Czy LPG w V6 to profanacja?

  • Autor wątku Autor wątku ALFA166 30.V6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Niestety inwestycja tania nie jest ale jest sporo tańsza niż np.5 lat temu prawie o 40% .
Same graty to koszt ok 2300zł plus zysk instalatora.
Kiedy się zwróci.Hm to zależy ile kto robi kilometrów.
Ja wyzerowałem po roku.
Ale jak ktoś robi np.2000km miesięcznie to wynik jest prosty.
Mam kolegów którzy dojeżdżają po 200km /w obie strony/ do pracy.
Czy diesel jest alternatywą do lpg ?
I tak i nie.
Dlatego tak bo mało palą
Na nie bo diesel a i on wcale tani w dłuzszej eksploatacji nie jest.
Porównaj koszty ewentualnych napraw.
Ważne jest jedno aby nie oszczędzać na gratach do lpg.
Co do miejsca w bagażniku.
W tej chwili są takie rozwiązania montażu butli ich kształtu,że można mieć i zapas i bagażnik
 
W sumie nie padł argument wysunięty prze h0se166,a dotyczący uzasadnienia merytorycznego niekorzystnego wpływu gazu (sekwencyjnego co najmniej 4gen) na silnik spalinowy,konkretnie v6? ;)
 
Najciekawsze jest to,że jak diesla wprowadzili w alfie to był raban jak ch..a
Teraz jak inna marka włoska chce diesla wprowadzić to też jest raban.
Dlaczego producenci nie wprowadzają lpg fabrycznie?
Ano dlatego,że nie mają w tym interesu.
Czy silnik jest psuty przez lpg niech odpowiedzą Ci co zrobili po 200000km na lpg.
A czy diesel nie jest psuty przez ch..we tanie g..e paliwo?
Ależ skąd to napewno nie przez paliwo ...prawda?
Turbina, wtryski, filtr cząstek stałych, dwumas bo za małe obroty silnika /oszczędzamy prawda/ te awarie oczywiście nie mają nic wspólnego z oszczedzaniem.
 
W tej chwili są takie rozwiązania montażu butli ich kształtu,że można mieć i zapas i bagażnik
Co ile kilometrów trzeba zasilać zbiorniczek bo żeby go upchać gdzieś w zakamarek auta to chyba nie jest on za pojemny i czy to w przekroju pokonywanych sporej ilości kilometrów nie jest uciażliwe te częste tankowanie bo pali chyba więcej niz Pb i ma dużo mniejszy zbiornik. Duży minus
 
Ale częste przerwy wychodzą tylko kierowcy na zdrowie.Rozprostuje nogi popatrzy na swoją bellę, zapali w spokoju papieroska,napije się mineralnej.
A i marudy,że nie ma uchwytów w alfie na kubki mają spokój bo wypiją na cpn.
Co do butli mi starcza na ok 330km jak dla mnie na jeden raz w podróży wystarczy.
 
Oj Andrzej trochę bagażnika mniej.Zawsze mogę zabrać na wczasy przyczepkę:D
 
75andrew155 tak czytam Twoje posty i widzę że ktoś [zakład LPG] Cię bardzo mocno skrzywdził w przeszłości i nie da Ci się wytłumaczyć że dziś LPG to już nie instalacja którą miałeś w aucie, więc nie ma co się spierać i bić piany na darmo.

Osobiście używam V6 na LPG i dłuuugo tak pozostanie, każde moje auto miało LPG tyle że zakładane przeze mnie osobiście, ale jednak gdybym miał moje auto na montaż oddać w obce ręce do zakładu to bym tego nie zrobił ;] Same części do mojej instalacji wyniosły mnie łącznie ok. 2300-2400zł, i jest to dobry sprawdzony setup wymagający tylko raz na 15tys km wymiany filtrów za 40zł.

W tej chwili wkładam 3.0 do mojej 156 zamiast fabrycznego 2,5 które mnie znudziło i też nadal auto będzie jeździło na LPG tyle że dochodzi drugi reduktor LPG aby nie bylo problemów z wykarmieniem silnika.

Zgodzę się że zły/oszczędnościowy setup instalacji zabija V6, niestety te silniki potrafią popić i trzeba brać to pod uwagę, każda oszczędność na instalacji w momencie jej zakładania sprawia z auta tykającą bombę która wcześnie czy później zniszczy portfel ...

Instalacja do V6 owszem, ale tylko oparta na dobrych podzespołach i powierzona człowiekowi który każde auto traktuje indywidualnie i ma wiedzę a nie klepie masówkę aby taniej dla niego i klienta ...

pzdr. Grzesiek
 
tak czytam Twoje posty i widzę że ktoś [zakład LPG] Cię bardzo mocno skrzywdził w przeszłości i nie da Ci się wytłumaczyć że dziś LPG to już nie instalacja którą miałeś w aucie, więc nie ma co się spierać i bić piany na darmo.
Mnie to nie dotyczy bo ja auta nigdy nie miałem na LPG ale spierać sie będę bo nie uważam żeby była koniecznośc poprawiania fabryki i to akurat w V6 . Oszczędności za to widze w zakupie innego auta niż V6 wtedy odczuwam wyrazną oszczędność i nie silę sie na jakieś karkołomne i wątpliwe rozwiązania :)
 
Andrzej a ja się będę spierał ;] Po to są paliwa alternatywne aby z nich korzystać :]

Gdybyśmy w naszym pięknym kraju mieli przepisy odnośnie LPG jak w Niemczech, Holandii czy innych cywilizowanych krajach ten dział by nie istniał na forum, nie było by tych wszystkich problemów, u nas mamy wolna amerykankę, każdy zakład wkłada co chce pod maskę powierzonego im auta i ich gwarancja obejmuje tylko instalację, w Niemczech tak łatwo nie ma, 70% podzespołów używanych u Nas w kraju tam nie ma racji bytu, bardzo mocno przestrzegają wymogów homologacji/jakości podzespołów, zakład montujący instalację odpowiada później również za to czy ich wadliwa instalacja nie niszczy silnika, jeśli cokolwiek spierd#$ą bulą za remont!!! więc nie ma problemu z jakością usług i części LPG jakie wkładają a u nas jak pisałem, spiernicza klientowi auto, potem mu wmawiają że układ WN na nic itp/itd i klient pół silnika wymieni a dalej źle ;]

W niemczech po montażu auto jedzie na nowo na przegląd, i tak jak przy modyfikowanych autach ma wizytę na hamowni, jeśli silnik na zasilaniu LPG odbiega osiągami od osiągów na PB nikt tego auta do ruchu nie dopuści.

Gdyby u Nas tak było nie spieralibyśmy się w tym dziale no ale mamy kraj jaki mamy, osobiście jestem bardzo za tym aby zaostrzyć proceder wydawania uprawnień do montażu LPG, w tej chwili wystarczy zgłosić warsztat do ITS, mieć analizator spalin, kanał z wyciągiem/wentylacją i wysłać ludka na JEDNO szkolenie i można odwalać chałturę, można nawet piekarzy zatrudniać!!!
 
Zgadzam się z tobą ale widzisz ja jestem stary konserwatysta, byłem strasznie nieprzychylny równiez klekotom jak i LPG ale klekot mnie przekonał a LPG jeszcze nie i trochę upłynie czasu zanim sie przekonam do alternatywy zasilania. Bardzo dużo nauczyłem sie od ludzi którzy są na tym forum i których spotkałem osobiście, przekonałem sie że auto na gazie nie musi byc słabsze niż na benzynie ( przestałem się śmiać) bardzo szanuje tych ludzi i cenię ale nie jestem jeszcze przekonany co do takiego rozwiązania choćby nie wiem jak dorównywało Pb są jeszcze inne czynniki do których sie muszę przekonać :) i zniknie ten znaczek z podpisu
 
Ostatnia edycja:
Powiem tak, na codzień użytkuję V6 z gazolina i HDI.

V6+LPG w moim wykonaniu to całkowicie bezobsługowe auto.

HDI niestety już nie, auto ma 160tys km, jeżdżę nim od nowości, tankowane tylko na Orlenie i po tych 160tys przebiegu 3 wtryski do wymiany, regulator ciśnienia CR do wymiany, pompa CR do regeneracji, o kosztach pisać nie muszę, i osobiście prywatnego diesla nie chcę mieć.

Ale szczerze jak patrzę na obecnie produkowane silniki, to era LPG już po mału się kończy, oszczędność materiałów głównie głowic/gniazd nie pozwoli na długą bezproblemową ich eksploatację jak starego dobrego V6 ...
 
Z wami(przeciwnikami gazu) jest tak samo jak z przeciwnikami Alf Romeo. Żadnych konkretów tylko podsłyszane gdzieś jakieś głupie teksty wypisujecie. Skoro nie macie LPG i nie macie z tym styczności na codzień to po co się wypowiadacie. Alfa na zwykłym STAGu pojedzie bez problemu. Tylko że Jazda na dobrym gazie to nie tylko montaż instalacji ale również jej serwis. Głównym problemem w prawidłowym działaniu instalacji jest jej montarz. Bo przeciętny gazownik zakłada instalacje do aut o średniej mocy 100KM natomiast do alfy o mocy ponad 200koni musi być zastosowany ogromny parownik (nawet nie o parametrach do 250koni) tylko najlepiej do 400koni, kosztuje on 150zl więcej od zwykłego najtańszego parownika który wtykają monterzy instalacji gazowych każdemu. pewnie wielu z was tego nie wiedzą. Co jakiś czas trzeba zmieniać filterki i regulować instalację gazową ale wcale nie jest to skomplikowane i można to zrobić samemu w domu wystaczy płyta z programem, kabelek i kilka godzin spędzonych nad instrukcją, gorzej jest z samą mechaniczna regulacją wtrysków(czasami wymagana) ale to można oddac gazownikom mających sprzęt do tego. Instalacje gazowe to wcale nie jest jakies skomplikowane urządzenie. Wtryski gazu mogą klepać gdzy są mocno zużyte co jest spowodowane jazdą na gazie na jeszcze nie zagrzanym silniku co jest błędem użytkownika. Także instalacja gazowa to jest bardzo fajną sprawą tylko trzeba też o nią dbać a nie lać tylko gaz i się męczyć. I nie musi to być instalacja gazowa za 7tys tylko wystarczy za 2500-3000zł a nie ta droższa instalacja różni się przeważnie jakością użytych materiałów które dla przeciętnego użytkownika gazu na jego ilość kilometrów pokonywanych przez swój okres użytkowania nie wykończy się tak szybko. Do andrewa75: Andrzejku przedstaw mi skutki jazdy V6 na LPG o których piszesz. Opisz typ i rodzaj oraz markę instalacji, i wpływ tej instalacji na jazdę oraz na mechaniczne elementy silnika. Jestem bardzo ciekaw co ona złego robiła? bo prędzej to właścieciel swym nie hlujstwem jej szkodził niż sam gaz. Jeżeli chcesz zapraszam pokaże ci kilka części(np. głowic od silnków chodzących na gazie i na benzynie, wskaż mi róznicę w ich zużyciu). Ludzie to paranoja! To nie wina instalacji ze auto źle jedzie tylko gościa który to tam zamontował ponieważ powinien to zrobic tak aby nie było spadku mocy i frajdy z jazdy. Najbardziej rozwalające w was jest to że gadacie tak bo nie mieliście nigdy w swoich auta właściwie założone instalacji gazowej i nie mogliście się cięszyć z tej samej frajdy z jazdy co na benzynie i z zaoszczędzonych pieniędzy. Najbardziej boli mnie nie zawsze dostatni poziom wiedzy u ludzi montujących tego typu urządzenia, ponieważ gdyby mieli tej wiedzy pod dostatkiem, to nie było by teraz tej rozmowy.
 
Ostatnia edycja:
Chcesz znać przyczynę mojej niechęci do Lpg to proszę: pekniecie głowicy miedzy otworem świecy i gniazdem zaworu na każdej komorze spalania to była instalacja IV generacji i takie tam pierdu pierdu i zachwyty. Ja się zachwycać i promować lpg nie będę bo ta przyczyna i moja mentalność na to nie pozwala. Nie dajecie też konkretów na co wam w aucie instalacja lpg ( tylko tanie lpg?) i nie muszę mieć takiej instalacji żeby mieć do niej uprzedzenia.
 
Pęknięcie to o którym mówisz nie jest spowodowane działaniem odpowiednio wyregulowanej instalacji gazowej. Jak dbasz tak masz. Tak jak napisałeś głównie to wasza mentalność was prowadzi w tego typu myśleniu. Po prostu mamy różne doświadczenia z LPG dlatego nasze opinie się różnią. Ja nie zamierzam sie rozpisywać na temat zalet jazdy na LPG, po prostu to inwestycja która się zwraca przy pokonywaniu dużej ilosci kilometrów, najlepiej kupić auto już z gotową instalacją gazową, której obecność w alfie wielu klientów odstrasza, ale to ich sprawa i nie zamierzam tego komentowac. Ogólnie temat bez sensu, żadnych konkretów tylko głupia wymiana ubogich w jakość postów. Proponuję zamknąć ten żałosny temat. Co wy na to?
 
A jakich ty chcesz konkretów ? kazdy ma wyrobioną opinie o tej czy innej sprawie i każdy ma inne doswiadczenia. Dla mnie konkretem jest że jak bym miał kupić inną Alfe to na pewno nie w gazie dla innego na odwrót i niech tak zostanie
 
Chcesz znać przyczynę mojej niechęci do Lpg to proszę: pekniecie głowicy miedzy otworem świecy i gniazdem zaworu na każdej komorze spalania to była instalacja IV generacji i takie tam pierdu pierdu i zachwyty. Ja się zachwycać i promować lpg nie będę bo ta przyczyna i moja mentalność na to nie pozwala. Nie dajecie też konkretów na co wam w aucie instalacja lpg ( tylko tanie lpg?) i nie muszę mieć takiej instalacji żeby mieć do niej uprzedzenia.

Szczerze Ci powiem że 90% awarii V6 na LPG tak wygląda, niestety to akurat wina źle dobranych komponentów instalacji i zła/nieumiejętna regulacja.

IV generacja nie zwalnia montera od myślenia, mimo że sterownik LPG przetwarza tylko sygnały sterownika PB i tak naprawdę za czasy wtrysku ich korekty odpowiada nadal ecu wtrysku PB mało kto zastanowi się jaki sterownik ma auto i jak on realizuje korekty, czy przy pełnym obciążeniu koryguje skład mieszanki według wskazań sondy czy też nie.

Niestety sterowniki wtrysku w V6 to jeszcze jednostki współpracujące z sondami wąskopasmowymi i nie korygują składu mieszanki przy obciążeniu powyżej ~75%, sterownik leje wtedy ze sztywnej mapy, nie bierze wskazania sondy pod uwagę i gdy dojdzie do tego za mało wydajna instalacja mamy to co Andrzej opisał, za uboga mieszanka, za wysoka temperatura w komorze spalania i pękanie głowic ;/ Niestety prawie żaden [znam tylko jeden to potrafiący] sterownik wtrysku LPG sam nie koryguje składu mieszanki względem wskazań sondy, i wtedy nawet jeśli leci ciśnienie gazu na ryj bo mamy za słaby parownik, lub wogóle źle dobraną wydajność wtrysków LPG sterownik wtrysku LPG nie zrobi nic, skoryguje co prawda czas wtrysku względem spadku ciśnienia gazu i jego temperatury ale nic to nie da i wiadomy efekt.

Instalacja LPG wyregulowana tylko w warsztacie, bez regulacji w pełnym zakresie obciążeń w czasie jazdy bądź na hamowni to g@wno nie instalacja i tylko proszenie się o problemy.

---------- Post dodany o godzinie 12:33 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 12:30 ----------

A jakich ty chcesz konkretów ? kazdy ma wyrobioną opinie o tej czy innej sprawie i każdy ma inne doswiadczenia. Dla mnie konkretem jest że jak bym miał kupić inną Alfe to na pewno nie w gazie dla innego na odwrót i niech tak zostanie


Chociaż sam użytkuję auto z LPG, znając realia sam gdy szukam auta dla siebie bądź znajomych kupuje BEZ LPG!!! potem minimum 1-2tys km n a PB żeby zobaczyć co mniej więcej silnik warty i dopiero potem decyzja czy jest do czego LPG zakładać czy lepiej sobie darować, i szczerze tak też każdemu radzę.
 
Czytam i czytam i tylko pogratulować h0se166 za jego mądrości bo chłop wie co pisze. Jak mieć LPG w aucie to najlepiej belgijską lub holenderską tam montowaną. Bo tam się nie cackają tylko robią to naprawdę porządnie. Z drugiej strony moi rodzice mają Fiat UNO silnik 1.0 na LPG. Wiem to paranoja mieć takie auto na gaz ale cóż jest i już. Instalacja zwykła polska. I co?? I wszystko jest ok nic się nie psuje auto dobrze jeździ wiadomo szału to tu nie ma. Ale jedzie a moim rodzicom to w zupełności wystarcza. Sam mam Alfę na sekwencji i nie narzekam. Jest super. Po co mam przepłacać jak mam te same osiągi za połowę ceny a za resztę mogę belli i sobie coś extra "fundnąć". Pozdrawiam.. w szczególności przeciwników LPG.
P.S. 75andrew155 a jak ci padnie jakiś element w JTD to też już gadasz ze disle są do bani??
 
miałem gaz (sekwencja stag) u siebie w 2.0 TS 8V .. w cyklu mieszanym paliła 13 litrów gaziorku. Wszystko założone i wyregulowane u porządnego gaziarza.. ciut droższy ale wszystko zrobione jak należy. W styczniu 2009 robiłem uszczelkę pod głowicą razem z remontem głowicy. Teraz mój silnik miał robiony remont kapitalny. Co się okazało - gniazda zaworowe po 40 tys km od kiedy były ostatnio robione nadawały się już do przefrezowania. Na pewno nie była to wina regulacji bo wszystko było wyregulowane bardzo dobrze bo jeździła elegancko.

Z tegoż powodu - wywaliłem gaz z alfy.

Po remoncie silnika - o dziwo przy bardzo spokojnej jeździe w cyklu mieszanym pali 8 litrów a przy normalnej 9.

13 gazu po 2.30 - 30 zł
9 po 4.30 - 39 zł

w dodatku, nie muszę jeździć co drugi dzień zatankować gaz bo leje 60 litrów bynki i śmigam, nie muszę drożej płacić przeglądów, nie muszę co 15 tys km wymieniać filtrów gazu i płacić za przegląd instalacji, bagażnik stał się ogromny bo zapas jest tam gdzie powinien być, truje sobie środowisko jak chce, silnik odzyskał swoją moc .. reasumując wychodzi mnie chyba taniej na benzynie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra