• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Drżenie całego samochodu 1.9 JTD

szczyglik

Nowy
Rejestracja
Maj 19, 2014
Postów
11
Lokalizacja
Orzesze
Auto
Alfa Romeo GT
Witam serdecznie. Jako, że jestem nowy, to proszę mnie nie linczować, jeśli podobny temat był. Przestudiowałem forum i natrafiłem na kilka podobnych problemów, ale nie dokładnie taki jak mój. Do rzeczy.

Alfa GT dostaje dość dużych drgań.
Podczas ruszania wszystko jest ok, żadnych dziwnych zachowań. Do 70 kmh też wszystko gra.
Problem pojawia się w dwóch momentach
1. powyżej 70 niezależnie na jakim biegu
2. podczas gwałtownego przyspieszania



Z tego co wyczytałem, to mogą to być krzyżaki, poduszka pod skrzynią lub koła. Jako, że jestem nowy, to nie wiem co dokładnie boli Alfy GT, i jeśli jest ktoś ze śląska, kto zna zachowanie GT, to czy mógłbym prosić o pomoc w zdiagnozowaniu mojego problemu ?
Ewentualnie bardzo bym prosił o porady na forum.
Pozdrawiam
 
Skad ze slaska jestes ?? W okolicach Gliwic polecilbym Ci uzytkownika sobieski i pitstop w Gliwicach, Knurowie. U mnie objawy takie byly przy krzyzaku, ale mam 7ke. Chlopaki zajeli mi sie autem nawet w niedziele i przy okazji od siebie sprawdzili mi jeszcze inne rzeczy. Zaglafnij do regionalnego do "gliwice i okolice"

Gesendet von meinem Xperia Arc S mit Tapatalk 2
 
Nie koniecznie krzyżak może też kielich na półośce padł ja ostatnio tak miałem
 
A jak poniesiesz na lewarku to czujesz jakis luz na kole? Ile cali maja felgi? Gdyby byla poloska padnieta to chyba przy niskich predkosciach tez by drgalo. A jak mocno przyspieszasz ponizej 70 to tez drzy? Ja bym obstawial kielich albo krzyzak lewej polosi.. Moze krzyzak jest zle wsadzony??
 
Jak mocno przyspieszam poniżej 70 to też czuć drgania. Sprawdzę dziś po pracy czy jak podniosę auto, to czy jest jakiś luz. A felgi są 17 calowe.
 
Ostatnia edycja:
Jak poprzednicy obstawiam przegub wewnętrzny. Ja u siebie też miałem taką przypadłość, odstawiłem autko do warsztatu co tylko przegubami się zajmują i teraz na nowo cieszę się przyjemnością z jazdy.

jeśli masz znajomego z kanałem albo sam posiadasz do wejdź pod auto i chwyć półoś przy przegubie wewnętrznym i poruszaj nią energicznie góra dół lub (i) spróbuj nią pokręcić (porównasz oba przeguby który ma większy luz)
na pewno będzie wyczuwalny bardzo delikatny ale to w granicach normy (u mnie tak jest i jest ok)

sam tak testowałem i obstawiłem dobrze bo mechanik tylko potwierdził
 
Dzięki za rady. Okazało się, że to koła na zimówkach "biły". Teraz po zmianie felg już wszystko jest ok. Pozdrawiam i dzięki za pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Witam ponownie. okazuje się, że efekt był chwilowy. Problem z drganiem samochodu jakby nieco zmalał, ale wciąż czuć drżenie podczas przyspieszania. Przy prędkości 90 i wyżej drgania jakby ustały. Dodam, że dwumasa i sprzęgło wymienione 37k km wstecz. Żadnych luzów nigdzie nie widzę, ani nie odczuwam. Żadnych trzasków, piszczenia, czy innych niepokojących dźwięków nie uświadczyłem. Drążki stabilizatorów i krzyżaki wymieniane jakieś 15 k km wstecz (tak przynajmniej wynika z faktur od poprzedniego właściciela). Pozostały chyba tylko przeguby lub poduszki pod silnikiem/skrzynią. W przyszłym tygodniu jadę na warsztat, żeby się dowiedzieć, co jest przyczyną. Dam znać, jak tylko będę coś wiedział. Pozdrawiam
 
Ciezko stwierdzic o jakie drgania ci chodzi po samym opisie. Czujesz je na kierownicy? Ja wlasnie jestem na etapie szukania opony, bo ostatnio sie wbilem z dosc duza predkoscia w dziure i sie okazalo, ze mam jajo :/ warto byloby sprawdzic u wulkanizatora stan opon, felg i wywazenie kol. Mozesz przejechac palcem czy czasem np. w jakims kole nie brakuje wszystkich ciezarkow. Mozesz tez sprobowac zamienic przod z tylem. Ja bym od tego zaczal, bo to najmniej kosztuje :)
 
Ja od siebie dodam, że też dość długo walczyłem z mrowieniem na kierownicy i próbowałem wszystkich "darmowych" metod. Przekładałem opony miejscami, wyważałem, zmieniałem stronami i nic to nie dało ponieważ najczęściej wina leży po stronie ... drogi. A dokładniej jej nawierzchni. Nieraz wydawało mi się, że jadę po odcinku równym jak stół bilardowy ale mrowienie było. Do czasu aż nie poleciałem kiedyś 140-200 ( oczywiście po Niemieckiej autostradzie ) i kierownica niczym pupka niemowlaka - gładziutka. Zawias w Alfie zwłaszcza jak masz jeszcze dużą felgę i szeroką oponę przenosi moim zdaniem dużo drgań na koło kierownicy. Przynajmniej na tyle, że nieraz czuć "fakturę" nawierzchni po jakiej jedziesz. Nie mniej jednak to był mój przypadek czyli niewielkiego mrowienia. U Ciebie jeżeli drganie jest takie że otwiera się schowek to raczej moja rada nie wniesie.
 
czuć drgania całej budy, nie tylko na kierownicy. wcześniej miałem diesla i nie było takich drgań. a nie chce mi się wierzyć, że ten typ tak ma. tymczasowo auto stoi i w przyszłym tygodniu leci do mechanika. Nie chcę, aby ten element, który jest odpowiedzialny za drgania jeszcze bardziej się zużył.
 
Szczyglik nie chce Cie martwić ale ja tak miałem w 145, przy 70-80 całym samochodem zaczynało trząść a potem przy 100 trochę się sytuacja uspokajała. Najpierw pomyślałem o krzyżakach, faktycznie jeden miał luz na łożysku i latał ale to nie było to - okazało się że Pani, która użytkowała auto przede mną zapomniała o takiej pierdole jal lanie oleju do skrzyni - efekt: dziury w gniazdach trzymajacych krzyżak, które łapały go i półosie chodziły w skrzyni na sztywno. U mnie skończyło się wymianą skrzyni na używkę z allegro.
 
Metodą napraw/sprawdzeń każdego elementu z kolei doszedłem w końcu, co było powodem drgań.
Zacząłem od krzyżaków - wrzucone Ricambi - koszt z wymianą 560
Później sprawdzenie kół, wyważenie przerzucenie 100
Następnie poduszka skrzyni - nie to
Później postanowiłem wymienić przegub zewnętrzny (już wcześniej były luzy, ale powiedziano mi, że mam się tym nie przejmować, bo to nie od tego)
No i bingo - przegub zewnętrzny od strony kierowcy - SKF 350 z wymianą.

Teraz mogę się cieszyć jazdą - wreszcie cichutko i przyjemnie.

I wiem jedno, że teraz już chyba wszystko mam sprawdzone i zrobione. Od skrzyni, przez zawieszenie, po napęd.

Dzięki wszystkim za pomoc i pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Odgrzewam kotleta. Jechalismy sobie do Szwajcarii i mniej wiecej w polowie drogi alfa zaczela coraz bardziej wibrowac. Chyba jednak krzyzak za 100zl + chip na 190ps nie byly dobrym pomyslem - po zabiegu zrobione ok 10 000. Najbardziej wibruje przy ok 90-100. Powyzej jest wmiare jak rowno trzymam gaz. Jak chce przyspieszyc to cala buda telepie.

Wzialem sobie z domu od kumpla uzywany krzyzak ktory byl w bagazniku przy jego 156 2.4 jak ja kupil - wyglada na caly. Nie ma luzu itp. Mam tez nasadke do odkrecenia polosi, opaski do gumy zabezpieczajacej. Musze kupic tylko smar i moge to wymienic sam. Co myslicie? Mam to rozgrzebac u kumpla w Szwajcarii czy olac i wrocic wibratorem do PL? Moze sie cos bardziej wymielic tam ze stane na autostradzie?

Ciagne przyczepke i bede targal duza Honde ST1300 czyli bedzie ciezko miala.
 
Jak masz możliwość usunięcia usterki, to nie ryzykuj jazdy nie do końca sprawnym autem.
 
Wymienilem krzyzak dzisiaj. Znowu. Teraz jest wszystko git. Zastanawia mnie dlaczego nowy krzyzak ktory wsadzilem jakies 10 000 temu znowu sie rozlecial? Jedno lozysko igielkowe sie rozsypalo i igielki wypadly z niego. Poloska ciagnela jakby tylko na dwoch lozyskach. Smar mialem tutela star 700 z autosklepu taki jak byl dedytkowany. Wiec chyba ten krzyzak za 100 jest gowno warty. Za nowy dalem 100 frankow w servisie alfy w Langenthal. Oryginal ricambi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra