[Giulia] Woda w grodzi silnika

andrzejek

Użytkownik
Rejestracja
Sie 5, 2021
Postów
102
Auto
Giulia Quadrifoglio
Dzień dobry,

W moim aucie został odkryty nowy problem, a mianowicie woda w grodzi silnika. Zbiera się za miejscem wskazanym strzałką i wypływa po wyjęciu korka trzymającego przednie prawe nadkole. Potrafi jej tam być sporo nawet jeśli auto kilka tygodni nie widziało deszczu...

Pytanie skąd woda w tym miejscu i jak się jej pozbyć, jest tam jakiś odpływ? Spotkał się ktoś z czymś takim?

Giulia1.jpg


Przejrzałem zdjęcia ćwiartek i wygląda na to, że to te miejsce. Swoją drogą, na zdjęciu te miejsce wygląda na mocno zasyfione, czyżby każda Giulia miała tam akwarium?

Giulia2.jpg
 
Nie odpowiem na Twoje pytanie bo nie znam problemu ale pamiętam jakiś czas temu test długodystansowy stelvio w niemieckim auto świat i jako jeden z niewielu problemów była wilgoć w profilach zamkniętych powstała w wyniku kondensacji. Kolejna sprawa to kiedyś była akcja serwisowa bo na łączeniu blach przy zawiasach maski był jakiś przeciek i woda dostawała się do wnętrza zalewając body, naprawiali to przez napackanie jakiegoś uszczelniacza. Zerknij czy masz to u siebie, może to jest przyczyna i leci ci gdzieś po profilach. Ogólnie warto temat drążyć bo za jakiś czas może to być zaczątek problemów z korozją.
 
Wracam do tematu. Osuszyłem to miejsce dość dokładnie, a po umyciu auta udało mi się odessać wężykiem po kilka(naście) cm3 wody po obu stronach... Więc coś jest ewidentnie nie tak. Fajnie gdyby ktoś sprawdził, czy u niego jest podobnie. Wystarczy ręką sięgnąć w nadkole i kołek o którym mowa można wyjąć.
 
U mnie było podobnie. Podejrzewam, że kołek mocujący nadkole przepuszcza wodę do środka. U siebie zaślepiłem to miejsce i nie wkładałem tam kołka.
 
U mnie też wody było sporo, mimo tego że od kilku dni nie padało. Pozbyłem się jej wężykiem ze spryskiwaczem, wpuściłem tam wosk do profili zamkniętych i zalepiłem otwór od strony koła. Dzięki za cynk!
 
U mnie też wody było sporo, mimo tego że od kilku dni nie padało. Pozbyłem się jej wężykiem ze spryskiwaczem, wpuściłem tam wosk do profili zamkniętych i zalepiłem otwór od strony koła. Dzięki za cynk!

Witam, ściągaliście koło do tej operacji ? Zaglądałem u siebie ale ciasno tam żeby coś kombinować.
 
Czyli jednak to powszechniejszy problem, ciekawe. Natomiast wydaje mi się, że sam kołek nie jest przyczyną, bo u mnie woda wyleciała po jego wyjęciu, a auto wtedy nie widziało wody 2 tygodnie.
Znalazłem też temat na giuliaforums, gdzie parę osób miało ten problem, chociaż do żadnego konkretnego wniosku nie doszli: https://www.giuliaforums.com/threads/weird-water-accumulation-issue.61446

Witam, ściągaliście koło do tej operacji ? Zaglądałem u siebie ale ciasno tam żeby coś kombinować.
Zależy czy masz ściągacz do kołków i czy będzie ciasno siedział. Ściągając koło jest łatwiej, ewentualnie możesz tylko podnieść podnośnikiem.
 
Ja nie ściągałem, skręć koło tak, żeby tylna część schowała się we wnęce i powinieneś mieć dość miejsc żeby sięgać tam ręką. Woda i tak będzie się tam zbierać, trzeba by zakleić matą butylową otwory z obu stron, ale to już trzeba auto dawać na podnośnik. Wypełnienie tej wnęki woskiem powinno załatwić sprawę, bo woda nie będzie miała gdzie się zbierać.
 
Ostatnia edycja:
To ile Ty tego wosku tam wpierniczyłeś że nie ma miejsca na wodę??
Aż sprawdzę u siebie w Stelvio czy też ten problem występuje....
 
Ja nie ściągałem, skręć koło tak, żeby tylna część schowała się we wnęce i powinieneś mieć dość miejsc żeby sięgać tam ręką. Woda i tak będzie się tam zbierać, trzeba by zakleić matą butylową otwory z obu stron, ale to już trzeba auto dawać na podnośnik. Wypełnienie tej wnęki woskiem powinno załatwić sprawę, bo woda nie będzie miała gdzie się zbierać.
Ten profil idzie wszerz całego auta, a po bokach nie wiem jak się kończy, ale wężyka można wsadzić bardzo dużo, więc nie ma opcji, żeby całość wypełnić woskiem.

1.jpg
 
Ostatnia edycja:
Akurat mi zostały dwie puszki po konserwacji podwozia to wepchnąłem tam tyle aż się nie zaczeło wylewać :D
 
Ta woda dostaje się tam z zewnątrz czy w wyniku kondensacji? Byłbym ostrożny w uszczelnianiu tego, lepiej żeby gdzieś ta woda wypływała. Wosk na pewno nie zaszkodzi byle były drożne odpływy.
 
Jakby były odpływy w ogóle to by się chyba nie zbierała...
 
Wiec albo zatkane albo błąd konstrukcji

Witam, sprawdziłem u siebie u mnie sucho - nawet w środku nie widać żeby kiedykolwiek była tam woda. Więc nie wiem od czego to zależy. Auto mam od nowości bez przygód i garażowany zawsze. Przedlift więc jeszcze z wszystkimi uszczelkami kratkami itp.
 
Pytałem znajomego z wloskiego forum który pracuje w ASO w Rzymie. Twierdzi że nie zgłosił się do nich jeszcze nikt z takim przypadkiem, a sami z siebie tam nie zaglądają. No i upiera się że to nie może być efekt kondensacji jeżeli wody jest tyle że rurką można odsysać, że za dużo tego jak na samą kondensację.
 
Pytałem znajomego z wloskiego forum który pracuje w ASO w Rzymie. Twierdzi że nie zgłosił się do nich jeszcze nikt z takim przypadkiem, a sami z siebie tam nie zaglądają. No i upiera się że to nie może być efekt kondensacji jeżeli wody jest tyle że rurką można odsysać, że za dużo tego jak na samą kondensację.

Może gdzieś z podszybia się dostaje
 
Może gdzieś z podszybia się dostaje

Miałem problem ze zbierajacą się wodą w Volvo. Pierwsze pytanie: masz otwierany szyberdach? W Volvo woda z rynien szyberdachu ( rynny pod szkłem widoczne tylko po otwarciu okna ) jest odprowadzana dwiema rurkami w słupkach A pod samochód. I tak się dzieje dopóki samochód stoi na równym terenie. Odkąd zacząłem go parkować na podjeździe do garażu ( spadek około 14% ) woda przelewała się z lejka rurki bezpośrednio do słupka A (zwykle lewego - bo w nim rurka fruwała luzem i w dodatku zapchała się martwym owadem ) a ze słupka szła na podłogę pod pedałami. Może to jakiś trop.
 
W Stelvio woda z dachu inaczej jest odprowadzana, nie ma żadnych przewodów odprowadzających.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra