Alfa Romeo Milano

No, jest taki świetny, że nawet ostatnio przedłużyli gwarancję nawet na starsze auta z tym silnikiem, żeby przekonać niedowiarków, żeby uciszyć pozew zbiorowy, jaki dostało Renault z podobnym badziewiem.

No tak, do 10 lat. Widocznie mają kupę kasy do wyrzucenia w błoto i będą każdemu wymieniać silnik w co drugim samochodzie Stelantisa bo pewnie do tylu kładli tą jednostkę :)
Bez przesady. Po prostu wiedzą, że temat jest marginalny i przy prawidłowym serwisowaniu nic nie powinno się stać. Przynajmniej do pewnego przebiegu.
Sam piszesz, ze Renault też ma zły silnik, zaraz dopiszesz że 1.2 TSI też miała problemy itd. Wiadomo, ze małe silniki teraz nie są projektowane do przejechania miliona kilometrów i ostrego katowania.

To jest jedna z większych porażek Stelantisa. Dziwię się Włochom, że poszli na taki układ, że ich został już tylko design.

Nie mieli innego wyjścia, swoją technikę w tym segmencie totalnie zapuścili.

Ten eko-silnik ma trwałość silnika z Poloneza. Tyle, że silnik Poloneza był naprawialny, a tu wszystko jest jednorazowe.
Jeden silnik w kilkunastu modelach to jest na prawdę jazda jak za czasów FSO w PRL.

Skąd to wszystko wiesz skoro nie miałeś wozu z tą jednostką. Jeden z forumowiczów oprócz Alfy ma Opla z tym silnikiem i był zachwycony jej ekonomią i elastycznością . O problemach trapiących ten silnik dowiedział się dopiero na naszym forum :)
 
No tak, do 10 lat. Widocznie mają kupę kasy do wyrzucenia w błoto i będą każdemu wymieniać silnik w co drugim samochodzie Stelantisa bo pewnie do tylu kładli tą jednostkę :)

Bez przesady. Po prostu wiedzą, że temat jest marginalny i przy prawidłowym serwisowaniu nic nie powinno się stać. Przynajmniej do pewnego przebiegu.
Sam piszesz, ze Renault też ma zły silnik, zaraz dopiszesz że 1.2 TSI też miała problemy itd. Wiadomo, ze małe silniki teraz nie są projektowane do przejechania miliona kilometrów i ostrego katowania.

Problemy z paskami rozpuszczającymi się w oleju i zatykającymi układ smarowania to nie jest jakaś wielka tajemnica. Poczytaj francuskie.pl, pełno o tym na YT
Warunkiem tej przedłużonej gwarancji były odnotowane przeglądy. Nie musiałeś katować tego silnika, żeby sam się zepsuł. Zalecane było unikanie tylko jazdy miejskiej, ze względu na paliwo dostające się do oleju.

Skąd to wszystko wiesz skoro nie miałeś wozu z tą jednostką. Jeden z forumowiczów oprócz Alfy ma Opla z tym silnikiem i był zachwycony jej ekonomią i elastycznością . O problemach trapiących ten silnik dowiedział się dopiero na naszym forum :)

Ile ma ten samochód?
 
Problemy z paskami rozpuszczającymi się w oleju i zatykającymi układ smarowania to nie jest jakaś wielka tajemnica. Poczytaj francuskie.pl, pełno o tym na YT
Warunkiem tej przedłużonej gwarancji były odnotowane przeglądy. Nie musiałeś katować tego silnika, żeby sam się zepsuł. Zalecane było unikanie tylko jazdy miejskiej, ze względu na paliwo dostające się do oleju.

Przy jeździe typowo po mieście to wiadomo, że trzeba częściej wymieniać olej niż co 30 tyś. km Jak ktoś nie zdawał sobie z tego sprawy, to sam prosił się o kłopoty. Z resztą w Alfach paska nie będzie.

Ile ma ten samochód?

Kilka lat.
 
Przy jeździe typowo po mieście to wiadomo, że trzeba częściej wymieniać olej niż co 30 tyś. km Jak ktoś nie zdawał sobie z tego sprawy, to sam prosił się o kłopoty. Z resztą w Alfach paska nie będzie.

Powiem tak: producenci dużo zrobili, by nadwyrężyć wiarę w niezawodność eko-silników. Nie wiem dlaczego ktoś uznał, że klienci łykną elementy robione z gównolitu.
Może dlatego, że dominuje model klienta biznesowego, który nie będzie jeździł autem przez więcej niż parę lat, a autami używanymi nikt z producentów nie interesuje się.
Łańcuch ma tę zaletę, że się nie rozpuści. Ale obecnie nie jest to już element, który żyje tyle co silnik.
Mam samochód, można powiedzieć, z minionej epoki. Fiat budował w ostatnich latach bardzo dobre silniki, szkoda, że to zostało zamknięte.
 
. Po prostu wiedzą, że temat jest marginalny)

Pozew zbiorowy, zmiany zaleceń serwisowych, wydłużenie gwarancji, masa, dosłownie masa filmów na necie wykazująca konstrukcyjne błędy tego silnika, artykuły wykazujące co jest nie tak z tym silnikiem i czemu nawet częstrze zmiany oleju nie są gwarancją bezawaryjnej pracy.....no ,ale temat jest marginalny ;)
 
Przy skali ich sprzedaży nie może być to problem nagminny bo serwisy by się nie wyrobiły obróbką napraw gwarancyjnych. Weź pod uwagę ile oni tego natłukli, przy Fiatowskim Tjet np. to jest totalnie inna skala sprzedaży.
Oczywiście to prawda, że ten silnik będzie się psuł u niedbalucha ale kupując taki nowy samochód uważam, że temat jest do ogarnięcia na jakieś 10 lat i 150 tys. km , a później niech się inny martwi.
Oczywiście najpewniej byłoby kupić wersje elektryczną - pasek nie pęknie , łańcuch się nie rozciągnie, oleju nie będzie brał. Bajka :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Mam samochód, można powiedzieć, z minionej epoki. Fiat budował w ostatnich latach bardzo dobre silniki, szkoda, że to zostało zamknięte.

Tak czy siak by zostało zamknięte bo i tak trzeba wejść w elektromobilność. Nikt nie będzie na raptem kilka lat projektował kilka nowych typów silników spalinowych, skoro ta technologia doszła już do ściany.
Boisz się Puretecha - kupujesz wersje elektryczną.
Nie chcesz elektryka to dokładasz pare groszy i bierzesz z wyprzedaży bazowe Tonale z prawilnym włoskim silnikiem z 4 garami :)
Zawsze jest jakieś wyjście.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jeden z forumowiczów oprócz Alfy ma Opla z tym silnikiem i był zachwycony jej ekonomią i elastycznością . O problemach trapiących ten silnik dowiedział się dopiero na naszym forum :)
ZTCW w Oplach nie było silnika PT tylko ichniejsza konstrukcja. Zbieżność mocy i pojemności.
Nikt się nie czepia ekonomii i elastyczności w PT tylko jego gó...nej konstukcji. Nie wiem czy jest większa mina niż PT (ponoć tylko jego poprzednik THP).
Fakt - obecnie silniki PT mają być na łańcuszku ale może to niewiele zmienić (PSA już dawno zapomniał, jak się robi dobre benzyny).

- - - Updated - - -

Boisz się Puretecha - kupujesz wersje elektryczną.
Taaaak. I mieszkając w bloku przeciągnę sobie przedłużacz na parking.
 
Sam pisał, że ma Puretecha.
Co do ładowania elektryka to przecież możesz to robić podczas zakupów w galerii albo raz na tydzień podjechać na szybką ładowarkę.
Może to lepsze niż użytkowanie wozu z PT.
Stary THP był uważany za padaczkę a nowy 1.6 PSA nie już krytykowany. Trzeba mieć nadzieję że z nowym Puretechem będzie podobnie.
 
PSA nie wyszły silniki benzynowe ani na pasku ani na łańcuszku (począwszy od THP czy VTI a na PT skończywszy). Szansa, że teraz będzie inaczej jest dość znikoma.
Ale to będzie wiadomo dopiero za jakiś czas.
 
Oczywiście ze słynny puretech.
Na sprzedaż to raczej nie wpłynie negatywnie, przecież Francuzi tłuką tego kilkaset tysięcy rocznie i są zadowoleni. Widocznie statystycznie awarii nie jest wcale dużo, skoro dalej go produkują.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Statystycznie jest ich na tyle dużo, że Stelantis dostał pozew zbiorowy w Francji i Hiszpanii, a w Polsce sprawą zajmuje się UOKiK ;)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Przy skali ich sprzedaży nie może być to problem nagminny bo serwisy by się nie wyrobiły obróbką napraw gwarancyjnych. Weź pod uwagę ile oni tego natłukli, przy Fiatowskim Tjet np. to jest totalnie inna skala sprzedaży.
Oczywiście to prawda, że ten silnik będzie się psuł u niedbalucha ale kupując taki nowy samochód uważam, że temat jest do ogarnięcia na jakieś 10 lat i 150 tys. km , a później niech się inny martwi.
Oczywiście najpewniej byłoby kupić wersje elektryczną - pasek nie pęknie , łańcuch się nie rozciągnie, oleju nie będzie brał. Bajka :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Serwisy mają to gdzieś, bo silniki zazwyczaj siadają po gwarancji.
10 lat i 150km tys.? [emoji1787] Znajomy, kupił sobie nową 308 z tym silnikiem, olej co 10tys. wymieniany, wszystko robione w ASO i co... 5 lat, 70 tys. km i pozostałości paska przypchały smok, a silnik brał już na poziomie 1l/1000km.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Problemy z paskami rozpuszczającymi się w oleju i zatykającymi układ smarowania to nie jest jakaś wielka tajemnica. Poczytaj francuskie.pl, pełno o tym na YT
Warunkiem tej przedłużonej gwarancji były odnotowane przeglądy. Nie musiałeś katować tego silnika, żeby sam się zepsuł. Zalecane było unikanie tylko jazdy miejskiej, ze względu na paliwo dostające się do oleju.



Ile ma ten samochód?

Trzy lata i około 40tys przebiegu. Tak, jest tam puretech 1,2litra 110KM. Dokładnie to opel crossland. Crosslandy mają montowane trzy wersje tego silnika : 90, 110 i 130 KM. Samochód jeździ zaskakująco dobrze, ale wiadomo - turbina robi robotę. Głównie jeździ nim żona, w większości trasy i traski. Ostatnio sprawdziłem średnie spalanie od początku życia samochodu - niecałe 6l/100km.

Zakładam, że chodziło o moje poprzednie wpisy, dlatego pozwoliłem sobie odpowiedzieć.
 
Serwisy mają to gdzieś, bo silniki zazwyczaj siadają po gwarancji.
10 lat i 150km tys.? [emoji1787] Znajomy, kupił sobie nową 308 z tym silnikiem, olej co 10tys. wymieniany, wszystko robione w ASO i co... 5 lat, 70 tys. km i pozostałości paska przypchały smok, a silnik brał już na poziomie 1l/1000km.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

Przecież w Alfie nie będzie paska który powodował problemy, spokojnie 10 lat pojeździ bez katowania :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Przecież w Alfie nie będzie paska który powodował problemy, spokojnie 10 lat pojeździ bez katowania :)
THP i VTI też nie miały paska a nie są to zbyt udane silniki. Stąd obawa, że i tym razem (pomimo zastąpienia paska łańcuszkiem) silnik nie będzie zbyt udany.
Tak, jak pisałem wcześniej - czas pokaże.
 
Przecież w Alfie nie będzie paska który powodował problemy, spokojnie 10 lat pojeździ bez katowania :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Ale pasek to tylko jeden z problemów ;)

I pasek powodował tylko jeden problem - utratę cisnienia oleju.

Jesteś pewien, że nie będzie pierścieni z papieru i nadmiernego spalania oleju, LSPI, kolektora wydechowego zintegrowanego z głowicą czy luzów na wale, których naprawa to wymiana całego słupka? ;) Brak paska tych problemów nie rozwiązuje.

Serio, pasek to tylko wierzchołek góry lodowej w tym silniku, ale oczywiście możesz wierzyć, że akurat w Alfie pojeździ spokojnie 10 lat ;)

A co do łańcuszka to w 1.5blueHDI też zastosowali łańcuszek, tyle, że do spięcia wałków (ssącego i wydechowego), czyli rozwiązanie stosowane m.in. w MultiJetach. I co? I też spaprali sprawę, bo łańcuszki do 100k nie dojeżdżały i się rozsypywały.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
150 tys. chyba przeleci :)
Jak coś to przecież jest gwarancja na silnik 10 lat.
A później do żyda.
Zresztą silnik z Alfy może mieć mniej wspólnego ze zwyklem 1.2 PT niż się wydaje.
Silnik ten pracuje w cyklu Millera także jest to nowa generacja tego silnika. Właściwie wspólna może być tylko nazwa i pojemność.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
150 tys. chyba przeleci :)
Jak coś to przecież jest gwarancja na silnik 10 lat.
A później do żyda.
Zresztą silnik z Alfy może mieć mniej wspólnego ze zwyklem 1.2 PT niż się wydaje.
Silnik ten pracuje w cyklu Millera także jest to nowa generacja tego silnika. Właściwie wspólna może być tylko nazwa i pojemność.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

"Jest taka ryba,
co się nazywa Chyba"

Strasznie dużo tego gdybania u Ciebie, zamiast sprawdzenia prostych faktów ;)

Tymczasem ten silnik (ten z Juniora), już jeździ m.in. w Oplach Mokka. I się okazuje, że nie tylko nazwa i pojemność jest wspólna ze starą konstrukcją, a jednak również wiele części, które sprawiały poprzednio problemy - patrz np. pierścienie :)

Ale oczywiście możesz wierzyć w zapewnienia Stellantis i wypróbować tego silnika na własnej skórze (pewnie zaraz po tym, jak już kupisz tego EV od AR wreszcie ;) )
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra