• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

147 - gwint AP

Żadne fora, opinia znajomych, którzy używają.

No popatrz, a ja miałem okazję jeździć na TA i MTS. Jedyne tego zastosowanie to drift, bo jest sztywne(i nic poza tym) i wkłada się to jak nie ma pieniędzy na jakiś normalny zawias - ale tam nie ma nic z normalnego zawieszenia, poza tym, że jest jakaś regulacja na gwincie - i to jedyny wspólny mianownik. Charakterystyki na przykład nie ma w tym syfie - bo to beton. Wybieranie dziur czy nierówności - a co to takiego? kylo1986 bardzo trafnie podsumował jak działają opinie jak się trafi "niewygodny temat". Wszystko fajnie pięknie, ale przypuszczam, że gdyby wprowadzić coś na zasadzie odpowiedzialności finansowej za polecanie takiego syfu to szybko by się skończyła za...istość tych zawieszeń.
 
Slavol na jakim obniżeniu jeździsz nacodzień ?

Opiszę to tak.... z tyłu prawie palca nie wcisnę, a z przodu tak z półtora (palca) ;) Gwintu może ze dwa centymetry w górę, i osiem w dół. Miałem opony równo z błotnikami ale coś mi nie pasowało, nie wspomnę o tarciu wydechem o koleiny. Po podniesieniu o te 1,5 cm znacząco poprawiło wrażenia z jazdy. Może w innych modelach (innych kierowcach) jest inaczej, nie wiem. Ale i tak jeździ się pewniej i z zachowaniem przyzwoitego komfortu niż wspomniany eibach i B4.
Jedyny minus jaki zauważyłem to głośny odgłos jakby dobicia zawieszenia po wjeździe w dziurę lub duży dołek, myślę że to zwoje sprężyn uderzają o siebie (drut jest cienki i gęsto zwinięty).
 
Najlepiej to by wyszło takie przód -30 / tył -40. To byłoby w miarę równo :D do wiosny będę myślał ale wydaje mi się, że jednak szkoda trochę brać gwint, kiedy jeżdżę na 17" z oponą 215/45 przez co nie będę glebił auta. Koła 18" w przyszłości chciałbym, ale znowu przy tych 105km to może być nie najlepszy pomysł :)
 
Przy tej samej wysokości na sprężynach jest większa szansa, że koło będzie ocierać o nadkole niż na gwincie?
 
Teraz mnie trochę zaniepokoiłeś...

Wcześniej że do normalnego użytkowania chcesz, teraz jesteś zaniepokojony wartościami granicznymi?????????
Zawija ci Opony w zakręcie????
Jak nie to nawet nie będziesz miał sytuacji żeby to zauważyć, a chodzi o końcówkę zakrętu i taka właściwość że może ci pobujać budą bardziej- gówno, ale widziałem jak przez to auta robiły piruety na drodze

Miałem 4 setupy zawiasu przez 3 i pół roku, żeby dojść do tego co dla mnie jest ideałem i tanie mięso psy jedzą- jak zrobisz po taniości to graty będziesz często zmieniał (tego też w internetach nie znajdziesz, ale tak jest niestety)

Sławkowy gwint na GT widziałem i naprawdę przyjemnie auto wygląda, do mnie idzie ISC Racing i minimalne opuszczenie to 25 mm, czyli tyle ile chyba ma S3 w standardzie względem normalnej A3 ja jeszcze ja opuszczę o 1,5 cm maks


Kuśwa tak sobie czytam jeden temat audi i żeby była pokraka to oni tną podłużnice, dystanse na półosie wkładają itd.
Jestem pełen podziwu
 
Ostatnia edycja:
pamiętaj o tym, że opuszczając auto na gwincie wpływasz na pracę sprężyny - im niżej tym jest miększa.

Kręcąc nakrętką wsuwa lub wysuwa się tłok w amortyzatorze i zmienia się położenie jego pracy w rurze, wysokość (ugięcie) sprężyny pozostaje niezmienne. Niezależnie od obniżenia dźwiga ten sam ciężar. Nie bardzo mogę wyobrazić sobie jak sprężyny mogą być "miększe". Zmienia się pewnie sposób pracy (tłumienia) amortyzatora, wahaczy jeśli nie popuścisz śrub trzymających zwulkanizowane tuleje, ale na pewno nie mają wpływu same sprężyny.
Zawieszenie to całość i każdy element przy różnych ustawieniach wysokości ma wpływ na "wrażenia" i zachowanie samochodu (oprócz sprężyn) ;)

Koła 18" w przyszłości chciałbym, ale znowu przy tych 105km to może być nie najlepszy pomysł

Jeśli felgi nie będą ważyły dużo więcej niż twoje siedemnastki to możesz sobie i dwudziestki założyć. Moc stracisz jak założysz szersze opony o większym oporze toczenia. Jakiś tam wpływ mają dystanse ( w zakrętach, bo troszkę zmienia się geometria całego auta) ale niewielki. Jak nie zapodasz 235/18 to nic się nie zmieni. To "urban legend" z większymi felgami i małą mocą.

Przy tej samej wysokości na sprężynach jest większa szansa, że koło będzie ocierać o nadkole niż na gwincie?

I tak i nie. W tym samym setupie koło-felga nic się nie zmieni, ale jeśli opona może przytrzeć to szybciej to zrobi na nie "sportowym" zawiasie bo bardziej się takie ugina niż gwint który przeważnie jest twardszy i o krótszym skoku pracy.
 
Jak nie zapodasz 235/18 to nic się nie zmieni. To "urban legend" z większymi felgami i małą mocą.
A to ciekawe...To może wytłumaczysz dlaczego niektórzy producenci podają zuzycie paliwa,a nawet osiągi samochodów rożne w zależnośći od zastosowanych opon? U mnie w 159 różnica w masie kompletu kół pomiędzy stalowymi zimówkami, a alu to 20 kg na niekorzyść alusów. Zwykle większa felga, to szersza opona, czyli większe opory toczenia, jak jeszcze dojdzie większa średnica koła, to znów zabierze coś z mocy...przy 105 Km moim zdaniem różnica może być wyczuwalna...
 
jak jeszcze dojdzie większa średnica koła, to znów zabierze coś z mocy

Czytałeś całość mojej wypowiedz? Jeśli tak to nie zrozumiałeś.
Przykład, obecne moje osiemnastki ważą 0,5 kilograma mniej niż poprzednie siedemnastki, opony o szerokości 225 tam i obecnie, straciłem na mocy czy nie??? No przecież większe koło założyłem ;)
 
A to ciekawe...To może wytłumaczysz dlaczego niektórzy producenci podają zuzycie paliwa,a nawet osiągi samochodów rożne w zależnośći od zastosowanych opon? U mnie w 159 różnica w masie kompletu kół pomiędzy stalowymi zimówkami, a alu to 20 kg na niekorzyść alusów. Zwykle większa felga, to szersza opona, czyli większe opory toczenia, jak jeszcze dojdzie większa średnica koła, to znów zabierze coś z mocy...przy 105 Km moim zdaniem różnica może być wyczuwalna...

Slavol napisał, że decydujące znaczenie ma szerokość opony. Czyli wniosek - szukać 18" na oponę 215 :D
[MENTION=8725]kylo1986[/MENTION]
do normalnej jazdy, ale odebrałem to jakby miało całą budą rzucać przy szybszym wejściu w zakręt. Już rozumiem ;)
 
miałem Vogtlanda, miałem jeden z najdroższych gwintów do 147czyli KW var 3, miałem serie a przy okazji tych kilku lat spotów przejechałem się nie jednym samochodem na eibachu, MTSie i TA. Brakuje mi doświadczenia jazdy na AP ale to już nie długo ;)

Konrad pisałeś w innym wątku, że powoli będziesz musiał też myśleć o tylnych amortyzatorach.. Na Twoim miejscu poszedłbym w kompletny kit Vogtlanda ewentualnie zabawę z spręzyny eibach/vogtland/AP,novitec( jeżeli 45mm też będzie Ci odpowieadało ) i do tego powoli dokupił sobie amortyzatory koni sport. Dlaczego ? Sprężyny obniżą niewiele auto a twardość zawieszenia będziesz mógł sobie regulować. Niestety koszta mogą być wyższe niż kupno gwintu AP bo same amortyzatory będą kosztować ok 600e z wysyłką.

Mity o tym jak MTS/TA jest super biorą się również stąd, że te Janusze nigdy nie miały okazji prowadzić samochodu na dobrym sprawnym gwincie.
 
może faktycznie opacznie zrozumiałem, bo nieprecyzyjnie sie wyraziłeś :) Bo najpierw piszesz, że straci moc jak założy szersze opony, a potem że to urban legend, że większe koła zabieraja moc...Zapominasz ze przedmiotowe auto wyjechało z fabryki na oponach 185 mm...chyba nie bez powodu? Założenie 215 lub 225 moim zdaniem może byc juz odczuwalne na tak małej mocy, tym bardziej że zwykle większa felga, to większa masa. Nie wiem jaka ty masz felgę, ale jesli 18. jest lżejsza od 17. to gratuluje wyboru. I nie - nie stracisz na mocy przy zachowaniu tej samej szerokości, masy i obwodu koła nawet jak założysz 22 cale ;) nawet jakbyś stracił kilka z 260. to nie odczujesz. A kilka mniej ze 105?
 
Opiszę to tak.... z tyłu prawie palca nie wcisnę, a z przodu tak z półtora (palca) ;) Gwintu może ze dwa centymetry w górę, i osiem w dół. Miałem opony równo z błotnikami ale coś mi nie pasowało, nie wspomnę o tarciu wydechem o koleiny. Po podniesieniu o te 1,5 cm znacząco poprawiło wrażenia z jazdy. Może w innych modelach (innych kierowcach) jest inaczej, nie wiem. Ale i tak jeździ się pewniej i z zachowaniem przyzwoitego komfortu niż wspomniany eibach i B4.
Jedyny minus jaki zauważyłem to głośny odgłos jakby dobicia zawieszenia po wjeździe w dziurę lub duży dołek, myślę że to zwoje sprężyn uderzają o siebie (drut jest cienki i gęsto zwinięty).

Niech zgadne, na bocznych nierównych drogach 20 - 30 km/h max a generalnie na takie w ogóle się nie pchasz ?
 
Kręcąc nakrętką wsuwa lub wysuwa się tłok w amortyzatorze i zmienia się położenie jego pracy w rurze, wysokość (ugięcie) sprężyny pozostaje niezmienne. Niezależnie od obniżenia dźwiga ten sam ciężar. Nie bardzo mogę wyobrazić sobie jak sprężyny mogą być "miększe".

od kiedy to tak działa? wytłumacz mi w takim razie jedną sytuację. ustawialiśmy gwint, który miał oddzielne regulacje napięcia wstępnego sprężyny i wysokości. ustawiliśmy wysokość auta, ale nie pasowała nam praca sprężyny - więc odkręciliśmy nakrętkę(czyli, wg tego co piszesz, wsunęlismy tłok w amortyzator). auto zrobiło się miększe i siadło, chociaż w pozycji neutralnej wysokość kolumny się nie zmieniła. skręciliśmy nakrętkę w drugą stronę, auto zrobiło się twardsze i się podniosło - wysokość kolumny od samego początku sie nie zmieniła, jedynie co to kręciliśmy nakrętką, co nie wpływało w żaden sposób na wysokość kolumny. czary czy co?
 
[MENTION=734]omen[/MENTION] chyba mnie z kimś pomyliłeś, swoją drogą też pamiętam taki post. Ja mam komputerowo pokazane ~70% na wszystkich. Pisałem kiedyś, że zastanawia mnie gwint gdyby w przyszłości doliczyć koszta wymiany amorków bo na tą chwilę zostawiłbym seryjne.
[MENTION=17843]Intruz[/MENTION], co do szerokości opon. Od 2 lat jeżdżę w lecie na 215/45/17 i szczerze powiem, że nie odczuwam różnicy między nimi a zimowym 185/65/15. Oczywiście w mocy :) tylko gdybym chciał znaleźć 18" do opony 215, to chyba max 7,5j bo 8 to naciąg będzie, czy się mylę? :D chociaż nowe koła to i tak nie na najbliższy sezon. Póki co zastanawiam się czy eibachy czy zbierać do AP. Bo jeśli miałbym od razy wydawać więcej (sprężyny i amorki) to raczej bez wahania padłoby na gwint AP
 
amortyzatory to najlepiej testować na drodze, na stacji diagnostycznej pokazuje bzdury... bardzo łatwo to oszukać np manipulując ciśnieniem w oponach.
 
Niech zgadne, na bocznych nierównych drogach 20 - 30 km/h max a generalnie na takie w ogóle się nie pchasz ?

Nie zgadłeś, jeżdżę wszędzie i szybko ;) nie jestem jakimś młodym oszołomem który zglebił auto dla szpanu.

od kiedy to tak działa?

Kłóciliśmy się kiedyś o to samo. Nie wiem co tam wykombinowałeś ale mój gwint tak działa jak opisałem. Jak nie przypniesz auta pasami do ziemi to kręcąc nakrętką w górę sprężyna dzwiga karoserię w górę nie zmieniając swojego ugięcia bo niby jak, cały czas naciska na nią ta sama masa. Przesuwamy ją (sprężynę) tylko względem kolumny amortyzatora. A różnice w "twardości" muszą brać się z różnego położenia tłoka z zaworkami w rurze. Co było by całkiem logiczne bo trzeba zwiększyć tłumienie w granicznych zakresach by uniknąć dobicia.
 
szkoda tylko że ci którzy się zajmują zawieszeniami twierdzą co innego :D ja też jak kręciłem gwintem to podnosząc auto robiło się twardsze a opuszczając miększe, no ale cóż, niech będzie, że masz rację.
 
od kiedy to tak działa? wytłumacz mi w takim razie jedną sytuację. ustawialiśmy gwint, który miał oddzielne regulacje napięcia wstępnego sprężyny i wysokości. ustawiliśmy wysokość auta, ale nie pasowała nam praca sprężyny - więc odkręciliśmy nakrętkę(czyli, wg tego co piszesz, wsunęlismy tłok w amortyzator). auto zrobiło się miększe i siadło, chociaż w pozycji neutralnej wysokość kolumny się nie zmieniła. skręciliśmy nakrętkę w drugą stronę, auto zrobiło się twardsze i się podniosło - wysokość kolumny od samego początku sie nie zmieniła, jedynie co to kręciliśmy nakrętką, co nie wpływało w żaden sposób na wysokość kolumny. czary czy co?

Co to był za gwint? Producent, model, a najlepiej zdjęcie owego gwintu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra