Nierówna praca silnika na biegu jałowym

Majka

Nowy
Rejestracja
Cze 5, 2008
Postów
1,613
Lokalizacja
Łódź
Auto
AR GT JTS 2004
Mam takich parę pytań i wątpliwości.

Nierówna praca silnika na biegu jałowym – periodycznie (co 30s , 1’) takie pyrk, kicha do wydechu (czuję na pupie i plecach :)), ale obroty nie falują na obrotościomierzu (bo w ogóle falują to się czuje jw). Świece 2-komplet – pierwszy po 1000 km - czarne. Nie mam przewodów WN. Odpala bez problemu. Wyświetla błąd sondy lambda – za bogata mieszanka. Wcześniej były wypadające zapłony na jednym cylindrze. Teraz już tego błędu nie ma. Mam wrażenie, że na niskich obrotach – tak do 2500, może 3000 nie ma pełnej mocy, bo potem jakby zaskakuje i gwałtownie przyspiesza. Wyrzuca chyba czarne spaliny w nadmiarze, bo rura wydechowa mam wrażenie, że b. osmolona niż wcześniej i na jałowym czasami czuć w spalinach zapach benzyny, nie ma czarnego dymu z rury. Drży też pedał sprzęgła po lekkim wciśnięciu, ale równo – inaczej niż pracuje silnik. Na wyższych obrotach nie drży. Wszystko to się dzieje niezależnie od temperatury silnika, którą widzę wskaźniku.

Zastanawiam się, po poczytaniu różnych materiałów, czy mogą to być jakieś błędy czujnika położenia wału - będzie generował niewłaściwy sygnał i sterownik stworzy na tej podstawie fałszywą dawkę wtrysku – może za dużą, będą lały – to sonda odczyta jako za bogatą mieszankę.

Mogą też wtryski być nieszczelne i lać? Mało prawdopodobne, bo odpala bez żadnych problemów.

Sonda lambda pada i wariuje po prostu?

Czujnik tempertury silnika nie działa? Wtedy mimo, że wskaźnik pokazuje temp. 90st to może mógłby układ się zachowywać jakby cały czas był zimny silnik – czyli wtryski, by cały czas lały?

Coś innego?

Właściwie zamierzam wymienić sondę lamda, szkopuł w tym, co ewntualnie potem, jeśli objawy nie miną.

A jest to JTS.
 
Ostatnia edycja:
Błąd sondy której? 1 czy drugiej.
Czujnik temperatury silnika, to możliwe.
Łatwo sprawdzić.
Lejące wtryski hm.. to zależy, jak zachowuje się wspomniana sonda , no i zaraz by wywalało czujnik spalania stukowego.
Ale czujnik temperatury da podobne objawy.
Sonda była sprawdzana ?Jak?
Zastanawiają mnie te wypadające zapłony.
Jaka była przyczyna?
A co z przeływką?
 
sluchaj...ja tez czulem w moim jts takie drgania,czasem takie nawet bujanie autkiem...ale obroty w normie....mialem check engine...zczytalem error katalizator....ostatnio bylem na wymianie rozrzadu razem z wariatorem pompa itd...wykasowali mi blad cos poprawili w stykach on sondy i jak znowu sie pojawi to pewnie kat do wymiany...dobra ale nie chodzi o to...po serwisie drgania i kolysania znikly...zobaczymy na jak dlugo
 
u mnie skończyło się to wymianą katalizatora, ale mój mechanik zrobił grubszą kombinację, bo wywalił te oryginalne małe katalizatory, zastosował kolektor wydechowy od TS'a i jeden katalizator, sondy pospinał do kupy i auto przestało dymić jak diesel a i motor sie uspokoił na jałowym
 
u mnie znowu czuc te drgania...pewnie znowu mi sie zaswieci check....i trzeba bedzie kata wymienic....
 
ok...w serwisie połączyli przednią sondę razem z tą sondą za katem i narazie check mi się nie wyświetla od 2 tyg

post edytowany, jak brak ogonków jeszcze rozumiem to przedniOM to nieco przegięcie
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ostatnią edycję dokonał moderator:
zaswiecila sie......szkoda ..trzeba kata wymienic .. w plecy

sorki za bledy...jak czlowiek szybko pisze to nie zwraca na to uwagi....dopiero pozniej jak sie czyta to wstyd...a ogonkow nie mam bo angileka klawiatura z angielska vista...wiec wybaczcie



i zgasla...hmmm...po 3 dniach
 
Ostatnia edycja:
Hej koledzy! Jestem tu z drugiego forum ale mam problem jak wyżej. Czyli w JTS zapala mi się check engine i czuję nierówną pracę na jałowym. Wiecie już może co to jest i jak naprawić? Dodam, że błedy to sondy i kat (kat wyskakuje gdy sondy wymuszaja błąd, ale sam z siebie nie). A, do tego dziwna sprawa bo po wykasowaniu błędów do pojawienia się ich ponwnie mogę przejechać czasem 200km a czasem tylko 20km...
 
Tak są 4 sondy.

Objawy, które opisujemy muszą się różnić, mimo, że pozornie rozpoznajemy to samo. U mnie wszystkie drogi zdawały się prowadzić do 3 cylindra – najpierw błąd wypadania zapłonu tylko na tym, potem sonda chyba z nim powiązana (zbyt bogata mieszanka) i zapach spalin z wydechu oraz przy kichnięciu w kolektor biały dymek. Wygląda dramatycznie, a przyczyna w sumie okazała się banalna. Tak sobie myślę, że paliwko, a przynajmniej jego część spalało się w kolektorze wydechowym – to dawało błąd lambda i zapach spalin + dymek, a skoro w 3 cylindrze nie spalała się mieszanka to mogło to powodować wypadanie zapłonu. Wszystkie sondy okazały się sprawne – zostały podmieniane na nowe i było tak samo. Katalizator także. Miałam jechać do bosha na kompleksową diagnostykę, ale w końcu się zaczęłam zastanawiać od kiedy pojawiły się te objawy i wyszło mi na to, że od momentu kiedy zaczęłam tankować benzynę 95. Wcześniej zalewałam VP Racing, ale w trosce o wtryski zmieniłam paliwko. Wróciłam zatem do złego nawyku. Po trzech pełnych zalaniach VP Racing objawy zanikły – nie kicha i nie czuć benzyny w spalinach. Wiem, że to wydaje się nieprawdopodobne, ale… cóż będę lać VP Racing i zobaczę, jak walną wtryski to wymienię, przynajmniej będzie wiadomo co. Ale jestem dobrej myśli. Zrobiłam przy okazji przeglądu rej. pomiar spalin i jest ok. (po tych trzech zalaniach). Dla pewności poproszę o podpięcie do kompa przy najbliższej okazji oraz o pomiar ciśnienia w cylindrach, jeżeli będzie błąd zapłonu na 3. Ale pewnie nie będzie.

Nierówna praca silnika, którą wyczuwałam na kierownicy, była związana z pewną drobnostką związaną z układem klimatyzacji, mała korekta i nie ma tego.

Tak więc samochodzik się już uspokoił i wyszło na to, że ja byłam sprawcą przeziębienia belli :-)

Wiem, że to brzmi dziwacznie, bo czemu niby tylko błąd z 3 cylindra, nie wiem, nie rozumiem tego. Ale ponieważ objawów nie ma, to będę po prostu dalej obserwować.
 
Ostatnia edycja:
Na wstępie witam wszystkich alfistów. W mojej 156 2.0 jts mam to samo, ale że mam tester obd, to od wczoraj badam sprawę dogłębniej. Na pewno nie jest to sprawa paliwa. W pierwszym banku, bo w tym u mnie jest problem, nie pracuje sonda , na testerze współczynnik lambda jest równy 1,9 .Na drugim banku tam gdzie sonda działa poprawnie jest równy 1,0. Sonda podmieniona na nową - efektów brak. Podejrzewam kable, ewentualnie wtyczki, jednak nie można wyeliminować wtyczek od tak , bo sonda ma we wtyku opornik. Jutro prześwietle temat bardziej i wieczorem zapodam Wam jakieś konkrety. Bynajmniej koledzy nie wymieniajcie za szybko katów, bo normalne jest że druga sonda wyrzuci bład kata( sonda pierwsza pokazuje ubogo, więc sterownik dolewa paliwa, kat wszystkiego nie dopalii , a druga sonda to widzi i mamy błąd).Dodam tylko że są momenty kiedy wszystko wraca do normy i tester obd wszystkie parametyry pokazuje ok. Pozdrawiam
 
Marcin - głownie shell i BP, ale kolega napisał, że to nie ma znaczenia.

Miniek77 - dziękuję za te informacje. B. możliwe, że na VP Racing po prostu nie zauważam objawów (może nie są tak nasilne, nie wiem). W każdym razie na pewno nie ma teraz zapachu paliwa w spalinach. Ale może faktycznie to przypadek i jeśli masz rację to pewnie objawy powrócą. Nie wiem, czy u mnie przewody i wtyczki były sprawdzane, więc jeśli możesz – napisz jak rozwiązać ten problem i jak to sprawdzić.

Jeszcze raz dziękuję za post.
 
Nierówna praca silnika, którą wyczuwałam na kierownicy, była związana z pewną drobnostką związaną z układem klimatyzacji, mała korekta i nie ma tego.

czyli te drobne szarpnięcia na biegu jałowym zniknęły ?

a co to była za drobnostka przy klimie ?
 
Zniknęło "popierdywanie" kichanie, jak to nazwać nie wiem takie pyrk w wydech (a raczej jak sądzę w kolektor wydechowy) - no tak czułam na nogach i pupie :) A jak się stało na zewnątrz to pyrkał co jakiś czas i wydech się trząsł, i wypuszczał czasem biały dymek (nie za duży), i czuć było spaliny na zewnątrz (we wnętrzu nie). Tego nie ma odkąd zalewam wzbogaconym paliwem, a sprawdzam codziennie. Ale skoro kolega napisał o tych wtyczkach i przewodach to może warto sprawdzić za wczasu, przecież nie zaszkodzi? Powiem jeszcze, że w warsztacie spotkałam kolegę z GT i on odpalił na luzie i też mu popierdywała, w sumie dlatego pomyślałam sobie, że może JTS nie lubi może polskiego paliwa. Moja koleżanka ma citroena C5 i też go musi zalewać wzbogaconym, bo twierdzi, że na innym szarpie.

A nierówną pracę silnika czułam jak położyłam dłoń na środku kierownicy, to zamiast rónomiernego lekkiego drżenia kierownicy, jak przy włączonej klimie jest, to czułam takie brr, przerwa itd. Ale na słuch tego słychać nie było, na słuch to równo silnik pracuje. Nie było to jednak związane z popierdywaniem. Co z klimą - nie wiem dokładnie, nic nie było do wymiany, jakiś drobiazg, sądząc po kosztach. Nie warto sobie tym głowy zawrać. Napisałam tak dla innych, że klima może takie coś powodować.

Po prostu przy najbliższej okazji poproszę o sprawdzenie na kompie, czy jest ten błąd sondy i zobaczę co dalej.

Tak to GT śmiga, że hej :-) Obiecałam dbać to dbam.
 
Ostatnia edycja:
jak śmiga to się cieszę :)

widziałem ją jakiś czas temu na Włókniarzy - oj ciężko mi było wzrok oderwać i jechać w swoją stronę :/
 
W moim jts-ie okazała się winna wtyka , po podgięciu pinów już drugi dzień działają obie sondy. Samo wypadanie zapłonów ( raz na 10-20 s) nie ustąpiło. Generalnie JTS na biegu jałowym( do 1500 obr/min) chodzi w dużym nadmiarze powietrza do paliwa( lambda 1.3-1,6) ,a to powoduje że taka uboga mieszanka ma ciężko się zapalić. Podmieniłem dziś platynowe NGK , na zwykłe , jednoelektrodowe Boscha ( do tego silnika oczywiście).Poprawa jest, ale znikoma. Podejrzewam jeszcze którąś z cewek, ale pewności nie mam , bo na wyższych obrotach i przede wszystkim pod obciążeniem żadnego wypadania zapłonu nie stwierdziłem .Coś mi wygląda na to że ten typ tak ma i po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić. Sam ECU nie wywala błędów, wiec chyba te wypadania w AR są w normie. W A4 B7, którym również pomykam, byle pyrknięcie z wydechu i już check na desce woła, że świece do wymiany. pozdro
 
Nie spiesz się z wymianą cewki zbytnio. Jeśli masz wypadanie zapłonu tylko na jednym cylindrze, to podmień cewki m-cami i zobacz czy wypada na innym - jeśli na tym samym, to raczej nie wymieniaj. Osobiście nie zrozbiłam tego - wymieniłam cewkę, świece na zwykłe - takie jednoelektrodowe i nic to nie dało. Ponowne podłączenie do kompa i zowu wypadanie zapłonu na 3. W końcu nabyłam kolejne świece platynowe - i w zasadzie od tego momentu zapłon przestał wypadać. Czyli jakby odwrotnie jak u Ciebie. To nie wiem...

U mnie spokój póki co :-) I nie lubią jeździć w korkach :-)

A ostatnio zasłyszałam, że włoskie samochody są b. wrażliwe na minimalne spadki napięcia na body komputerze i że to może powodować dziwne zjawiska - fiksowanie lambda itd. przygaszanie wyświetlaczy itd. Są samochody, które tolerują to, a fiaty i fiatowate nie, podobno. I że trzeba przeczyścić styki w body komputerze. Ale nie wiem czy to prawda... Tak słyszałam.

Te samochody mają fantazję :-) I nie lubią w korkach jeździć :-)

Napisz jak się skończyła Twoja historia.

---------- Post dodany o godzinie 21:44 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:35 ----------

A i mam pytanie - czy te objawy: to popierdywanie - czy to może być objaw tzw spalania stukowego (czy jakoś tak, mogę mylić)? Bo jeśli tak - to paliwko z większą porcją oktanów mogłoby ten efekt eliminować, chyba...
 
Ostatnia edycja:
z całą pewnością w GT na biegu jałowym nie ma spalania stukowego
 
Amortyzatory
Powrót
Góra