Problem z dobraniem zaworu turbiny

Zrobiłem dzisiaj te testy, tak jak mówiłeś. Z tym, że nic w FESie nie znalazłem o ciśnieniu paliwa. Zrobiłem screeny, ale wiem, że nie zawsze są one czytelne, więc w załącznikach wrzucam też parametry z exela w postaci tabelek i wyników cyfrowych.

wykres1.png

wykres2.png



wykres3.png


Do tego dodam, że przy każdym pomiarze przy niecałych 3000 obrotów silnika wyskakiwał, błąd, kasowałem go przed kolejnym pomiarem i znowu powracał. A po pierwszym pomiarze o dziwo wyskoczył nowy- P1236, wcześniej go nie było

bład1.png
 

Załączniki

Ostatnia edycja:
Poczytaj temat w dziale wyżej o mscf czy jakoś tak. Do czyszczenia profilaktycznie i obowiązkowo egr, czujnik w kolektorze ssącym, dziura w dolocie, może opaska spadła. Grucha turbiny czy się rusza, jedna osoba gasi a ty patrzysz, jak szybko się ruszy to ok. Mam nadzieje jednak że dobrze zrobioną masz regenerację turbiny i nic się tam nie przytyka.
No i zawór pożycz od kogoś co ma ten sam silnik.
 
Ja mam jeszcze pytanie dotyczące gruszki turbosprężarki: czy na postoju, na wyłączonym silniku można u Was poruszać nią ręką? U mnie pracuje bardzo opornie, ciężko ją wcisnąć.
 
masz przeładowanie prawie do 300kpa, sprawdz przewody vacum do zavóru vtg, i prace sztangi turbo.
 
masz przeładowanie prawie do 300kpa

to tak powinno być czy nie?

sprawdz przewody vacum do zavóru vtg, i prace sztangi turbo

wczoraj sprawdzałem pracę sztangi turbiny. Przy zapalaniu samochodu zostaje ona delikatnie "zassana" do gruchy po czym delikatnie się jakby klinuje, chwilowa pauza i ponowne zassanie. Przy gaszeniu auta sztanga wędruje na swoje miejsce dość powolnym, ale jednostajnym ruchem

dzwoniłem do mechanika i mówił, że jak wymieniał zawór to przewody vacum były szczelne.
 
Ostatnia edycja:
I jednocześnie to chyba wyklucza nieszczelności?

Nie wyklucza nieszczelności , bo to opór sprężyny wewnątrz siłownika
....Przy gaszeniu auta sztanga wędruje na swoje miejsce dość powolnym, ale jednostajnym ruchem

.....

Sztanga powinna poruszać się dynamicznie a nie ruchem pełzającym. Po wyłączeniu silnika kilka ok 10s elektromagnes w zaworze jeszcze trzyma i dopiero po tym czasie powinien odpuścic sztange - jeśli od razu się przesuwa to gdzieś masz nieszczelność, albo zawór nie trzyma
 
Ostatnia edycja:
Po wyłączeniu silnika kilka ok 10s elektromagnes w zaworze jeszcze trzyma i dopiero po tym czasie powinien odpuścic sztange

sztanga zostaje odpuszczona po ok 1-2 sekundach...
to oznacza, że turbina może być sprawna, ale sztanga turbiny już niekoniecznie? Charakterystyczny, przeciągły i rażący gwizd może być tym spowodowany? Czy w takim przypadku, można jakoś naprawić samą sztangę czy do wymiany cała turbina?

Sam proces odpuszczania sztangi (jej "wędrówka" na swoje pierwotne miejsce") trwa ok 2-3 sekund.
 
Ostatnia edycja:
Panowie, jakieś dodatkowe sugestie? Prosze o odpowiedzi
 
Zaciąga sztangę dynamiczbie po uruchomieniu silnika? = jak tak, to membrana ok
 
Zaciąga sztangę dynamiczbie po uruchomieniu silnika? = jak tak, to membrana ok

po uruchomieniu silnika? Tak jak napisałem powyżej:

Przy zapalaniu samochodu zostaje ona delikatnie "zassana" do gruchy po czym delikatnie się jakby klinuje, chwilowa pauza i ponowne zassanie. Przy gaszeniu auta sztanga wędruje na swoje miejsce dość powolnym, ale jednostajnym ruchem

Zależy co masz na myśli poprzez "dynamikę". Dla mnie za szybki ruch to nie jest. Ale też nie pełźnie z prędkością milimetr na minutę
 
Jak nie jest to szybki ruch to byc może siłownik do wymiany
 
i to może być powodem gwizdu, wyrzucania błędu, nadmiernego zużycia paliwa i braku mocy?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra