcze codziennie 1 czy 2 pisze czy to na forum czy na PW, czy na FB, czy na maila a ja zamaist skupiać się na robocie to się odrywam wiecznie. A nie mam dużo czasu na to - bo za dużo innych obowiazków czy to firmowych czy rodzinnych.