Alfa Romeo Milano

Żeby nie było, że tylko Stellantis tak robi. W grupie VW jest tak samo. Manetki od lat te same z drobnymi zmianami stylistycznymi, aktualnie te same w najtańszym Seacie Ibizie, najdroższym VW Tuareg R, w dostawczym Crafterze. Audi z Porsche mają tak samo funkcjonalne manetki z mocno zmienioną stylistyką.
To jest auto klasy B, więc to czepianie się traktuję mocno na siłę. Bardzo ciekawy jestem jak to wygląda na żywo. Wrocław oczywiście (poddaje się) ostatni.

Ba, ileż to elementów ze 166 było zastosowanych w Masaerati. Być moze i z fiatów o zgrozo , nie wnikałem. Seryjne auta są ot ...seryjne.
 
Po pierwsze w klasie B kompromis i dzielenie platformy to norma.

Nie będę się specjalnie burzył o platformę - ale przyciski i klamki to chyba w Tonale jakieś są? Zbyt drogie, żeby je wrzucić do segmentu B? Z tego, co pamiętam, to nic we wnętrzu Tonale nie robiło wrażenia drogiego. Nawet średnio.

- - - Updated - - -

Manetki od lat te same z drobnymi zmianami stylistycznymi, aktualnie te same w najtańszym Seacie Ibizie, najdroższym VW Tuareg R, w dostawczym Crafterze. Audi z Porsche mają tak samo funkcjonalne manetki z mocno zmienioną stylistyką.

No właśnie sam zauważyłeś, że jednak Audi i Porsche mają inne niż VW :). Albo uznajemy, że Alfa i Maserati są premium w Stellantisie, albo uznajemy, że są na równi z Oplem i Citroenem.

- - - Updated - - -

Ba, ileż to elementów ze 166 było zastosowanych w Masaerati. Być moze i z fiatów o zgrozo , nie wnikałem. Seryjne auta są ot ...seryjne.

Ba, kiedyś widziałem jakieś Ferrari, które miało identyczny korek płynu do spryskiwaczy (a może i cały zbiornik), jak w 147. Tyle, że w Ferrari oprócz tego są obszyte alcantarą sportowe siedzenia, ileś tam unikalnych elementów wnętrza (o karoserii, układzie napędowym itp. nie wspominam), no i V8 czy V12 na dokładkę. Co wyjątkowego ma Junior, żeby chcieć go bardziej od 2008 na przykład?
Nie oczekuję indywidualnych rozwiązań dla Juniora, ale może by chociaż utrzymać spójność z resztą marki (Tonale np.)?
 
Nie będę się specjalnie burzył o platformę - ale przyciski i klamki to chyba w Tonale jakieś są? Zbyt drogie, żeby je wrzucić do segmentu B? Z tego, co pamiętam, to nic we wnętrzu Tonale nie robiło wrażenia drogiego. Nawet średnio.

He, he . przecież sam masz francuza i chyba wiesz, że oni wszystko robią po swojemu. Razem z platformą poszła też cała elektronika PSA. Oczywiście powinni kierownicę i wajchy dać z Alfy ale na bank by nie pasowały do reszty systemu, trzeba by wszystko przerabiać itp. Przy segmencie B nie chciało im się w to bawić.
Zresztą o czym my mówimy - teraz Włosi przerabiają Nowego Fiata 500 na hybrydę i logicznym wydaje się montaż 1.2 puretech... A tu lipa, silnika nie da się w sensowny sposób zgrać z platformą FCA. Kiedyś montowali stare silniki Opla do Alfy dobierając raptem kilka nowych nakrętek ;) A francuskiego wynalazkowi nie dali rady :) I będą montować fiatowski 1.0, co jest ciekawe bo ten silnik nigdy nie był parowany z automatem. I miał być pewnie wygaszany, bo przecież stara 500 i Lancia Ypsilon z tą jednostką w tym roku kończą żywot.
A tak będą specjalnie go musieli produkować dla samej 500tki jeszcze przez kilka lat. Oszczędny Carlos Tavares jest pewnie zachwycony całą tą sytuacją :)
Także nie wszystko jest takie proste jak się wydaje, szczególnie jeśli dotyczy francuskiej myśli technicznej.
 
No kupowałem Peżota, żeby mieć Peżota. Jak kupowałem Alfę, to chciałem mieć Alfę. Na szczęście się udało :).
 
No kupowałem Peżota, żeby mieć Peżota. Jak kupowałem Alfę, to chciałem mieć Alfę. Na szczęście się udało :).

A teraz możesz mieć dwa w jednym - francuska solidność i włoski temperament ;)
Zresztą mogę się założyć, że Junior będzie jeździł totalnie inaczej niż Peugeot/Citroen. Czuć to było już siadając za kierownicą - nisko się siedzi, fajna pozycja, super fotele. Widać, że przy projekcie ktoś się postarał, pozycja za kierownicą jak dla mnie lepsza jak w Tonale. Do prowadzenia też się pewnie przyłożyli. Jestem pewien, że będzie lepsze niż we francuzie a czy będzie godne Alfy, to się dopiero okaże.
 
No kupowałem Peżota, żeby mieć Peżota. Jak kupowałem Alfę, to chciałem mieć Alfę. Na szczęście się udało :).

To teraz z alfy zostanie najprawdopodobniej, i miejmy nadzieję, że chociaż tego nie wykastrują - bezpośredni układ kierowniczy.
 
Układ kierowniczy bez zawieszenia nie jedzie... Już pomijam wysokość, ale czy tam jest z tyłu beleczka? :)

Zawias pewnie ten sam co w 600-ce i compasie. Zresztą co tam specjalnego potrzeba do 1,2 136KM? Wiadomo ile Junior waży? Bo ile lżejszy tyle będzie zwinniejszy od bazowego Tonale.
 
Ostatnia edycja:
Wszystko kołem się toczy, co nowe Alfy wchodzą to ... nie są Alfami. W zasadzie zaczęło się od u-fiatowienia Alfy. Ale całkiem możliwe że i wcześniej ale tego nie wiemy, bo nie było internetu.
 
Oglądałem dzis Juniora. Podobał mi się ale stellantisową unifikację mocno widać. Fotele byly sabelta wgl to byla max specyfikacja i do tego elektryk. Fotel kierowcy elektryczny zapewnial szeroki zakres regulacji (przy moim wzroście przeważnie mam za mało miejsca tu było Ok. Ale za.mną nikt by nie siadł 10 cm luzu do tylnej kanapy (normalna sprawa w aucie tej wielkości).Za to fotel pasażera manual już raczej slabo nie ma szans otworzyć schowka bez obijania nóg. Klamki wewn jak z mojego tipo/
giulietty, panel klimy przelaczniki z 208/avengera itp. manetki z berlingo. Ale ulozone ładnie głownie ten zwrocone do kierowcy display nadaje smaku. Ale kokpit twardy, boczki twarde(mi to akurat nie przeszkadza ale są tacy co cmokają) wstawki z zamszem takie z cienkiego tworzywa , troche przy naciskaniu elementy trzeszczą. Auto ładne ale myślę że efekt wow jednak minie bo jest level niżej niż np. Tonale, ot po prostu coś nowego. Ale ładniejszy niż Lexus LBX. Gość z salonu gadał że prowadzenie jest inne chociażby za sprawą maglownicy podawał nawet jakieś cyfry tzn ilość obrotów kiery w porównaniu z renegade/fiatem600. Wkurza mnue wysoki próg w tej ich platformie źle się do tego wsiada (problem z usadowieniem się wtych sabeltach pomijam to nie jest specka na.przysłowiowe zakupy i do jazdy w korku do roboty.
Podsumowując ciekawe jak niemal każde nowe auto mające jakieś tam ambicje (choć stylistyka dla wielu dyskusyjna)ale jak sobie przypomnę teksty różnych managerów ze stellantisa, dyrektora fabryki w tychach że jest to nadzwyczajne auto czerpiące z korzeni marki to niestety tak nie jest. Generyczny pojazd w sumie niczym szczególnym nie zaskakujący i dobrze ze na niego nie czekałem (ale to dlatego że wiedziałem co będzie pod maską) Niestety nie będę klientem AR - przesiadlem się na yarisa i yaris crossa (to dla żony, właśnie ją odbieramy za kilka dni), nadal trzymam tipaka. Zrobiłem to z pełną świadomością wad japońców takich jak prostszy design (choć uporządkowany i wyższych speckach całkiem przyjemny) i niektóre materiały wołające o pomstę do nieba (np. wykładzima podłogi). Praca hybrydy i jej spalanie mi to wynagradzają choć sentyment do AR i i ogólnie wloszczyzny pozostał. Niestety puretech z jego wadami jest dla mnie nie do zaakceptowania, podobnie awaryjność tego automatu jest chyba nieznana, wolę jednak święty spokój, taki już pesel.
 
Ostatnia edycja:
Tez dzisiaj sobie popatrzyłem na Juniora. Na żywo z zewnątrz robi lepsze wrażenie, niż na zdjęciach. Ten nowy przód dzięki ostrym liniom wygląda fajnie.
Stylizacja wnętrza jest bardzo dobra, ale ilość miękkich powierzchni jest minimalna. Ciekawe, jak będzie to wszystko trzeszczeć po 2-3 latach.
Fotele kubełkowe wygodne do siedzenia, ale nie idzie się z nich wygramolić, bo noga ma daleko do podłoża ;) Kierownica jakaś taka grubawa i nie jest okrągła. Za miękka w dotyku, jak z grubej gąbki.
Na szerokość w środku dokładnie taki sam jak 600/Avenger, czyli jakieś 10-15 cm węższy od Giulietty.
Optycznie nie sprawia wrażenia, że będzie jakimś demonem torowym, jest to dość przysadziste auto. O Ile 600 to taki naleśnik, to tutaj raczej kiełbasa i to krakowska.
Czerwony metalik + czarny dach: 10/10. Tył bardziej mi przypomina Citroena C5 sedan, niż te historyczne Alfy.
Jak to jeździ, zobaczymy jesienią.
Elektryk tak, eko 3 cylindry nie.
 
Ale wołanie 7.5 k za dwukolorowe czerwono czarny lakier to przegięcie (a 5.7 k za sam czerwony) Tak wiem że można i 10 razy tyle wołać za zielony kolor na bmw, ale jednak lekkie przegięcie. Taką parę tzn czerwony i czarny znajdziemy w wielu markach (sam taką kupiłem) więc nie będzie to szczególny wyróżnik.
BTW: Ja się do trzech cylindrów przekonałem ale w pełnej hybrydzie gdzie jest mocny silnik elektryczny pełni to nieco inną rolę. I o dziwo ma bardzo fajny klank na średnich i wysokich obrotach zwłaszcza gdy z nich schodzi. Podoba mi się ten dzwięk ;-).
 
Ostatnia edycja:
Trzy cylindry...Kosiarki do trawy stały się samochodami.

- - - Updated - - -

Podsumowując ciekawe jak niemal każde nowe auto mające jakieś tam ambicje (choć stylistyka dla wielu dyskusyjna)ale jak sobie przypomnę teksty różnych managerów ze stellantisa, dyrektora fabryki w tychach że jest to nadzwyczajne auto czerpiące z korzeni marki to niestety tak nie jest. .

Bo to, jak zawsze, marketingowy bełkot.
 
Ale wołanie 7.5 k za dwukolorowe czerwono czarny lakier to przegięcie (a 5.7 k za sam czerwony) ).

A tymczasem MG za lakier trójwarstwowy liczy sobie 2.5 tys. Zawsze śmieszy mnie ta wycena lakieru w zależności od marki-pewnie ten sam lakier trójwarstwowy w Maserati kosztowałby ze 40 tys.
 
Ba, w ogóle ceny MG są niezłe , 170tys MG4 Xpower z użytkowym w pełni wnętrzem, 435 KM , coś 3 czy 4 do 100 , 7 lat gwarancji... No tylko jak to elektryk 0 kg na dachu i raptem 500kg holowania "czegoś" , no bo już wozi i holuje setki kg , ale wśród podobnie nie-użytkowych przedmiotów jeżdżących jak już ktośma taki kaprys - czemu nie .
A i bonusowo u nas coś po150 czy 200 tys km przejechanych - rozpoczęcie oszczędzania planety ;)
No , doliczyć trzeba stratę za odsprzedaż elektryka po kilku latach bo technologia skoczy, że to będzie staroć (ale to każdy obecny elektryk) .
 
MG kupujesz jak chcesz miec duzo samochodu za malo pieniędzy(choć per saldo uwzględniając utratę wartości może okazać się że tak nie jest). Juniora, LBX itp. kupujesz jak chcesz pokazać że możesz wydać więcej pieniędzy niż coś jest faktycznie warte (analogicznie np fiat 500 vs panda). użytkowo mają swoje tańsze odpowiedniki. Taki widoczny z daleka wyciąg z konta.
No cóż czasy się zmieniają i kosiarki do trawy wspierane silnikiem elektrycznym dają całkiem niezłe odczucia. Taki wspomniany już MG3 w hybrydzie (choć akurat 4 cylindry) ma 195 KM mocy systemowej i 8 s do setki. A i samo przyspieszanie na prądzie jest bardzo przyjemne.
 
Ostatnia edycja:
Topowa wersja Juniora będzie mocniejsza niż zapowiadano - 280 KM i 5.9 s do setki.
Zacnie :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra