R&Z goździków - moje negatywne doświadczenia z tym serwisem/mechanikiem

kołek

Nowy
Rejestracja
Cze 18, 2014
Postów
35
Auto
AR159 1.9 8V 2006r
Witam,

opiszę swoje doświadczenie z serwisem R&Z w Warszawie ul. Goździków. Ja osobiście bardzo odradzam każdemu znajomemu korzystanie z usług tego serwis. Wnioski do wyciągnięcia pozostawiam Wam.

1. Zostawiam w R&Z AR159, proszę o naprawę przepustnicy oraz informuję że auto lekko ściąga w prawy bok. Zaznaczam wyraźnie, że jeśli to jest coś drobnego to proszę o naprawę, jeśli kosztowne to nie jest to na tyle poważna usterka żebym chciał naprawiać.

2. Dzwoni R&Z i informuje, że przeprowadzili diagnostykę i nie ma żadnych uszkodzeń, więc wystarczy zrobić geometrię - koszt niecałe 180 zł. Taka kwota mieści się w moim budżecie, więc się zgadzam na ten koszt.

3. Po około godzinie dzwoni R&Z i informuje, że w trakcie geometrii wyszło, że jest dodatkowo pęknięta sprężyna - koszt sprężyny i wymiany 700 zł. Czemu nie wyszło to przy rzekomej diagnostyce nie wiem. Koszty zwiększyły się już kilkukrotnie, z ciężkim sercem ale się zgadzam na wymianę sprężyn.

4. Po około godzinie znowu dzwoni R&Z i informuje że w trakcie geometrii pękła jakaś tam śruba i dodatkowe 700 zł. Ja początkowo odmawiam, bo to grubo ponad budżet. Wściekłem się że w pierwszych rozmowach nie ostrzegali o dodatkowych kosztach. R&Z informuje mnie że jeśli się nie zgadzam na koszty to auto do odebrania na lawecie więc ostatecznie się zgadzam na naprawę.

5. Odbieram auto, w sumie wychodzi 1500 zł (bez przepustynicy) i nadal je ściąga na bok. Zostawiam 5 razy do reklamacji ale usterka jest nadal. Za każdym razem nagrywam filmik z trasy z lewego pasa (z którego teoretycznie powinno śćiągać w lewo) jak pokazane jest że ściaga wyraźnie na prawo. Przy ostatniej reklamacji R&Z informuje mnie że ta usterka może być związana z pęknięta uszczelką w układzie kierowniczym.

6. R&Z proponuje że może grzebać nadal ale to będzie kosztowało, lub może mi zwrócić 180 zł, a tak naprawdę w sumie wg ich geometrii to jest wszystko ok, a to że mam filmiki dokumentujące ściąganie to nie ma nic do rzeczy i nie jest żadnym dowodem na nic. Dodatkowo na moje pytanie czemu nie zostałem uprzedzony na początku o możliwych kosztach zostaje poinformowany że w 99 przypadkach kończy się na tej bazowej kwocie i gdyby każdego klienta ostrzegali że mogą być większe koszty to nikt by nie decydował się na naprawę. Odmawiam tych 180 zł bo to dla mnie to jakby mi plunąć w twarz. Wydałem 1500 zł mimo że aktualnie jestem w średniej sytuacji finansowej i nie chciałem wchodzić w koszta, usterka jest taka sama jak była.

koszty na paragonie:
sprężyna zwieszenia tył 2 szt 300 PLN
tuleja zwrotnicy/piasty 120
sruba ustawienie geometrii 38
nakrętka 11
diagnostyka wspomniana 120
ustawienie geometrii 180
wymiana tulei zwrotnicy lewy tył 300
wymiana sprężyny zawieszenia oś tylna 440

Co Wy sądzicie o takim podejściu do klienta?
 
Ostatnia edycja:
IMO przemiał i robota na ilość - nie zauważyli uwalonej sprężyny bo nie mieli na to czasu, lecieli po łebkach i wyszło to zupełnie przypadkiem jak zaczęli się bardziej przyglądać podczas geometrii. O ile za sprężyny bym się nie czepiał - zgodziłeś się a i cena wg mnie w normie, o tyle urwana śrubka za 700zł to bym powiedział że to ich problem że to urwali a nie mój i niech pokrywają sami ten koszt, tym bardziej że 700zł to bardzo dużo, nie wiem co oni urwali warte tyle kasy.
 
Sprężyny tył 300zł,a wymiana 440zł?
Masakra.
 
Nie znam budowy zawieszenia 159 ale jeśli jest to kolumna jak McPherson a do tego jest to Warszawa to jak najbardziej w normie. Chyba że to tak jak u mnie w 155 - podnosisz auto, odkręcasz jedną śrubę trzymającą amortyzator i możesz już wyszarpać sprężynę, 30 minut roboty na stronę spokojnie wystarczy.

W wawie wymiana przewodów hamulcowych sztywnych w Astrze 3D to 780zł, u mnie na wiosce poszło za 400, prawie 1/2 ceny... Warszawa to trochę inny świat i nie warto tam naprawiać aut, czasem lepiej zaprowadzić gdzieś dalej :)
 
IMO przemiał i robota na ilość - nie zauważyli uwalonej sprężyny bo nie mieli na to czasu, lecieli po łebkach i wyszło to zupełnie przypadkiem jak zaczęli się bardziej przyglądać podczas geometrii. O ile za sprężyny bym się nie czepiał - zgodziłeś się a i cena wg mnie w normie, o tyle urwana śrubka za 700zł to bym powiedział że to ich problem że to urwali a nie mój i niech pokrywają sami ten koszt, tym bardziej że 700zł to bardzo dużo, nie wiem co oni urwali warte tyle kasy.

Tylko wiesz, cała sprawa rozbija się o to że usterka występuje nadal. To co zostało naprawione nie wpłynęło na ściąganie w bok. Na dodatek na mój negatywny komentarz na ich fanpageu odpisali mi, że wg ich najlepszej wiedzy usterka nie występuje. A to jest już mega przegięcie - rozmawialiśmy 20 minut wraz z ich 3 osobowym składem o tej sytuacji, sami gdybali co by można było zrobić żeby naprawić i zaproponowali 180 zł zwrotu, a teraz piszą że usterka nie występuje.
 
Co do usterki to różnie bywa, dobrze znasz auto? Usterka była od zakupu czy pojawiła się później? Jeśli sprężyna faktycznie była pęknięta to tą część roszczenia bym całkowicie odpuścił bo i tak byś to musiał zrobić.
Gadka że wg nich nie ma już usterki to typowe gadanie żeby się nie przyznać do winy czy niewiedzy, moim zdaniem powinni wyjaśnić Ci sytuację ze śrubą i tym kosztem, jeśli nie będą potrafili logicznie tego wytłumaczyć to bym jeszcze podpytał jednego czy dwóch mechaników jeśli znasz jakiegoś który wyrazi swoją opinię na ten temat i domagał się zwrotu kosztów a przynajmniej darmowej robocizny, sorry ale 700zł za coś co się urwało dla mnie jest nieakceptowalne i o to bym walczył.
Możesz też postraszyć ich rzecznikiem praw itp. jeśli kilkukrotnie reklamowałeś usługę.

Poczekaj niech się wypowie ktoś kto przeszedł podobną sytuację na własnej skórze, na razie tylko gdybamy.
 
R&Z goździków - moje negatywne doświadczenia z tym serwisem/mechanikiem

U mnie za wymianę tylnych sprężyn max 150 bierze.
 
Jeżeli urwała się śruba regulacji geometrii w używanej Alfie 159 (co czasami się zdarza), to jej wymiana to pół dnia roboty. Żaden mechanik za darmo tego nie zrobi, tym bardziej że wyeksploatowanie czy zapieczenie tego elementu to nie jego wina.
Niestety mając 10 letnie czy nawet starsze auto, trzeba się z takimi historiami liczyć.
Jeśli chodzi o sam serwis, to dla mnie jest absolutny wzór podejścia do klienta i jakości. Korzystam z usług tych mechaników 7 rok i zawsze praca była na najwyższym poziomie. Być może w tym przypadku powinni byli po prostu puścić autora wątku z pękniętą sprężyną na drogę albo coś podrutować i nie było by tematu. A że chcieli naprawić auto jak trzeba to wyszło jak wyszło. Każdemu nie dogodzisz.
 
Fakty są takie:
Albo powinni uprzedzić przed przystąpieniem do naprawy, że mogą pojawić się koszty dodatkowe, albo powinni sami naprawić urwaną śrubę. Ja tej śruby nie urwałem, skoro w trakcie ich prac została urwana to ich wina.
 
Zerwana śruba przy odkręcaniu to wina śruby. Tego rodzaju usterki nie da się wcześniej przewidzieć.
 
Korzystam z serwisu od 1999, kiedy większość ze składu pracowała jeszcze pod szyldem Twardowskiego "kilkaset" metrów dalej. Było to jedno z niewielu miejsc posiadających jedne z największych miejsc knowhow dla AR. Troszkę stanę w ich obronie szczególnie w przypadku tego stwierdzenia:

Fakty są takie:
Albo powinni uprzedzić przed przystąpieniem do naprawy, że mogą pojawić się koszty dodatkowe, albo powinni sami naprawić urwaną śrubę. Ja tej śruby nie urwałem, skoro w trakcie ich prac została urwana to ich wina.

Musisz być, albo młodym kierowcą, albo osobą, która do tej pory jeździła tylko nowymi autami. Gdyż przy starszym aucie ( a 13 letnia 159 już taka jest), ZAWSZE pojawi CI sie cos dodatkowego. Zerwania zapieczonej śruby nie przewidzisz i nie jest to wina mechanika tylko wyeksploatowania auta. Mechanik nie ma kryształowej kuli żeby powiedzieć Ci, że dana śruba jest zapieczona i jej struktura przekorodowała i moze pęknąć przy odkręcaniu.
Uczulę Cie na przyszłość, ze gdziekolwiek oddasz auto to takie kwiatki CI się mogą pojawić.
I jeszcze to że wstępna weryfikacja to wstępna weryfikacja i dopiero rozebranie auta daje pełny obraz sytuacji ( listy części uszkodzonych i wymaganych nakładów prac).


Co do kwot niestety mimo, że młody Twardowski utracił czy zrezygnował (zdania są podzielone i zależą od źródła ) z licencji Autoryzowanego serwisu ceny roboczogodziny pozostały bez zmian, czyli złodziejscie chyba 250 ziko. co na serwis niezależny to kupa forsy /ale niby szanują wiedze ;) i sie cenią /.




Ale żeby nie było że jestem stronniczy.
niestety są też czasem takimi troszkę wymieniaczami... Jeśli czegoś nie ma w ASD z częsci to sie "nie da" albo "nie wiemy co kupimy więc odradzamy".


EDIT:
Choc w moim przypadku mam ostatnio bardzo mieszane uczucia:
cały zeszły rok walczyłem z szarpaniem silnika przy jeździe ze stałymi obrotami w zakresie 1500/3500 obrotów. Auto szarpało, a w najgorszym przypadku gasło.

Po zczytaniu błędów z kompa diagnoza : EGR
wymieniali mi go 3x zapłaciłem tylko za 1 raz reszta na gwarancji bo kończyło się na wyjeździe od nich i powrocie następnego dnia na lawecie z nieodpalajacym autem.
ale z deczka nie mozliwe zeby 3 egry nowe z ASO były padnięte wiec to musi być coś innego...
*2 lata wcześniej jeszcze u Twardego robiłem po podobnych objawach :
-regeneracja wtrysków
-EGR
-czyszczenie głowicy
-jakieś tam rurki dolotowe do turbo i inne dodatki do turbo.

*następnie wymieniona pompa niskiego ciśnienia paliwa w baku /nic dalej szarpanie/
*na moją wyraźna prośbę wymieniony czujnik ciśnienia paliwa na listwie wtryskowej i powrót do seryjnej mapy.

Jak na razie niby ok bo zrobiłem od wrzesnia moze z 1500km, ale przestałem im ufać co do napraw...

(najbardziej boje się że finalnie będzie to pompa CR bo tylko mi to zostało do wymiany w ukladzie paliwowym..)

kolejne kroki skieruje do Pabla, na pewno będzie tańszy w robocie.
 
Ostatnia edycja:
Ale zdajesz sobie sprawę że usterka nadal występuje? I nadal ich bronisz?
Poza tym przed przystąpieniem do naprawy jasno powiedziałem że nie chce wydawać większej gotówki, więc jeśli nawet ja jestem za mało doświadczony, a oni mają wiedzę i to takie oczywiste to powinni powiedzieć "lepiej się za to nie zabierać bo mogą być większe koszty".
 
NACIĄGACZE. Telefonicznie podana kwota za kompletną usługę wymiany oleju silnikowego -120 zł (olej i filtr moje). Super cena i ustalam termin. Po wymianie oleju Pan przychodzi z rachunkiem na kwotę 290 zł. Jawne wprowadzanie klienta w błąd ! O jakości wykonania się nie wypowiem bo to prosta czynność. Podsumowując za zwykłą wymianę oleju w "pseudo" serwisie alfy (trzeba marznąć na dworze bo nie mają poczekalni) zapłaciłem kwotę przybliżoną to cennika ASO. Odradzam !
 
Odkopię temat bo niestety miałem nieprzyjemność zostawić tam Alfę.

- - - Updated - - -

Odkopię temat bo niestety miałem nieprzyjemność zostawić tam Alfę.

Panowie mieli usunąć kilka usterek.

1. Wymiana nagrzewnicy. Panowie wymienili. Przy wymianie zepsuli ICS i wymienili go na mój koszt.
2. W aucie po kilkunastu kilometrach pojawiał się pisk. Panowie mieli ustalić co jest przyczyną i usunąć awarię. Stwierdzili, że to klocki i tarcze z przodu i wymienili je na nowe. Koszt 800zl. Po wydaniu auta i przejechaniu 10km znowu pisk. Więc tym razem stwierdzili że to z tyłu piszczy ??????
3. Panowie mieli też zakupić i wymienić kilka drobniejszych części na łączną kwotę ponad 1100zl.
Na moją prośbę nie przedstawili rachunków za te części ani też wymienionych, zużytych podzespołów.
4. Nie wystawili żadnego rachunku ani faktury za naprawę.
5. Do zakupionych części doliczyli od 30% do prawie 100% marży o czym mnie nie poinformowali.
6. Auto wydali 12 dniach po umówionej dacie.
7. Ceny robocizny bardzo wysokie co przy takim podejściu jest kompletnie nieuzasadnione.

Zdecydowanie nie polecam.
 
No to cyk info do US to na drugi raz się nauczą.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Na moją prośbę nie przedstawili rachunków za te części ani też wymienionych, zużytych podzespołów.
4. Nie wystawili żadnego rachunku ani faktury za naprawę.

żałosne XD
 
Amortyzatory
Powrót
Góra