[Giulia] Sprowadziłem Giulie z USA, proszę o poradę.

  • Autor wątku Autor wątku WLQ
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

WLQ

Nowy
Rejestracja
Maj 23, 2024
Postów
26
Auto
ALFA ROMEO GIULIA TI SPORT 2018
Dzień dobry,
Nie będę się rozpisywał, może ktoś miał podobnie i napisze coś ciekawego.
Piszę z prośbą, otóż sprowadziłem Giulie z USA. Jeśli chodzi o cały ten proces przebiegło to dosyć przyjemnie bez żadnych dodatkowych niespodzianek.
Kiedy auto było już w Polsce pojechało do zaprzyjaźnionego warsztatu importera w Rzeszowie i tam auto ma być naprawiane.
Czekałem 2 tygodnie aż cokolwiek ruszą z autem i doczekałem się kosztorysu. Po zobaczeniu cen samych części dosłownie się załamałem (na dole link do kosztorysu na imgur).
Autko było uderzone prawy przód w carfaxie określone jako "minor", żadne poduszki nie wystrzeliły. Po fotkach można by się spodziewać, że auto jest bardziej rozebrane i sama naprawa nie będzie aż tak kosztowna, sam importer zapewniał, że to bardzo dobra opcja bez żadnej blacharki do roboty.
No i tutaj zaczyna się zabawa, sporo części leżało dookoła auta na fotkach z aukcji. Byłem przekonany, że jakaś część będzie możliwa do naprawy i montażu lub bezpośrednio do montażu.
Np. na fotkach była widoczna belka przednia (dodatkowo błotnik, którego bodajże też nie ma), natomiast warsztat podaje informacje, że tej belki nie było w środku. Są jakieś uszkodzone części no ale mam wrażenie, że te koszty nowych części są ogromne i brakuje ich bardzo dużo.
Czy jest to możliwe, że nie załadowali tych części do auta w USA?
Sam zacząłem już poszukiwania tańszych części internecie i na niektórych częściach naprawdę będę mógł zaoszczędzić ale mimo wszystko spodziewałem się mniejszych kosztów.
Samochód do tego momentu kosztował mnie 57 400zł, same części z kosztorysu wychodzą ponad 22 000 zł więc już podbijam pod 80k a jeszcze robocizna, wszystkie opłaty etc.
Czy ktoś miał podobnie, może jakieś wskazówki jak to ugryźć?

Pozdrawiam i z góry dziękuje bardzo za odp.




https://i.imgur.com/f2PmCNz.jpeg
 
Na prawdę nie patrzyłeś na ceny części przed licytacją?
Zresztą, te 22tys to i tak nie wszystko i celuj raczej w okolice 30tys.
Do Giulii, jak już pewnie zauważyłeś sam brak zamienników a ceny części z przodu do wersji z Usa są mało korzystne.
Tam w wycenie założyłeś pozostawienie reflektorów USA- to też rozwiązanie średnio legalne...
 
Powiedziałbym, że ceny nawet spoko :)

Ja sprowadziłem Stelvio z uszkodzonym błotnikiem, reflektorem i zderzakiem. Jak ogarnąłem wymienione części to wyszło jeszcze coś, potem coś a na końcu po cosiach oleje, filtry, zbieżność etc. Przez ten syf na placach polerka, ceramika itd.

Na początku liczyłem, że zmieszczę się w 15 tys. przecież delikatne uszkodzenie, poduchy całe itd. Skończyłem na 35k aby auto było w stanie idealnym mechanicznie i lakierniczo. Stelvio miało być za 80-85k po naprawach a wyszło 105 tys w momencie rejestracji :))

Pamiętaj, pieniądze szczęścia nie dają :D
 
WLQ, prosisz o poradę.... wiec moja jest taka: Juz nigdy więcej tego nie rob! Życzę Tobie jak najlepiej...ale jak sam widzisz finansowo ten import z USA może być nie najlepsza decyzja dla Ciebie. Także może to być bardzo niedobra decyzja bijąca w jednego z nas któremu kryminaliści (lapani i wypuszczani) skradną Giulie aby zaopatrzyć Ciebie w "tańsze" części.
Tak dla ilustracji: moje 2017 Stelvio 280 First Edition (pełne wyposażenie na ten rocznik) kupione w salonie, mające 40tys km, bez wypadkow, szkód, nadgorliwie serwisowane, chuchane, garażowane, dwa komplety top 20' kol i opon, itd.itd. tez ma tutaj w Niemczech teraz cenę 100 tys. zł. Albo nie wiele większą. Ten szal na Amerykę to nieporozumienie. Mam ich paszport, mieszkałem tam 30 lat i wiem jak większość traktuje auta tam a Ty jeszcze rozbite kupujesz. Naprawdę nie rob tego więcej proszę.
 
Potwierdzam, auta ze Stanów miały być 30-50% tańsze! W sumie to są ale przed naprawą ;) Jak chcesz zrobić to dobrze i nietanio to może zaoszczędzisz kilka % albo nic.
 
Są nawet droższe, gdyż potem takie coś trudniej sprzedać, bo każdy rozsądny patrzy najpierw na to czy nie pochodzi z USA.
 
Płaczą ci, co powinni zająć się swoja robotą a nie szukać aut w USA i potem beczeć na forach w akompaniamencie sfrustrowanych opłacaczy drogich leasingów za auto salon RP :)
Ale dobrze , niech takie posty pojawiają się często.

Ja się na stomatologii nie znam i sam sobie zębów nie wyrywam, potrzebując usługi dentysty wybieram gabinet co oferuje usługi od a do z, a nie że w połowie zabiegu mnie wyśle do apteki po znieczulenie - bo on nie ma.
Trzeba było wybrać firmę co oferuję usługę od zakupu do wydana auta gotowego i przed importem poda wstępną kalkulację i weźmie na klatę to co przeoczy , a nie zostawi klienta z wrakiem i przysłowiową ręką w nocniku, wcześniej zgarniając swoją prowizję.

Kupiłem w USA ponad 70 aut, na 70 aut miałem jedną wtopę, ale i tak z tego wybrnąłem.

A patrząc na wycenę to robił to chyba uczeń któremu kazali się wykazać, 90% części dostaniesz na allegro/olx, ew. grupach na FB i nie w tych cenach co on napisał. Oczywiście będą używane , czasem możliwe że zdjęte z auta kogoś z grupy.. ale niech nie myślą Ci co robią auta w ASO że tam się to inaczej odbywa... jak to mówią - czego oczy nie widzą...
 
Ostatnia edycja:
Jak to ugryźć ? Jeśli dla siebie to powoli, a dobrze, bo jeśli na handel to raczej nie zarobisz na roczniku 2018 i współczuję kupującemu. W kosztorysie lampy USA ?? przecież czeka Cię jeszcze cała konwersja na UE i nie są one aż tak drogie. Moja 25W kosztowała 2500 zł. Mając w rodzinie blacharza / lakiernika to powtarzam za nim, że lepiej jak się wysypią "brylanty" z przodu niż klepać i naciągać budę, nie widziałem twojego przypadku, ale po kosztorysie ... prawdopodobnie twoje auto ma potencjał na przyzwoity egzemplarz, tylko to zależy teraz od twoich możliwości finansowych. Szkoda, że tak jak pisali koledzy, nie przeglądałeś wcześniej forum i ofert z częściami, przygotowując się na to co będzie cię czekało.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za odpowiedzi. To prawda, że dużo taniej jestem wstanie znaleźć w internecie części i też tak robię więc raczej sporo uda się zaoszczędzić. Jak sądzicie, brać lawetę (500-600zł) po auto przywieźć do rodzinnego miasta gdzie zajmie się tym znajomy blacharz czy zostawić w tym serwisie, który naprawia auta z USA na co dzień? Mechanik mi coś mówił, że przód możliwe, że nie będzie wymagał konwersji ale światła z tyłu na pewno. Teraz pozostaje mi tylko skończyć to co zacząłem, auto ma być dla mnie nie na żaden handel :)
 
Reflektory z przodu też powinieneś wymienić lub dostosować (osobiście jestem przeciwny grzebaniu wewnątrz), wer. USA ma reflektory symetryczne i chcesz co roku wozić się z tematem na przeglądzie ? Bo jeśli Cię wyłapie policja to gadania nie będzie. CZYTAJ forum jest wszystko opisane, cała konwersja USA na EU, światła, zamki, TBM, licznik i problemy z tym związane. Powodzenia.
 
1. Nieważne czy pośrednik sprowadzi przystanek czy samochód do kosmetyki - dostaje taką samą prowizję. Dlatego auto wybieramy i wskazujemy sami, na podstawie naszej wiedzy, wyczucia, przeczucia i układu gwiazd.
2. Ludzie zawodowo zajmujący się sprowadzaniem i naprawą pojazdów (czytaj: handlarze, blacharze, lakiernicy) trochę inaczej interpretują samochód zdatny do naprawy niż przeciętny zjadacz chleba. Przystanek też można wyklepać.
3. Pośrednik, handlarz, blacharz, lakiernik nie będzie jeździł Twoim samochodem - tylko Ty.
4. Sprowadzanie aut z USA to ruletka - jeden wygrywa, drugi przegrywa. W internecie jest wiele historii o osobach, które traciły "fanty" widoczne na zdjęciach aukcji lub sprowadziły samochody będące cieniem tego co było widoczne na zdjęciach. Jest gdzieś historia słynnego i swego czasu popularnego pośrednika, który sprowadził Jaguara w kabriolecie dla klienta. Auto przejechało pół świata z rozłożonym dachem i niezabezpieczonym środkiem dodatkowo jadąc na lohrze pod samochodem, z którego ciekł olej. Reszty nie muszę dopowiadać. Ja też liczyłem się z utratą radaru, który na jednym zdjęciu był, a na innych nie było oraz boczka drzwi (akurat drogiego bo skórze). Boczek odnalazł się w bagażniku, ale radar musiałem dokupić.
5. Dziwnie rozpisane te pozycje na wycenie. Po co kupować piastę jeśli za mniejsze pieniądze kupić całą używaną zwrotnicę. Dlaczego wyceniają oddzielnie zderzak oraz tylko jeden grill, jeśli na kompletny zderzak składa się dużo więcej elementów? Używana, kompletna półoś (zakładam przednia) kosztuje w porywach 700. Podobnie mogę skomentować połowę pozycji z listy.
6. Tak, zabrać do zaufanego blacharza/lakiernika, na spokojnie ocenić czego brakuje, skompletować części, naprawić i cieszyć się jazdą!
 
Oglądałeś już osobiście to auto?
Bo oprócz uszkodzeń nabytych podczas wypadku mogą ale nie muszą być te w transporcie i na to też trzeba szykować budżet.
U mnie blacharsko przyjechała jak na aukcji w usa ale podczas ładowania/ rozładowywania połamali osłonę z tyłu pod zderzakiem no i jeszcze doszły pogięte łączniki stabilizatora i tarcza kotwiczna bo tak ładowali.
Niby drobiazgi ale wiesz- tego nie widać.
 
Tylko oglądałem zdjęcia bo nie miałem możliwości pojechać na miejsce, trochę się boję, że coś wyjdzie ale nie zgłaszali żadnych blacharskich napraw więc samochód jest raczej cały. W przyszłym tygodniu zabieram go z tamtego warsztatu do siebie i znajomy blacharz mi wszystko ogarnie za dużo mniejszą kwotę. Jakieś wskazówki gdzie znaleźć dużo części np od jednej osoby? (już dużo części mam ogarniętych ale z różnych miejsc) Trochę ich jest i muszę zacząć to wszystko kompletować żeby jak najszybciej zacząć naprawę. Muszę zobaczyć jak to wyjdzie bo mam możliwość zakupić 2 lampy EU albo jedną USA i zrobić przeróbkę i nie wiem co będzie korzystniejsze.
 
Nie oglądałeś? Raczej cały?
A może w takim razie przysłali ci przystanek? Albo skodę?
Sorry, ale zachowujesz się jak 18-letni Brajanek.
 
Ja do sprowadzanego Stelvio kupowałem części sam, a i tak naprawa która dla mnie wydawała się kosztować do 20 tysięcy, wyszła jakieś 35. A gdy bym chciał wszystko wsadzać nowe i w serwisie , to pewnie i 60 mogło być mało. Co do tej wyceny, to polecam w internecie sklep Motoa...,(nie chce robić komuś reklamy) gość jest spoko. Belkę ( może być Europa , ale trzeba dołożyć piankę-tak przynajmniej jest w Stelvio ,a są to praktycznie te same auta) pas , błotnik tam kupisz. Co do reflektorów to radziłbym kupić używkę z Europy, nie trzeba robić konwersji, zderzak też używkę, ale najlepiej kompletny ze wzmocnieniami kratkami i grilem. Trzeba tylko uważać żeby miał wszystkie zaczepy i nie był wygięty od długiego leżakowania, bo blacharze tego nie lubią. Co do drążka i końcówek, ja kupiłem zamiennik i na pewno nie był chiński a kosztowało to razem jakieś 200 zł. Resztę części trzeba sprawdzać gdzie kupować , bo na Allegro używki kosztują często więcej niż nowe oryginalne. Na końcu trzeba zrobić konwersje na Europe, światła tył , radio, język , można też aktywować kilka funkcji jeżeli ich nie ma. Na forum jest kilku specjalistów z różnych regionów Polski, więc Ci to ogarną. Ja dzięki temu autu poznałem paru fajnych ludzi. Niestety jest też tu kilku frustratów którzy chyba nie mogą przeżyć że można kupić auto taniej, i dla nich zawsze to będzie złom z Ameryki. Powodzenia.
 
A dlaczego kupienie czegoś "taniej" ma być jakąś nobilitacją? Czy to jakiś PRL?
Poz tym taniej nie znaczy lepiej.
 
@Nelson
Piszę jak jest, nie musisz od razu być nie miły. Jak się uszkodził podczas transportu to i tak się już uszkodził więc co mam zrobić? Możesz wylewać tu swoje frustracje mnie to mało obchodzi szczerze mówiąc :)

- - - Updated - - -

@techmund dziękuje Ci za info, mam tylko nadzieję, że jak kupię komplet lamp EU to nie będę się bujał za długo ze sprzedażą lampy usa

- - - Updated - - -

@techmund odnośnie tego sklepu to chodzi o strone internetową czy kontaktowales sie bezposrednio ze sklepem zeby gosc skompletowal Ci czesci?
 
Ostatnia edycja:
Ale ja nie jestem frustrowany, bo i czemu? Nigdy bym nie zrobił czegoś takiego jak ty, więc nie przypisuj mi swoich zachowań, bo to niepoważne.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra