• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Spider 1982

Super sprawa , wyglada to naprawde dobrze .
Zaczynamy renowacje naszej Alfy z 1984 roku , takze na bank bede sledzic Twoje poczynania .
Pozdrawiam
 
No w końcu doczyściłem ze starego oleju przedział silnika wygląda nieźle, niestety strona kierowcy jest zalana starym płynem hamulcowym i lakier niestety się tu nie utrzymał.
IMG_20190131_180716.jpg
IMG_20190131_180723.jpg
Ten uszkodzony blok silnika- jest na jednym z pierwszych zdjęć - wyczyściłem do gołego aluminium oddałem do naprawy (spawanie tej okropnej dziury).
Mam nadzieję, że uda się go uratować.
W przyszłym tygodniu będę już wiedział czy składam oryginalny silnik czy robię zamianę na silnik, który już stoi w garażu
 
Ostatnia edycja:
Mój projekt

Ja również z podziwem śledzę efekty, a dziś byłem oglądać rozpakowaną z kontenera Alfe Spider 1979 r. wygląda, że sporo pracy będzie potrzebowała. Ze wstępnych oględzin podłoga zdrowa, jedynie przy odpływach pod nogami kierowcy i pasażera ogniska korozjo, niestety całkiem przerdzewiała wnęka na koło zapasowe i całość wnętrza do całkowitej renowacji (połamana konsola środkowa, bardzo popękana deska rozdzielcza). Chciałbym tak jak kolega co mogę zrobić sam, jedyne moje pytanie to czy masz sprawdzone miejsce do poszukiwania części. np klamka zewnętrzna czy wspomniana wyżej deska.
Jeżeli maci jakieś materiały manuale, czy rysunki techniczne to chętnie się nimi zainteresuję.
 
Ostatnia edycja:
Ja zalogowałem się na stronie amerykańskiej www.alfabb.com
Tam mają wszystko dostałem schematy elektryczne do mojego modelu z roku 1982 oraz serwisówki z epoki
 
Ok teraz nastał czas na podjęcie decyzji w sprawie śrub łączników itp. rzeczy, które należałoby odnowić albo zakupić nowe.
Pytanie do forumowiczów co zrobić ze śrubami - bądź co bądź oryginalne włoskie :)
Odnawiać? Oddać do ocynkowania galwanicznego?
Z jednej strony ocynkowanie wydaje się fanaberią ale z drugiej .... oryginalne śruby w kolorze złotym po galwanizacji mają swój urok.
Wiadomo wszystko sprowadza się do kosztów. Nawet nie wiem ile może to kosztować - żaden galwanizator nie chce podać ceny - odpowiedź przywieź pan się wyceni.
Tylko jak? od kilograma śrub czy jak?
Ma może ktoś z Was doświadczenie w tej materii?
Oczywiście pozostałe elementy takie jak piasty kół, wsporniki czy inne elementy konstrukcyjne zostaną odnowione.
 
Odebrałem dzisiaj blok silnika po naprawie tego uszkodzenia, o którym pisałem w jednym z pierwszych postów
Uszkodzenie silnika1 (1).jpg
A teraz po naprawie wygląda tak
IMG_20190207_181111.jpg
IMG_20190207_181120.jpg
Oczywiście konieczna jest obróbka ale to już tylko przyjemność :)
Jak nie wyjdzie to wracam do silnika, który kupiłem inie jest uszkodzony.
 
Kolejna porcja wieści z renowacji mojego spidera.
Na początek rozłożyłem na czynniki pierwsze do czyszczenia i naprawy przełącznik zespolony pod kierownicą.
Urządzenie proste nie ma co się zepsuć ale to tylko pozory gdyż bolączką tego urządzenia jest taka drobinka
IMG_20190206_184555.jpg
sprężynka w takim plastikowym grzybku który pod wpływem używania wyciera się i normalnie wypada
mam nadzieję że uda mi się to dorobić - robota iście modelarska i da się to zrobić.
IMG_20190206_184544.jpg
Dobrałem się też do hamulców i po kompletnym demontażu czyszczenie i oksydowanie na kolor złoty - bo takie były nowe z fabryki.
IMG_20190131_180006.jpg
IMG_20190131_180014.jpg
No i dzisiaj rozpocząłem czyszczenie nadwozia.
Kupiłem takie coś
IMG_20190212_175430.jpg
próba okazała się niewypałem niestety preparat ten pomimo dumnego napisu "for proffesional use" nie daje rady amerykańskiej farbie którą alfa jest pomalowana
Powstaje takie coś
IMG_20190212_175415.jpg
IMG_20190212_175421.jpg
Więc pozostała stara metoda szlifierka i papier ścierny (szlifowanie na wolnych obrotach)
i efekt po 1,5 godziny czyszczenia
IMG_20190212_194250.jpg
Jak tak będzie szło to zewnętrzne elementy nadwozia ogarnę popołudniami do soboty?:rolleyes:
 
To jakiś słaby płyn mega...

Hamulce będziesz regenerować? W sensie wymieniał gumki itp?

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
 
lakier i szpachle zdejmiesz opalarka + szpachelka - tylko nie przesadzaj temperaturą. Twarde blachy jak wnęki progi i ranty spokojnie można piaskować jak ktoś ma pojęcie. Chemii raczej nie używaj chyba że wiesz jak. Jak będziesz wytrawiał rdzę to musisz potem wypłukać i zobojetnić zasadą .
 
Hamulce będą regenerowane w 100%.
Mam już tłoczki i gumki.
Zaciski do piaskowania i do oksydowania w Łomiankach.
Co prawda stare tłoczki nie są jakoś specjalnie zużyte, ale zestaw naprawczy z tłoczkami na przód kosztuje tylko 56 PLN / stronę więc nie ma co oszczędzać wiadomo bezpieczeństwo.
Całkowicie zrezygnowałem z chemii. Czyszczenie tylko przy użyciu papieru 60 i 80 na wolnych obrotach (mam polerkę więc korzystam z miękkich krążków na rzepy)
Idzie całkiem spoko, choć dzisiaj całe popołudnie czyściłem pas przedni od spodu - twardy strasznie ten lakier w tym miejscu.
Przy okazji zauważyłem, że wszystkie łączenia blach są fajnie pocynowane z obu stron - ach ta motoryzacja z lat 80.
 
Wiadomo, takie pieniadze to praktycznie pomijalne przy calosci, a zawsze czlowiek spokojniejszy
 
Prace związane z czyszczeniem nadwozia posuwają się do przodu.
IMG_20190212_194250.jpg
Po godzinie :)
IMG_20190215_182903.jpg
IMG_20190216_094722.jpg
Po dwóch godzinach
IMG_20190216_122401.jpg
IMG_20190216_122409.jpg
No i na koniec za radą znajomego blacharza czyste blachy potraktowałem tym oto preparatem
IMG_20190217_140145.jpg
I teraz wygląda to wszystko tak
IMG_20190217_140112.jpg
IMG_20190217_140118.jpg
IMG_20190217_140124.jpg
IMG_20190217_140103.jpg
Wygląd jak przed czyszczeniem - wszystko poczarniało zgodnie z przewidywaniami.
Teraz tylko odczekać 48 godzin i na gorąco trzeba to zdjąć przy pomocy takiej maty ściernej i będzie gitarrra.
Planuję za jakiś tydzień lub 2 tygodnie nałożyć podkład epoksydowy.
A następnie zająć się podwoziem.
Tylko jakoś muszę go obrócić na bok.
 
Ostatnia edycja:
W temperaturze 20 stopni wystarczy 24 godziny ale o zdejmowaniu tego za pomocą maty pierwsze słyszę
 
Wkrótce zdjęcia z tej operacji.Ale już dzisiaj mogę powiedzieć, że działa - podgrzewanie powoduje że ta wierzchnia warstwa łuszczy się.
A ta mata to zwykła tkanina ścierna dostępna w mrówce lub obi - bardziej znana jako włóknina ścierna.
Teraz temperatura raczej nie rozpieszcza więc muszę czekać dłużej - trochę podgrzewam garaż ale temperatura raczej oscyluje przy +10 więc czekam kilka dni i dopiero ścieram wierzchnią warstwę.
 
Długo nie dawałem znać co się dzieje z moim projektem.
Trwało czyszczenie - papieru ściernego poszło co nie miara a i zarżnąłem jedną wiertarkę :) - straty muszą być.
Dość że wszystko wyglądało tak - tutaj mam zdjęcie tylko klapy bagażnika
IMG_20190308_173046.jpg
IMG_20190308_173055.jpg
Czysta do gołej blachy - zrobiłem tak całe nadwozie.
Tutaj posmarowana Fertanem dla zabezpieczenia przed korozją - tzw. profilaktyka
IMG_20190308_184358.jpg
IMG_20190308_184417.jpg
 
Czy to dobry pomysł? Nie sadze. Teraz co dalej z tym zrobisz? Zalejesz epoxydem? W miejscach gdzie nie bylo rdzy szlifowales bez sensu. Tylko rysy będzie widać bo napewno idealnie nie jest. Pofalowane będzie. Będziesz szpachlowal? Albo lał jakieś specyfiki typu szpahla natryskowa? Moim zdaniem tylko roboty sobie narobiles. Bedzie spider zaciągnięty w kit od góry do dołu. Za dużo amerykańskich programów na Discovery się ktoś tutaj naogladal. Za 5 lat po malowaniu ruda będzie wychodzić z pod kitu

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Ciekawe stanowisko. A co powiesz na sodowanie lub piaskowanie. Też czyści się do gołej blachy.
Na Discovery nic nie oglądałem - nawet tego w swojej ofercie telewizji nie mam.
Myślę że tak do końca to rację jest po obu stronach.
Samochód był pomalowany czarną farbą niewidomego pochodzenia więc zmuszony byłem zdzierać to co jest na wierzchu.
A że zdzierałem do gołej blachy - co to komu szkodzi. Podkład epoksydowy zrobi swoje.
Za parę lat dam znać jak to wyjdzie.:edziahurra:
 
Trwa odbudowa głównej wiązki elektrycznej.
Proces skomplikowany i czasochłonny.
Ale powoli zbliżam się do sukcesu.
IMG_20190313_223851.jpg
IMG_20190313_223842.jpg
Całość po odbudowie wkrótce :)
 
Jestem pełen podziwu dla zacięcia jakie masz ale po co wszystko wymieniasz łącznie z kablami i konektorami . Jeżeli masz uszkodzone oploty od kabli to je wymieniam konektory i złącza soduje i uszkodzone wymieniam. Instalacja po takim zabiegu wygląda jak nowa, a ma fabryczną kolorystykę i przekroje kabli. Zdejmowanie całego lakieru jest ok ale pokrywanie preparatem na rdzę czystej blachy jest bez sensu - ja taką blachę myję nitrem i podkład epoksydowy. Jak znam lakierników jak usłyszą że coś dziwnego jest pod spodem to zjadą wszystko do gołego. Nikt nie będzie ryzykował jak to się zachowa chemicznie. Ważne jest także zachowanie lini jednego producenta materiałów lakierniczych bo różne się później po latach dzieją reakcje pomiędzy warstwami. Często można zaobserwować na oryginalnym lakierowaniu po wielu latach że coś gazuje.
 

Załączniki

  • PDR_0025.jpg
    PDR_0025.jpg
    67.6 KB · Wyświetleń: 27
  • PDR_0034.jpg
    PDR_0034.jpg
    54.3 KB · Wyświetleń: 14
Amortyzatory
Powrót
Góra