Alfa Romeo Milano

To prawda, Mito było jedną z najgorszych Alf w ostatnich 30 latach, do tego wybrałeś wersję z najgorszym dostępnym silnikiem ale i tak zrobiłeś lepszy ruch niż kupując wtedy Yarisa. Jakbyś kupił Mito z T-jetem to pewnie jeździłbyś nim do dzisiaj.



Toyota ma ciekawe limitowane wersje... i co ma to wspólnego z Juniorem? Cała masówka którą produkują jest nudna jak flaki z olejem.



Nie wiem o jakim kangurze piszesz, być może w Fiacie występuje ale w Giulietcie ze zwykłem T-jet-em nic takiego nie zaobserwowałem. A co do CVT to litości - gorszej przekładni dla miłośnika prowadzenia to chyba nie ma - jednostajne wycie na wysokich obrotach nazywasz przyjemnym przyśpieszaniem ?



Jeśli kupujesz samochód jak pralkę to Toyota jest dobrym wyborem. Użyteczna i ekonomiczna, rzadko się psuje, nawet zabezpieczenie antykorozyjne jest podobnej jakości jak w pralce.
Dla tych, którzy oczekują czegoś więcej a nie chcą/nie mogą kupić rasowej Alfy jak Giulia/Stelvio, jest właśnie Junior. W tym segmencie musi być kompromis - i w Juniorze jest takich pełno. Tylko mam wrażenie, że wielu uważa że lepiej żeby nic nie wypuścili niż Juniora z francuskim silnikiem. Jestem innego zdania, są kierowcy którzy zamiast jeździć paskudnym Yarisem Cross wolą podróżować ładnym Juniorem, z normalną skrzynią i przyjemnym prowadzeniem. nawet jeżeli będzie to oznaczać większy koszt zakupu i większe koszty serwisowe. Nie odmawiaj im tego, nawet jeżeli sam wolisz praktyczny samochód klasy AGD.

Mito najgorsze? Samochód zbudowany na bazie innego wielkoseryjnego, bardzo wtórny, technicznie identyczny ze zwykłym wozidłem z paroma estetycznymi dodatkami i marketingiem?
Nie może być... Czyż to nie przepis na juniora? Tu są jakieś wymagania wgl spełnione?

Jechałeś wgl hybrydą 4 czy 5 gen czy powtarzasz legendy sprzed 10 lat? Owszem silnik słychać bo on tam jest -przy bucie w podłogę ale nie bardziej niż każdy inny, cały zespół napędowy wiekszość czasu brzmi sporo ciszej niż w tjecie i zapewniam że jazda dużo przyjemniejsza bez dźwieków przeładowywania kałacha przy zmianie biegów i przerw w dostarczaniu mocy. O starcie na prądzie od zera nie mówiąc, bez turbodziury, kompletnej ciszy na postoju czy przy małych obciążeniach itp. Tak jest to przyjemne i to bardzo. Zwłaszcza jak masz blisko 200 KM jak w corolli czy CHR masowo sprzedawanych. Przejedź się, zobacz potem komentuj. Chcesz czerwone nitki, lakier czy kubełki jak na ponizszym zdjeciu ? Wsiądź do równie masowego GR sporta. Jest jeszcze Supra, Gr86 -stoją normalnie w polskich salonach.
Wgl jakaś religia z tym jest że auto jest fajne tylko wtedy jak wyje w określonym rytmie zmian biegów najlepiej manualnej używając przy tym najmniej efektywnej części swojej charakterystyki silnika. Jak juz jest inaczej to "nie ma funu". Zapewniam że jest-zanim się tacy wykotulą na światłach z wrzuceniem jedynki mnie juz na tych światłach dawno nie ma.
A zwykłe spalinowe yarisy 125 KM też są niezłe i masowo produkowane-właśnie taki jeden dziadkowóz skłonił mnie do zainteresowania się tym autem jak mi spierdolił przed tym moim wspaniałym t-jetem. Ale po jazdach próbnych wybrałem hybrydę ze względów jak powyżej (średnie spalanie z 5 tys km 3,7l, głównie po mieście już pomijam to takie wgl mało fajne przejmować się spalaniem wśród tej wspaniałej motoryzacji) .

Tak, do dziś mam fiata z tjetem (zrobionego na 140 KM) i ma swoje zalety (głownie toporna bezawaryjna konstrukcja czego w nowej alfie/fiacie nie uświadczysz i ładowność) ale to poprzednia epoka i to auto po prostu na co dzień męczy.

Co do zabezpieczenia antykorozyjnego -znów podróżujesz w czasie do fiata z początku lat 2000. Dzis stellantis ma zabezpieczenie gorsze niz toyota nawet szwy blach nie wszystkie mastyką zrobione i jej brak w newralgicznych miejscach. Auto na tym samym zapewne podwoziu co milano i to premium do tego:

https://www.youtube.com/watch?v=FX5Ljx_NhHo.
Dramat k.wa, toyota to przy tym miód, przynajmniej korozji szczelinowej nie bedzie

Co do urody crossa - nie wiem co w nim jest że się ludziom podoba - muszę spytać żony bo kupiła.
Tak -musiałem(chciałem) obie wygłuszyć i zakonserwować. Ale to robota łatwa nawet dla amatora w przeciwieństwie do remontu silnika.

A co to jest wartość rezydualna przekonałem sie sprzedając punto żony które kupiła równo z koleżanka kupującą w 2016 właśnie yarisa. Wtedy zapłaciła 4 tys więcej a teraz sprzedała drożej o prawie 10 niż my fiata. Bezawaryjnego fiata,. bez złego fejmu jesli chodzi o silnik i jakość.
I nie przesłoni tego nawet fakt że alfe odbierałem spod pięknej czerwonej plandeki ściąganej przez zgrabną panią w szpilkach a na toyotach były badziewne przechodnie wstążki które ściagał pracownik techniczny z lekka nadwagą w sandałach.
 

Załączniki

  • to1.jpg
    to1.jpg
    37.1 KB · Wyświetleń: 85
Ostatnia edycja:
Jeździłem nowymi CVT i jest dużo lepiej, ale i tak wyje. Zwłaszcza przy prędkościach autostradowych. CVT to był w zasadzie jedyny powód dlaczego odrzuciłem Lexuxa UX-a.
Przy okazji zerknąłem właśnie na cennik yarisa cross. no sorry, ale jak miałbym dać za Yarisa 100tys w podstawie, to już wolę 130 za Milano, nawet biorąc pod uwagę utratę wartości i ryzykowny silnik. Każdy patrzy po swojemu. W każdym razie gratuluję zakupu i niech dobrze służy.
 
Ostatnia edycja:
No tu jestem winien sprostowanie - nie kupiłbym hybrydy na autostrady i dalekie trasy z przelotami ca.150 km/h Dlatego trzymam kredensa z tjetem w lpg na te kilka dni w roku (i po korę do marketu budowlanego ;-). A gdybym go nie miał to diesel.
Pomijając priorytet jakim dla mnie jest brak silnika czy skrzyni specjalnej troski, patrzylem wówczas na cenniki i np. żeby mieć systemy wspomagania jazdy jakie tam są w podstawie (a na których nam zależy -głównie asystent jazdy w korku ze względu na warunki w jakich jeżdzimy i poniekąd pesel -te różne PDA PCS).
trzeba milano kupować o oczko wyżej (pomijając czas oczekiwania). A to już jest cena wyższa niż Lexusa LBX który jest bardziej realnym konkurentem dla milano.
No i ze wzgledu na wspomniane mega korki odpadły dwusprzegłówki których żywot się skraca dramatycznie.
 
Ostatnia edycja:
Jeździłem tez nowym Nissanem Quasqai-em, tym co ma silnik jako generator dla EV. To jest dopiero wyjec.... jeśli zaś chodzi o CVT to moim zdaniem do 100 jest całkiem ok, tak do ok. 130 znośnie, powyżej porażka.

Metan, jak najbardziej rozumiem, nie musisz się tłumaczyć. Każdy ma inne kryteria przy zakupie i wybiera to co jego zdaniem najlepiej będzie mu służyć. W każdym razie jesteś kolejną osobą tutaj z forum, która będąc użytkownikiem AR poszła do konkurencji. Ja też rok temu będąc bardzo zadowolonym użytkownikiem 159-ki nie znalazłem w ofercie AR produktu, który odpowiadałbym moim aktualnym potrzebom i możliwościom.
PS. Zaraz dostaniesz reprymendę, że skoro korki i do miasta i nie będzie autostrady, to popełniłeś życiowy błąd nie kupując elektryka, do tego spowodujesz u kogoś raka i spalisz planetę :).
 
Ostatnia edycja:
to co jest w clio/capturze/dusterze? Byłem tym zainteresowany ale to znów konstrukcja o trwałości na dziś nieznanej. Niekoniecznie złej ale są niewiadome.
Podobnie jak chińczyki pod brandem MG.
I nawiązując tym do tematu - naprawde jest spory wybór aut byc może z niesprawdzonymi napedami ale milano niestety ma akurat jeden z najgorszych -dla mnie to bariera nie do przejścia która uprościła wybór odsiewając marki takie jak jeep, citroen, peugeot, opel itd.

- - - Updated - - -

PS. Zaraz dostaniesz reprymendę, że skoro korki i do miasta i nie będzie autostrady, to popełniłeś życiowy błąd nie kupując elektryka, do tego spowodujesz u kogoś raka i spalisz planetę :).
Lubię nie marznąć w zimie i mieć mozliwość w razie czego dojechania, w naglej sytuacji w jakieś miejsce itp. A nie - sorry,nie naładowany jest-będę za 3 h.
Czy też -najechałem krzywo na kamień i uderzył w akumulator-szkoda całkowita.
Ale jedno muszę przyznać - junior ma duży zakres regulacji fotela kierowcy -wysoka osoba da sobie tam radę (mowie to jako ktoś kto niemal kazde auto pod tym względem musi poprawiać przestawiając prowadnice fotela).
 
Ostatnia edycja:
Tam jest chyba coś innego niż w Nissanie. Jak rok temu kupiłem auto to przestałem dokładnie śledzić co nowego producenci wypuszczają.
Jeśli zaś chodzi o 1.2PureTecha, to świadomie go kupując, wiedząc, że jest już na łańcuchu + zmiany oleju co max 10tys, sądzę że nie powinien sprawiać nadzwyczajnych problemów. Z tego co piszą w internetach problemy tego silnika wynikały głównie ze śmieci pływających w oleju z rozpuszczanego przez benzynę w oleju paska rozrządu. Zapiekające się pierścionki, czy luz osiowy wału to również w głównej mierze zanieczyszczony i zmęczony olej -> złe smarowanie.
Sam używam od paru lat niesławnego 1,6 THP, ale którąś tam wersję po poprawkach, oliwa zmieniana co rok (wychodzi jakoś 7-9tys) i jeździ bez żadnych problemów. Stan oleju regularnie kontrolowany, bez żadnych dolewek między wymianami. bardzo dobry i ekonomiczny silnik. Ale silnik opinię też ma z*ebaną.
Największym problemem tutaj może być świadomy użytkownik, a raczej jego brak. Narzucone normami zalecane przez producenta cykle wymiany oleju co 30tys., użytkowanie w cyklu miejskim (silnika jakby nie patrzeć miejskiego) + start&stop i masowe awarie gotowe. Moim zdaniem właściwsze nawet niż awarie byłoby określenie szybkie zużycie. Niewykluczone, że celowe szybkie zużycie. Takie programowanie awarii/określenie czasu żywotności jednostki na nieco powyżej okresu gwarancji - co znamy na co dzień np. z branży AGD. I to wszystko oczywiście opakowane jako nowoczesny i ekologiczny produkt....
 
Ostatnia edycja:
Mito najgorsze? Samochód zbudowany na bazie innego wielkoseryjnego, bardzo wtórny, technicznie identyczny ze zwykłym wozidłem z paroma estetycznymi dodatkami i marketingiem?
Nie może być... Czyż to nie przepis na juniora? Tu są jakieś wymagania wgl spełnione?

Junior ma nie być najlepszą Alfą w historii. Ma być najtańszą. A i tak najprawdopodobniej będzie się lepiej prowadziła niż 90% innych wozów w segmencie i dawała większą radość z jazdy. Mito w T-jecie spełniało te wymagania. Jeśli w przypadku Juniora tak nie będzie, to dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że to nie Alfa Romeo.

Jechałeś wgl hybrydą 4 czy 5 gen czy powtarzasz legendy sprzed 10 lat? Owszem silnik słychać bo on tam jest -przy bucie w podłogę ale nie bardziej niż każdy inny, cały zespół napędowy wiekszość czasu brzmi sporo ciszej niż w tjecie i zapewniam że jazda dużo przyjemniejsza bez dźwieków przeładowywania kałacha przy zmianie biegów i przerw w dostarczaniu mocy. O starcie na prądzie od zera nie mówiąc, bez turbodziury, kompletnej ciszy na postoju czy przy małych obciążeniach itp. Tak jest to przyjemne i to bardzo. Zwłaszcza jak masz blisko 200 KM jak w corolli czy CHR masowo sprzedawanych. Przejedź się, zobacz potem komentuj. Chcesz czerwone nitki, lakier czy kubełki jak na ponizszym zdjeciu ? Wsiądź do równie masowego GR sporta. Jest jeszcze Supra, Gr86 -stoją normalnie w polskich salonach.

Moja siostra miała nowego Lexusa NX z 2021 r. z prawie 200 konną hybrydą. Jak jeździła to mówiła że jest wygodny i tyle. Dla mnie to była totalna porażka głównie przez pracę CVT. Teraz kupiła BMW X1 w bazowej wersji 136KM z silnikiem 3 cylindrowym. Mówiłem jej że by się w to nie pchała bo może być rozczarowana osiągami ale ona jest zachwycona :) Mówi, że dopiero teraz czuje przyjemność z prowadzenia a dynamika jest dużo lepsza i chce się jeździć. Spalanie wcale nie wyższe wg niej. Jak zły musiał być ten Lexus, ze bazowe BMW klasy niższej rozwala je na łopatki? :)


Wgl jakaś religia z tym jest że auto jest fajne tylko wtedy jak wyje w określonym rytmie zmian biegów najlepiej manualnej używając przy tym najmniej efektywnej części swojej charakterystyki silnika. Jak juz jest inaczej to "nie ma funu".

Dokładnie tak, tylko wtedy jest prawdziwy fun :) Jeśli chcesz płynnie jeździć na co dzień kupujesz dobrego elektryka, wszystkie hybrydą zjada na śniadanie. Tym bardziej że sam piszesz, że masz jeszcze Fiata w trasy, kupowanie hybrydy w Twoim przypadku było totalnie bezsensu. Hybryda musi być uniwersalna, tak jak np. PHEV w Tonale - dobra i na trasę i na miasto. Jak chcesz wyspecjalizowany samochód do miasta to tylko elektryk.

Co do zabezpieczenia antykorozyjnego -znów podróżujesz w czasie do fiata z początku lat 2000. Dzis stellantis ma zabezpieczenie gorsze niz toyota nawet szwy blach nie wszystkie mastyką zrobione i jej brak w newralgicznych miejscach. Auto na tym samym zapewne podwoziu co milano i .

Zapominasz, że Milano będzie produkowany w Polskiej fabryce - jakość zabezpieczenia antykorozyjnego powinna być wysoka. A już na pewno lepsza niż w Yarisie.
 
Ale ty pierdzielisz. 3 gary w bmw są bee ale w juniorze są cacy. Porownanie 4.7 m kloca z entry levelem i najmniejszym bmw (bo chyba mniejszegi już nie ma) to są auta z innej parafii. co.ma.napęd do tego. W CHR czy corolli porównywalnych wymiarami to BMW znika w tylnym lusterku. żresztą to już to moje tipo jest szybsze.
Yaris prowadzi się lepiej niż mito to po trzecie - jest bardziej neutralnyma lepsze rozłożenie masy, nie podskakuje dupa na wybojach i nią nie zarzuca na łukach. O zabezpieczeniu antykorozyjnym decyduje przyjęta technologia a nie narodowość fabryki i jak widzisz na filmie technologia w stellantisie nie przewiduje mastykowania np.podłużnic a w yarisie każde łączenie podwoziw jest zrobione, wygumawana jest tylna czesc bagaznika, w stllantisie nie. itd. 90 procent moich jazd to jazda po miescie i pod miastem max w 2 osoby, korpo podziemne ciasne parkingi i wsiowe uliczki na których ciężko się minąć ze skuterem. Ku.wa tonale sobie do tego kupie żeby cały rok sie z drugim klocem męczyć i 4 rqzy w roku pojechać w trasę do czego ten wysoki grzmot się średnio nadaje(prawie dwa lata latałem po Polsce XC60 i dziękuję za suva na trasę a i na co dzień też -i mówię to bez uprzedzeń gdyż jeden stoi w garażu). Do tego phev ktore jest ciezkie i sie w zyciu nie zwroci (innego sensu pheva niż tania jazda wgl nie ma). Nie bez powodu na codzien wybralem auto male, wygodne i nieaangazujace w uzywaniu dające odrobine relaksu a ten wyjezdza z radoscia z jazdy po zakorkowanym miescie z wajchowaniem biegami. O powodach niewybrania elektryka już pisałem. I jakoś nie jestem odosobniony skoro bez dotacji rynek elektrykow sie zalamuje a hybryd rosnie. Chyba gadam z dzieckiem nie widzącym rzeczy oczywistych. Współczuję jednak że poza tą alfą nie widzisz nic innego.
 
Ostatnia edycja:
Machaju napisał:
osoby fizyczne kupujące nowe auta to zdecydowana mniejszość klientów salonów, a tacy co trzymają auto dłużej niż spłata rat/leasingu to też niewielki odsetek. .

Ponawiam pytanie, Machaju: Skąd masz te dane? Jakieś liczby podasz i źrodło?
 
Ale ty pierdzielisz. 3 gary w bmw są bee ale w juniorze są cacy. Porownanie 4.7 m kloca z entry levelem i najmniejszym bmw (bo chyba mniejszegi już nie ma) to są auta z innej parafii. co.ma.napęd do tego. W CHR czy corolli porównywalnych wymiarami to BMW znika w tylnym lusterku. żresztą to już to moje tipo jest szybsze.

Nie pisałem o realnych osiągach tylko o wrażeniu dynamiki i przyjemności z jazdy. Realnie BMW nie jest szybsze ale wrażenia są zupełnie inne. Sama moc to nie wszystko i to mi się zawsze podobało w Alfie, że nawet niezbyt mocne wersje dają wrażenie dynamiki.

Yaris prowadzi się lepiej niż mito to po trzecie - jest bardziej neutralnyma lepsze rozłożenie masy, nie podskakuje dupa na wybojach i nią nie zarzuca na łukach.
O którym Yarisie piszesz, chyba nie najnowszym modelu, konstrukcji młodszej o kilkanaście lat. Porównaj go sobie do Juniora.

O zabezpieczeniu antykorozyjnym decyduje przyjęta technologia a nie narodowość fabryki i jak widzisz na filmie technologia w stellantisie nie przewiduje mastykowania np.podłużnic a w yarisie każde łączenie podwoziw jest zrobione, wygumawana jest tylna czesc bagaznika, w stllantisie nie. itd.

Zobaczymy jak jest zabezpieczony Junior jak będzie na rynku, na pewno będzie miał grubszy lakier pod spodem co jest bardzo ważne a resztę zabezpieczeń pozwól że ocenimy na konkretnym modelu.

90 procent moich jazd to jazda po miescie i pod miastem max w 2 osoby, korpo podziemne ciasne parkingi i wsiowe uliczki na których ciężko się minąć ze skuterem. Ku.wa tonale sobie do tego kupie żeby cały rok sie z drugim klocem męczyć i 4 rqzy w roku pojechać w trasę do czego ten wysoki grzmot się średnio nadaje(prawie dwa lata latałem po Polsce XC60 i dziękuję za suva na trasę a i na co dzień też -i mówię to bez uprzedzeń gdyż jeden stoi w garażu). Do tego phev ktore jest ciezkie i sie w zyciu nie zwroci (innego sensu pheva niż tania jazda wgl nie ma). Nie bez powodu na codzien wybralem auto male, wygodne i nieaangazujace w uzywaniu dające odrobine relaksu

Potrzebujesz małego samochodu to trzeba było kupić elektryka - masz gdzie ładować i masz rezerwowy samochód na trasy w gazie. Jedyny minus, że jest nieco droższe ale nie ma żadnego innego logicznego powodu, żeby w takim przypadku jak u Ciebie kupić hybrydę zamiast elektryka. Byle Fiat 500 elektryczny jeździłby o niebo lepiej i wygodniej w mieście niż Toyota. Boisz się PureTecha - wybierasz elektrycznego Juniora który zjada Yarisa Cross pod każdym względem.
A tłumaczenie że "będzie rozładowany i co zrobię" jest bez sensu, tym bardziej że ciągle masz Tipo, którego zawsze możesz użyć w sytuacji awaryjnej.
 
Żuczku, jak trzeba wyprzedzić TIRa na krajówce to liczą się rzeczywiste konie i moment a nie wrażenia. Tymczasem cyferki są bezwzględne dla tonale czy juniora względem np. Lexusa z cvt, a wg testów dziennikarzy i tak do katalogu trzeba dołożyć+ sekundę.
 
Ostatnia edycja:
Żuczku, jak trzeba wyprzedzić TIRa na krajówce to liczą się rzeczywiste konie i moment a nie wrażenia. Tymczasem cyferki są bezwzględne dla tonale czy juniora względem np. Lexusa z cvt, a wg testów dziennikarzy i tak do katalogu trzeba dołożyć+ sekundę.

Piszesz o Juniorze czy Tonale, bo tego pierwszego nikt jeszcze z dziennikarzy nie sprawdzał. Elektryczne wersje magą mieć najwyżej zaniżone dane przyśpieszenia, przynajmniej tak jest w Fiacie 600 elektrycznym.
Hybryda z CVT ma udawać przyśpieszenie jak w elektryku ale wyje przy tym niemiłosiernie. Jak ktoś lubi płynność przyspieszania bez uczucia zmiany przełożeń to najlepiej od razu kupić elektryka, po co bawić się w wolniejsze półśrodki i do tego dorabiać arabów na stacji.
 
jest filmik z przyspieszenia fiata 600 i dupy nie urywa jak na elektryka (8.9s). po raz kolejny zaznaczam że auta elektryczne dziś mają ograniczenia których ja nie toleruję a każda kolejna generacja akumulatorów czyni z obecnych generacji niesprzedawalny złom (lub sprzedawalny z dużą utrata wartości). Dorabianie arabów na stacji (tak jakby prąd był za darmo a raptem to mniej niż 10 pln na 100 km różnicy, a jak przyjdzie to ładować poza domem to wychodzi drożej niż hybryda) to pikuś przy tych potencjalnych stratach. Ludzie tak chętnie kupują fiata 500e ( który za ca.120 kpln zapewnia zabójcze 117 km zasięgu przy 90 kmh w zimie) że stellantis musiał przystosować platformę elektryka do silnika spalinowego żeby w fabryce w mirafiori mieli pracę.
Nie wiesz jak się prowadzi yaris a go krytykujesz, nie wiesz jak mito a go gloryfikujesz, nie jechałeś nigdy hybrydą a ci przeszkadza ze wyje (btw ona nie ma udawać elektryka tylko niwelować słabe strony silnika spalinowego i straty energii przy hamowaniu), nie jechałeś juniorem a wiesz ze się świetnie prowadzi mimo że jest na belce skrętnej i zwykłych mc personach (nie ma tam żadnych istotnych innowacji) a sportowe oprócz ćwierć obrotu mniej na przekładni kierowniczej (jak w mito) to tam będzie jedynie trzęsienie na dziurach na twardym zawiasie (tez jak w mito tylko bardziej bo jeszcze trzeba zniwelować wysoki środek ciężkości). porównujesz wersje elektryczne za pierdyliard pln do aut spalinowych niemal najtańszych na rynku, masz przekonanie ze akurat ten model będzie miał super zabezpieczenie choć inne z tej stajni nie mają. no nie jest to dla mnie normalne i obiektywne podejście. Alfa junior nie jest nadzwyczajnym autem i tyle, nie jest nim tez Tonale przykładowy VAG z Cuprą 10 razy lepiej odrobił lekcje i w tym segmencie ludzie wolą ją kupować.Ja mowie ze chce kupic jablka a ty mi wciskasz kapustę.Patrzysz życzeniowo na tę obecnie niczym nie wyróżniającą się markę niewiele znaczącą na rynku która w całym zeszłym roku na świecie sprzedała o 25 procent mniej niż toyota w samej Polsce. I nie ze jestem fanem toyoty ale antyfanem przeciętnego auta w którym w opisach marketingowych powielane są bzdety jak w 2008 r w mito (te rzekomo wspaniałe parametry techniczne podawane z niewiele mówiącymi wartościami (tutaj np. tłumienie zawieszenia podawane w hercach a tam sztywność skrętna w daN) i ogólnie podobny pseudoinżynierski bełkot.
 
Ostatnia edycja:
@metan, nieważne że _wiesz jakiego auta potrzebujesz_ , znajdzie się ktoś kto wie (ekhm...od yutuberów ;) wiedza że hej , a co do AR wciąż się łąpie na tą skróconą maglownicę ) lepiej , mimo że sam swych rad nie słucha i zasila tych arabów, czy ruskich, czy wujka sama, czy japońców, czy szkopów czy ... kurde, gdzie się nie obejrzeć, kogoś się zasila, jak żyć... a u nas elektryka węglem ładując , teź źle.
 
trochę jak na forum biegaczy - tylko te a nie inne buty, oczywiście minimum za 2 koła. I w rozmiarze 43 - ja taki nosze i uważam że inny jest do niczego.
 
jest filmik z przyspieszenia fiata 600 i dupy nie urywa jak na elektryka (8.9s). po raz kolejny zaznaczam że auta elektryczne dziś mają ograniczenia których ja nie toleruję a każda kolejna generacja akumulatorów czyni z obecnych generacji niesprzedawalny złom (lub sprzedawalny z dużą utrata wartości).

Kolejny który boi się elektryka...Pamiętam jak 10 lat temu znajomy taksówkarz śmiał się z hybryd, że bateria będzie się psuła... A teraz za Toyotę w hybrydzie dałby się pokroić. Elektryków teraz też się boi, bo mały zasięg chociaż dziennie robi w mieście nieco ponad 100 kilometrów.
Po prostu do nowej technologii ludzie muszą się przyzwyczaić.

Nie wiesz jak się prowadzi yaris a go krytykujesz, nie wiesz jak mito a go gloryfikujesz, nie jechałeś nigdy hybrydą a ci przeszkadza ze wyje (btw ona nie ma udawać elektryka tylko niwelować słabe strony silnika spalinowego i straty energii przy hamowaniu)

yarisa poprzedniej generacji prowadziłem kiedyś z wypożyczalni. Oprócz wycia układu napędowego nic specjalnego nie przykuło mojej uwagi. Mito za to jeździłem sporo więcej - ujeżdżałem 1.4 MA 105KM, 14. Tjet 120KM, 1,4 Tjet 155KM oraz 0.9 TWinair 105KM. Z wyjątkiem pierwszej wersji silnikowej samochód miło wspominam.


, nie jechałeś juniorem a wiesz ze się świetnie prowadzi mimo że jest na belce skrętnej i zwykłych mc personach (nie ma tam żadnych istotnych innowacji) a sportowe oprócz ćwierć obrotu mniej na przekładni kierowniczej (jak w mito) to tam będzie jedynie trzęsienie na dziurach na twardym zawiasie (tez jak w mito tylko bardziej bo jeszcze trzeba zniwelować wysoki środek ciężkości).

Oczywiście, że będzie twardziej zawieszony do Toyoty, przy prostym zawieszeniu coś za coś. Nie można jednak tego określać jednoznacznie jako wady, jedynie cechy którą się akceptuje lub nie.


porównujesz wersje elektryczne za pierdyliard pln do aut spalinowych niemal najtańszych na rynku, masz przekonanie ze akurat ten model będzie miał super zabezpieczenie choć inne z tej stajni nie mają. no nie jest to dla mnie normalne i obiektywne podejście.

Jakoś nikt się nie czepia zabezpieczenia antykorozyjnego we francuskich samochodach, w Japończykach za to regularnie. Tak jak pisałem wcześniej - ostateczną ocenę zabezpieczenia będzie można wydać jak Junior będzie na rynku.

Alfa junior nie jest nadzwyczajnym autem i tyle, nie jest nim tez Tonale przykładowy VAG z Cuprą 10 razy lepiej odrobił lekcje i w tym segmencie ludzie wolą ją kupować.Ja mowie ze chce kupic jablka a ty mi wciskasz kapustę.Patrzysz życzeniowo na tę obecnie niczym nie wyróżniającą się markę niewiele znaczącą na rynku która w całym zeszłym roku na świecie sprzedała o 25 procent mniej niż toyota w samej Polsce..

Junior będzie wyróżniającym się autem jak dotąd każda Alfa. Jak tego nie rozumiesz to znaczy, że Mito kupiłeś przypadkiem. I pewnie tak było skoro Twoim kolejnym samochodem był Fiat.
Toyota nie jest złym samochodem. Pod względem wydajności napędu hybrydowego wiodącym na rynku. Jest udanym samochodem dla użytkownika, który poszukuje ekonomicznego wozu do przejazdu z punktu A do punktu B. Idealnym wozem dla np. mojej teściowej która motoryzacją się nie interesuje. A ja i tak jej wcisnąłem Fiata 500x w automacie żeby miała chociaż atrakcyjny wizualnie wóz, bo Yaris Cross to paskudztwo jakich mało.

Junior będzie samochodem z jajem, tego jestem pewien. Będzie się nieźle prowadził chociaż pewnie kosztem komfortu, w wersji elektrycznej powinien być też mało awaryjny. Można się czepiać, że będzie dość drogi - to normalne, że musi być droższy od masówki.

Wolisz popularny, bezawaryjny samochód - Twój wybór, tylko dlaczego zniechęcasz innych do Alfy której nawet jeszcze nie prowadziłeś ? Powtórzę się - wolałbym Juniora z 1.2 PT bo będzie dawał więcej przyjemności z jazdy niż Toyota Cross czy nawet Lexus w tej klasie. Znajomemu, który szukał by samochodu do kręcenia się po mieście z oszczędnym silnikiem i miał w nosie prowadzenie, to Toyotę bym szczerze polecił.
 
owszem jest - wkleilem Wam film ale nie chceci tego widzieć.
Junior już jest i wiadomo jak wygląda można w nim siąść i popatrzeć co w nim jest.I naprawdę nic nadzwyczajnego, efekt nowości ot co, ale ok kwestia gustu. Ja mam wrażenie ze tu zaraz lzy sie poleją że się tym wszyscy nie zachwycają i są tacy nieswiadomi jaki to skarb. Dlaczego kupilem miciaka tez pisalem mimo wszystko podobienstwo do punto bylo mniej uderzajace niz tu do puga. Ile um ma kataforeza na podwoziu też zapewne wiadomo ale założę się że na gumowaną podłogę nie ma co liczyć (tak wgl nie ja zaczalem temat konserwacji tylko obalam argument że tu będzie jakoś nadzwyczajnie a gdzie indziej jest dramat). Przejechałem miciakiem ponad 150 kkm i to auto po prostu nie było komfortowe i męczące a w długą trasę już wgl. I nie inaczej na dziury po mieście. Owszem było stabilne przy większej prędkości ale na łukach zwłaszcza z nierówną nawierznią już niezbyt. Inaczej jak fiacior ten to wgl tylko mistrz prostej i typowy tapczan ale płyniesz nie jedziesz co bywa wygodne przy kapeluszniczej jezdzie (gdyby nie ten manual). Od kilkunastu lat pokonuję podobną trasę gdzie jest kilka "testowych"łuków przez które przejechałem kilka tys razy. Wprawdzie miciakiem zaczalem tam jezdzic pod koniec jego żywota u mnie więc może jakieś tam zuzycie zawieszenia wchodzi w grę ale yarisem jestem w stanie pokonać go szybciej i bez ściśniętych półdupków, po prostu z poczuciem kontroli i większym komfortem na codzień. I masz racje to tylko hipoteza ze junior bedzie twardy jak mito i na codzien uciazliwy - sie zobaczy. A pisze o tym dlatego ze to ty twierdzisz ze inny samochod nie moze dawac przyjemnosci z.prowadzenia tylko alfa i alfa. A elektrykow sie nie boje tylko nie mam zamiaru pogarszać sobie jakości życia planując codzienne ładowania za 10 tys. zl zaoszczędzone na paliwie po czym odsprzedam go ze stratą kilka razy większą (to że utrata wartości auta elektrycznego jest większa też już wiadomo. Nie zniechęcam nikogo nie mój problem że.ktoś się wpierdzieli w zakup auta z tym silnikiem. Tylko slucham o wspaniale prowadzącym się supersamochodzie bez wad bijącym na głowe inne co jest nieprawdą.
 
Ostatnia edycja:
Kolejny który boi się elektryka...Pamiętam jak 10 lat temu znajomy taksówkarz śmiał się z hybryd, że bateria będzie się psuła... A teraz za Toyotę w hybrydzie dałby się pokroić. Elektryków teraz też się boi, bo mały zasięg chociaż dziennie robi w mieście nieco ponad 100 kilometrów.
Po prostu do nowej technologii ludzie muszą się przyzwyczaić.

Kurczę, Ty się nie boisz, a dalej wspierasz arabów jeżdżąc ICE, mimo, że AR ma w ofercie już EV.
Why?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra