No ogromny plus tego jest taki że zyskuje się masę miejsca w bagażniku. Minusy tego takie co mi teraz do głowy przyszły to:
- jak w nocy rozwalę koło na autostradzie w nocy czy jakiejś wiosce to ciężko będzie mi w miarę na gwałt szukać wulkanizatora
- rozwalenie opony tak że się rozpruje kawałek czy tym podobny momentalnie zachęca nas do wyciągnięcia telefonu i dzwonienia po pomoc
z mojej strony to na krótkich trasach może bym tego użył ale wybierając się za granicę chyba jednak bym wziął koło chodź w sumie mam wykupione do OC assistance tak więc przyjechali by i zrobili (kurde nie pomyślałem o tym)

Znalazłem na forum Audi dyskusje zleksza monotonna tak więc oszczędzę Ci czasu i wkleję kawałek postów
"Każda "magia" w płynie ma małym druczkiem napisane że po takiej naprawie ostrożnie (nie dają pewności) i tylko do warsztatu (nie przekraczać 80km/h). W warsztacie albo nie zechcą tego w ogóle naprawiać (bo czyszczenie opony wewnątrz jest bardzo uciążliwe i nie daje 100% pewności że łatka będzie trzymać, często sugerują wymianę opony na nową...
Ja skłaniam się do zestawów naprawczych ze sznurem gumowym, chińskie "jednorazówki" można kupić już za 10PLN, jeżeli w takim zestawie podmienimy sznury gumowe na profesjonalne (jeżeli te chińskie okażą się marnej jakości), uzyskujemy możliwość szybkiej naprawy nawet w drodze, potrzeba tylko kompresor - jeżeli spuszcza powoli to dojeżdżamy do najbliższej stacji oferującej kompresor"
"Jak łatałem takim specyfikiem to wewnątrz opony powastała nibypianka, nibyguma - zastygło. Rozlazło się to po całym wnętrzu w miarę równomiernie, później dało się to usunać wycierając szmatą wnętrze opony. "Zielony" specyfik cały czas ma postać płynną, wg haseł producenta jest skuteczny przez 2 lata. Zastanawia mnie jak ma się ta "płynność" do komfortu jazdy. Siła odśrodkowa rozłoży ciecz równomiernie po wnętrzu opony, ale co w zimie? Nie znalazlem informacji do jakiej temperatury nie zamarza. Jakoś nie widzę jazdy po nocy na dużym mrozie - jeśli uszczelniacz zamarznie i osadzi się na jednej części to będzie rzucać autem jakbym miał felgi ponabijane śniegiem. "
P.S. Jak Twój gaz śmiga już normalnie?