Alfa Romeo stelvio quadrifoglio

Piszą, że pali i jeździ, czyli spokojnie pojeździsz jeszcze kilka lat.
 
Piękny przykład dla wyznawców "USA złe, europejczyk dobry". Auto z przodem posklejanym czarną taśmą i trytytkami, tylny błotnik wgnieciony, ale drzwi wstawione całe. Poduszka zczepiona trytytką tak, że prawie nie widać, że strzeliła...

Jeśli chcesz walnięte auto, to wylicytuj sobie jakiś ładny egzemplarz na aukcji USA i napraw w dobrym warsztacie, bo kupowanie takiego odpicowanego pod sprzedaż złomu to proszenie się o kłopoty.
 
ładnie poskładane na sztukę z w miarę równych elementów- pod spodem pewnie masakra [MENTION=89178]andrzejek[/MENTION]- nie generalizuj bo na minie i w USA można trafić. Kwestia przypadku, pecha i szczęścia.
 
Piękny przykład dla wyznawców "USA złe, europejczyk dobry". Auto z przodem posklejanym czarną taśmą i trytytkami, tylny błotnik wgnieciony, ale drzwi wstawione całe. Poduszka zczepiona trytytką tak, że prawie nie widać, że strzeliła...

Jeśli chcesz walnięte auto, to wylicytuj sobie jakiś ładny egzemplarz na aukcji USA i napraw w dobrym warsztacie, bo kupowanie takiego odpicowanego pod sprzedaż złomu to proszenie się o kłopoty.

a co tu pochowane jest? Uszkodzenia widoczne na zdjęciach, poza tym kto kupuje auto tylko ze zdjęć?
W przypadku EU zawsze możesz pojechać i auto zobaczyć, zweryfikować. W przypadku US jest to zdecydowanie bardziej kłopotliwe a w zasadzie niemożliwe. Nie ma znaczenia gdzie kupujesz, liczy się stan egzemplarza. Na copart rowniez aż roi się od aut podpicowanych na sprzedaż..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nawet nikt z Was nie zobaczył ze VIN się nie zgadza. Mina jak "ta lala".
 
Nawet nikt z Was nie zobaczył ze VIN się nie zgadza. Mina jak "ta lala".

I co z tego że nie zgadza się Vin?
Jak kupujesz passata w TDI, których w ogłoszeniach jest milion, to możesz odrzucać oferty na podstawie zdjęć, czy błędnego vinu w ogłoszeniu.
Jak kupujesz stelvio quadrifoglio po wypadku, gdzie ogłoszeń jest pewnie 10, to po prostu siadasz w auto i jedziesz zobaczyć każdy, nawet na drugi koniec Polski. Tak mi się wydaje. Czy kolor nie taki, czy drzwi wymienione, czy błotnik wyklepany, nie ma znaczenia. Tak czy tak musisz zobaczyc na miejscu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
I co z tego że nie zgadza się Vin?
Jak kupujesz passata w TDI, których w ogłoszeniach jest milion, to możesz odrzucać oferty na podstawie zdjęć, czy błędnego vinu w ogłoszeniu.
Jak kupujesz stelvio quadrifoglio po wypadku, gdzie ogłoszeń jest pewnie 10, to po prostu siadasz w auto i jedziesz zobaczyć każdy, nawet na drugi koniec Polski. Tak mi się wydaje. Czy kolor nie taki, czy drzwi wymienione, czy błotnik wyklepany, nie ma znaczenia. Tak czy tak musisz zobaczyc na miejscu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
i g..... zobaczysz. Jak myślisz - sprzedający pozwoli ci go rozkręcać do "oględzin"?
 
i g..... zobaczysz. Jak myślisz - sprzedający pozwoli ci go rozkręcać do "oględzin"?

a po co go rozkrecac?
Każde auto po wypadku możesz rozkręcić?
Otworzysz drzwi, to zobaczysz progi i wnęki, otworzysz maskę to zobaczysz podłużnice i pas przedni.
Co za różnica czy wszystko jest zgniecione i zakleszczone czy nie?
Tak czy tak nikt auta ci nie pozwoli rozkręcić. Kupujesz to, co widzisz...
Jakaś dziwna logika. Kupować auto powypadkowe na podstawie zdjęć...
Rozumiem, że jak kupujesz z USA, to na plac CV oparty jedzie ekipa z narzędziami :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
a po co go rozkrecac?
Każde auto po wypadku możesz rozkręcić?
Otworzysz drzwi, to zobaczysz progi i wnęki, otworzysz maskę to zobaczysz podłużnice i pas przedni.
Co za różnica czy wszystko jest zgniecione i zakleszczone czy nie?
Tak czy tak nikt auta ci nie pozwoli rozkręcić. Kupujesz to, co widzisz...
Jakaś dziwna logika. Kupować auto powypadkowe na podstawie zdjęć...
Rozumiem, że jak kupujesz z USA, to na plac CV oparty jedzie ekipa z narzędziami :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
cytuje
"a co tu pochowane jest? Uszkodzenia widoczne na zdjęciach, poza tym kto kupuje auto tylko ze zdjęć?
W przypadku EU zawsze możesz pojechać i auto zobaczyć, zweryfikować. W przypadku US jest to zdecydowanie bardziej kłopotliwe a w zasadzie niemożliwe. Nie ma znaczenia gdzie kupujesz, liczy się stan egzemplarza. Na copart rowniez aż roi się od aut podpicowanych na sprzedaż.."
jak chcesz to zrobić - bo jakoś postami sobie zaprzeczasz.
to nie maluch że wszezie zajrzysz a druga sprawa jak nie znasz budowy specyfiki Q to wiele przeoczysz- nie licz na to że sprzedający zadanie Ci ułatwi.
 
cytuje
"a co tu pochowane jest? Uszkodzenia widoczne na zdjęciach, poza tym kto kupuje auto tylko ze zdjęć?
W przypadku EU zawsze możesz pojechać i auto zobaczyć, zweryfikować. W przypadku US jest to zdecydowanie bardziej kłopotliwe a w zasadzie niemożliwe. Nie ma znaczenia gdzie kupujesz, liczy się stan egzemplarza. Na copart rowniez aż roi się od aut podpicowanych na sprzedaż.."
jak chcesz to zrobić - bo jakoś postami sobie zaprzeczasz.
to nie maluch że wszezie zajrzysz a druga sprawa jak nie znasz budowy specyfiki Q to wiele przeoczysz- nie licz na to że sprzedający zadanie Ci ułatwi.

Zdecydowanie sobie nie przeczę. Nie ma różnicy czy jedziesz oglądać akto rozbite i zakleszczone, gdzie nie możesz otworzyć maski i drzwi czy takie, w którym ktoś już zadał sobie trochę trudu żeby maskę i drzwi otworzyć.
Jednego czy drugiego nikt nie pozwoli ci rozebrać do oględzin.
W USA liczysz na kogoś, kto ma na tobie zarobić, więc im szybciej "wcisnie" ci jakieś auto, tym lepiej dla niego. W PL możesz zobaczyć sam, albo skorzystać z pomocy kogoś, kto nie ma interesu w tym, czy kupisz to auto czy nie.
Wszystko ma swoje + i -, ale teorie że tu coś ukryte, tu Vin nie pasuje są zupełnie z czapy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Może ten VIN się zgadza tylko jest od jednej z połówek tego samochodu ;⁠).
 
Ostatnia edycja:
Sprzedałem swoje Stelvio, jutro jadę to oglądać. Wygląda, że " tylko" przód do zrobienia. Nie wiem, czy coś jeszcze będzie do naprawy, może mała podpowiedź , gdzie jeszcze szukać uszkodzeń, na co zwracać uwagę.

Na alledrogo masz cały kompletny przód - obserwuje części do stelvio Q już jakiś czas. Ten kompletny przód jest już wystawiany nie RAZ, sądzę że można negocjować cenę.

- - - Updated - - -

Nawet nikt z Was nie zobaczył ze VIN się nie zgadza. Mina jak "ta lala".

Sprawdzałem ten vin kupiłem raport Najpierw wyskakuje ze to BMW na następnej stronie jest już Alfa. Możecie jakoś to wytłumaczyć?
 
Ostatnia edycja:
Wdziałem to, właściwie jadę oglądać z ludżmi, którzy na co dzień naprawiają uszkodzone auta. Rozbitego Stelvio Quadrifoglio co prawda jeszcze nie oglądali i nie naprawiali, stąd te moje zapytania na co jeszcze zwracać uwagę. Jestem dobrej myśli, pewnie sprawdzą dokładnie wszystko.
 
Wdziałem to, właściwie jadę oglądać z ludżmi, którzy na co dzień naprawiają uszkodzone auta. Rozbitego Stelvio Quadrifoglio co prawda jeszcze nie oglądali i nie naprawiali, stąd te moje zapytania na co jeszcze zwracać uwagę. Jestem dobrej myśli, pewnie sprawdzą dokładnie wszystko.
Patrząc co jest czasami naprawiane to moim zdaniem warto ratować ten egzemplarz. - wstępna diagnoza tylko ze zdjęć, ale wiadomo trzeba być na miejscu i to zobaczyć. Sprawdź dokładnie sanki jak coś ten Pan od przodu też ma sanki.
 
Wdziałem to, właściwie jadę oglądać z ludżmi, którzy na co dzień naprawiają uszkodzone auta. Rozbitego Stelvio Quadrifoglio co prawda jeszcze nie oglądali i nie naprawiali, stąd te moje zapytania na co jeszcze zwracać uwagę. Jestem dobrej myśli, pewnie sprawdzą dokładnie wszystko.

zobacz ze on dostal tez w dupe rurki pogiete z tylu lewa strona
 
Amortyzatory
Powrót
Góra