3.2 V6 - serwis (ceny i mechanicy)

  • Autor wątku Autor wątku picek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

picek

Nowy
Rejestracja
Lip 21, 2015
Postów
50
Auto
156 Crosswagon Q4 1.9 JTD
Cześć!

Od jakiegoś czasu przymierzam się do zmiany auta i Alfa GT mocno mnie kusi.
Jako, że w tej chwili jeżdżę mondeo ST220 najbardziej uśmiecha mi się zakup najmocniejszej wersji z V6 pod maską.
Ogólnie nie boje się legend związanych z koszmarną awaryjnością Alfy (w mojej rodzinie są już 2 Belle i jakoś żyjemy ;) ) ale po doświadczeniach z fordowską fałką mam tylko jedną wątpliwość:
Jak mechanicy reagują na V6 Busso ? czy trudno jest znaleźć fachowca który by ogarniał ten temat? Nie ukrywam, że w moim Fordzie głównym problemem jest to, że większość mechaników albo nie chce się podjąć bo dużo roboty z szukaniem części, albo co gorsza podejmuje się napraw i potem kompletnie je partoli...
Poza tym, jakie macie doświadczenie z cenami serwisu? Ile kosztują na przykład serwis olejowy, świece, czy robota z rozrządem?
I w sumie na koniec do ludzie znających rynek, choć wiem że to poniekąd offtop -- jaki jest obecnie rozsądny budżet na zakup w miarę zadbanego GT Busso?
Pozdrawiam!
 
Cześć, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie, dotyczące pułapu cenowego za zadbane GT Busso. Tych aut jest na tyle mało, że każdy cenę ustala wedle swoich upodobań. Od siebie dodam, że dla mnie absolutnym maksimum jest 30tyś zł jakie można dać za zadbane GT Busso.
 
Ceny nowych części bardzo wysokie, niewielka dostępność, używanych też. Można znaleźć mechanika (poza ASO) znającego się na tych silnikach, ale nie ma ich dużo. Ceny poważniejszych napraw wraz częściami w ASO czasem wręcz absurdalne. Wymiana rozrządu 2-3 tysiące zł (warto zrobić na oryginalnych blokadach)- tu zapewne ktoś się odezwie że można taniej czy dużo taniej...Na rozrządzie nie warto oszczędzać. Serwis olejowy jak w innych autach- wchodzi 5,9 litra i filtr. Zużycie oleju - różnie, ale potrafi być też na poziomie 0,1-0,2 l/1000 km. Potrafi byc też dużo więcej- w zależności od stanu silnika.
 
Ostatnia edycja:
Słuszny kierunek przyjąłeś - najpierw mechanik, później Alfa. Poważnie. A zwłaszcza do Vki. Jest tam kilka niuansów które tylko ci , którzy je znają , rozbierali itd. znają i to nie z "bywania" tych silników u nich, tylko z regularnego serwisowania i obserwacji - co przy jakim przebiegu się dzieje, co zrobić aby się nie podziało itd. Temat szeroki, Vkami zrobiłem łącznie ponad 150tys , nie ma mowy aby tam "nic się nie działo" , więc pytaj raczej o mechanika w swoim regionie, choć ja z Rzeszowa i na Śląsk i do Warszawy jeździłem z 3,2.
 
No, muszę powiedzieć, że trochę ostudziliście mój zapał do tego auta... Co prawda swoją fałką fordowską zrobiłem już 50 tysięcy ale z tego co mówicie temat Busso może być nawet trudniejszy do ogarnięcia...
A jak ogólnie oceniacie niezawodność tych jednostek? Nadaje się takie auto jako codzienny dupowóz Waszym zdaniem? Póki co auta nie używam na co dzień, bo mieszkając w mieście przemieszczam się raczej rowerem, ale jak już jadę to raczej długie trasy (500-1000 km)...

Wymiana rozrządu 2-3 tysiące zł (warto zrobić na oryginalnych blokadach)
Rozrząd jest w tym motorze na pasku, tak? Jaki ma interwał? 50, 70 tysięcy?
Jak w ogóle szacujecie roczne koszty eksploatacyjne auta z takim silnikiem?
 
Jak zwykle trzeba przy Alfach dodać trochę dramaturgii...

Roczne koszta utrzymania Busso (przy założeniu, że nie kupiliśmy trupa) sprowadzają się tylko do zalewania paliwa i wymian czysto eksploatacyjnych tzn. oleje i filtry. Ciężko więc stwierdzić jaka to będzie suma, wszystko zależy od tego, ile się rocznie robi kilometrów. Te silniki nie zostały zbudowane przy użyciu czarnej magii. To są stare i proste konstrukcje, z którymi poradzą sobie mechanicy... mechanicy, ale na pewno nie domorośli rzemieślnicy w stodole. Wystarczy pilnować rozrządu i oleju, i będzie git.
Jaki ma interwał? 50, 70 tysięcy?
Mówi się, że bezpiecznie jest wymieniać co 50-60tyś km, albo co 5 lat.
A jak ogólnie oceniacie niezawodność tych jednostek? Nadaje się takie auto jako codzienny dupowóz Waszym zdaniem?
Mnie nigdy Busso nie zawiodło, ale na codziennego dupowoza, to tak średnio się nadaje przez spalanie. Jeżdżąc po wsi 3.2 bierze mi 11-12 litrów.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za odpowiedź. Właśnie się zastanawiałem, czy jest aż taki dramat...
Mnie nigdy Busso nie zawiodło, ale na codziennego dupowoza, to tak średnio się nadaje przez spalanie. Jeżdżąc po wsi 3.2 bierze mi 11-12 litrów.
No, akurat to spalanie biorę pod uwagę w tym zdaniu ;) Chodziło mi raczej o to, czy ze względu na jakąś delikatność czy niepraktyczność nie będzie to auto raczej 'weekendowe' niż takie, na którym można polegać w razie potrzeby...
 
Jak dobrze serwisujesz to tylko spalanie będzie problemem, niestety jeździe miejskiej jest to kilkanaście litrów na sto km, w zależności od warunków na drodze i sposobu jazdy. Rozrząd można wymieniać po 80000 km.
 
Chodziło mi raczej o to, czy ze względu na jakąś delikatność czy niepraktyczność nie będzie to auto raczej 'weekendowe' niż takie, na którym można polegać w razie potrzeby...
Nie powiedziałbym, że jest to delikatność, ale w lato powinno się moim zdaniem pilnować temperatury pod maską, SZCZEGÓLNIE gdy lubi się poupalać.. Z uwagi na to, że Busso jest tam ciasno upakowane, to latem robi się piekarnik w komorze silnikowej, co bezpośrednio - podobno - prowadzi do przegrzewania i finalnie do uszkodzenia głowicy z tyłu silnika. Pomaga wywalenie katów i "poluzowanie" trochę układu wydechowego. Nie wiem ile w tym jest prawdy, jeździłem seryjną GT V6 rok temu w lato i po godzince jazdy maska była dosłownie gorąca. U siebie w GT mam wywalone katy + "poluzowany" wydech i póki co, pfu pfu, nie zauważyłem nadmiernego wzrostu temperatury w komorze silnikowej.

Co do niepraktyczności, to cóż... Mam 196cm wzrostu i muszę uważać przy wchodzeniu/wychodzeniu z auta, żeby nie rozwalić sobie łba o dach. :D No i to parkowanie pod sklepem na 3 razy... średnica zawracania w GT jest jak w tankowcu. Auto daje frajdę podczas jazdy ładną drogą, ale pod sklepem wychodzisz na durnia, który nie potrafi parkować. Polecam zatem dużo dystansu do samego siebie, bo warto się pogodzić z tą drobną niedogodnością dla tego auta. Szczególnie w wersji V6. ;)
 
Minusem jest też słaba widoczność do tyłu, pomocne są czujniki parkowania. Ta większa temperatura w komorze silnika- póki co nikt jeszcze nie przedstawił konkretnych pomiarów. Podobno seryjna osłona silnika ma specjalny nawiew do komory. Uszkodzenie głowicy od wyższej temperatury w komorze? Przewody elektryczne, paliwowe z tworzywa i komponenty instalacji elektrycznej nie ulegają stopieniu a głowica jest uszkadzana od tego? Albo cewki..przecież i tak są przykręcone do głowicy i przykryte deklem, ponadto w głowicy jest płyn chłodzący, który utrzymuje ten element w temperaturze 90 stopni. No nie wiem..z pewnością nagrzewają się "barany" a to jest niekorzystne dla mocy silnika. Puszki katalizatorów w kolektorach wydechowych osłonięte są ekranami termicznymi, nieosłonięta powierzchnia wcale nie jest większa niż w kolektorach bez katalizatorów. Ale fakt że maska jest gorąca, gdy zaparkuje po jeździe auto w garażu, to temperatura w nim wzrasta o kilka stopni, to auto ma ok. 10 litrów płynów- oleju i płynu chłodzącego.
 
średnica zawracania w GT jest jak w tankowcu.
...albo jak w Fordzie Mondeo :D

Co do uszkodzeń głowicy od temperatury to to jest temat szeroko dyskutowany w tych większych silnikach, i ciężko się ustosunkować. Z jednej strony przy sprawnym chłodzeniu nie wyobrażam sobie jak miało by się to stać, a drugiej -- mój fordowy mechanik wspominał mi, że w Mondeo (gdzie v-ka jest zamontowana inaczej i 'tylna' głowica jest niemal wciśnięta pod podszybie 90% uszkodzeń upg jest właśnie w tej głowicy od podszybia. Ale na ile to prawda to nie wiem... Z drugiej strony jest kupa aut z tak dopakowanymi silnikami, audi z 3.0 tdi na przykład i tam jakoś ludzie nie narzekają na temperaturę.

Jeszcze mam dwa specyficzne pytania: jak często zmieniacie u siebie układ zapłonowy? Z tego co wiem w fałkach to jest ciut upierdliwa operacja, bo trzeba szarpać kolektor dolotowy... Poza tym cewki zapłonowe są w miarę uniwersalne, czy specyficzne dla Busso? I drugie: na ile oceniacie żywotność tego silnika? albo inaczej, po jakim przebiegu trzeba sie spodziewać, ze zbliżają się duże remonty? Nie mówię tu o zaniedbanych sztukach, tylko kiedy w normalnej eksploatacji zaczynają się problemy...

Poza tym dziękuję wszystkim za odpowiedzi -- w ogólnym rozrachunku wychodzi mi, że mogę chyba żyć z takim autem, więc powoli zacznę się rozglądać ;) W sumie najfajniej by było przed podjęciem decyzji móc się przejechać takim sprzętem. Nie mieszka ktoś z Kolegów i Koleżanek na Dolnym Śląsku albo w Łódzkiem może? :D
 
Ostatnia edycja:
Cewki zapłonowe są uniwersalne, sztuka chyba 200-300 zł, mnie wysiadła jedna, auto ma przebieg 161.000 km. Wymiana jest kłopotliwa tylko od strony grodzi, bo tam trzeba ściągać kolektor, od strony przedniego zderzaka,wymiana cewki przy pomocy prostych narzędzi trwa chyba 10 minut (albo mniej). Ten typ silnika jest bardzo trwały - jest to silnik wolnossący z nieco mniejszym stopniem sprężania niż np. TS-y, przebiegi rzędu 500.000 km nie są niczym szczególnym (przy prawidłowo serwisowanych autach i zalecanym oleju). Paski rozrządu nie zrywają się tak jak w TS-ach. Ja myślę że ta większa temperatura pod maską (a właściwie dlaczego większa, o ile większa, może to po prostu większa ilość ciepła?) spowodowana jest większą powierzchnią bloku silnika, kolektorów wydechowych i dwóch chłodnic; oleju i płynu chłodzącego- w porównaniu do normalnego silnika 4-cylindrowego. Zastosowanie gazu pogarsza warunki pracy silnika i powoduje większe prawdopodobieństwo wyświetlania błędów, ale i tak V6 dobrze znoszą gaz. Przy kupowanym aucie trzeba zwrócić uwagę na stan silnika i skrzyni- ich remonty są bardzo drogie- w silniku czy czyste jest chłodziwo i olej, w skrzyni -czy biegi się normalnie przełączają i nie słychać przy tym zgrzytania. Seryjny mechanizm różnicowy potrafi się po jakimś czasie rozlecieć robiąc dziurę w skrzyni, zalecana jest jego wymiana na Q2, albo przynajmniej jego okresowa kontrola.
 
Samochody sportowe zawsze są nieco droższe w utrzymaniu. Alfa GT z silnikiem Busso to piękny samochód, który swoimi osiągami przewyższa nie jeden nowoczesny samochód. Co do cen to z pewnością części będą sporym wydatkiem, jednak w sklepie internetowym iParts.pl pojawiła się możliwość zdobycia zniżki dzięki Karcie Dużej Rodziny. Wszystkie informacje na temat obniżek i promocji można znaleźć na tej stronie internetowej https://www.iparts.pl/artykuly/iparts-pl-partnerem-karty-duzej-rodziny,419.html
 
Amortyzatory
Powrót
Góra